LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

Deadline

Members
  • Postów

    51
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    4

Deadline last won the day on January 29

Deadline had the most liked content!

Reputacja

6 Użytkownik o neutralnej reputacji

1 obserwujący

O Deadline

  • Ranga
    Użytkownik

Profile Information

  • Status
    Student
  • Miasto uczelni:
    Białystok
  • Rok rozpoczęcia studiów
    2011
  • Wydział
    LEK

Ostatnio na profilu byli

5054 wyświetleń profilu
  1. Hej, potrzebuje programu studiów lekarskiego najlepiej z 4, 5 i 6 roku. Niestety nie jest dostępny dla osób spoza uczelni. Mógłby ktoś wrzucić? Z góry dziękuję.
  2. Jak wygląda praca patomorfologa w Norwegii?

    W Polsce nie ma już przywileju 5 godzinnego czasu pracy. Radiolodzy też pracują już 7h 35 min.
  3. Hej, zapraszam wszystkich chętnych do udzielania się w tym wątku. Jeśli macie jakieś pytania co do studiowania na UMB, to zachęcam do zadawania ich w tym miejscu. Jeśli tylko będę potrafił, to chętnie pomogę. Na dobry początek wrzucam filmik promocyjny Uczelni.
  4. Kryzys w Podstawowej Opiece Zdrowotnej

    Nie rozumiem też jednej rzeczy, dlaczego my nie potrafimy prowadzić w normalny sposób negocjacji? W tym kraju zawsze wszystko musi być robione na ostatnią chwilę. Najlepiej w ogóle dajmy nowe umowy do konsultacji w sylwestra, a od 1 stycznia oczekujmy, że wszyscy podpiszą, po co się tak śpieszyć. Nie wiem dlaczego władze MZ nie znajdują w sobie choć odrobiny pokładów inteligencji by rozwiązać ten spór w cywilizowany sposób, tak jak to powinno się odbywać. Czy nie można przygotować lekarzom umowy czasowej np. na 2 miesiące, która nie budziłaby zastrzeżeń obu stron, a w tym czasie prowadzić negocjacje i dyskusje nad nową umową? Niby takie proste rozwiązanie, które zażegnałoby konflikt, pacjenci nie byliby odsyłani z przychodni, a lekarze mogliby normalnie pracować, ale widocznie w kraju rządzonym przez Premiera - lekarza, to za duże wymagania. Swoją drogą chyba wykazałem się dużą naiwnością, bo jak Pani Kopacz została Premierem, to pomyślałem, że to w sumie nie najgorzej, bo kto jak kto, ale lekarz na czele Rządu będzie szczególnie dbał o sferę Ochrony Zdrowia. No i zadbała. O ja naiwny.
  5. Kryzys w Podstawowej Opiece Zdrowotnej

    To co obecnie się dzieje, to rzeczywiście horror. Mamy dwóch głównych aktorów, nieudolnego, albo raczej wręcz głupiego Ministra Zdrowia, który gra na emocjach pacjentów i szafuje wypowiedziami w stylu "to nie lekarze - to biznesmeni", "zmieńcie swoich lekarzy rodzinnych", "lekarze zamknęli przed pacjentami przychodnie" i po drugiej stronie ludzi z Porozumienia Zielonogórskiego, którzy na starcie przegrywają, bo próbują być merytoryczni, a tak się tu nie da, jak nie będziesz krzyczał, wywoływał łez wzruszenia na policzkach siedzących przed telewizorami, to daleko nie zajedziesz. Gdzieś w tle jest jeszcze trzeci aktor, a właściwie widownia - pacjenci. Wszyscy wiemy, że widownia jest zawsze najważniejsza, bo ona ocenia czy coś jest dobre, czy nie. A Nasza widownia jest zdezorientowana, zastanawia się czy czasem nie pomyliła przedstawień, bo jak to? lekarze nie chcą pakietu onkologicznego? nie zależy im by szybko wykrywać chorych na nowotwory? Moim zdaniem, czas Ministra-Agenta Bartka się skończył. Zresztą Premier wysyłając do MZ w grudniu swoją pełnomocniczkę, wiedziała co robi, teraz tylko czekać na powołanie nowego Ministra. Ale najgorsze jest to, że nie sądzę, by wiele to zmieniło. A cała nazwijmy, to merytoryczna dyskusja nad problemem, w mediach tak naprawdę nie istnieje. Ja oczywiście byłbym za tym żeby lekarz POZ leczył prostsze choroby endokrynologiczne, czy urologiczne, ale za tym muszą iść pieniądze, pieniądze na badania, a nie na nowy złoty długopis do wypisywania skierowań.
  6. Ja też kiedyś z ciekawości pofatygowałem się do NFZtu i zarejestrowałem się w ZIPie. W sumie nie wiem do czego on może pacjentom służyć, chyba jedynie by pokazać społeczeństwu ile Państwo płaci za jego świadczenia zdrowotne. Mi tylko uświadomił jak śmieszne są stawki za konsultacje u specjalisty. Z tego, to ja bym akurat się cieszył. Jakoś nie ufam poziomowi zabezpieczeń publicznych portali, więc nie chciałbym żeby moje dane były w tych systemach. Po za tym nie wyobrażam sobie, żeby znajdowały się tam takie dane np. osób leczonych w poradniach wenerologicznych / HIV.
  7. Nie ma wymogów co do obuwia, przynajmniej u mnie. Można mieć takie jakie się chce, niektórzy chodzą w trampkach i też nikt się nie czepia. Oczywiście zależy pewnie od asystenta, na przedmioty typu chirurgia, gdzie wchodzi się na blok, lepiej mieć obuwie medyczne. Moim zdaniem każde będą dobre, więc bierz co Ci pasuje i się nie przejmuj.
  8. Na medycyne z matmą i fizyką?

    Raczej nie chodzi mi o poziom takich kandydatów, lecz o sam sens stwarzania takich kryteriów. Od zawsze była biola, chemia, fiza i nie rozumiem co takiego się nagle zmieniło żeby to zmieniać. Może rozszerzmy, to jeszcze bardziej i np. dlaczego by nie przyjmować osób z maturą rozszerzona z historii i polskiego? Wszak lekarz podobno powinien być humanistą.
  9. Z ciekawości przejrzałem warunki rekrutacji jakie teraz obowiązują. Niby studia zaczynałem niedawno, ale ciągle to się zmienia. Bardzo mnie zdziwiły, warunki rekrutacji w Łodzi, gdzie do wyboru są 2 dowolne przedmioty: biologia, chemia, fizyka lub matematyka - poziom rozszerzony. Czyli można dostać się na lekarski mając maturę z matmy i fizyki... Z kolei na mojej uczelni obowiązkowa jest biologia i do wyboru chemia, fizyka lub matematyka. Jednak zawsze biologia i chemia, to były podstawowe przedmioty które kandydat na medycyne musiał zdawać. Nie twierdzę, że osoba z maturą z matematyki i fizyki będzie gorszym studentem od tej z chemią i biologią, ale nie wiem czym kierują się władze uczelni ustalając takie zasady, przecież chętnych im chyba nie brakuje. A uczelnia medyczna nie jest póki co uczelnią techniczną, żeby miała mieć takie same wymagania jak politechnika.
  10. Jak dla mnie, dyskusja na temat "deklaracji wiary" po raz kolejny pokazuje, jak daleko w Naszym kraju religia i prywatne przekonania ingerują w każdy zakątek życia, także tego zawodowego, co dla mnie nie powinno mieć miejsca. Tak jak napisał Patryk R, swoje poglądy na życie zostawmy na czas po pracy, a w pracy bądźmy po prostu profesjonalistami. Wszystkie założenia tej deklaracji przeczą profesjonalnemu wykonywania zawodu lekarza. Jak ktoś ma problem np. z wypisywaniem środków antykoncepcyjnych, to niech zmieni zawód, droga wolna. Czasami przeglądam opinie na znanym lekarzu (wiem, kiepsko źródło informacji), kiedyś natrafiłem na opis wizyty pacjentki, która od wielu lat nie może zajść w ciąże, poszła z partnerem do ginekologa zajmującego się naprotechnologią. Niestety ginekolog odmówił leczenia tej pary ponieważ nie mieli ślubu... Tylko właśnie tu jest całe sendo sprawy, narzucanie swojego światopoglądu innym. Dla tej dziewczyny aborcja wcale nie musi być grzechem, nie każdy musi być wierzący, nie każdy musi bać się grzechów.
  11. MedFor.me ma 1000 polubień na FB!

    Zostały mi jeszcze gdzieś 2 plakaty, które dostałem kiedyś od Mateusza. Powieszę je na uczelni w najbliższym czasie.
  12. Rezydentury 2014

    Ministerstwo na swoich stronach podało listę przyznanych miejsc rezydenckich w sesji wiosennej 2014. http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m111111&ms=&ml=pl&mi=&mx=0&mt=&my=&ma=033209 Ogółem w całym kraju przyznano 500 miejsc rezydenckich. Na stronie MZ można przeczytać, że najwięcej miejsc (znowu) przyznano w priorytetowych specjalizacjach dziecięcych: pediatrii, stomatologii dziecięcej, psychiatrii dzieci i młodzieży oraz neonatologii. W tych dziedzinach Ministerstwo przyznało, aż po 2 (!) rezydentury na województwo, chyba że zapotrzebowanie było mniejsze, wówczas mniej. W reszcie specjalizacji panuje znany już system zero-jedynkowy. Specjalizacji modułowych jak nie było, tak nie ma. Ilość miejsc mnie nie zaskakuje, już od jakiegoś czasu na wiosnę jest bida z nędzą. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
  13. Zadowolenie z decyzji: Wybieram kierunek lekarski

    Podobnie jak poprzednicy, gdybym miał jakiś inny pomysł na siebie, to bym się mocno zastanowił. A że nie miałem i nadal nie mam, to jestem gdzie jestem.
  14. Chirurgia klatki piersiowej

    Miejsc jest mało, bo i ośrodków torakochirurgii jest mało. Przeważnie po 1-2 w województwie, a gdzieś tych lekarzy trzeba kształcić.
  15. Chodzi mi o to, że taki dyżurny SORu w szpitalu powiatowym nie ma dostępu do lekarzy specjalizacji jaka mu się tylko zamarzy. A w klinicznym masz co chcesz. Na przykładzie szpitala z mojego rodzinnego miasta, ma do dyspozycji chirurga, interniste, ortopede, pediatre, ginekologa i tyle. Ponadto jest jeden lekarz na cały SOR, a roboty jest od czorta. Co do detali, niech się bardziej doświadczeni w temacie wypowiedzą.