Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    7
  • komentarzy
    28
  • wyświetleń
    151002

Intensywny nadzór...

ŁukaszFrąckowski

1402 wyświetleń

Krótko.

2 dzień bez odcinka. Cały czas na intensywnym nadzorze kardiologicznym i eRce. Albo są nudy. Albo nie ma się czasu na łyk wody. Adrenalinka jest.

Dziś przeparkowywanie pacjentów między INK a odcinkiem. Wchodzę do sali. Babcia ledwo dycha, fioletowiutka jest jak śliweczka, mimo tlenu na 5. Dr? Tak jazda na INKa. Szczęście ,że było wolne wyrko. Nitro pod język, gazo (babcia ma wkłucie dotętnicze) i modlitwa. Uff zwolniła i przestała dyszeć. Zdejmuję rękawiczki, 2 słowo z Drem i już kolejna robota. I tak przez 2h. Później? 2h nudów, ewentualnie krótka instrukcja punkcji otrzewnej, potem opłucnej. I znowu gapienie się w monitory...

Ciekawe. Najwyraźniej nieszczęścia się przyciągają...



2 komentarze


Recommended Comments

Jestem ciekaw jak opisałbyś tą sytuację będąc np. będąc po 5 roku. Zaskakuję się czasem tym, jak lekko niektórym "młodszym" przychodzi tak żargonowe i luźne opisywanie sytuacji ;) Wczucie, duża odwaga i pewność siebie czy może jednak troche pychy? :P

Takie moje rozważanie, nie odbieraj jako ofens. Powodzenia w kolejnych dniach!

Pozdrawiam!

  • Like 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Raczej pewność siebie. Pych? Ja przecież nic takiego nie robię i raczej dumny z siebie nie jestem, no i przez 3 tygodnie słuchania pielęgniarek trochę elementów z ich języka przeniknęło do tego wpisu ;)

A luźny opis sytuacji? Czytam sobie historie choroby i od trybu biernego wrzodów już dostaję ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
×