LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

Cała aktywność

This stream auto-updates     

  1. Today
  2. Gry planszowe

    Moją ulubioną grą planszową jest Party Alias. Na minimum 4 osoby, jednak można grać nawet w 8-10 osób (musi być parzysta ilość, bo gra się w parach). Bardzo towarzyska, można się zatracić i grać całą noc. Można w nią grać na spotkaniach rodzinnych, bo bez problemu będą się dobrze przy niej bawić osoby w każdym wieku.
  3. Catering dietetyczny - czy zdrowy?

    Nigdy nie wiadomo jakich składników użyto do przygotowania jedzenia. Czy były świeże, ze sprawdzonego źródła. Jak były przechowywane. Rozumiem kwestię braku czasu, jednak warto czasem trochę go wygospodarować, zwłaszcza że jadłospis odchudzający wcale nie jest taki skomplikowany i czasochłonny. Tutaj jest przykładowy jadłospis na 7 dni http://www.kobiety.pl/fit/dieta-odchudzajaca-jadlospis-na-7-dni Dieta to podstawa naszego sukcesu, warto zadbać o odpowiednie odżywianie.
  4. Rutinoscorbin - bierzecie?

    Nie biorę. Wspomagam organizm naturalnie w okresie jesienno zimowym. Domowy sok z malin, gorąca herbata z cytryną, czosnek. A cały rok dbam o siebie, spędzam dużo czasu na zewnątrz. Chodzę na saunę i hartuję się, dzięki czemu mam lepszą odporność i nie choruję.
  5. Stres

    Każdy musi znaleźć swój sposób na stres. Na każdego działa co innego. Jedni będą uzupełniać krzyżówki czy sięgną po kolorowanki dla dorosłych. Inni wyżyją się w sporcie, bieganiu czy boksie. Jeszcze inni zrobią sobie relaksującą kąpiel, zapalą świeczki i poczytają ulubioną książkę. Na pewno znajdziesz coś dla siebie.
  6. W wirze różnorodnych medialnych doniesień może zagubić się sens i najprostszy przekaz, z którym tysiące młodych lekarzy - dojrzałych obywateli, podatników, rodziców, pracowników zaufania publicznego - próbuje od długiego czasu dotrzeć do opinii społecznej i polityków każdej władzy (obecnej i przyszłych). Wszystkim, którzy w przededniu strajku głodowego 2 października 2017 chcą być w pełni na bieżąco polecamy lekturę krótkiego tekstu autorstwa lek. Damiana Pateckiego, który ukazał w sierpniowo-wrześniowym numerze łódzkiego Panaceum. Esencjonalnie, w sześciu punktach podsumowuje on to, o co chodzi lekarzom. (mm) 1) Ustawa o pensjach minimalnych: W szpitalach związki zawodowe informowane są przez dyrekcje o wysokości podwyżek, wynikających z wejścia w życie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Niestety, około 80 proc. planowanych podwyżek przewidziano na lata 2020-2021, z czego znamienna większość zostanie przyznana pod koniec roku 2021. Najlepiej to chyba podsumowuje popularne stwierdzenie: „w grudniu po południu”. Z ustawy wykreślono zapis mówiący o corocznej waloryzacji wynagrodzeń po 2021. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że gdyby podobne regulacje zostały wprowadzone parę lat temu, to nasza sytuacja byłaby bez porównania lepsza. Jakikolwiek wzrost wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia tworzy wyłom w wieloletniej doktrynie, która mówiła, że nie należy białemu personelowi podnosić pensji, ponieważ danie pieniędzy jednej grupie, spowoduje pojawienie się roszczeń u kolejnych. Ratownikom medycznym łatwiej było teraz wywalczyć 800 złotych dodatku brutto od stycznia 2018, dlatego że domagali się jednakowego traktowania z pielęgniarkami.. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że gdyby podobne regulacje zostałyby wprowadzone parę lat temu, to nasza sytuacja byłaby bez porównania lepsza. Jakikolwiek wzrost wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia tworzy wyłom w wieloletniej doktrynie, która mówiła, że nie należy białemu personelowi podnosić pensji, ponieważ danie pieniędzy jednej grupie, spowoduje pojawienie się roszczeń u kolejnych. Ratownikom medycznym łatwiej było teraz wywalczyć 800 złotych dodatku brutto, brutto od stycznia 2018, dlatego, że domagali się jednakowego traktowania z pielęgniarkami. 2) Projekt obywatelski Inicjatywa, która dzięki Waszemu wsparciu powiodła się, na długi czas będzie pewnym punktem odniesienia, podnosząc ponownie stary już postulat, mówiący o dwóch średnich dla lekarza w trakcie specjalizacji, jak i trzech średnich dla lekarza specjalisty. Pozostaje zagadką sposób, w jaki rząd „rozprawi” się z 240 tysiącami zebranych podpisów. Na razie próbuje mówić o tym, że obywatelski projekt jest za drogi, ale w gruncie rzeczy to... rządowy projekt zawiera dokładnie to samo. Z całą pewnością należy o naszej inicjatywie stale przypominać. 3) Czekając na rozporządzenie Ministerstwo Zdrowia wielokrotnie podkreślało, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach nie jest ustawą o siatce płac de iure. Czy będzie nią de facto? Na pytanie dotyczące tego, czy faktycznie dostaniemy od 20 do 80 złotych, resort nie odpowiedziało; od kilku miesięcy ustał też jakikolwiek dialog z przedstawicielami naszego resortu. Wynagrodzenie lekarzy w trakcie specjalizacji określone zostanie w rozporządzeniu ministra zdrowia. Zgodnie z prawem, ten akt prawny powinien w połowie września zostać opublikowany, a wcześniej skonsultowany publicznie, co sprawia, że wysokość podwyżek powinna być już znana. Podejrzewam jednak, w ostatniej chwili poznamy treść rozporządzenia i przy odrobinie szczęścia, razem z październikową pensją, lekarze w trakcie specjalizacji dostaną trzymiesięczne wyrównanie (od 1 lipca). Bardziej realny wydaje się być jednak listopad. 4) Głodówka Ma się rozpocząć 2 października br., najprawdopodobniej w Bydgoszczy, w siedzibie OZZL. Będzie to kolejna inicjatywa, która ma na celu walkę o nasze postulaty. Pomysł ten bierze się z przeświadczenia, że obecny rząd, podobnie jak poprzednie, dobrze czuje się w logice konfliktu, w mówieniu o „konowałach, którzy dla kasy narażają zdrowie pacjentów”. Mam świadomość tego, że działania pokojowe, które przez wielu są krytykowane, wydają się być mało spektakularne. Mają jednak tę wspaniałą zaletę, że nikt nie może odmówić nam prawa do walki o poprawę naszego losu w sytuacji, kiedy kasjerzy w popularnych dyskontach zarabiają więcej niż lekarze. Postulaty można sprowadzić tak naprawdę do jednego zdania: „Zwiększenie finansowania ochrony zdrowia i przeprowadzenie prawdziwej, fachowej reformy, z udziałem ekspertów i długich konsultacji, tak by system stał się przyjazny pacjentom i pracownikom”. 5) Jeden lekarz - jeden etat Ta akcja to moje największe marzenie. Przeprowadzenie kampanii społecznej skierowanej zarówno do lekarzy, jak i do pacjentów, której celem jest zwrócenie uwagi na to, że fakt, że pracujemy tak dużo, wynika i wyłącznie z naszej odpowiedzialności i troski dla pacjentów. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla którego wysoko wykształceni fachowcy, którymi jesteśmy musieli pracować więcej niż reszta społeczeństwa. Możliwość dorabiania czy też dyżurowania nie jest przywilejem. Nie chodzi tutaj oczywiście o zabranianie pracy, tym dla których jest to na przykład główna forma samorealizacji, nie chodzi o wprowadzanie kolejnych przepisów, ale raczej o rozpoczęcie pewnej dyskusji, wypracowanie pewnej zbiorowej świadomości. To jest taki mało spektakularny projekt rozłożony na lata, którego realizacja powinna przynieść wiele korzyści zarówno pacjentom, jak i nam - lekarzom. 6) My lekarze - my pacjenci Środowisko lekarskie powinno spróbować otworzyć się na współpracę ze środowiskiem pacjentów i razem zastanowić się nad tym, co można zrobić, żeby poprawić wzajemne stosunki. Wydaje się, że ważne jest to, żeby jak najszerzej informować społeczeństwo o tym, że administracyjne ograniczenia i kolejkowa codzienność, nie są wynikiem naszej złej woli, lecz wynikają z niedbalstwa i kiepskiego zarządzania zdrowiem przez polityków. Powinniśmy starać się jak najbardziej wychodzić do ludzi i zastanawiać nad tym, co obie strony mogą robić, żeby więź lekarz - pacjent w jak największym stopniu przepełniał wzajemny szacunek i zaufanie. Lek. Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Zdjęcie tytułowe dzięki uprzejmości politykazdrowotna.com
  7. Yesterday
  8. Serdecznie zapraszamy urologów, onkologów i lekarzy innych specjalności zainteresowanych tematyką do udziału w ogólnopolskim cyklu warsztatów „Uroonkologia - Rak nerki”. Warsztaty odbędą się w następujących terminach i miastach: 22.09.2017 r. – Katowice, Hotel Altus Prestige 07.10.2017 r. – Gdańsk, Hotel Sadova 18.11.2017 r. – Kraków, Hilton Garden Inn Kraków Airport Cykl poprowadzą uznani w środowisku medycznym specjaliści: prof. Piotr Radziszewski (urolog) prof. Paweł Wiechno (onkolog) Poruszą najważniejsze zagadnienia dotyczące diagnostyki oraz leczenia raka nerki, podkreślą znaczenie współpracy urolog-onkolog w tym zakresie. W programie przewidziano dyskusję wokół przypadków klinicznych. Rejestrując się na Uroonkologię otrzymasz: - Wiedzę przedstawioną w zrozumiały i atrakcyjny sposób - Wybitnej klasy prelegentów - Voucher o wartości 350zł - Drobny upominek Sprawdź sam raknerki.edu.pl Serdecznie zapraszamy! 604 746 950 lub 694 650 989
  9. Ostatni tydzień
  10. Wróciłam właśnie z VI Zjazdu Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, gdzie przez prawie trzy dni szerokie grono specjalistów zarówno medycyny zachowawczej (czyli różnych specjalizacji wywodzących się z interny: diabetologii, kardiologii, hipertensjologii, geriatrii, endokrynologii, ale też psychologowie, psychiatrzy), jak i zabiegowcy - chirurdzy bariatrzy i ginekolodzy dyskutowali o coraz poważniejszym problemie, jakim jest nadmierna masa ciała w społeczeństwie. Trudno byłoby zawrzeć wszystkie ciekawe wnioski i spostrzeżenia w jednym artykule, dlatego postanowiłam rozpocząć mały cykl tekstów o nadwadze i otyłości. Dziś zacznę od przyczyn i przerażających badań statystycznych o rozpowszechnieniu problemu w populacji polskiej. Według pierwszych danych z badania WOBASZ II (Wieloośrodkowego Ogólnopolskiego Badania Stanu Zdrowia Ludności, przeprowadzonego w latach 2013-2016) w Polsce tylko 32% mężczyzn i 45% kobiet w wieku 20 lat i więcej ma prawidłową masę ciała. O prawidłowej masie ciała mówimy oczywiście obliczając BMI pacjenta - norma to zakres 18,5-25. O osobach z BMI poniżej 18,5 mówimy jako o niedożywionych, a jeśli chodzi o wartości powyżej normy tutaj sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana: 25,0–29,99 – nadwaga 30,0–34,99 – I stopień otyłości 35,0–39,99 – II stopień otyłości > 40,0 – III stopień otyłości (otyłość skrajna) Oczywiście poza BMI pacjenta bierzemy pod uwagę także obwód talii (maksymalny prawidłowy u kobiet to 80 cm, u mężczyzn 94 cm) oraz wskaźnik WHR (Waist-to-Hip Ratio), inaczej „talia-biodro” - graniczne wartości referencyjne dla mężczyzn to 1, dla kobiet natomiast 0,8. Jeśli chodzi o przyczyny tu sprawa zaczyna się komplikować. Podstawową rzeczą jest oczywiście nadmierna podaż energii z pożywienia oraz brak ruchu. Ale niestety sytuacja nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać. Okazuje się, że przyczyn według różnego rodzaju badań naukowych jest dużo więcej. Pamiętamy oczywiście o zaburzeniach hormonalnych i każdego pacjenta z nadmierną masą ciała powinniśmy „sprawdzić” pod tym kątem. Ale co z pacjentami, u których „hormonalną” przyczynę wykluczyliśmy? Po pierwsze, jak zawsze - genetyka. Wyizolowano gen otyłości - tzw. gen FTO (fat mass and obesity associated gene), którego polimorfizmy mają wpływ na naszą masę ciała. Gen FTO jest zlokalizowany na chromosomie 16 (16q12.2). Nie poznano jednak całkowicie mechanizmu działania genu FTO w regulacji gospodarki energetycznej. Wiadomo, że gen ten koduje demetylazę 2-oxoglutaranową, zależną od DNA - enzym obecny w wielu tkankach, szczególnie w podwzgórzu, ośrodku kontrolują- cym łaknienie i wydatkowanie energii. Ekspresja tego genu jest hamowana przez pośrednie metabolity cyklu Krebsa, w szczególności fumaran. Uważa się, że wariant genu FTO predysponującego do otyłości może odgrywać rolę raczej w kontroli przyjmowania pokarmu i rodzaju preferencji żywieniowych, w mniejszym stopniu w regulacji wydatkowania energii. Ponadto uważa się, że nosicielstwo niektórych alleli sprzyja pewnemu zwiększonemu ryzyku zachorowania, choć nie jest to czynnik decydujący, gdyż dominującą rolę odgrywają jednak czynniki środowiskowe. Jeśli chodzi o połączenie czynników środowiskowych i genetyki, a dokładnie diety i genów, tutaj pojawiają się nutrigenetyka i nutrigenomika, czyli dziedziny badające zależność między genomem a składnikami odżywczymi diety. Nutrigenomika określa wpływ składników odżywczych diety na ekspresję genów, a także opisuje oddziaływanie poszczególnych składników na przemiany metaboliczne i homeostazę organizmu (np. związek między składnikami diety a chorobami nowotworowymi). Natomiast uwarunkowanymi genetycznie różnicami w odpowiedzi metabolicznej na poszczególne składniki diety zajmuje się nutrigenetyka. I tu dochodzimy do dietetyki przyszłości, czyli stosowania diety zależnej od DNA. Badanie genetyczne określa np. predyspozycje pacjenta do hiperglikemii oraz hipercholesterolemii, a także do rozwoju tkanki tłuszczowej trzewnej i zespołu metabolicznego. Raport omawiający wynik uwzględnia również informację dotyczącą metabolizowania węglowodanów, białek, tłuszczów, witamin: D, E, A, C, B6, B12, homocysteiny, kwasu foliowego, analizuje reakcję organizmu na ograniczenia kaloryczne oraz potencjał detoksykacyjny i antyoksydacyjny. Dzięki temu możemy łatwo dobrać pacjentowi dietę pod kątem jego możliwości metabolizmu białek, węglowodanów, tłuszczów i związku z tym ich zawartości procentowej w diecie. Z drugiej strony mówi się też o przyczynach pochodzenia „mózgowego” – badania mówią o znacznym wpływie czynników psychologicznych, neurohormonalnych na nadmierną masę ciała. Zacznijmy od tego, że jedzenie w dzisiejszych czasach nie zaspokaja tylko naszych potrzeb fizjologicznych (głód), ale też zaspokaja potrzeby psychiczne jednostki, jak pragnienie miłości, bezpieczeństwa, aprobaty, pomaga w radzeniu sobie ze stresem, odczuwanym żalem i złością, służy też do wyrażania sympatii, szacunku, miłości. Jedzenie jest więc złożoną czynnością psychologiczną i społeczną. Ale przejdźmy do konkretów na poziomie ośrodkowego układu nerwowego. Podwzgórze jest częścią mózgu, która kieruje podstawowymi funkcjami biologicznymi, kontroluje procesy odpowiedzialne za regulację uczucia głodu i sytości. Regulacja ta oparta jest na sieci wzajemnych powiązań: układu hormonalnego (insulina, hormony płciowe, glikokortykosterydy, glukagon i in.), substancji regulacyjnych (leptyny, neuropeptyd Y, endorfiny, galanina), enzymów, oraz neuroprzekaźników (serotonina, dopamina, noradrenalina). Jakiekolwiek zaburzenia powstałe na każdym z tych etapów mogą prowadzić do zaburzeń odżywiania. Biologia tłumaczy również mechanizm wpływu jedzenia na samopoczucie człowieka. Dostarczenie organizmowi pokarmu, szczególnie słodkiego związane jest ze zwiększonym wydzielaniem endorfin, co z kolei działa na człowieka uspokajająco. Serotonina i endorfiny, modyfikujące apetyt, mają ścisły związek z nałogowym jedzeniem. Endorfiny obniżają też poziom niepokoju i poprawiają samopoczucie. Ponadto badania wykazały również, że mózgi osób otyłych, podobnie jak mózgi osób uzależnionych, mają mniejszą gęstość tzw. receptorów dopaminowych typu 2, związanych z układem nagrody. Prawdopodobnie jest to reakcja, mająca osłabić efekt częstych wyrzutów dopaminy, które są skutkiem częstego przyjmowania narkotyku lub pożywienia. Nadmierne łaknienie (binge-eating) - żarłoczność, obżarstwo, jako zaburzenie charakteryzuje się (podobnie jak bulimia) gwałtownym pochłanianiem pożywienia, jednak napadom nadmiernego łaknienia nie towarzyszą wymioty, ani inne formy przeczyszczania organizmu. Zaburzenia tego typu stwierdza się u 30% otyłych podejmujących leczenie. Badania pokazują stosunkowo silne korelacje pomiędzy psychopatologią związaną z odżywianiem, otyłością i agresją. Objadane się jest też związane z wysokim poziomem lęku oraz z niską samooceną i oceną własnego ciała. Ponadto wpływ na masę ciała mają także nawyki żywieniowe, wyniesione z rodzinnego domu oraz sytuacje, w których jemy. Okazuje się bowiem, że najwięcej jemy „nieświadomie”, czyli wykonując inną czynność, najczęściej oglądając telewizję czy prowadząc samochód, a także podczas spotkań towarzyskich połączonych z piciem alkoholu. W kolejnym „odcinku” parę słów o badaniach na temat wpływu naszej jelitowej flory bakteryjnej na otyłość, czyli jak z myszy chudej po przeszczepieniu kału ze „złą” florą zrobiono mysz grubą Piśmiennictwo: Edyta Adamska, Lucyna Ostrowska, Nutrigenetyka i nutrigenomika a leczenie otyłości i chorób towarzyszących, Forum Zaburzeń Metabolicznych 2010;1(3):156-167. Katarzyna Kolackov, Łukasz Łaczmański, Grażyna Bednarek-Tupikowska: Wpływ polimorfizmów genu FTO na ryzyko otyłości, Via Medica Endokrynologia MARTA MAKARA-STUDZIŃSKA , ALINA BUCZYJAN , JUSTYNA MORYLOWSKA, Jedzenie - przyjaciel i wróg. Korelaty psychologiczne otyłości. Przegląd piśmiennictwa, Zdr Publ 2007;117(3):392-396 Agata Juruć, Paweł Bogdański, Osobowość w rozmiarze XXL. Psychologiczne czynniki ryzyka otyłości, WYBRANE PROBLEMY KLINICZNE Via Medica
  11. Serdecznie zapraszamy urologów, onkologów i lekarzy innych specjalności zainteresowanych tematyką do udziału w ogólnopolskim cyklu warsztatów „Uroonkologia - Rak nerki”. Warsztaty odbędą się w następujących terminach i miastach: 22.09.2017 r. – Katowice, Hotel Altus Prestige 07.10.2017 r. – Gdańsk, Hotel Sadova 18.11.2017 r. – Kraków, Hilton Garden Inn Kraków Airport Cykl poprowadzą uznani w środowisku medycznym specjaliści: prof. Piotr Radziszewski (urolog) prof. Paweł Wiechno (onkolog) Poruszą najważniejsze zagadnienia dotyczące diagnostyki oraz leczenia raka nerki, podkreślą znaczenie współpracy urolog-onkolog w tym zakresie. W programie przewidziano dyskusję wokół przypadków klinicznych. Rejestrując się na Uroonkologię otrzymasz: - Wiedzę przedstawioną w zrozumiały i atrakcyjny sposób - Wybitnej klasy prelegentów - Voucher o wartości 350zł - Drobny upominek Sprawdź sam raknerki.edu.pl Serdecznie zapraszamy!
  12. Wiele ostatnio w mediach pisze się o młodych lekarzach. Czy w obecnej polskiej rzeczywistości entuzjastycznie nastawieni młodzi ludzie czerpią prawdziwą radość z zawodu, którego uczą się przez 6+1+5= ok. 12 lat? W reportażu "Po co iść na medycynę?" @surowy przytacza wiele z tych plusów dodatnich i ujemnych... A Wy? Nie żałujecie?
  13. Czy warto iść na medycynę? Czy warto zostać lekarzem? Co jest magnesem, który przyciąga w tym kierunku? Dlaczego wciąż tysiące młodych osób chcą założyć biały kitel, stetoskop i walczyć o ludzkie życie? Czyżby nowe pokolenie stało się bardziej empatyczne, chętne do pomocy, wrażliwe na ludzkie cierpienie? Może chcą zmienić świat? A może jednak liczą na duże i szybkie pieniądze, prestiż zawodu? Czy lubią pracę ponad siły, ciągłe dyżurowanie, presję społeczeństwa, narażenie na regularne konflikty? Oto wypowiedzi polskich studentów medycyny: dlaczego wybrali ten zawód, dlaczego zdecydowali się poświęcić kilkanaście lat swojego życia na edukację i samokształcenia. Julia, 24 lata, studentka medycyny Antek, 23 lat, student medycyny Marta, 23 lata, studentka medycyny To tylko parę wypowiedzi studentów. Ale myślę, że większość podpisuje się pod tymi słowami. Liczymy na zawód z pasją, przyszłością, z poczuciem, że każdego dnia jesteśmy we właściwym miejscu i że te lata poświęceń nie są stracone. Liczymy oczywiście na satysfakcjonującą pensję, zarobek godny tego co robimy. Wiele uwag dotyczy również prestiżu zawodu lekarza. Każdy chce być doceniany, zauważony. Na te studia medyczne rzadko kiedy dostają się przeciętne, słabe jednostki. To w większości osoby zdecydowane, umiejące myśleć dedukcyjnie, dokonywać wyborów, ot choćby najlepszej ścieżki edukacji. Żaden przypadek. Wyrachowanie? To już chyba zbyt mocne słowa i niemożliwe podejście w tak młodym wieku. Ale ważne jest też, że wśród przytoczonych wypowiedzi nie padają słowa: bo rodzice kazali, bo rodzice są lekarzami itp. Ten etap chyba mamy już za sobą. Nie da się kogoś zmusić, żeby przetrwał tyle lat w książkach, żeby poświęcał swoje życie prywatne na poczet celów i ambicji rodziców. Oczywiście są jednostki, które idą w ślady rodziców, "bo trzeba" albo gdy widzą wielkie pieniądze. Ale polscy studenci medycyny wybierają ten kierunek raczej dla pewnego bytu i zatrudnienia w przyszłości. Wynika to poniekąd z mentalności i problemów jakie dotykają nasze społeczeństwo. Szkoda tylko, że tym pięknym celom, długoletniej ciężkiej edukacji i trudnej oraz odpowiedzialnej pracy towarzyszą też negatywne zjawiska takie jak upadający autorytet zawodu, chybotliwa etyka lekarska, niskie płace, wypalenie zawodowe, znieczulica, społeczna nagonka i obojętność, a nade wszystko pogarda polityków wobec środowiska medycznego. Łukasz Surówka Wszystkie imiona bohaterów zostały zmienione. Masz swoje doświadczenia i przemyślenia? Podziel się z innymi na forum: http://medfor.me/topic/4882-po-co-iść-na-medycynę-czy-naprawdę-bilans-zysków-i-strat-wychodzi-na-korzyść-tych-studiów-i-pracy/
  14. Co do nauki szycia chirurgicznego?

    Pozwolę sobie odkopać temat Chciałabym poćwiczyć trochę szycie chirurgiczne, czy ktoś bardziej doświadczony mógłby powiedzieć mi jakie nici najlepiej wybrać?
  15. LDEK 2017

    Hej, poszukuję pytań, zagadnień z ldeku 2017 z września. Dajcie znać co było. Część pytań mam już spisane- mogę w razie czego się podzielić Pozdrawiam
  16. Zawsze bardzo duzo emocji budzi pomysł odbywania specjalizacji poprzez tzw. wolontariat. Czy w obliczu i tak niskoplatnych rezydentur tymczasowo bezplatna pracę by zdobyć komercyjnie popularna specjalizację można potraktować jako dobrą inwestycję ? Zapraszam do dyskusji.
  17. Earlier
  18. "Ogólnopolski Cykl KardioUroPsychiatrii – Zagadnienia w POZ nad starszymi pacjentami" DLA KOGO? lekarze rodzinni, zainteresowani tematyką specjaliści : kardiolodzy, urolodzy i psychiatrzy, oraz studenci ostatniego roku. WSTĘP WOLNY KOMITET NAUKOWY Prof. Piotr Gałecki – Psychiatra Prof. Piotr Radziszewski – Urolog Dr hab. Filip M. Szymański – Kardiolog GDZIE? KATOWICE - 23 września (SOBOTA) godz: 09:00 – 14:30 POZNAŃ - 28 października (SOBOTA) godz: 09:00 - 14:30 PROGRAM DEBAT: http://www.poz.org.pl/ ZAPISZ SIĘ: http://smpc.com.pl/kongresy LUB SZYBKA REJESTRACJA: https://goo.gl/forms/rbT9HEyMKNyBGMXG3 Kontakt tel: 604 746 950 lub 694 650 989 Kontakt FB @zdrowiepolekipolakowwgmg SERDECZNIE ZAPRASZAMY
  19. Hej! 2 lata to dużo czasu na przygotowanie do matury, zainwestuj w zbiory pytań, za moich czasów królował Witowski - nie wiem co teraz jest na topie + repetytorium. Zbiory warto przerobić 2 razy. Jeżeli masz możliwość i fundusze zastanów się nad korepetycjami z chemii + ewentualnie matma/fizyka. Bez nich też dasz rade, wiem po swoim doświadczeniu że z chemią szło mi bardzo kiepsko i bez pomocy z zewnątrz nie dałbym rady. Pozdrawiam i powodzenia
  20. Histologia Sawickiego

    Czy duża jest różnica między wyd. IV a wyd. VI histologii Sawickiego?
  21. Raczej nie na karierę, w Zabrzu nie jest przyjemnie - przynajmniej ostatnio z powodu zmiany kierowników niektórych katedr, miasto 2/10, organizacja dziekanatu 2/10, katedra fizjologii pod kierownictwem JJ 2/10, katedra biofizyki 2/10 (choć w tym roku sławny Pan M. odchodzi na emeryturę, więc możliwe, że będzie lepiej), no i zwiedzanie Śląska po II roku, tj.: Bytomia, Tarnowskich Gór, centrum Zabrza (ok. 15-20 min samochodem od Rokitnicy). W Bydgoszczy studenci zaliczają nie tylko egzaminy, ale i niektórych młodych asystentów, no ale za to miasto ładne.
  22. Więc moja sytuacja wygląda tak, że mam do wyboru medycynę w Bydgoszczy na cm umk lub na śumie w Zabrzu. Obie uczelnie zajmują skrajne miejsca w rankingach: Zabrze jest 8, Bydgoszcz 16. Dodatkowo przez kilka lat studenci z cm umk zdawali najgorzej LEK. Jestem rozdarta pomiędzy tymi dwoma uczelniami, a czasu zostało nie wiele. Czy jest różnica na jaką uczelnię pójdę? Obawiam się, że na tej lepszej nie poradzę sobie. Odległość obu miast od mojego rodzinnego miasta jest mniej więcej taka sama, więc jeden z najważniejszych argumentów mi odpadł. Czy jest jakaś znacząca różnica pomiędzy uczelniami? Wybór uczelni będzie miał wpływ na moją przyszłą karierę?
  23. Zakup pierwszego stetoskopu

    Ktoś coś słyszał o/w takiej( http://diamedica.pl/product-pol-857-Stetoskop-MDF-MD-One-Epoch-777DT-z-TYTANU-z-glowica-4w1.html) zabawce?
  24. Odzież medyczna

    Ja kupuje z Uniformshop https://www.uniformshop.pl/odziez-medyczna-meska-20, dobre mają ubrania medyczne. Ciekawe kroje, mocne, dobrze się piorą, duża różnorodność, także ja polecam
  25. Witam, posiadam egzaminy z lat 2008-2016 LEK, LDEK, PES... (każda specjalizacja) cena do ustalenia pozdrawiam
  26. Praca lekarza a rodzina

    Tym co uderza do głowy jest właśnie brak pieniędzy i ciągła myśl jak je zdobyć. Praca lekarza nie przekreśla życia rodzinnego ale znacznie je utrudnia. Na ten antagonizm przeciw rodzinnemu gniazdku składa się kilka czynników: -wysokość pensji -obowiązkowe dyżury w większości specjalności Nie wiem na jakim etapie planujesz założenie rodziny ale regularne powroty do domu na 16 (jak w innej pracy) to perspektywa(jeśli już ) bliższa 40 niż 30- chyba że wybierzesz jedna z nielicznych specjalności bez dyżurów a mąż będzie stanowił główne źródło utrzymania rodziny.
  27. Chirurgia naczyniowa

    Najlepiej gdyby wypowiedział się specjalista tej dziedziny i jednocześnie lekarz w trakcie specjalizacji. A powiedz jakie są Twoje obserwacje na ten moment? pozdrawiam, MP
  28. Cześć, mam pytanie o specyfikę pracy na chirurgii naczyniowej. Miałem tam zajęcia, ale wiadomo, 2 tygodnie to nie jest okres czasu, w którym można wszystko ogarnąć. Jak wygląda długość zabiegów? Jaki jest trend? Będzie się rozwijać czy wręcz przeciwnie?
  29. Witam, czy mógłby mi ktoś podpowiedzieć które wydanie atlasów Sobotty jest lepsze? Te starsze dwutomowe (zielone) czy nowsze trzytomowe (białe)? Nie mogę nigdzie znaleźć jak duże są różnice w tych atlasach i czy opłaca się zakupić komplet nowych czy lepiej komplet starszych?
  1. Load more activity