Skocz do zawartości

Zdjęcie

Anestezjologia i Intensywna Terapia

anestezjologia intensywna terapia specjalizacja

  • Please log in to reply
23 odpowiedzi na ten temat

#1
klps

klps

    Użytkownik

  • MD
  • 46 Postów:
  • Miasto uczelni:Katowice
  • Rok rozpoczęcia studiów:2007
  • Wydział:LEK

Zakochałem się w niej dopiero w czasie zajęć na 6 roku, czy ktoś może coś o samej specjalizacji? :)



#2
Matt

Matt

    Użytkownik

  • MD
  • 341 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:1993
  • Wydział:LEK

Może i może ;)

Zalezy co Cię konkretnie interesuje w tym temacie.



#3
klps

klps

    Użytkownik

  • MD
  • 46 Postów:
  • Miasto uczelni:Katowice
  • Rok rozpoczęcia studiów:2007
  • Wydział:LEK

W zasadzie sam nie wiem :P Z tego co się już zdążyłem poorientować, to w trakcie specjalizacji "robi się" 3 lata anestezji i 2 lata intensywnej. Z pracą (w Polsce) chyba nie ma problemu? Jakie są możliwości pracy "poza szpitalem"? No i dlaczego ostatni PES poszedł tak źle? :P



#4
Matt

Matt

    Użytkownik

  • MD
  • 341 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:1993
  • Wydział:LEK
Z tego co się już zdążyłem poorientować, to w trakcie specjalizacji "robi się" 3 lata anestezji i 2 lata intensywnej.

 

Tak - do tego sa jeszcze krótsze staże typu kardioanestezja czy anestezja położnicza.

 

 

Jakie są możliwości pracy "poza szpitalem"?

 

Można iść do karetki albo zająć się leczeniem bólu.

 

 

No i dlaczego ostatni PES poszedł tak źle? :P

 

PES zdawały osoby, które nie zdawały albo zdawały i nie zdały EDA.

 

Oficjalne wytłumaczenie jest takie, że AiIT to trudna specjalizacja więc egzamin też jest trudny, a ludzie się nie nauczyli tak jak trzeba i oblali z braku wiedzy.

 

Prawda jest taka, że nasz anestezjologiczny kwiat naukowy co jakiś czas łaczy się z Wyższym Kosmosem, który przekazuje im pytania na egzamin :P Widać przyszedł ten czas i pytania znowu były kosmiczne.

 

Poza tym w literaturze są rozbieżności odnośnie różnych rzeczy i nagle okazuje się, że pytanie ma 2 dobre odpowiedzi zamiast jednej.

 

Za moich czasów też było kosmicznie - z odpowiedzią na niektóre pytania dotyczące AKI i dializoterapii miał problem nawet mój znajomy nefrolog.



#5
berbelek

berbelek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK

Biedny po tym nie będziesz. Jak Cię interesuje to idź i się nie zastanawiaj.



#6
klps

klps

    Użytkownik

  • MD
  • 46 Postów:
  • Miasto uczelni:Katowice
  • Rok rozpoczęcia studiów:2007
  • Wydział:LEK
Oficjalne wytłumaczenie jest takie, że AiIT to trudna specjalizacja więc egzamin też jest trudny, a ludzie się nie nauczyli tak jak trzeba i oblali z braku wiedzy.

 

Prawda jest taka, że nasz anestezjologiczny kwiat naukowy co jakiś czas łaczy się z Wyższym Kosmosem, który przekazuje im pytania na egzamin :P Widać przyszedł ten czas i pytania znowu były kosmiczne.

 

Poza tym w literaturze są rozbieżności odnośnie różnych rzeczy i nagle okazuje się, że pytanie ma 2 dobre odpowiedzi zamiast jednej.

 

Za moich czasów też było kosmicznie - z odpowiedzią na niektóre pytania dotyczące AKI i dializoterapii miał problem nawet mój znajomy nefrolog.

No właśnie ciężko mi było uwierzyć w to, że 90% zdających, po 5 latach specjalizacji wykazało się brakiem wiedzy, więc ten nieoficjalny argument bardziej do mnie przemawia :P

 

Jak narazie idę w tym kierunku, zobaczymy co staż pokaże :) dzięki za odpowiedzi.



#7
rys

rys

    Użytkownik

  • Members
  • PipPipPip
  • 286 Postów:
  • Miasto uczelni:Wrocław
  • Rok rozpoczęcia studiów:2010
  • Wydział:LEK

A prawda to, że anestezjolodzy mają prawo do wcześniejszego przejścia na emeryturę?



#8
Kot

Kot

    Użytkownik

  • MD
  • 411 Postów:
  • Miasto uczelni:Warszawa
  • Rok rozpoczęcia studiów:2007
  • Wydział:LEK

Anestezjologia i intensywna terapia - trwa 6 lat z czego 4 lata poświęcasz na ćwiczenie znieczuleń a 2 na IT. Praca podstawowa to znieczulanie do planowych zabiegów "od 8 do 15". Oprócz tego dyżurujesz na bloku (operacje w trybie nagłym), jako szpitalny reanimator (lekarze z oddziałów wzywają cię jak im pacjent umiera, nie mogą założyć wkłucia albo potrzebne jest zabezpieczenie ciężkiego pacjenta w czasie transportu na CT).

Cztery główne dziedziny w anestezjologii to:

  • reanimacja i stany nagłe,
  • znieczulenia do procedur medycznych,
  • intensywna terapia,
  • leczenie bólu

Każda z nich to ogromne morze wiedzy i umiejętności praktycznych do opanowania.

 

W czasie specjalizacji musisz odbyć staże o różnym czasie trwania na blokach o różnym profilu (kardioanestezja, znieczulanie dzieci, znieczulanie ciężarnych itd.)

Dodatkowo możesz znieczulać zabiegi ambulatoryjne w "prywacie", znieczulać dla dentystów, dyżurować na OITach, dyżurować jako reanimator albo blokowy w innych szpitalach. Anestezjolodzy do 2020 roku (czy cos koło tego) mogą jeździć w karetkach S (dyżury 12h) lub dyżurować na SOR (także 12h dyżury). Nieliczni anestezjolodzy pracują w poradniach leczenia bólu gdzie zajmują się pacjentami z przewlekłymi zespołami bólowymi.

 

Specjalizacja bardzo ciężka, głównie dyżurowa. Stawki w granicach 40-150zł/h w zależności od ośrodka. Im więcej dyżurujesz tym więcej zarabiasz, nieprzespane noce to standard. Wymagana jest duża decyzyjność, odporność na stres (ten ostry - podczas zabezpieczania stanów nagłych oraz przewlekły - umieranie ciężko chorych ludzi tygodniami na OIT, niska przeżywalność okołoresuscytacyjna). Anestezjolog jest dla lekarzy innych specjalności "ostatnią deską ratunku" i jak nie radzą sobie z trudnym pacjentem w ciężkim stanie to wzywają właśnie jego.

 

Obecnie skończyło się anestezjologiczne eldorado. Rzucają coraz mniej rezydentur a obietnica wysokich stawek za dyżury przyciąga ludzi. Tymczasem zarobki maleją, normą jest zatrudnianie rezydentów w tzw równoważnym czasie pracy. W województwie mazowieckim w zeszłym roku na anestezjologię trzeba było mieć więcej punktów niż na dermatologię. W dużych miastach w niektórych szpitalach jest wręcz przesyt rezydentów, którzy "biją się" żeby wyrobić odpowiednią ilość znieczuleń. Być może sytuacje poprawi wydanie nowych standardów znieczuleń - do każdego będzie potrzebny anestezjolog ze specjalizacją.

Jest duże zapotrzebowanie na lekarzy tej specjalności w mniejszych szpitalach "na prowincji".



#9
m90

m90

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 67 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK

A czy orientuje się ktoś jak w Polsce wygląda działka pt: "medycyna bólu"? Bo z pewnością problem wszelkiej maści bólu przewlekłego się nasila, ale czy idzie za tym zapotrzebowanie na tego typu usługi?

 

Mam na myśli medycynę bólu w pełnym tego słowa znaczeniu, włączając w to procedury zabiegowe, a nie tylko paracetamol i ketonal na zmianę;)



#10
Kot

Kot

    Użytkownik

  • MD
  • 411 Postów:
  • Miasto uczelni:Warszawa
  • Rok rozpoczęcia studiów:2007
  • Wydział:LEK

Nie jest to oddzielna specjalizacja. Leczeniem bólu zajmują się niektórzy anestezjolodzy.



#11
m90

m90

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 67 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK
Nie jest to oddzielna specjalizacja. Leczeniem bólu zajmują się niektórzy anestezjolodzy.

 

To wiem. Są nawet studia podyplomowe w tym zakresie, zdaje się. Chodziło mi bardziej o to czy jest w PL zapotrzebowanie na tego typu usługi? Wiadomo, że nie jest to tak popularne jak chodzenie do dentysty ale czy prywatny gabinet leczenie bólu jest w stanie na siebie zarobić?



#12
Kot

Kot

    Użytkownik

  • MD
  • 411 Postów:
  • Miasto uczelni:Warszawa
  • Rok rozpoczęcia studiów:2007
  • Wydział:LEK

Jeśli ktoś będzie do niego przychodził to tak. Gabinet będzie popularny jeśli najpierw wyrobisz sobie markę w szpitalu i przyszpitalnej poradni. Wtedy część osób zniechęcona długimi terminami do poradni będzie szła do gabinetu. Najważniejszy jest marketing szeptany. Jeśli dasz ogłoszenie do gazety to ustawi ci się kolejka ćpunów i babć, które od 3 lat biorą clonazepam na "bezsenność". No i jest też kwestia różowych recept - nie wiem jak to prawnie wygląda w przypadku gabinetu. Część sposobów leczenia bólu o których wspomniałeś wymaga zaplecza szpitalnego (np neurolizy). W gabinecie jesteś w stanie tylko przepisywać leki.

 

 

Tylko musisz oddzielić temat bólu przewlekłego którym zajmują się anestezjolodzy i bólu towarzyszącemu chorobom nowotworowym którym zajmują się lekarze "paliatywni" różnych specjalności.



#13
Matt

Matt

    Użytkownik

  • MD
  • 341 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:1993
  • Wydział:LEK
Wiadomo, że nie jest to tak popularne jak chodzenie do dentysty ale czy prywatny gabinet leczenie bólu jest w stanie na siebie zarobić?

 

Jak najbardziej tak.

Studia z medycyny bólu są bardzo przydatne, zwłaszcza dla osób, które w czasie specjalizacji nie miały za dużego kontaktu z zagadnieniem.

 

 

No i jest też kwestia różowych recept - nie wiem jak to prawnie wygląda w przypadku gabinetu.

 

Obecnie różowych recept już nie ma więc problemu też nie ma;)

 

Osoba mająca podpisaną umowę z NFZ będzie pobierać numery z portalu on-line i drukować je we własnym zakresie. Ci, którzy umowy nie mają będą w tym celu odwiedzać WIF.

 

 

W gabinecie jesteś w stanie tylko przepisywać leki.

 

Nie tylko - np. TENS i blokady też się da.



#14
m90

m90

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 67 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK

Dzięki za rozwianie pewnych wątpliwości :)



#15
Kot

Kot

    Użytkownik

  • MD
  • 411 Postów:
  • Miasto uczelni:Warszawa
  • Rok rozpoczęcia studiów:2007
  • Wydział:LEK
Obecnie różowych recept już nie ma więc problemu też nie ma;)

 

Osoba mająca podpisaną umowę z NFZ będzie pobierać numery z portalu on-line i drukować je we własnym zakresie. Ci, którzy umowy nie mają będą w tym celu odwiedzać WIF.

 

Matko święta to o czym mnie uczyli na farmakologii?! Z tymi studiami jest gorzej niż myślałem :(

 

Nie tylko - np. TENS i blokady też się da.

 

Ale blokady to chyba wymagają poważniejszego zaplecza, sprzętu, sali zabiegowej itp? Do tego dochodzi sanepid (wymogi lokalowe), utylizacja odpadów medycznych, sterylizacja sprzętu.



#16
m90

m90

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 67 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK
Obecnie różowych recept już nie ma więc problemu też nie ma;)

 

Osoba mająca podpisaną umowę z NFZ będzie pobierać numery z portalu on-line i drukować je we własnym zakresie. Ci, którzy umowy nie mają będą w tym celu odwiedzać WIF.

 

Matko święta to o czym mnie uczyli na farmakologii?! Z tymi studiami jest gorzej niż myślałem :(

 

 

Zdaje się, że te recepty zostały wycofane wraz z początkiem tego roku, więc nie jest tak źle z tą farmą ;p



#17
ytrewq

ytrewq

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 Postów:
  • Miasto uczelni:Warszawa
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK

Mam parę pytań w związku z anestezjologią jako specjalizacją, gdyby ktoś znalazł chwilę czasu żeby na nie odpowiedzieć to byłbym bardzo wdzięczny ; ) 

1. Mam wrażenie, że stosunkowo dużo osób po jakimś czasie zmienia specjalizację albo wyjeżdża z kraju, ciekawy jestem czy to jest to regułą, że po 10-15 latach większość ma już dosyć, czy jednak niekoniecznie ; )

2. Jak wygląda możliwość znieczuleń ambulatoryjnych w różnych chirurgiach dnia jednego etc, czy może to być ewentualnie alternatywą dla dyżurów szpitalu? Czy jest możliwe w pewnym momencie zrezygnowanie z pracy szpitalu i utrzymanie się właśnie z w.w. znieczuleń czy też leczenia bólu?

3. Jak wygląda współpraca z zabiegowcami i jak dużo w przypadku rozbieżności zdań ma do powiedzenia anestezjolog? 

4. Czasami mam wrażenie, że podczas zabiegu anestezjolog się nudzi, czy faktycznie często się to zdarza?


Oczywiście rozumiem, że w każdym miejscu pracy wygląda to trochę inaczej, niemniej jednak każda opinia będzie dla mnie pomocna, dzięki : )



#18
berbelek

berbelek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK

Jak to się nudzi? Sudoku rozwiązują, krzyżówkę, czytają prasę, książki, bawią się tabletem/smartfonem albo plotkują sobie, jak ktoś jest wolny. Na pewno to ciekawsze niż 1000 operowanie przepukliny, wyrostka albo pęcherzyka żółciowego.



#19
Matt

Matt

    Użytkownik

  • MD
  • 341 Postów:
  • Rok rozpoczęcia studiów:1993
  • Wydział:LEK

1. Mam wrażenie, że stosunkowo dużo osób po jakimś czasie zmienia specjalizację albo wyjeżdża z kraju, ciekawy jestem czy to jest to regułą, że po 10-15 latach większość ma już dosyć, czy jednak niekoniecznie ; )

 

 

W Polsce perspektywy są jakie są (kiepska sytuacja OITów na ten przykład), a że specjalizacja jest mocno deficytowa na zachodzie to ludzie wyjeżdżają.

 

2. Jak wygląda możliwość znieczuleń ambulatoryjnych w różnych chirurgiach dnia jednego etc, czy może to być ewentualnie alternatywą dla dyżurów szpitalu? Czy jest możliwe w pewnym momencie zrezygnowanie z pracy szpitalu i utrzymanie się właśnie z w.w. znieczuleń czy też leczenia bólu?

 

 

 

Z leczenia bólu da się, ale sama specjalizacja z anestezjologii to za mało, żeby się tym profesjonalnie zająć. Co do znieczuleń ambulatoryjnych - są tacy, co tylko tym się zajmują, co kto lubi.

 

3. Jak wygląda współpraca z zabiegowcami i jak dużo w przypadku rozbieżności zdań ma do powiedzenia anestezjolog?

 

 

Ah to jest temat, o którym można pisac dużo, opowiadać masę historyjek i tak dalej. Generalnie jak ktoś da wejść sobie na głowę to będzie miał problem z zabiegowcami :twisted:

Anestezjolog może mieć do powiedzenia sporo albo nic - generalnie jeśli nie zgodzi się znieczulić to zabieg się nie odbędzie (chyba, że ktos na oddziale robi krecią robotę i chodzi znieczulać wszystko jak leci).

 

Jak to się nudzi? Sudoku rozwiązują, krzyżówkę, czytają prasę, książki, bawią się tabletem/smartfonem albo plotkują sobie, jak ktoś jest wolny. Na pewno to ciekawsze niż 1000 operowanie przepukliny, wyrostka albo pęcherzyka żółciowego.

 

 

Nie lubię sudoku - wolę coś poczytać na Kindlu.



#20
ytrewq

ytrewq

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 Postów:
  • Miasto uczelni:Warszawa
  • Rok rozpoczęcia studiów:2009
  • Wydział:LEK

Z leczenia bólu da się, ale sama specjalizacja z anestezjologii to za mało, żeby się tym profesjonalnie zająć.

 

Masz na myśli dodatkowe studia podyplomowe z leczenie bólu, takie jak powiedzmy prowadzi CM UJ? Czy jeszcze coś innego?

 

Też nie mogę przekonać się do sudoku, stąd wszystkie moje wątpliwości ; )

Przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia, czy w codziennej pracy w szpitalu ( i na dyżurach) potrzebna jest duża siła i sprawność fizyczna? Mam na myśli głównie prowadzenie RK-O, czy uciśnięcia zostają tylko dla nas, czy też zachodzi jakaś rotacja? W sumie część anestezjologów jest dosyć drobna, ciekawy jestem jak to wygląda w rzeczywistości ; )







Inne oznaczone tagiem: anestezjologia, intensywna terapia, specjalizacja

0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników


  Kontakt: redakcja@medfor.me
  Reklama: aktualna oferta