Skocz do zawartości

see

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    3
  • komentarzy
    0
  • wyświetleń
    8421

O blogu

mój blog

Wpisy w tym blogu

 

Aż w końcu wstałem

Aż w końcu wstałem i idę pewniej niż kiedykolwiek. To co przed chwilą wydawało się być jeszcze dla mnie zgubą, w tej chwili już wiem, że pozwoliło powstać dużo silniejszym i oddanym. Oddanym drugiemu człowiekowi, pacjentom i Bogu. Wszelkie moje utrapienia i zmartwienia dotyczące tego co ziemskie stały się po prostu nieistotne. Szczęście jakie mnie ogarnia jest nieporównywalne do czegokolwiek co było wcześniej, nigdy. Zawód lekarza, który jeszcze przed chwilą sprawiał, że miałem obawy okazuje się tak wspaniałą sposobnością do otwarcia serca, że chcę to wykrzyczeć. Weź swoje myśli, swój rozum, plany i ulokuj je piętro niżej na poziomie serca. Niech z niego wszystko płynie.

see

see

 

Powoli podnoszę głowę

Leżę na łopatkach ale mam siłę podnieść głowę i rozejrzeć się dookoła. Wszystko wydaje się żyć swoim stalym, dotychczasowym rytmem, tylko ja nie mogę jeszcze za nim nadążyć. Kładę się z powrotem. Leżę tak jeszcze przez dzień, dwa, tydzień, miesiąc. Dzień po dniu podnoszę się coraz wyżej i kiedy już prawię stoję znów zostaję sprowadzony do parteru. Tym razem głowa wydaje się być cięższa. Z trudem otwieram oczy. Mija dzień, dwa, tydzień, miesiąc. Uniosłem głowę i rozglądam się. Wszyscy tak szybko pędzą, tyle na mnie czeka. Nie dam rady, jeszcze nie dziś. A było to kilka tygodni temu.

see

see

 

Upadłem

Upadłem. Upadłem tak nisko, że niżej już nic nie ma. Każda myśl, każdy zamiar, każdy ruch boli. Wszystko, cokolwiek co mam teraz udźwignąć, chociaż na prawdę lekkie, dla mnie jest jak zatopiona w stali kotwica. Żadne miejsce, nikt znajomy, nikt najbliższy nie koi. I to wszystko w momencie kiedy tak wiele mam zrobić, tak wiele rozpocząć i wiele z siebie dać. Boli więc tym bardziej, bo myślę, że nie dam rady. Co więcej ... nie umiem sobie nawet siebie wyobrazić, że daję radę. Jestem lekarzem. Skończyłem szkołę, dostałem się na studia i je skończyłem. W końcu staż i w końcu dostałem jak obuchem w łeb, bez najmniejszego ostrzeżenia. Stop, leżę na łopatkach. A było to kilka miesięcy temu.

see

see

Zaloguj się, aby obserwować  
×