Skocz do zawartości
  • Zaloguj się, aby obserwować  

    Protest medyków A.D. 2017 - relacja [DZIEŃ 4.]


    Newman

    "Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić." Olga Pietrzak i inni głodujący to pokazują.

    5.10.2017 - Dzień 4

    Z całej Polski spływają słowa i zdjęcia pełne poparcia ze strony różnych środowisk medycznych. Są wśród nich m.in. Lekarze Rodzinni z Federacji Porozumienie Zielonogórskie, studenci z IFMSA-Poland, Fundacja MY Pacjenci, World Medical Association, wszystkie polskie Izby Lekarskie oraz od niektóre partie polityczne.

    W tym dniu do protestujących Rezydentów wystosował pismo Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Pisał m.in.: „Samorząd lekarski od lat żąda wzrostu poziomu PKB na zdrowie w Polsce do przynajmniej 6%. Do rządu wraz z nami zaapelowało o to w czerwcu 2017 roku ponad sto organizacji, w tym organizacji pacjentów i lekarzy skupionych w różnych towarzystwach naukowych. W kwestii określenia poziomu minimalnych wynagrodzeń wypowiedział się dwukrotnie Krajowy Zjazd Lekarzy – po raz pierwszy w 2006 roku, a następnie w maju 2016 roku. W tym roku Wy, młodzi lekarze rezydenci, postanowiliście o to zawalczyć w formie, jaką wybrał Wasz związek zawodowy. Dziękuję Wam za zwrócenie uwagi społeczeństwa na tę kwestię. (…) Rozumiem ten Wasz protest tym bardziej, że przeanalizowałem, ilu lekarzy w dniu 1 października przekroczyło wiek emerytalny. W pediatrii - ponad 40% kobiet lekarek, ponad 20% mężczyzn, podobnie w położnictwie i ginekologii oraz chirurgii ogólnej.

    Oficjalne poparcie ze strony NIL stanowiło jeden z momentów zwrotnych protestu, bo zaangażowało także wielu starszych lekarzy (specjalistów, nauczycieli akademickich, działaczy izb lekarskich).

    Do ponad dwudziestu protestujących w kolejce ustawiają się dziennikarze, by zapytać o powody radykalnej formy protestu i przedstawić światu racje młodych medyków z całej Polski, którzy odmawiają jedzenia w słusznej sprawie.

    pr3.jpg30-letnia Olga Pietrzak z Łodzi, jedna z głodujących, w wywiadzie dla oko.press stwierdziła, że „trzeba działać radykalnie - dlatego zdecydowałam się na strajk głodowy. Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić. Strajk w szpitalu, gdzie pracujemy, nic by nie dał, bo rezydentom płaci ministerstwo. Taki protest nie doszedłby nawet do uszu ministra Radziwiłła. Dlatego przyjechaliśmy”.

    Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na pytanie dziennikarza „Naszego Dziennika” o to, co zmusza młodych lekarzy do tak radykalnych kroków odpowiedział: „Zmusza ich do tego - każdego indywidualnie - trudna sytuacja życiowa, a w sensie zbiorowym ciężka sytuacja w ochronie zdrowia. Pomimo deklarowanego rozwoju polskiej gospodarki, zwiększonych wpływów z VAT i w ogóle z uszczelnienia systemu podatkowego niestety ochrona zdrowia nie doczekała się dobrej zmiany i lepszych czasów. Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia, który jeszcze nie tak dawno był naszym kolegą lekarzem i związkowcem, dzisiaj wypowiada się niczym ktoś z księżyca. Nie mówi językiem zrozumiałym, ale powtarza slogany podobne do tych, które wygłaszali jego poprzednicy. Ten sposób porozumiewania się min. Radziwiłła wywołuje jeszcze większe niezadowolenie środowiska.

    Wśród osób popierających protest młodych lekarzy w przestrzeni publicznej pojawiły się osobistości świata mediów, aktorzy, dziennikarze.

    Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M.Latek


      Raport News
    Zaloguj się, aby obserwować  


    Opinie o użytkowniku

    Recommended Comments

    Brak komentarzy do wyświetlenia.



    Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

    Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Masz już konto? Zaloguj się.

    Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez MedFor.me
      Były groźby o odpracowywaniu studiów i płaceniu za specjalizację. Skończyło się porozumieniem Ministra Zdrowia z lekarzami rezydentami i pozytywną motywacją: zostaniesz po specjalizacji w Polsce, możesz w trakcie całego szkolenia zarobić znacznie więcej. Był kij, jest marchewka. Dziś obietnica nabiera realnych kształtów. W ustawie z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (załączonej poniżej w formie PDF) znalazło się szeroko dyskutowane stwierdzenie:
      Oznacza to w praktyce... No właśnie, jak to interpretować, przecież każdy przypadek jest inny!? I oto przed Wami szczegółowy poradnik (FAQ) na temat ministerialnego bonu przygotowany na podstawie setek pytań lekarzy z całej Polski...
      Dla ułatwienia 5 kategorii pytań:
      A) PRZED WZIĘCIEM BONU
      B ) W TRAKCIE
      C) ODPRACOWANIE BONU
      D) ZWROT BONU
      E) DLA KOGO I CZY WARTO
      A) PRZED WZIĘCIEM BONU
      1. Czy ustawa o bonie już weszła?
      Tak, prezydent Andrzej Duda podpisał ją 1 sierpnia 2018 roku, 9 sierpnia 2018 roku została opublikowana w Dzienniku Ustaw, a w życie weszła 24 sierpnia 2018.
      2. Jak wygląda ustawa? Gdzie można zobaczyć jej najnowszy projekt?
      Jest załączona pod artykułem.
      3. Skąd wziąć wzór deklaracji? Czy muszę go przygotować sam?
      Oficjalna deklaracja przygotowana przez prawników NIL i zaopiniowana przez MZ jest załączona pod artykułem.
      4. Czy mogę już złożyć deklarację?
      Tak. Jeśli złożysz deklarację między 24 sierpnia a 7 września, otrzymasz wyrównanie pensji wstecznie od 1 lipca 2018 roku.
      5. Chciałbym złożyć jak najszybciej, aby zwiększone wynagrodzenie otrzymać jak najwcześniej.
      Jeśli spełnisz warunki przedstawione w odpowiedzi na pytanie A4, otrzymasz podwyższone wynagrodzenie wraz ze wszystkimi pochodnymi (dyżury, praca nocna, nadgodziny) wstecznie od 1 lipca 2018 roku.
      6. Gdzie należy złożyć deklarację?
      Deklarację składamy do kadr w swoim miejscu pracy. One już przekazują to dalej.
      7. Chcę się jeszcze zastanowić... kiedy muszę złożyć deklarację, jeśli chciałbym otrzymać bon np. od grudnia?
      Deklarację musisz złożyć do ostatniego dnia poprzedniego miesiąca, czyli w Twoim przypadku do 30 listopada.
      8. Skoro wiadomo, że będę pobierać bon przez rok, dlaczego muszę podpisywać deklarację, że odpracuję go przez 2 lata? Nie można wpisać tam realnego okresu, np. 4 miesiące?
      W wersji przygotowanej przez NIL (zajrzyj do działu "Pliki") zaznaczono już, że czas odrabiania bonu skraca się proporcjonalnie. Poza tym pamiętaj, że składając deklarację, opierasz się o ustawę, z której wynika, że czas odpracowania bonu jest proporcjonalny do czasu jego pobierania. Patrz też punkt: C12.
      9. Czy bon jest tylko dla rezydentów, czy też dla lekarzy odbywających specjalizację w trybie pozarezydenckim?
      Niestety, bon jest tylko dla lekarzy rezydentów, ponieważ tylko oni są finansowani przez Państwo.
      10. Jestem aktualnie na ZLA - czy mogę podpisać deklarację o chęci pobierania bonu?
      Jeśli pracowałeś w lipcu - tak. Jeśli zwolnienie trwa długo i obejmuje też lipiec, możesz podpisać deklarację dopiero po powrocie i wtedy dostaniesz zwiększone wynagrodzenie.
      11. Jestem aktualnie na macierzyńskim - czy mogę podpisać deklarację o chęci pobierania bonu?
      Nie, dopiero po powrocie do pracy.
      12. Zmieniam miejsce specjalizacji 1 sierpnia, a chciałabym skorzystać z bonu - do którego zakładu pracy mam dostarczyć deklarację? A może do obu?
      Warto dostarczyć do starego pracodawcy, bo dzięki temu dostaniesz wyrównanie za lipiec. Kadry prześlą Twoją deklarację do wojewody, a wojewoda powinien przekazać jej kopię do nowego pracodawcy. Monitoruj sprawę i najwyżej złóż jeszcze raz, u nowego pracodawcy, jeśli tak się nie stanie.
      13. Zostało mi tylko kilka miesięcy do końca specjalizacji. Czy warto brać bon?
      Tak, ponieważ jego odpracowanie jest proporcjonalnie skrócone - np. pobieranie bonu przez 6 miesięcy z 6-letniej specjalizacji odpracowuje się przez 2 miesiące.
      14. Czy wszyscy muszą składać te deklaracje, czy tylko ci, którzy chcą dostać bon?
      Tylko te osoby, które chcą dostać bon. Jeśli nie chcesz bonu - niczego nie składasz. Pamiętaj jednak o tym, że przy wejściu w życie ustawy otrzymujemy "promocyjny" termin obowiązywania podwyżek - złożenie deklaracji między 24 sierpnia a 7 września spowoduje wzrost wynagrodzenia wstecznie od 1 lipca. Jeśli spóźnisz się i zrobisz to 8 września, wyższe wynagrodzenie dostaniesz dopiero od października.
      15. Pracuję w szpitalu (rezydentura plus dyżury). W innym szpitalu mam dyżurze na kontrakcie. Czy przysługuje mi bon? Słyszałem, że przysługuje tylko tym, którzy pracują w jednym miejscu - prawda to?
      Bon patriotyczny nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o dodatkową pracę. Możesz we własnym szpitalu pracować 300 godzin, dodatkowo brać 200 godzin dyżurów w innym szpitalu, 100 godzin w karetce i 50 godzin w poradni, aczkolwiek nie polecamy takiego postępowania.
      B ) W TRAKCIE
      1. Czy kwota bonu podana jest brutto czy netto?
      Jest to kwota brutto. 700 zł brutto dla specjalizacji deficytowych i 600 zł brutto dla pozostałych.
      2. Skoro bon dostaję brutto, to ile tak właściwie dostanę na rękę?
      Jeśli zarabiasz tylko podstawę i nie dyżurujesz, Twoja pensja wzrośnie o około 487,66 zł w przypadku specjalizacji deficytowej (bon 700 zł) i około 417,14 zł w przypadku pozostałych specjalizacji (bon 600 zł).
      3. Czy bon będzie wliczany do podstawy?
      Tak. Powiększy on Twoje wynagrodzenie zasadnicze.
      4. Czy bon powiększy kwotę otrzymywaną za dyżury?
      Tak. Wyższe wynagrodzenie zasadnicze, to wyższe wszystkie pochodne - dyżury, średnie dyżurowe, urlopowe, ZLA.
      5. Przerwałem specjalizację w trakcie pobierania bonu. Czy będę musiał zwrócić to, co pobrałem?
      Niestety tak. Będzie to iloczyn miesięcy, przez które pobierałeś bon oraz 75% jego kwoty.
      6. Przerwałem specjalizację z przyczyn zdrowotnych i zmieniłem na inną. Czy mogę nadal dostawać bon?
      Tak, ponieważ zmiana specjalizacji wynikająca z orzeczenia lekarskiego o istnieniu przeciwwskazań do kontynuowania specjalizacji w dotychczasowej dziedzinie, nie jest uważana za zaprzestanie realizacji programu specjalizacji.
      7. Czy jeśli wezmę bon w trakcie rezydentury, a w międzyczasie zmienię specjalizację na inną w trybie pozarezydenckim, czy będę musiał zwrócić pobrane do tej pory pieniądze?
      Tak.
      8. Obecnie jestem w trakcie macierzyńskiego/ZLA/urlopu szkoleniowego/urlopu wypoczynkowego - czy po wzięciu bonu od 1 lipca moja średnia dyżurowa wzrośnie?
      Średnia dyżurowa wypłacana jest w oparciu o dyżury, które już były (np. w kwietniu, maju, czerwcu) i nie da się już podnieść wynagrodzenia, które za nie otrzymałeś.
      Jeśli bon otrzymasz od 1 lipca i już w lipcu będziesz miał jakieś dyżury, pierwszą, nieznacznie podwyższoną średnią dyżurową masz szansę otrzymać w sierpniu.
      9. Za 2 miesiące planuję iść na macierzyński/ZLA. Czy dostanę wyższe wynagrodzenie?
      Tak, ale pamiętaj, że świadczenie jest średnią z ostatnich 12 miesięcy, a Ty tylko przez 2 miesiące będziesz dostawać wyższe wynagrodzenie i jego udział będzie niewielki.
      10. W trakcie specjalizacji zmieniam miejsce jej odbywania. Czy muszę poinformować kogoś o tym, że chcę nadal pobierać bon?
      Nie, ponieważ Twój wojewoda o to zadba. Jeśli zmiana dotyczy tego samego województwa, wojewoda wraz ze skierowaniem do kontynuowania specjalizacji przekaże nowemu pracodawcy kopię Twojej deklaracji. Jeśli przeniesiesz się do innego województwa, wojewoda przekaże oryginał Twojej deklaracji nowemu wojewodzie.
      11. Czy będąc w ciąży na ZLA, a później na urlopie macierzyńskim, również otrzymujemy bon, czy jego wypłacanie jest wówczas wstrzymane?
      ZLA i urlop macierzyński to świadczenia wypłacane przez ZUS, ale liczone w oparciu o zarabiane przez Ciebie pieniądze, a są one większe, ponieważ wcześniej powiększał je bon.
      Tak więc bon nie jest wypłacany w tym momencie, ale wypłacane jest świadczenie, które jest większe, niż gdybyś bonu nie posiadała.
      12. Czy mogę zrezygnować z pobierania bonu w trakcie specjalizacji?
      Tak. Wtedy odrobisz lub oddasz tylko tę część, którą faktycznie pobierałeś.
      C) ODPRACOWANIE BONU
      1. Będę pobierał bon przez całą specjalizację. Ile czasu będę musiał go odrabiać?
      Niezależnie od czasu trwania Twojej specjalizacji, bon odrabia się przez 2 lata. Tak samo jest w przypadku medycyny rodzinnej, neurologii, chirurgii czy ginekologii.
      2. Będę pobierać bon przez 2 lata specjalizacji z 6. Ile czasu będę musiał go odrabiać?
      Czas odrabiania bonu będzie proporcjonalnie skrócony. Jeśli pobierasz go przez 1/3 specjalizacji, odpracowywać go będziesz przez 1/3 wymaganego czasu, czyli przez 8 miesięcy.
      3. Gdzie można pracować, aby odpracować bon?
      Musi być to jednostka, która posiada kontrakt z NFZ. Twoje usługi nie muszą być kontraktowane.
      4. Ile godzin trzeba pracować, aby odrobić bon?
      Ustawa podaje, że musi to być równoważnik jednego etatu przez 2 lata. 1 etat pracownika ochrony zdrowia to średnio ok. 158 godzin 37 minut miesięcznie (w 2018 i 2019 roku).
      5. Czy mogę pracować na pół etatu lub jedną trzecią etatu?
      Tak, jeżeli sumarycznie wypracujesz liczbę godzin odpowiadającą jednemu etatowi przez 2 lata.
      Możesz pracować na pół etatu przez 4 lata lub na 2/5 etatu przez 5 lat.
      Możesz pracować co drugi miesiąc cały etat, a później mieć miesiąc wolnego.
      Wymagana liczba godzin przez 2 lata to około 3822 (suma dni roboczych z roku 2019 i 2020 pomnożona przez 7 godzin i 35 minut pracy dziennie).
      6. Czy pracując na dwa lub trzy etaty, odpracuję bon szybciej?
      Nie, nie odrobisz szybciej. MZ i my tak samo zalecamy pracę w formie etat + dyżury zgodnie z Kodeksem pracy. Więc zapracowanie się na śmierć nie skraca odrabiania bonu.
      7. Czy mogę odpracować bon tylko na dyżurach?
      Ustawa tego wprost nie określa, ale też nie zabrania. Ma zgadzać się liczba godzin i warunek posiadania kontraktu z NFZ przez podmiot zatrudniający.
      8. Czy mogę pracować w kilku miejscach np. pół etatu w szpitalu, 40 godzin w poradni i 48 godzin w wieczorynce?
      Tak, jeżeli suma tych godzin da co najmniej 1 etat przez 2 lata lub cząstkę etatu przez dłuższy czas (patrz punkty: C4 i C5).
      9. Czy można odpracować bon pracując wyłącznie w NPL-u na zlecenie?
      Tak, o ile liczba godzin będzie wystarczająca (patrz punkty: C4 i C5).
      10. Czy trzeba być zatrudnionym na etacie, czy może być to kontrakt?
      Forma zatrudnienia nie ma znaczenia. Istotna jest tylko ilość godzin.
      11. Czy odpracuję bon przyjmując prywatnie?
      Tak, jeśli poradnia, w której przyjmujesz, posiada jakikolwiek kontrakt z NFZ. Ty nie musisz udzielać świadczeń refundowanych. Oczywiście musi zgadzać się wymagana ilość godzin.
      Jeśli nie posiada takiego kontraktu, to niestety nie możesz.
      12. Pobierałem bon przez 2 lata, 7 miesięcy i 13 dni - skąd mam wiedzieć, ile będę musiał odpracować?
      Po zakończeniu specjalizacji zostaniesz poinformowany pisemnie przez wojewodę, który powie Ci dokładnie, ile czasu będziesz musiał pracować, aby odrobić zobowiązanie. Sam nic nie musisz liczyć.
      13. Skąd oni będą wiedzieć, czy odpracowałem bon? Przecież mogę uciec i nigdy mnie nie znajdą!
      Składając deklarację o chęci otrzymywania bonu, zobowiązujesz się jednocześnie do zapłaty ewentualnej kary. Poza tym to Ty musisz, zgodnie z ustawą, po zakończeniu specjalizacji, poinformować wojewodę o miejscu, gdzie będziesz realizował zobowiązanie oraz o każdorazowej jego zmianie. Będziesz musiał też dostarczyć mu potwierdzenie odpracowania czasu w poszczególnych jednostkach, w których będziesz pracować.
      14. Od kiedy właściwie liczy się to 5 lat? Od ostatniego dnia specjalizacji? Od zdania egzaminu?
      5 lat liczy się od dnia uzyskania potwierdzenia zakończenia szkolenia specjalizacyjnego.
      Jest to dzień, w którym wojewoda, po otrzymaniu Twoich dokumentów specjalizacyjnych od konsultanta krajowego, stwierdza, że zakończyłeś specjalizację.
      W praktyce będzie to między 2 a 6 tygodni od złożenia przez Ciebie kompletu dokumentów w Urzędzie Wojewódzkim.
      15. Zamierzam pracować w Polsce - czy bon sam spłaca się z mojej pensji?
      Jeśli spełniasz kryteria odpracowania bonu (praca w jednostce posiadającej kontrakt z NFZ, równoważnik jednego etatu, 2 lata pracy), to właśnie Twoja praca zapewnia odrobienie bonu. Nic nie musisz spłacać i nic nie jest pobierane z Twojej pensji.
      16. Posiadam etat akademicki, a oprócz tego 1/4 etatu szpitalnego. Który z nich liczy się do odpracowania zobowiązania?
      Niestety, praca akademicka nie jest odpracowywaniem bonu. W Twoim przypadku tylko etat szpitalny pozwoli na odpracowanie zobowiązania.
      17. Po zakończeniu specjalizacji zaczynam nową, w placówce posiadającej kontrakt z NFZ, ale odbywam ją w trybie pozarezydenckim. Czy w ten sposób odpracuję bon?
      Tak.
      18. Po zakończeniu specjalizacji zaczynam nową, w placówce posiadającej kontrakt z NFZ, ale odbywam ją w formie wolontariatu. Czy w ten sposób odpracuję bon?
      Tak, aczkolwiek nie polecamy wolontariatów.
      19. Zamierzam odrobić bon pracując na kontrakcie, ale za pośrednictwem firmy zewnętrznej i to ona mnie zatrudnia, a nie bezpośrednio szpital. Czy odpracuję w ten sposób bon?
      Tak.
      20. Jestem w trakcie specjalizacji z radiologii/patomorfologii. W naszej specjalizacji świadczenia rozliczane są zadaniowo, a nie godzinowo - mam płacone od procedury. Da się to jakoś przeliczyć na godziny?
      Tak. Pracodawca zaświadcza, jakiej części etatu odpowiada Twój kontrakt.
      21. Jestem w trakcie specjalizacji stomatologicznej, przez co raczej nie będę w stanie odpracować bonu. Chciałabym go jednak wziąć, aby uzyskać wyższą podstawę i od niej w przyszłości otrzymać wyższe świadczenie chorobowe i macierzyński. Czy wystarczy jak po 5 latach zwrócę bon (wymagane 75% x ilość miesięcy), czy też ZUS dowie się, że nie odpracowałam bonu i może upomnieć się o te pieniądze (różnicę między standardowym wynagrodzeniem a podwyższonym bonem)?
      Ustawa tego nie przewiduje, przez co można powiedzieć: na tę chwilę nie.
      Pamiętaj też, że wystarczy, że jednostka, w której pracujesz, ma chociaż mały kontrakt z NFZ i wtedy jest to miejsce, w którym możesz odpracować bon.
      22. Co w sytuacji, gdy moja specjalizacji wydłuży się np. z powodu macierzyńskiego czy ZLA - czy czas odpracowania się wydłuża?
      Nie, odpracowujesz maksymalnie 2 lata i tylko za okres, kiedy pracowałaś, miałaś urlop wypoczynkowy lub szkoleniowy.
      Urlop macierzyński, ZLA i urlop bezpłatny nie liczą się do tego okresu.
      23. Co w sytuacji, gdy podczas odpracowywania bonu zajdę w ciążę lub zachoruję i nie będę w stanie odpracować bonu w wymaganym terminie? Czy ulegnie on przedłużeniu?
      Ustawa tego nie precyzuje, ale pozostawia furtkę: od zapłaty kary można odwołać się do wojewody. Można mieć nadzieję, że spojrzy przychylnym okiem na młodą mamę.
      Prowadzone są rozmowy PR z MZ: wstępne informacje mówią, że będzie maksymalnie prorodzinnie i prozdrowotnie.
      24. Czy pracodawca, u którego będzie odpracowywało się bon, będzie miał prawo i dostęp do informacji, że zatrudniony w trakcie rezydentury go pobierał?
      Tak.
      25. Czy w założeniu ustawodawcy NFZ będzie wieczny? Co jeśli nastąpi restrukturyzacja i NFZ zniknie? [to jedno z ulubionych pytań redakcji - przyp.red.]
      Chodzi w głównej mierze o publiczne finansowanie. Jak zlikwidują NFZ, to zostaną placówki finansowane ze środków publicznych i "zamienniki" NFZ: kasy chorych czy inne fundusze.
      26. Czy można odpracować bon w czasie dyżurów pod telefonem?
      Tak, ale tylko za godziny pracy, a nie czuwania. W praktyce będzie to zależało od Twojego pracodawcy - jeśli wystawi zaświadczenie, że przepracowałeś określoną część etatu i zaliczy oczekiwanie do czasu pracy, wtedy Urząd Wojewódzki przyjmie taką informację jako odpracowanie bonu.
      27. Czy jeśli będę pobierał bon przez 1 rok, to na odpracowanie mam nadal 5 lat, czy czas ten ulega skróceniu?
      Nadal jest to 5 lat. Skracany jest tylko wymagany czas do odpracowania (np. dla 5-letniej specjalizacji odpracowanie 1 roku pobierania bonu trwa 4,8 miesiąca).
      28. Czy wzięcie bonu wiąże nas terytorialnie z danym województwem, czy można odrobić go w innym?
      Tak, można odrobić w innym. Wojewodowie przekażą sobie stosowne informacje.
      D) ZWROT BONU
      1. Pobierałem bon przez całą specjalizację i nie będę go odpracowywać. Ile muszę oddać?
      Zwracana kwota to iloczyn liczby miesięcy, przez które pobierałeś bon oraz 75% miesięcznej kwoty, tj. 450 zł w przypadku bonu 600 zł lub 525 zł w przypadku bonu 700 zł.
      2. Pobierałem bon przez część specjalizacji i nie będę go odpracowywać. Ile muszę oddać?
      Jak wyżej - pomnóż liczbę miesięcy, przez które pobierałeś bon przez 450 zł lub 525 zł.
      3. Pobierałem bon przez całą specjalizację, ale nie udało mi się go w całości odrobić. Odpracowałem jednak połowę wymaganego czasu. Ile muszę zwrócić?
      Proporcjonalnie. Jeśli pobierałeś przez 6 lat, powinieneś odpracować 2 lata, a odpracowałeś 1 rok (czyli połowę), musisz oddać połowę zobowiązania, czyli za 3 lata. Jak wyżej - mnożysz 36 miesięcy i 450 zł lub 525 zł.
      4. Czy w razie niespełnienia warunków, będę musiał oddać również za zwiększone zarobki za dyżury, pracę nocną, nadgodziny, zwolnienia itd.? Nasze kadry przysłały nam deklarację, z której tak właśnie wynika.
      Nie, oddajemy tylko 75% kwoty bonu, choćbyśmy w czasie pobierania mieli po 15 dyżurów.
      Kadry postępują niezgodnie z ustawą - proponuję poprosić o podstawę prawną.
      5. Do kiedy będę musiał oddać pieniądze? Po 2 czy 3 latach, a może dopiero na koniec okresu?
      Teoretycznie już po 3 latach i 1 dniu niepracowania w Polsce będzie wiadomo, że na pewno nie uda Ci się odpracować bonu i będziesz musiał go zwrócić.
      Zgodnie z ustawą jednak masz 5 lat na realizację zobowiązania, a w ciągu 60 dni od zakończenia odrabiania bonu musisz poinformować o tym wojewodę.
      Jeśli tego nie zrobisz, wojewoda poinformuje Cię o konieczności zapłacenia kary. Od tego momentu masz na to 14 dni. Wygląda więc, że nie będzie to wcześniej, niż po 62,5 miesiąca. Możesz też się odwołać, jeśli uznasz, że kara Ci się nie należy.
      E) DLA KOGO I CZY WARTO
      1. Pracuję w Polsce i zamierzam pracować tu do końca życia - czy warto brać bon?
      Tak, o ile jesteś w stanie go odpracować, tzn. zamierzasz pracować w wymiarze co najmniej jednego etatu przez co najmniej 2 lata w jednostce posiadającej kontrakt z NFZ.
      Jeśli w Twojej specjalizacji nie jest to możliwe (np. medycyna pracy) lub utrudnione (np. stomatologia), musisz się zastanowić (patrz punkt E3).
      2. Pracuję w Polsce i zamierzam pracować tu do końca życia, ale tylko i wyłącznie prywatnie - czy warto brać bon?
      Jeżeli jednostka, w której będziesz pracować prywatnie, posiada jakikolwiek kontrakt z NFZ, być może będziesz w stanie odpracować bon. Jeśli nie, musisz się zastanowić (patrz punkt E3).
      3. Pracuję w Polsce, ale zamierzam wyjechać jak tylko skończę specjalizację - czy warto brać bon?
      Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy wziąć pod uwagę dwie kwoty i dwa fakty.
      Kwota 1: Twoja pensja podstawowa wzrośnie o około 487,66 zł netto, jeśli odbywasz specjalizację deficytową lub o około 417,14 zł netto, jeśli odbywasz specjalizację niedeficytową.
      Kwota 2: jeśli zmuszony będziesz oddać zobowiązanie, w przypadku specjalizacji deficytowej będzie to kwota 525 zł miesięcznie i 450 zł w przypadku specjalizacji niedeficytowej.
      Fakt 1: przez cały okres specjalizacji Twoja pensja będzie powiększona nie tylko w podstawie, ale także o dyżury liczone od niej. Dostaniesz większą średnią dyżurową czy świadczenie chorobowe.
      Fakt 2: w przypadku pobierania samej podstawy (bez dyżurów), miesięcznie stracisz około 37,34 zł w przypadku specjalizacji deficytowej i około 32,86 zł w przypadku specjalizacji niedeficytowej. Zwiększone uposażenie będziesz pobierać przez okres 4-6,5 roku, a zwrócisz dopiero ponad 5 lat później (czyli w najlepszym wypadku 11,5 roku od otrzymania pierwszej wypłaty). Jeśli potraktujemy bon jako pożyczkę, pożyczysz od 20 022,72 zł (4 lata, niedeficytowa) do 38 037,48 zł (6,5 roku, deficytowa), a oddać będziesz musiał odpowiednio: 21 600 zł i 40 950 zł. Różnica to odpowiednio: 1 577,28 zł i 2 912,52 zł. To Twoja opłata za wzięcie tak długiej pożyczki. Jeśli przeliczymy to na oprocentowanie, wychodzi odpowiednio: 7,88% i 7,65% w skali 5 lat. Podzielmy przez 5 lat, mamy: 1,58% i 1,53% rocznie. Zna ktoś tak tani kredyt? W trakcie którego nie trzeba spłacać kapitału, ani nawet odsetek?
      W czasie rezydentury będzie Ci się żyło lepiej o te pieniądze, a później:
      a) jeśli będziesz pracować prywatnie: bez trudu spłacisz zobowiązanie
      b) jeśli będziesz pracować za granicą: bez trudu spłacisz zobowiązanie
      Dodać należy, że jeśli w czasie rezydentury masz dyżury, dostaniesz dużo więcej, a oddać będziesz musiał tyle samo.
      Dlatego według mnie - bon warto brać w każdym przypadku, nawet wtedy, gdy na pewno wiesz, że go nie odpracujesz.
      4. Dlaczego warto brać bon - subiektywne opinie zwolenników:
      - z samych dyżurów dostanę drugie tyle, więc mogę co miesiąc odkładać 500 zł na konto oszczędnościowe i pierwszego dnia po specce oddać całość, a i tak będę 300-500 zł na plus za każdy miesiąc
      - należy też wziąć pod uwagę inflację: dziś za ten bon kupimy 500 bułek, a w momencie, gdy będziemy musieli bon spłacić: 400-450 bułek; za każdy miesiąc jesteśmy bogatsi (i grubsi) o 50-100 bułek
      - jak ktoś nie chce, to ja chętnie wezmę jego bon i odpracuję 4 lata
      5. Dlaczego nie warto brać bonu - subiektywne argumenty przeciwników:
      - w mojej specjalizacji nie będę w stanie go odpracować, ponieważ nie ma w niej pracy na NFZ
      - po specce nie rozdają etatów na prawo i lewo; żeby odpracować tę liczbę godzin, będziecie pracować z 6 lat
      - jest to zobowiązanie do pracy w Polsce, nie wiem na jakich warunkach
      - rząd może zmusić w przyszłości lekarzy do pracy za minimalną krajową w okresie wymaganym do odpracowania bonu i w województwie, gdzie akurat są braki
      - w tym kraju mnie nie zdziwi, gdy okaże się, że odpracowanie bonu będzie bez wynagrodzenia, bo już przecież zostało ono wypłacone w formie bonu właśnie; moim zdaniem te bony to strzał w kolano; w Polsce podpisywać jakąkolwiek lojalkę to ryzyko - gra nie warta świeczki
      - nie chcę się wiązać
      - zaraz po specjalizacji wyjeżdżam do Niemiec
      - mam nadzieję, że nie będziecie brać tego bonu, bo to obniży płace lekarzy po specjalizacji w placówkach NFZ
      - będzie pula osób "uwięzionych" w NFZ - wtedy siłą rzeczy płaca spadnie
      - nie będę się rzucać na takie ochłapy
      - trzeba nie mieć wstydu, żeby zaproponować lekarzom taki ochłap i oczekiwać czegokolwiek w zmian
      - nie składam wniosku, IMHO bardzo słaby deal
      - 2 lata pracy w Polsce i najwyraźniej meldowanie co jakiś czas o pracy, miejscu pracy etc. Raz - pole do nadużyć, a nawet, jeśli nie - są to marne grosze w zamian za ZMUSZENIE do pracy w Polsce, czyli ogólne pozwolenie na niższe stawki za pracę
      - Nawet nie chcę sobie wyobrażać meldowania swoich godzin pracy oraz miejsca urzędasom za jakieś śmieszne 400 zł
      - sorry, wolę być biedniejszy o ekwiwalent 1 dyżuru na 3 miesiące w NPL-u, niż być przywiązany przez jakieś umowy, z których wywiązanie zajmie mi więcej czasu niż w/w dyżur
      - wystarczy mi widzieć na własne oczy, jak NFZ funkcjonuje ze swoimi karami, żeby mieć tyle rozumu w głowie, żeby nie wchodzić w takie umowy, z których wywiązanie może być niemożliwe na kontrakcie
      - po tylu latach edukacji miałem nadzieję zarabiać średnią krajowa, ba, nawet trochę więcej, żebym mógł konkurować z magazynierem w Biedronce, a nie bawić się w lojalki
      Powyższy FAQ opracował Lek. Maciej Tomczak
      w oparciu o pytania i odpowiedzi zadawane i udzielane na grupie fejsbukowej Porozumienia Rezydentów OZZL
      Załączniki:
      OFICJALNA DEKLARACJA DLA REZYDENTA: Wzor-deklaracji-lekarza-rezydenta.doc
      USTAWA (podstawa prawna): USTAWA z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.pdf
    • Przez MedFor.me
      Dzisiejsze nadzwyczajne spotkanie przedstawicieli Porozumienia Rezydentów OZZL z Ministrem Zdrowia przyniosło wymierne skutki. Po 29 dniach głodówki oraz ogólnopolskiej akcji #1lekarz1etat (polegającej na pracy zgodnie z postanowieniami Kodeksu Pracy do granicy 48 godz./tydzień) udało uzyskać się dobrze rokujące na przyszłość porozumienie.
      Jak mówi lek. Mateusz Latek z władz Porozumienia Rezydentów OZZL:
      Podpisane dziś Porozumienie ma charakter swoistego zawieszenia broni. Rezydenci zobowiązali się do nieeskalowania konfliktu w zamian za wprowadzenie niezbędnych reform w ochronie zdrowia oraz zobowiązanie się do dalszej współpracy w atmosferze dialogu.
      Ilość znaczących zmian jest pokaźna, jak udało nam się dowiedzieć wśród nich odnajdujemy m.in.:
      Kwota 2,13 mld zł więcej #NaZdrowie już w 2018 roku. Niemal 16 mld zł więcej #NaZdrowie do końca 2024 roku. Wyeliminowanie klauzuli opt-out do 2028 roku. Podwyżki pensji rezydentów niezależnie od daty rozpoczęcia specjalizacji (koniec tzw. „dwutabelkowości”. Dla specjalizacji niedeficytowych (niezależnie od daty rozpoczęcia specjalizacji):
      4000 zł brutto od pierwszego roku
      4500zł brutto po drugim roku szkolenia
      + opcjonalne 600 zł brutto wliczane do podstawy w przypadku deklaracji chęci pozostania w Polsce po ukończeniu specjalizacji
      Dla specjalizacji deficytowych (niezależnie od daty rozpoczęcia specjalizacji):
      4700 zł brutto od pierwszego roku
      5300 zł brutto po drugim roku szkolenia
      + opcjonalne 700 zł brutto wliczane do podstawy w przypadku deklaracji chęci pozostania w Polsce po ukończeniu specjalizacji
      A ponadto:
      Podwyżka dla lekarzy specjalistów zatrudnionych na podstawie stosunku pracy, ich wynagrodzenie wyniesie min. 6750 zł brutto miesięcznie. Wprowadzenie obowiązku zatrudnienia sekretarek medycznych przez podmioty posiadające kontrakt z NFZ Wprowadzenia rozwiązań z dziedziny e-zdrowia (e-ZLA, e-recepty, e-zlecenia i e-skierowania) do końca roku 2019. Dodatkowe 6 dni płatnego urlopu szkoleniowego na udział w kursach, konferencjach i szkoleniach dla lekarzy w ciągu roku. Wprowadzenie przepisów zdejmujących z lekarza konieczność określania poziomu refundacji leku na recepcie do końca 2018 roku. Uregulowanie kwestii dyżurów medycznych. Ochrona właściwa dla funkcjonariusza publicznego dla lekarza pracującego w publicznej służbie zdrowia w czasie udzielania przez niego świadczeń zdrowotnych. Jak dodaje doktor Mateusz Latek:
      Wg ostatniego raportu EHCI Polska nadal plasuje się bliżej końca niż początku stawki. Czy teraz stanie się nowymi Czechami, Słowacją czy Serbią ochrony zdrowia? Czas pokaże.

      Redakcja MedFor.me
    • Przez hypersonic
      Publikujemy w całości list otwarty przewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL lek. Krzysztofa Hałabuza na temat zbliżającego się kolejnego etapu protestu środowisk medycznych w Polsce.
      Szanowni Państwo,
      2 listopada bieżącego roku, po 28 dniach głodówki, która nie zakończyła się wspólnymi ustaleniami zbliżającymi nas do realnej poprawy systemu ochrony zdrowia w Polsce, przeszliśmy do kolejnego etapu protestu #stawiamynajakość.
      Jako lekarze i lekarze PR OZZL zadeklarowaliśmy, że będziemy wypowiadać klauzule opt-out a co za tym idzie pracować zgodnie z kodeksem pracy co zapewni lepsze bezpieczeństwo i lekarzowi i pacjentowi.
      Już na początku listopada Porozumienie Rezydentów we współpracy z OZZL oraz Naczelną Izbą Lekarską zwróciło się do lekarzy w całej Polsce z prośbą o rozpoczęcie przestrzegania prawa pracy, czyli normy maksymalnego czasu pracy w wysokości 48h tygodniowo. Odbyło się ponad 50 spotkań w szpitalach w całym kraju, gdzie rozmawiano o wypowiadaniu klauzuli opt-out, która od 10 lat zezwala na pracę ponad limit czasowy określony w kodeksie pracy. Została ona wprowadzona po wejściu Polski do UE na czas uzupełnienia liczby lekarzy do niezbędnego minimum pozwalającego obsadzić wszystkie wymagane etaty w placówkach publicznych. Niedobór kadry medycznej, a przede wszystkim lekarzy powoduje, że aby zapewnić ciągłość opieki nad chorymi, od lat dzięki tej klauzuli prawo pracy jest omijane, a rządzący nie wprowadzają skutecznych zmian pozwalających zmienić taki stan rzeczy. Nadal obserwujemy emigrację zewnętrzną i wewnętrzną lekarzy (zmiana zawodu).
      Do końca listopada wg raportu lekarzy skupionych w Porozumieniu Rezydentów w całym kraju klauzule opt-out wypowiedziało lub nie podpisało ponad 3000 lekarzy, co oznacza, że od 1.01.2018 r. będą oni pracować nie więcej niż średnio 48 godzin tygodniowo w 1-3- miesięcznym okresie rozliczeniowym. Dotychczas system pracy dyżurowej opierał się na tym, że lekarze rezydenci wykonywali znacznie więcej pracy w godzinach nocnych niż to wynika z programu szkolenia specjalizacyjnego.
      W ramach realizacji hasła #stawimynajakość - rozpoczęliśmy akcję #1lekarz1etat, której celem jest zrezygnowanie z dodatkowych form zatrudnienia poza podstawowym miejscem pracy i skupienie się na jak najlepszej opiece nad chorymi na swoich oddziałach.
      W szpitalach, gdzie lekarze zadeklarowali chęć udziału w akcji "Jeden lekarz- jeden etat" deklaracje pracy wg norm zapisanych Kodeksie Pracy podpisało znacznie powyżej 50%. Wg naszej wiedzy na dzień dzisiejszy jest to kilkadziesiąt szpitali.
      Akcja kontynuowana będzie w grudniu i kolejnych miesiącach. Widzimy, że do lekarzy rezydentów dołączają już dziś lekarze specjaliści.
      Zwracamy się po raz kolejny do rządu o wyznaczenie planu szybkiego podniesienia nakładów na system opieki zdrowotnej w Polsce do wymaganego 6,8% PKB, które WHO określa jako minimum potrzebne do zabezpieczenia bezpieczeństwa obywatelom naszego kraju. Pozostałe postulaty pozostają niezmienne w stosunku do protestu głodowego, który miał miejsce w październiku 2017r. Chcemy zmniejszenia kolejek, biurokracji oraz godziwych warunków pracy i płacy.
      Pani Premier, Panowie Ministrowie zapraszamy do rozmów w imię dobra polskiego pacjenta i lepszej przyszłości systemu ochrony zdrowia w Polsce. Wg obietnicy Pani Premier Rząd do 15 grudnia miał przygotować rozwiązania pod warunkiem zakończenia protestu głodowego. Czekamy na nie z niecierpliwością.
      Przewodniczący PR OZZL Krzysztof Hałabuz

    • Przez hypersonic
      Walka medyków o dobro polskiej medycyny nie zakończyła się wraz z przerwaniem protestu głodowego, trwa nadal i trwać będzie tak długo, jak bezpieczeństwo zdrowotne polaków nie będzie im zagwarantowane.
      Medycy z Porozumienia Zawodów Medycznych od początku zaznaczali, że ich walka nie jest akcją antyrządową, a jedynie formą wywarcia nacisku, by zdrowie było priorytetem.
      Rozwinięciem tej myśli jest akcja #StawiamyNaJakość czyli przeciwstawienie się sugerowanemu przez NFZ odhumanizowanemu i maszynowemu podejściu do pacjentów.
      Lekarze zamierzają pracować mniej, aby byli bardziej wypoczęci (a przez to bardziej skupieni i empatyczni) i by móc poświecić więcej czasu na edukację. W ramach akcji tej zamierzają wypowiedzieć klauzule opt-out, które umożliwiają pracownikowi etatowemu pracować ponad 48 godzin tygodniowo (taką normę narzuca UE), a które miały być wprowadzone jedynie tymczasowo na czas uzupełnienia niedoborów lekarzy.
      Pacjencie! - Ty też możesz sprawić, by zdrowie stało się priorytetem. Poprzyj ideę wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i podpisz się pod Obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - ma ona na celu szybkie i wyraźne zwiększenie nakładów na zdrowie Polaków do min. 6,8% produktu krajowego brutto w ciągu 3 lat.
      USTAWA-INFORMACJE - tu znajdziesz treść ustawy zwiększającej nakłady do poziomu zapewniającego stabilność polskiego sektora ochrony zdrowia.
      Wydrukuj i zbierz podpisy również wśród najbliższych...
      hypersonic
    • Przez Newman
      "Nie szarpiemy się o dodatkową dychę do pensji. To nie jest protest części środowiska medycznego.
      To powinien być protest wszystkich Polaków. O to, by miał ich kto leczyć".
      9.10.2017 - Dzień 8
      W Sejmie zwołano specjalne posiedzenie Komisji Zdrowia. Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL, który z wykształcenia także jest lekarzem ganił rządzących: „Wygraliście wybory, bierzecie 100% odpowiedzialności. Przyszli do was ludzie zdesperowani, którzy poświęcili swoje urlopy wypoczynkowe. Upominają się nie tylko o własne zarobki”. W obecności przedstawicieli lekarzy rezydentów głos zabierali inni politycy, w tym minister zdrowia. Podkreślał, że roku 2017 na ochronę zdrowia w Polsce rząd przeznaczy ponad 4,7% PKB. Na zarzut wiceprzewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL J. Bilińskiego, że po rządowych reformach wydłużają się kolejki w służbie zdrowia K. Radziwiłł odpowiedział, że niektóre się nie zmniejszają, a inne owszem. Zdaniem szefa resortu zdrowia liczba lekarzy w Polsce rośnie. To powtarzane w mediach i na posiedzeniu zdanie wzbudza wciąż w świadomych lekarzach zdumienie i śmiech. Tym większe, że to Radziwiłł zarzucał mediom kreowanie wirtualnej rzeczywistości oderwanej od tego, co w służbie zdrowia się dzieje. W trakcie przemówienia ministra zdrowia zemdlała lek. K. Pikulska, będąca jedną z głodujących, o której Polska miała jeszcze usłyszeć… (o czym w kolejnych odcinkach).

      Lekarze rezydenci mówią, że ich głodówkę mogłoby zakończyć spotkanie z premier Beatą Szydło. Tymczasem do protestu odniosła się sama premier i podkreśliła: „Do porozumienia dochodzi wtedy, kiedy obydwie strony chcą porozumienia, więc myślę, że ten dialog zakończy się sukcesem. Po specjalnym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia, dotyczącemu protestowi młodych lekarzy, na środę zaplanowano nadzwyczajne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, które w całości ma być poświęcone problemom służby zdrowia. Wieczorem doszło do kolejnego spotkania protestujących rezydentów z ministrem zdrowia, ale strony rozeszły się bez porozumienia.
      Wartym podkreślenia jest sposób, w jaki całe wydarzenie komentowały media publiczne. Administratorzy serwisu TVP Info usunęli znaczną część wpisów popierających postulaty rezydentów i uniemożliwili użytkownikom komentowanie tekstów blokując ich konta. Po tygodniowym milczeniu materiał przygotowały też Wiadomości TVP1 - publiczny program informacyjny o najwyższej oglądalności. W programie  zaprezentowano urywki z posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia, wypowiedź dwóch osób z Ministerstwa Zdrowia, a w żaden adekwatny sposób nie pokazano motywów lekarzy.
      A są one ekstremalnie proste. Anonimowo, jeden z młodych lekarzy powiedział o nich: „Nie szarpiemy się o dodatkową dychę do pensji. To nie jest protest części środowiska medycznego. To powinien być protest wszystkich Polaków. O to, by miał ich kto leczyć. O to, by ich lekarz nie był na skraju wycieńczenia. O to, by ich lekarz problemów i frustracji z pracy nie musiał zapijać. O to, by byli leczeni przez dobrze wykształconych specjalistów. Mało kto to rozumie”.
      Mateusz Malik, lekarz, FOTO: Wprost
      Wszystkie artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ
×