LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu
  • Leksykon alternatywnych metod leczenia raka dla onkologów i nie tylko


    Nefer

    Jako lekarz czuję się w obowiązku posiadać wiedzę na temat leczenia nie mniejszą niż moi pacjenci, nawet jeśli „leczenie” jest tu słowem wysoce na wyrost. Onkologia jest dziedziną, w której pęd do eksperymentowania na własnym ciele jest u pacjentów wysoko rozwinięty. Chorzy często pytają co sądzę o terapii pestkami moreli, ciecierzycą czy terapii Gersona. Nawet jeśli moja rola ogranicza się do studzenia zapędów pacjenta do „samoleczenia”, wypadałoby wiedzieć przynajmniej o czym chory mówi.

    Stąd pomysł powstania leksykonu obecnie modnych "terapii" onkologicznych rozpowszechnianych w internecie.

    Metoda

    Forma podania

    Postulowane działanie

    Faktyczne działanie

    Antyneoplastony

    Doustna lub iniekcje

    Korygowanie nieprawidłowych komórek

    Teoretycznie -peptydy o działaniu aktywującym geny supresorowe, brak podstaw i dowodów naukowych potwierdzających działanie

    "Witamina B17" (amigdalina)

    Preparat Laetril, jedzenie migdałów, pigwy, czeremchy, pestek moreli, wiśni, jabłek

    Cyjanek niszczy tylko komórki rakowe, nowotworzenie u pacjentów z „niedoborem wit. B17”

    Podczas jej rozpadu powstaje silnie trujący cyjanek, szczególnie przy jednoczesnej podaży wit. C

    Witamina C

    Wysokie dawki p.o lubi.v. (3-12 gramów/dobę)

    Zwiększenie poziomu interferonu, stymulacja produkcji limfocytów

    Przyjmowana  powyżej 2 g/dobę może wywoływać dolegliwości żołądka, nudności, biegunkę, wymioty, wysypkę skórną, obniżać odporność po radykalnym zmniejszeniu dawki. Zazwyczaj nadmiar wydalany jest z organizmu z moczem

    Chloryn sodu

    ( NaClO2- chloran II sodu)

    MMS -  28% tlenowy roztwór chlorynu sodu (NaClO2) w wodzie destylowanej – picie gotowego roztworu zmieszanego z sokiem cytryny

    Silne działanie bakteriobójcze, utlenienie  wirusów, pleśni, bakterii, pasożytów i grzybów.   MMS sprawia, że wydolność układu immunologicznego wzrasta aż 10-krotnie!

    Używany do wybielania papieru, jako herbicyd,odczynnik laboratoryjny, połknięty powoduje methemoglobinemię i w ciężkich przypadkach zgon.

    Chrząstka rekina

    Tabletki, iniekcje iv

    Niszczenie nowotworu, stymulacja układu immunologicznego, hamowanie angiogenezy guza

    Suplementacja wapnia i fosforu

    Dieta dr Budwig

    Dieta olejowo-białkowa, olej lniany i  chudy twaróg

    Dieta przeciwnowotworowa

    Podaż kwasów  tłuszczowych omega-3 - obniżenie poziomu trójglicerydów, korzystny wpływ na zmniejszenie ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego

    Dieta (terapia) Gersona

    Picie 3l soków owocowo-warzywnych oraz lewatywy z kawy 2xdziennie

    Leczenie raka, migreny, gruźlicy, osteoporozy, uzależnień, długowieczność

    Możliwe niedobory wskutek stosowania diety eliminacyjnej, powikłania częstych lewatyw

    Graviola

    Roślina rosnąca w Ameryce Południowej – picie soku

    Zawierają acetogeniny o silnym działaniu przeciwrakowym, mikrobójczym i insektobójczym. 10 000 razy silniejszy od chemioterapii

    Neurotoksyczność acetogenin, powodują odmianę parkinsonizmu- Parkinsonizm Gwadelupski

    Krzem

    ANRY- homeopatyczny preparat związku krzemu

    Leczenie raka, astmy, padaczki, wodogłowia, marskości wątroby, stwardnienia rozsianego, schizofrenii, zapalenia mózgu, niepłodności, żylaków odbytu a nawet AIDS

    Organizm ludzki potrzebuje 20-30 mg krzemu dziennie, składnik tkanki łącznej

    Kurkuma

    1/2 łyżeczki kurkumy 2xdobę (spożywać łącznie z pieprzem)

    Wpływają na 700 ludzkich genów, eliminacja komórek rakowych

    Zawarte w niej substancje wykazują silne działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze

    Metoda Ashkara

    Utrzymywanie otwartej rany podudzia z ziarnem ciecierzycy w środku

    Usunięcie toksyn z organizmu,a co za tym idzie-wyleczenie raka

    Konsekwencje utrzymywania wiele miesięcy otwartej rany – infekcje, utrata krwi itp.

    Szczepionka dra Rybczyńskiego

    Zastrzyk z zarodników pleśni poddanych działaniu prądu

    Chore na raka zwierzęta zdrowiały, a zdrowe nie chorowały na raka

    ???

    Dla szerzej zainteresowanych tematem - informacje czerpałam ze stron dedykowanych propagowaniu niekonwencjonalnych metod "leczenia" raka: www.leczenieraka.org i www.ligawalkizrakiem.pl. Dostępnych jest jednak wiele materiałów ogólnikowo podkreślających walory i skuteczność terapii niekonwencjonalnych. Uwagę zwraca powtarzający się wśród autorów argument jakoby powyższe terapie były odkryte i stosowane już wiele lat temu - w czasach, gdy nie było mowy o chemioterapii, radioterapii, o immunoterapii nie wspominając. Ponadto podkreśla się ich mniejszą szkodliwość w porównaniu z chemioterapią. Z lekarskiego punktu widzenia część z tych pomysłów terapeutycznych może być częściowo korzystnych, jak choćby uzupełnienie diety chorego na nowotwór o soki owocowe z ekologicznych upraw. Inne (jak metoda Ashkara) napawają grozą i zakrawają na samookaleczenie.

    Celowo pominęłam tu metody powszechnie znane: joga, akupunktura, marihuana, leczenie temperaturą (hipo- i hipertermia). Na uwagę zasługuje wyjątkowe zainteresowanie pacjentów onkologicznych wpływem diety na przebieg choroby i wyniki badań laboratoryjnych. Żałuję, że nie wykazują takiego zainteresowania pacjenci z cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym, zespołem metabolicznym czy alkoholową marskością wątroby.

    Lekarz Beata Tomaszewska, specjalista chorób wewnętrznych


    • Like 1
      Raport News


    Opinie o użytkowniku

    Recommended Comments

    Tonący brzytwy się chwyta. Kiedy lekarze rozkładają ręce, pacjenci sięgają po najbardziej abstrakcyjne metody leczenia. A niestety diagnoza raka jest w Polsce utożsamiana z wyrokiem, w przeciwieństwie do cukrzycy czy nadciśnienia. To dużo mniej przerażający zabójcy, łatwiej ich zbagatelizować.

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Problem w tym, że my rąk nie rozkladamy. Blisko połowa pacjentów aktywnie leczonych przeciwnowotworowo bez naszej interwencji "dołączyłaby" do terapii specyfik lub strategię polecane w internecie i przez znajomych - w najlepszym razie bezsensowne, a często też stojące w sprzeczności z leczeniem. Taki zonk

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach


    Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

    Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Masz już konto? Zaloguj się.

    Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez marzenieoleku
      Witam,
      w tym roku poprawiałam maturę z chemii i biologii ( po raz pierwszy) lecz wyniki,które mam nie są wystarczająco dobre by dostać się na wymarzone studia lekarskie- brakuje mi ok 30 punktów na studia stacjonarne. Na niestacjonarne wyniki dopiero 29.08 i tam z kolei mam szansę się dostać ale nie jest to pewne. Jestem przekonana o tym,że studia te są miejscem dla mnie i marzenie to trwa co najmniej od gimnazjum. Niestety trudno mi powiedzieć na czym polegają moje błędy maturalne ( CKE nie uznaje odpowiedzi ze względu na np użycie innego słowa,niż oni sami wymyślili),gdyż od 2 klasy liceum chodziłam na korepetycje z biologii i z chemii ,na których z resztą słyszałam,że mam wręcz 100 procentowe szanse,żeby sie dostać - wobec czego tym bardziej przeżywam dwie porażki. Rok temu byłam w domu i uczyłam się sama- bo uznałam,że korepetytorzy to nie ta droga, skoro w rok pisania tej właściwej matury się nie udało.Uczenie się samej jednak też nie pozwoliło mi dostać się na medycynę .Jestem zdeterminowana i mocno nastawiona na sukces ale z dnia na dzień tracę energię i nadzieję na to,że kiedykolwiek uda mi sie tam dostać, tym bardziej, że rodzina która zawsze wspierała mnie w decyzjach, tym razem stara się namówić mnie na inny kierunek.  I stąd ten wątek, czy uważacie ,że jest sens próbować dostać się na Lekarski po raz trzeci? Czy znacie osoby - albo sami nimi jesteście- które dostały się za trzecim czy kolejnym razem i nie żałują tych "straconych" lat na poprawianie matury? Czy uważacie,że jest sens w pójściu na semestr na biotechnologię na PW(bo tu się dostałam) i poprawianiu matury czy lepiej zostać drugi rok w domu/pójść do pracy ? Co Wy byście zrobili na moim miejscu?  Chciałabym poznać Wasze opinie ,gdyż mimo,że sama wiem gdzie chciałabym "skończyć" to coraz mniej mam siły na to,żeby kolejny raz uczyć się tego samego i kolejny raz mierzyć się z taką sytuacją ,bo bycie zawieszonym gdzieś między liceum,a studiami - bez pracy to także ciężkie dla psychiki młodej osoby i zastanawiam się czy to już jest ten moment,żeby spróbować otworzyć "głowę" i pójść w innym kierunku czy może jeszcze warto próbować i się nie poddawać.
      Z góry dziękuję za odpowiedzi  
    • Przez Ania1998
      Proszę o poradę, bo już sama nie wiem co robić. Czytam i czytam komentarze na różnych forach i dalej nie mogę podjąć decyzji, a czasu coraz mniej.
      Niestety nie dostałam się w tym roku na medycynę, zawaliłam chemię, z której czułam się pewniej niż z biologii. Zalogowałam się na farmację, analitykę medyczną i fizjoterapię. Na chwilę obecną dostałam się na analitykę i fizjoterapię. I teraz pojawia się dylemat czy poprawiać maturę. Z jednej strony marzy mi się to od kilku lat i bez problemu mogłabym poświęcić jeszcze jeden rok na korepetycje, naukę do matury. Logiczne, że lepiej pójść do pracy, zarobić trochę pieniędzy i za rok zacząć studia medyczne (oczywiście jeśli dostałabym się). Jednak nasłuchałam i naczytałam się, że na tych studiach żyje się medycyną. Nie jestem geniuszem, któremu nauka przychodzi z łatwością, jestem po prostu pracowita, całkiem zdolna. Wiecie o co chodzi. Boję się tylko, że jednak przeliczę się i nie dam sobie rady z taką ilością materiału. Jak to jest/było u was z nauką i czasem wolnym? Bo tak naprawdę to jedyna przeszkoda, która mnie powsytrzymuje przed poprawą matury. Wiem, że z perspektywami bywa różnie i jest ciężko, ale uważam, że interesuje mnie to i chciałabym spróbować. I na pewno wolałabym to niż fizjoterapię albo analitykę medyczną. Byłabym wdzięczna za pomoc
    • Przez metek19a
      witam wszystkich!
      (z góry przepraszam jeśli jest już taki temat)
      Mój problem jest taki...jestem w 1 Liceum i od 3 gimnazjum marzy mi się Medycyna,konkretnie chirurgia ale to poteeem.
      1.jestem na profilu BioChemAng ponieważ myślałem że będę miał poważne problemy z matematyką, w gimnazjum nie uczyłem się za dużo i strasznie się bałem rozszerzenia.jednak wyszło wszystko inaczej i okazało się że całkiem nieźle sobie z nią radzę i ''być może' dałbym sobie z nią radę (motywacją jest medycyna więc) ale rodzi się tutaj problem...nie wiem jakie uczelnie są dobre i na które warto składać papiery,różnica jest tutaj taka że mogę zmienić klasę na BioChemMat żeby pójść do Krakowa,mam tam dziewczynę i wydaje mi się że fajną opcją by było tam studiować ponieważ mieszkam niedaleko gdańska a to jakieś 500km ode siebie.Do Gdańska na medycynę wiem że nie trzeba Matematyki rozszerzonej czy w Krakowie też jest taka uczelnia? nie chciałbym zmieniać klasy ale jeśli trzeba to trzeba...z matematyki sam się nie nauczę a korki odpadają patrząc na ilość materiału.
      co o tym sądzicie? powinienem zmienić klasę na klasę z  matematyką żeby starać się do Krakowa? warto walczyć o Kraków czy lepiej zostać w tej samej klasie z Angielskim i składać do Gdańska? 
      2.są jakieś kursy/szkolenia/kółka chirurgii? chciałbym sprawdzić się w 1000% że jest to dla mnie bo jednak oglądając filmy to trochę różnica...
      3.czy to prawda że chirurg nie ma czasu na nic tylko na operacje?Martwi mnie to ponieważ chciałbym mieć czas również dla dziewczyny jak i zainteresowań drugoplanowych.Powiedzcie jak wygląda to u was 
       
      z góry dziękuję!
    • Przez Karola12
      Witam.
      Poszukuję osób po 30, 40r.ż., które studiują lub zamierzają rozpocząć kierunek lekarski. Jakby był ktoś chętny to zapraszam w wiadomościach prywatnych. Hejty, komentarze typu : desperaci, za starzy na studia, jak się utrzymają nie będą uwzględniane :). 
      Pozdrawiam i proszę o wiadomości.