Skocz do zawartości

Cała aktywność

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Praca lekarza i personelu medycznego jest bardzo odpowiedzialna, ciężka i wymaga nieustannej kosztownej autodydaktyki. Niestety, prestiż, obowiązki i pieniądze nie zawsze idą w parze, wynagrodzenie w polskiej medycynie często nie należy do najwyższych, dlatego postanowiliśmy pomóc lekarzom w znalezieniu pracy w Niemczech, zaproponowaniu im alternatywnych form i miejsc pracy, niezależnie od wieku i stopnia zaawansowania specjalizacji lekarskiej. Staramy się, by lekarzy i personel medyczny dotykało absolutne minimum formalności, a docelowa praca spełniała ich oczekiwania i nie tylko te finansowe. Do współpracy zapraszamy lekarzy wszystkich specjalizacji oraz szeroką grupę personelu medycznego: pielęgniarki, położne, ratowników i opiekunów. Nim zwiążesz się zawodowo z Polską "służbą" zdrowia i podpiszesz lojalnościowy bon rozważ swoją przyszłość... Profesjonalna koleżeńska bezpłatna oferta dla Lekarzy z Polski. Zero biurokracji, maksymalne zaoszczędzenie w czasie, wygodnie, bo online. Wiek, specjalizacja są bez znaczenia! Zertifikat B-2 to koniczność! Podejmij decyzję, zaufaj nam, sprawdź nas! Inni już to zrobili, nie zwlekaj! https://konsultant24.pl/ Praca w Niemczech dla Lekarzy, bundesweit, ab SOFORT! Profesjonalna koleżeńska bezpłatna oferta dla Lekarzy z Polski. Die gesamte Bürokratie, der Approbationsantrag werden komplett von uns übernommen! Wiek, stopień zaawansowania i rodzaj specjalizacji, bez znaczenia! Zertifikat B-2 muss sein! PODEJMIJ DECYZJĘ! KONTAKT - mówimy po polsku. POLSKA - Katarzyna GRUCA, All Medical.pl - 44 68 22 333 NIEMCY - Facharzt für Urologie Richard@Tomalka.com www.ArztFestanstellung.de Handy: + 49 (0) 171 28 65 123 ANMELDUNG über die www.HonorarArzt.de Lekarzy Ratownkow w Niemczech zapraszamy na www.HonorarNOTARZT.de
  3. Ostatni tydzień
  4. Nie tylko w światku medycznym, ale powszechnie w społeczeństwie za sprawą licznych doniesień medialnych trwa dyskusja na tematy onkologiczne. Raz, że sprawa dotyka praktycznie każdą rodzinę w Polsce, dwa - tematy okołonowotworowe są intrygujące i wzbudzają lęk jednocześnie, co sprawia, że stają się częstym tematem rozmów, a roli onko-celebrytów tłumaczyć raczej nie trzeba. Jak wyleczyć raka? Co ma większe znaczenie z perspektywy zwalczania nowotworów - profilaktyka czy leczenie? Czy prawdą jest, że chemioterapia odchodzi do lamusa? Kiedy i u kogo można stosować leki "celowane", immunologiczne czy hormonalne? Na te i inne pytania odpowiedzi w cyklu artykułów "A.B.C. onkologii"... Fascynuje sama idea raka, jako choroby tajemniczej i trudnej, a czasem niemożliwej do zwalczenia, ale i wokół leczenia narasta wiele kontrowersji. Słyszy się, że najnowsze leki z onkologicznego portfolio są już dostępne w Polsce w ramach programów terapeutycznych, co rodzi nowe nadzieje. Rodzi to wśród pacjentów i rodzin pytania o ich zastosowanie w leczeniu w danym przypadku oraz możliwość wyleczenia w przypadku, który kiedyś byłby "beznadziejny". Cierpliwie tłumaczymy naszym pacjentom zawiłości strategii onkologicznych. A temat jest jeszcze bardziej złożony. Onkologia jest dziedziną tak dynamiczną, że za najnowszą wiedzą ledwie nadążają sami onkolodzy. Cóż mają powiedzieć pacjenci? A co, gdy nieznane wcześniej skutki uboczne nowych metod terapii trafiają wraz z pacjentami do powiatowych szpitali i przychodni POZ - tam włosy dęba staja na głowie niejednemu doświadczonemu lekarzowi. Współczesna onkologia A.D. 2018 to właściwie dziedzina zupełnie inna niż onkologia w roku 1988, 1998 czy 2008, ale wiadomo wiadomo już dziś, że "najnowsza" onkologiczna wiedza i praktyka już dziś jest dalece nieaktualna na przykład z perspektywy roku 2048. Wynika to z szybkiego postępu nauk przyrodniczych, technicznych i informatycznych, obniżana kosztów technologii medycznych oraz z tego, że państwa narodowe i instytucje międzynarodowe przeznaczają na badania w onkologii coraz więcej środków. Coraz lepiej rozumiemy proces powstawania nowotworu i jego rozwoju, ale jednocześnie - nie obawiam się tego powiedzieć - więcej nie wiemy niż wiemy. Skoro tak wiele jest pytań - czas na odpowiedzi. Czy innowacyjne terapie onkologiczne wyparły już chemioterapię? Po pierwsze: chemioterapia, czyli leki cytostatyczne (niewybiórczo blokujące podziały komórkowe) wcale nie wybiera się na śmietnik historii. Świadczy o tym choćby fakt, że tworzy się współcześnie i bada w praktyce innowacyjne... cytostatyki. Przykładem jest nab-paclitaxel (Abraxane), lek zarejestrowany do leczenia raka przez FDA po raz pierwszy w 2013 roku! Lek jest dziełem firmy prowadzonej przez amerykańskietgo chirurga, miliardera i wizjonera chińskiego pochodzenia, urodzonego w RPA: Patricka Soon-Shiong. Nab-paclitaxel, który jest połączeniem jednego z najstarszych cytostatyków - paklitakselu (alkaloidu pierwotnie pozyskiwanego z kory cisu krótkolistnego) z mikrocząsteczką albuminy miał być przełomem m.in. w leczeniu raka trzustki. Przełomu nie było, ale postęp owszem i dzięki temu zwiększył się arsenał leków w przerzutowym raku piersi, płuca czy trzustki. Cytostatyki w terapii nowotworów złośliwych będą w użyciu prawdopodobnie już zawsze. Zmieniać będzie się jedynie ich rola, tak jak ma to miejsce współcześnie - pojawiają się nowe wskazania, a niektóre się dezaktualizują. Tylko kilka, kilkanaście leków z kręgu chemioterapii stosowanych niegdyś powszechnie wycofano z użycia i to głównie z powodu ich toksyczności, nie zaś nieskuteczności. WIĘKSZOŚCI cytostatyków używa się nadal, a niektóre nawet odkrywane są "na nowo". Na przykład zsyntezowana w 1963 w NRD przez Ożegowskiego i Krebsa bendamustyna, lek szeroko stosowany w hematologii w leczeniu chłoniaków, białaczek i szpiczaka przeżywa obecnie swoisty renesans. Doczekała się w 2008 r. rejestracji w USA, a obecnie bada się jej rolę m.in. w terapii mięsaków. Warto wiedzieć, że jeden z pierwszych w historii chemioterapeutyków - metotreksat jest po dziś dzień z powodzeniem stosowany w leczeniu wielu nowotworów litych i hematologicznych. Dzięki powracającej do łask idei "chemioterapii metronomicznej" czyli podawanej najchętniej doustnie, w mikrodawkach, ale za to częściej (nawet codziennie), "stary" lek metotreksat daje szansę na bezpieczne i skuteczne leczenie zaawansowanego raka piersi u starszych, obciążonych internistycznie pacjentek. Wciąż istnieją takie typy nowotworów złośliwych, które leczy się niemal wyłącznie chemioterapią (niektóre białaczki, chłoniaki, przerzutowe nowotwory germinalne, zaawansowany rak Belliniego), choć prawdopodobnie ten stan rzeczy będzie ulegał zmianie. Z drugiej strony są nowotwory, w których cytostatyków właściwie się już nie stosuje. Wśród nich na wyobraźnię onkologów najbardziej działają czerniaki oraz rak nerki. Te silnie immunogenne (wpływające na układ odporności) choroby stały się sztandarowym przykładem przełomowych metod leczenia systemowego. Przerzutowego, nieoperacyjnego czerniaka w ciągu kilkunastu lat z nowotworu rokującego fatalnie (mediana przeżycia* ok 6 miesięcy) udało się dzięki serii odkryć i badań naukowych zmienić w niektórych grupach pacjentów w chorobę niemal przewlekłą (mediana przeżyć w badaniach klinicznych >37 miesięcy i dalej rośnie). Za sprawą coraz powszechniej stosowanej immunoterapii nowotworów w wybranych przypadkach dochodzi nawet do całkowitych wyleczeń. Diametralnie zmieniło się też oblicze raka nerkowokomórkowego z przerzutami, który był i jest oporny na chemioterapię. Jeśli tylko pacjent znajduje się przynajmniej w pośredniej grupie rokowniczej jest kwalifikowany do terapii inhibitorami kinaz tyrozynowych, co daje szansę na wieloletnie przeżycie. To wszystko bez użycia chemioterapii. Krótko wyjaśnię powyższy metaforyczny, wojenny slajd z jednej z prezentacji nt. farmakoterapii zaawansowanego czerniaka. W sposób uproszczony pokazuje niespecyficzną i uderzającej zarówno w zdrowe, jak i chore komórki chemioterapię jako działo (moździerz RAK konkretnie), trafiającą w konkretnie miejsce szlaku komórkowego w nowotworze terapię celowaną przeciw kinazom BRAF/MEK jako snajpera, a tzw. inhibitory punktów kontrolnych mobilizujące własne siły układu immunologicznego do walki z nowotworem jako pobór do wojska. Warto pamiętać, że gdzie wojna, tam i ofiary, ale poważne działania niepożądanie wszystkich powyższych metod to konieczna cena, jaką organizm płaci za zwycięstwo w bitwie/wojnie z nowotworem. Innowacyjne terapie onkologiczne niejedno mają imię. W tym pojęciowym "worku" mieszczą się: nowe techniki chirurgiczne (leczenie oszczędzające, procedura węzła wartowniczego, laparoskopia, chirurgia robotowa, terapie miejscowe zmian w wątrobie) oszczędzające narząd zabiegi endoskopowe w wysokiej precyzji (głównie przewodu pokarmowego i układu moczowo-płciowego) zabiegi z zakresu radiologii zabiegowej (embolizacja guza, podawanie leków dotętniczo, do guza) nowoczesne technologie i strategie leczenia promieniowaniem jonizującym (radioterapia stereotaktyczna, terapia protonami, IMRT, VMAT, radiochirurgia, np. nóż gamma, alfa-rad) leki ukierunkowane molekularnie (inhibitory kinaz tyrozynowych, inhibitory cyklin, przeciwciała monoklonalne skierowane przeciwko określonym receptorom i miejscom w komórkach, fuzja p/ciała z cytostatykiem) immunoterapia nowotworów (inhibitory punktów kontrolnych, szczepionki p/nowotworowe). Trudno wskazać pojęcie, które najlepiej oddaje idealną terapię u chorego na nowotwór. Może być to terapia skojarzona (wykorzystująca łącznie różne metody i techniki onkologiczne), ale nie jest ona zawsze niezbędna, może lepszym określeniem jest podejście multidyscyplinarne, w którym analizę danego przypadku na wczesnym etapie leczenia przeprowadza konsyliarnie zespół złożony ze specjalistów różnych dziedzin, jest wreszcie coś takiego jak onkologia spersonalizowana, a zatem leczenie ma być "skrojone" na potrzeby konkretnego pacjenta i uwzględniać profil molekularny jego choroby. Jak to wszystko wygląda w Polsce? Największe wyzwanie stanowi tak naprawdę koordynacja terapii onkologicznej. Mamy znakomite kliniki chirurgiczne i wyposażone bloki operacyjne, najnowsze maszyny do radioterapii, świetne laboratoria genetyczne, wiele innowacyjnych leków dostępnych od ręki. Cóż z tego, jeśli brakuje techników, lekarzy, fizyków, którzy wszystko to ogarniają, brakuje realnej geograficznej oceny popytu i podaży, tak że ośrodki bywają absurdalnie rozrzucone w różnych powiatach, brakuje w centrach onkologii ośrodków wyspecjalizowanych w danej wąskiej dziedzinie (tzw. unit), nie ma środków na diagnostykę genetyczną, a nade wszystko nie ma obiektywnych narzędzi oceny efektów leczenia - każdy ośrodek myśli, że jest najlepszy na świecie, a pacjent kładąc się na stół operacyjny nie wie, czy będzie operował go raczej wirtuoz, czy raczej rakarz. Pewną wartość stanowi to wprowadzenie pakietu DILO, ale nie wszędzie w Polsce skraca on czas od podejrzenia do rozpoznania, bo nawet najlepsze programy ani pakiety nie pomogą, jeśli brakuje elementarnej czujności onkologicznej. Mowa tu raczej o skróceniu czasu od rozpoznania do rozpoczęcia leczenia. Tu karta diagnostyki i leczenia onkologicznego ma swoje zasługi i jest grupa pacjentów którzy szczególnie zyskują dzięki wprowadzeniu obowiązkowego konsylium (które jest areną wymiany wiedzy, poglądów, czasem sporu między lekarzami różnych specjalności) oraz na szybkiej ścieżce do rozpoczęcia leczenia, gdy jego odroczenie z powodów czysto administracyjnych może być brzemienne w skutkach. Jak naprawdę wygląda dostępność nowoczesnych leków onkologicznych w Polsce? Zależy z kim się chcemy porównać - dużo gorzej niż w Niemczech, dużo lepiej niż na Ukrainie. Warto pamiętać, że niektóre leki onkologia wykorzystuje w leczeniu radykalnym (przed chirurgią lub po chirurgii), aby ułatwić operację albo znacząco zmniejszyć ryzyko nawrotu i w ich przypadku szczególnie jest się o co bić, bo pacjenci po takim leczeniu z założenia powinni żyć kilka dekad aż do śmierci z przyczyn naturalnych. Tutaj sztandarowym przykładem jest trastuzumab (Herceptyna) wykorzystywany w leczeniu okołooperacyjnym HER2-dodatniego raka piersi. Nadekspresja receptora HER2 na komórkach raka jest związana z gorszym rokowaniem dla pacjenta, a użycie p/ciała monoklonalnego diametralnie zmienia sytuację, bo rak jest bardzo wrażliwy na blokadę (lek "pasuje" do receptora jak klucz do dziurki), guz zmniejsza się przed operacją, a nawrotów/przerzutów po leczeniu oszczędzającym/mastektomii jest znacząco mniej. Brakuje wciąż w Polsce refundacji drugiego "blokera" HER-2 czyli pertuzumabu w terapii neoadiuwantowej. Być może zmieni to nadchodząca konkurencja na rynku - pojawiają się właśnie pierwsze oficjalne "podróbki" trastuzumabu. Nie mamy też w Polsce dostępu do wielu leków immunologicznych stosowanych coraz powszechniej w leczeniu uzupełniającym - np. po radykalnym leczeniu raka płuca, czerniaka w wysokim ryzyku nawrotu. Druga, ogromna grupa innowacyjnych leków to substancje używane w leczeniu paliatywnym - wtedy, gdy szansa na wyleczenie z choroby jest bardzo niska lub żadna. W puli hemato-onkologicznych programów terapeutycznych leki te stanowią absolutną większość. Różnią się między sobą nie tylko mechanizmem działania, drogą podania (dożylne, doustne, podskórne), stosowaniem samodzielnym lub łącznie z chemioterapią oraz ceną, ale i skutecznością, o czym poniżej. Dla przykładu, spośród blisko 60 nowych leków hemato-onkologicznych, które w latach 2011-2017 weszły do praktyki klinicznej w Niemczech, w Polsce w roku 2018 mamy do dyspozycji (choć i tak ze sporymi ograniczeniami) około 25. Polska procedura refundacyjna należy do jednej najdłuższych i najbardziej skrupulatnych w Europie. Na szczęście polski monopolistyczny płatnik (NFZ) stara się być "w miarę" na bieżąco z lekami, które przyniosły onkologii największy przełom. Jednak, pomimo, że w latach 2014-2018 liczba leków dostępnych w programach lekowych praktycznie się podwoiła, to wciąż liczne "nowinki" omijają szerokim łukiem polskiego pacjenta, jeśli akurat nie ma kilkuset tysięcy złotych na samodzielny zakup. W tym miejscu warto wspomnieć, że miesięczny koszt większości nowoczesnych terapii raczej nie schodzi poniżej 10 tys zł, a bardzo często przekracza 30 tysięcy. Tu prym wiodą i epicko rozbijają bank światowej onkologii leki z grupy inhibitorów punktów kontrolnych: dynamicznie rośnie liczba wskazań do stosowania immunoterapii i liczba samych substancji. Mamy już w Polsce ipilimumab (anty-CTLA-4), nivolumab i pembrolizuab (anty-PD-1), lada chwila pojawią się kolejne: durwalumab, atezolizumab czy awelumab. Ich wyjątkowy mechanizm działania polegający na odblokowaniu zahamowanego przez obecność nowotworu układu odporności przyniósł tak wielki przełom, że badania kliniczne z tego typu lekami trwają praktycznie we wszystkich możliwych nowotworach. W leczeniu paliatywnym ostatecznie chodzi o to, by przedłużyć życie pacjenta z nieuleczalną chorobą. Zazwyczaj taki innowacyjny lek w badaniu klinicznym przedłuża medianę czasu przeżycia o kilka miesięcy w porównaniu ze standardowa terapią. Może wydawać się to niewiele, ale warto pamiętać, że posługujemy się statystyką. W praktyce jeden pacjent może z terapii nic nie uzyskać i umrzeć na początku leczenia, ale inny odnieść długotrwałą korzyść i żyć z chorobą kilka lat ciesząc się ze ślubu córki czy narodzin prawnuka. I o to chodzi w całej onkologii klinicznej. Czy na wprowadzeniu innowacyjnych terapii zyskuje każdy polski chory nowotworowy? Nie. Sądzę, że mniej niż połowa. Z jednej strony tylko niektórzy pacjenci w ogóle kwalifikują się do stosowania inhibitorów czy przeciwciał z uwagi na różne kryteria (stan sprawności, budowa histologiczna nowotworu, wyniki badań krwi, wcześniejsze zastosowanie tego lub innego nowoczesnego leku, a nade wszystko określony czynnik predykcyjny czyli przewidujący możliwość reakcji na leczenia lub jej brak). Z drugiej strony są pacjenci, którzy na leczenie w ogóle nie zareagują - choroba będzie i tak postępować. Różne leki wykazały w badaniach różny odsetek pacjentów, którzy uzyskują z terapii wyraźna korzyść - najbardziej spektakularnych i szybkich odpowiedzi (częściowych lub całkowitych) onkolodzy oczekują przy terapii takimi lekami jak doustne inhibitory kinaz BRAF i MEK w terapii czerniaka z mutacją BRAF (dabrafenib+trametynib lub wemurafenib+kobimetynib), terapia skojarzona immunochemioterapią trastuzumab+pertuzumab+docetaksel w przerzutowym HER2-dodatnim raku piersi czy monoterapii anty-ALK (kryzotynib) u wąskiej grupy pacjentów z rakiem płuca z mutacją ALK. Ale w leczeniu paliatywnym chodzi głównie o to, by u pacjenta choroba stanęła w miejscu i nie postępowała przy akceptowalnej jakości życia. I taka strategia przyświeca leczeniu wieloma innymi lekami. Warto tu wspomnieć "lek Kory" czyli olaparyb, który opóźnia wystąpienie progresji raka jajnika po zakończeniu etapu chemioterapii. Wielu uważa, że powstanie programu terapeutycznego Polki zawdzięczają własnie walecznej piosenkarce. Podsumowując Innowacyjne terapie onkologiczne nie wyparły i nie wyprą chemioterapii, ale znakomicie z nią współpracują. Są nowotwory, gdzie w leczeniu wykorzystuje się wyłącznie leki, które z cytostatykami nie mają nic wspólnego. Wszystkie są bardzo drogie i stosowane w ramach tzw. programów terapeutycznych NFZ. Coraz więcej leków wykorzystuje zasadę "klucz do zamka" - można je stosować tylko u grupy chorych, którzy mają też "zamek". Mateusz Malik, lekarz. *) mediana czasu przeżycia to moment na osi czasu, w którym nie żyje połowa obserwowanych pacjentów, którzy chorują/leczą się na daną chorobę
  5. Na pewno nie jeden z was czytał blogi na stronach typu Oterapia.pl, czy artykuły na portalach branżowych. Czasem zdarza się natrafić na treść słabej jakości. Zwracacie uwagę na to administratorom, czy po prostu przechodzicie na inne witryny?
  6. Earlier
  7. Tworek

    Odzież medyczna

    Ja też kupuję w Uniformshop. Jestem zadowolony z nich
  8. Tworek

    Zakup pierwszego stetoskopu

    Od paru lat mam Littmann Classic II S.E. i jestem zadowolony
  9. Tworek

    Praktyki wakacyjne w UK

    Ja szukam praktyki najlepiej w Londynie na przyszły rok. Jak to załatwić?
  10. Tworek

    Spzoz w mieście powiatowym , praktyki po 1 roku

    zgadzam się. Wszystko zależy nie od szpitala ale od ludzi z którymi będziesz pracować i od ich wiedzy i umiejętności.
  11. Raczej nie ma reguły. Każdy szpital na praktyki może być dobry. Napewno w klinicznych jest więcej sprzętów.
  12. Dziękuję za informację. Chętnie skorzystam.
  13. Tworek

    Kardiologia

    Ja wybrałbym kardiologię dziecięcą. Ciężko, ale satysfakcja o wiele większa.
  14. Tworek

    Medycyna vs. stomatologia

    Stomatologia jest o wiele łatwiejsza i bardziej opłacalna w dzisieszych czasach
  15. Tworek

    Przywitajmy się!

    Witam wszystkich. Miłego dnia
  16. Przyznam że praca na SOR nie jest najłatwiejsza ale daje duzo satysfakcji.
  17. Świetnej jakości odzież medyczną mają tutaj https://venauniformy.pl/ , bardzo dobrze się pierze nic się z nią nie dzieje , jak dla mnie sprawdza się bardzo dobrze. Ceny mają korzystne i duży wybór .
  18. Hej! Dokładnie, w lato koniecznie przydadzą się okulary słoneczne! Na internecie możesz znaleźć ich wiele rodzai, modeli, marek. Wszystko zależy od gustu i zawartości portfela. Ja jak mam już wypatrzoną markę i model wchodzę na https://www.ceneo.pl/ aby zobaczyć czy mogę znaleźć coś taniej. Bo po co przepłacać ;)?
  19. ŁukaszK

    Złota specjalizacja 2022

    Ostatnio w pracy rozmawiałem z lekarzem, któremu brakuje do emerytury całe dwa lata i powiedział mi, że jednym z najlepszych biznesów medycznych w Polsce jest praca na prowincji. Sam jest co prawda pulmonologiem, pracuje w dużym wojewódzkim szpitalu, ale od zawsze jego marzeniem było się wyspecjalizować z rodzinnej i wyjazd w Karkonosze, albo jakiś inny Beskid do dużej wsi i jedynie żona, która zaparła się i zakazała mu wyjazdu z wielkiego miasta go od tego odwiodła. Ludzie są leniwi i gotowi zapłacić lekarzowi za wizytę w domu, jeśli tylko będzie mu się chciało dojechać i leczyć dobrze rodzinę. Często jednak młodzi lekarze nie chcą wyjeżdżać na prowincję, bo się boją, że stracą kontakt z nowoczesnymi metodami leczenia. A kto wie, jak to robić, wie też, że nie ma się czego bać w tym temacie. Chirurgia onkologiczna jest ryzykowna. Trwają bowiem rozmowy na różnych sympozjach, czy w ogóle jest potrzebna, w końcu ogólni robią to równie dobrze. Nowotwory OUN usuwają neurochirurdzy, a w obrębie narządów rodnych ginekolodzy (albo ogólni w dużych klinikach, bądź co bądź dobry chirurg ogólny poradzi sobie w każdych warunkach i pracując na praktycznie każdym narządzie). Chirurdzy onkologiczni zajmują się z resztą w 90% leczeniem raka piersi i ich rekonstrukcjami po zabiegach. Czy to zatem jest na pewno takie perspektywiczne? A może będzie perspektywiczne za 10 lat, kiedy powstaną kolejne techniki? Wróżenie z fusów trochę w przypadku, kiedy nie mamy dokładnych, szerokich danych.
  20. Dedek

    Złota specjalizacja 2022

    Odświeżam! Ostatnio mam podobne myśli jak założyciel tematu. Idę zaraz na staż i kompletnie nie wiem w jaką speckę później uderzyć, raczej wiem czego na pewno nie chcę robić (pediatria, reumaty, giny, laryngi np), więc może pójść po prostu w speckę z dobrymi perspektywami finasowymi? Jestem z dość ubogiej familii, w której nie ma lekarza w promieniu 5 pokoleń więc nikt mi nie pomoże ani nie podpowie 😕 Jak myślicie co będzie dochodowe za 5-10lat? Chirurgia naczyniowa? Okulistyka? Kardiologia/diabetologia? Radio? A może jakaś na tę chwilę deficytowa jak chirurgia onkologiczna albo onkologia kliniczna ? Pozdro 🙂
  21. rufus

    Stres

    Najlepiej wyjść gdzieś ze znajomymi, rozerwać się i zapomnieć o wszystkich problemach. Może na koncert? Zerknij sobie na https://ticketclub.pl/kalendarz/ Tam na pewno znajdziesz coś, na co chętnie się wybierzesz. Dobra zabawa i ucieczka od codzienności gwarantowana.
  22. Czy leczenie zaburzeń erekcji w dzisiejszych czasach według Was nie sprowadza się jedynie do stosowania środków farmakologicznych? Ostatnio sporo wertowałem i okazuje się, że skuteczną alternatywą są aparaty próżniowe. "Badania R. Lewisa na grupie ponad 34 tysięcy mężczyzn, wskazują na skuteczności pompki na poziomie 65-83%. Podobne badanie przeprowadził R. Witherington na grupie 1518 respondentów, aż 92% osób uzyskało erekcję dzięki zastosowaniu pompki próżniowej. Wiele badań potwierdza wysoką skuteczność, jednak nie wszystkie są tak pochlebne. Jedną z prób wykazujących sceptycyzm na temat działania pompek jest eksperyment Dutta T.C., spośród mężczyzn używający aparatu próżniowego przez średnio 37 miesięcy jedynie 35% uzyskała zadowalające wyniki. Rozbieżność może być spowodowana selekcją pacjentów. Skuteczność leczenia zależy w dużym stopniu od etiologii zaburzeń wzwodu. Skuteczność na zadowalającym poziomie 75% wykazano również u chorych na cukrzyce (badanie Price D.E. i inni)." źródło: https://wiecejmeskosci.pl/pompki-prozniowe-w-leczeniu-zaburzen-erekcji 3 z 4 przytoczonych badań wskazuje na skuteczność 65% lub większą, jedynie jedno z nich na poziomie 35% co i tak według mnie jest dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę, to, że dzięki temu można uniknąć przyjmowania leków. Temat aparatów próżniowych był poruszany na jakiejś konferencji w Polsce i został odebrany bez większego odzewu.
  23. edzianowicka

    Medycyna vs. stomatologia

    Jakiego stomatologa polecacie w Poznaniu? Pilne
  24. Najlepiej zdawać zaraz po studiach, kiedy "wiedza" jest świeża. Sam zdawałem we wrześniu i udało się. Przygotowywałem się głównie dzięki bazie i testom ze strony: http://egzaminldek.pl/
  25. Jeśli ktoś szuka dobrych testów na egzamin to polecam stronę egzaminldek.pl - sam kiedy jeszcze przygotowywałem się do egzaminu ze strony korzystałem. Wiele pytań jest podobnych lub nawet takich samych.
  26. Osobiście uważam, że EDM to ogromne ułatwienie dla nas lekarzy. Jednak aby się z nim oswoić, trzeba uprzednio znaleźć dobry program do niej. Polecam Medfile.😄
  1. Load more activity
×