LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

eMCe71

MD
  • Postów

    2909
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    73

eMCe71 last won the day on August 12 2016

eMCe71 had the most liked content!

Reputacja

207 Użytkownik o wspaniałej reputacji!

O eMCe71

  • Ranga
    Użytkownik
  • Urodziny 26.02.1987

Contact Methods

  • Gadu-Gadu
    1326634
  • Skype
    eMCe71

Profile Information

  • Status
    Lekarz
  • Miasto uczelni:
    Wrocław
  • Rok rozpoczęcia studiów
    2006
  • Wydział
    LEK

Ostatnio na profilu byli

18049 wyświetleń profilu
  1. W czasie gdy informacje ze świata atakują nas z każdej strony, z dużą częstotliwością i w znakomitej większości polegamy na "pierwszym wrażeniu", przekazie tytułu czy wstępu, opublikowany został spot Ministerstwa Zdrowia pt. "Króliczki – Narodowy Program Zdrowia". Do odbioru każdej treści, rozważny odbiorca, powinien jednak podejść z rezerwą i podjęć się obiektywnej oceny. Czy taka obiektywna ocena w tym wypadku może jednak być pozytywna? Redakcja MedFor.me zapytała kilka osób. "Czy to jest na prawdę spot MZ?", "Nie wierzę, że wydano na to niemal 3 mln złotych", "Nie rozumiem jak to ma nas zachęcić do prokreacji" - to kilka z odpowiedzi jakie uzyskaliśmy od wczoraj. Króliczki są ładne, film jest profesjonalnie zmontowany, na końcu pojawia się powszechnie lubiany i uśmiechający się aktor. Ale więcej pozytywów chyba znaleźć się nie da - no bo spróbujmy sobie odpowiedzieć czym ten klip miałby nas zachęcić do powiększania rodziny? Trudno znaleźć na to odpowiedź - chyba, że ma on nas skierować na przypomnienie o prorodzinnej strategii rządu (np. na program 500+). Skoro więc atuty tego filmu są tak wątpliwe powstaje pytanie. Jak można było wydać na niego 2,7 miliona PLN? Czy stać nas na to? Kto jest odpowiedzialny za taką decyzję? I pytanie na dziś - czy ten film nie został przypadkiem już usunięty z oficjalnego źródła? Dziś nie można już znaleźć wzmianki o nim na stronach MZ, a w dziennikach, które donosiły o klipie wczoraj link jest nieaktywny (youtube: Film jest nieaktywny)
  2. Po prostu dla poprawy

    Dużo osób, które to czyta zna mnie na wskroś, od podszewki. Nigdy nie kłamię. Chciałem więc powiedzieć: #protestmedyków jest całkowicie oddolny - znam osoby które organizują nasze Porozumienie Rezydentów i jednym z założeń tego ruchu jest całkowite odcięcie się od polityki. Druga sprawa: jeśli jesteś przeciwko naszym postulatom to najprawdopodobniej nie znasz dobrze sytuacji, gdyż sprzeciwianie się naszym pomysłom to głos przeciwko samemu Tobie. To tak jakbyś powiedział... no nie wiem... wole cierpienie niż szczęście. Serio. Trzecia sprawa: postulat podstawowy to zwiekszenie finansowania na ochrone zdrowia - np. po to by szpital mogl zatrudnic wiecej personelu, żeby kolejka była krotsza, zeby móc zoperować Cię w godziwych warunkach a nie na sali operacyjnej sprzed 50 lat. Zarobki to jakaś tam pochodna i nie to jest centrum problemu. Jeśli chodzi o mnie - ja bym z chęcią brał 3 dyżury w miesiącu a nie 7-8 (godząc sie oczywiście relatywnie mniej zarobić) tylko że nie mogę bo inaczej nie ma komu ich wziąc. Stąd pracuje nawet 300 godzin w miesiącu. Zadajcie sobie przy tym pytanie - jak byście się czuli gdyby Wasza praca wymagała spędzenia 8 pełnych dób w miejscu pracy? Bardzo, bardzo proszę więc nie głosić nieprawdy a szerzyć tylko to co prawdziwe. Pozdrawiam Lekarz z 5-letnim doświadczeniem, w trakcie specjalizacji (tryb rezydencki) Mateusz Palczewski
  3. Na chwilę staję się ministrem zdrowia... Od zawsze mówi się o problemach systemu ochrony zdrowia w naszym kraju - mam nadzieję, że za mojej kadencji będzie przełom! Prawdziwy przełom! Co? Lekarze zaczęli strajkować? Co teraz? Chwila, chwila! Oni walczą o to, o co tak na prawdę mi chodzi. Tylko czy ich żądania mają poparcie? Zebrali ćwierć miliona podpisów pod ustawą z dobrymi założeniami i cały czas z klasą przedstawiają swoje racje. Chyba trzeba było szybciej zająć się sprawą, bo teraz już na głodówkę się zdecydowali... a walczą o interes wszystkich. Głupio wyszło. Ale brawa dla nich. No nic, trzeba zapisać się teraz w historii i wprowadzić zmiany, które się nikomu nie śniły - koniec z ciągłym, wszechogarniającym biadoleniem na polską ochronę zdrowia. Do dzieła! Łatwo nie będzie, napotkam na opór, ale się uda! To oczywiście wielkie uproszczenie, ale wyobrażam sobie, że większość z protestujących Medyków o powstanie takiego scenariusza w głowie Ministra Zdrowia się modli! Uderzyło mnie dziś, że prosimy i głodujemy w sprawach, które powinny być zagwarantowane, które leżą w interesie Państwa i całego społeczeństwa. Do tego często sprowadza się nas do parteru twierdząc, że nasze żądania się astronomiczne. Brakuje tylko byśmy czuli się winni, że walczymy w słusznej sprawie. Życzę wszystkim Polakom aby rządzący "wpadli" na podobne spostrzeżenia jak ja-minister! A tego prawdziwego Ministra możemy wówczas ozłocić i nosić na rękach po wsze czasy!
  4. Chirurgia naczyniowa

    Najlepiej gdyby wypowiedział się specjalista tej dziedziny i jednocześnie lekarz w trakcie specjalizacji. A powiedz jakie są Twoje obserwacje na ten moment? pozdrawiam, MP
  5. Kto ma lepiej? Lekarze czy prawnicy?

    Lepiej pączki wypiekać hehe
  6. A ja mysle sobie ze na nowych wydzialach lekarskich poziom nauczania moze nawet byc wyzszy
  7. Szanowni Państwo, ZOL dla dzieci w Wierzbicach (woj. dolnośląskie) pilnie poszukuje pediatry na etat (ewentualnie dwóch, którzy mogliby się etatem podzielić). Kontakt: siostra Agnieszka, nr tel. +48 885-485-473 pozdrawiam i zachęcam, Mateusz Palczewski
  8. Nie potrafię zrozumieć notorycznego umieszczania zdjęć swoich dzieci w portalach społecznościowych. Na co dzień spędzam z dziećmi bardzo dużo czasu i lubię je, żeby nie powiedzieć uwielbiam. Po ludzku jednak bardzo zastanawia mnie przelewanie tak dużej i ważnej części swojego życia do sieci zamiast po prostu je przeżywać. Chciałbym pobudzić do dyskusji, a poniżej przedstawić kilka materiałów do lektury. Nie oceniam, dociekam. Mam niemal wrażenie, że część mam - bo z moich obserwacji, to one głównie są autorkami - umieszczają na facebooku każde kolejne zdarzenie z życia dziecka. Śpi, obudziło się, nie jednak śpi, siada, wspina się na szczebelki, jest karmione piersią, trzyma chlebek, ma kaszel, ma katar, ma znów kaszel, oj... ciągle jesteśmy chorzy, o.. już zdrowi, idziemy na spacer z nowymi rękawiczkami, nie jednak ma katar, zostajemy w domu i tak w kółko. To są rzeczy, których się doświadcza i w zależności od zdarzenia mniej lub bardziej się je przeżywa, ale czy na pewno trzeba na facebooku? Czy jeśli tak nas ucieszyło, że dziecko postawiło pierwsze kroki to nie lepiej przypatrzeć się temu, dobrze zapamiętać i cieszyć się chwilą zamiast szukać telefonu i "postować na wallu"? Tu także takie moje ogólne spostrzeżenie - idziemy na koncert, na jakąś galę, wydarzenie i wszyscy wyciągają aparaty żeby narobić masę zdjęć. A czy to nie chodzi o to by ten moment w pełni przeżyć a nie od razu się nim dzielić? Jadę na wakacje, staje w pięknym miejscu, obserwuje je, chcę się nacieszyć ale od razu słyszę "stańcie o tu razem koło siebie to Wam zdjęcie zrobię", "jeszcze jedno, tylko Ty kucnij". Wg mnie tu chodzi o jakiś rozsądek, umiejętność wypośrodkowania na ile chcemy moment przeżywać, a na ile potrzebujemy go uwieczniać (tylko czy my uwieczniamy moment w takim wypadku czy tylko scenerię i wzajemne ustawienie?) i dzielić się nim. Czy wklejanie zdjęć dzieci na facebooka może być groźne? W sieci krąży wiele artykułów traktujących na ten temat i kwestię jaką się bardzo często podnosi to bezpieczeństwo danych osobowych i wola naszych dzieci [1][2][3]. Czy ja chciałbym aby moi znajomi z pracy zobaczyli na profilu mojej mamy zdjęcie (i komentarze) jak w pieluszce stawiam pierwsze kroki? Nie miałbym z tym raczej problemu, ale już przeżywanie (w tym fotograficzne) trudów odstawiania mnie od piersi byłoby pewnie trochę krępujące. Inną jednak, dużo poważniejszą kwestią jest to jak nasze dane w przyszlości mogą zostać użyte. Jak potoczy się rozwój social mediów i jakie dane będą udostępniane szerokiemu ogółowi w przyszłości? Czy zdarzało Wam się przeglądać czyjś profil przed pierwszym spotkaniem aby wiedzieć kogo można się spodziewać i jak się przygotować? Czy podobnie może zachować się Wasz potencjalny pracodawca lub kredytodawca?[4] Jakkolwiek to może momentami abstrakcja, ale skąd mamy mieć pewność, w którą stronę "pójdzie świat"? Po co prowokować? Proszę zobaczcie, jak nieszczęśliwie już, pewne zachowania potrafiły sprowokować [5 - Ranker.com] W jakim celu umieszczamy zdjęcia dzieci na facebooku? [6] Czy umieszczając je zaspokajamy jakieś swoje potrzeby? Czy do takich zachowań predysponowane są osoby o pewnych osobowościach? Zapraszam do dyskusji i przemyśleń! lek. Mateusz Palczewski, specjalizant chirurgii dziecięcej
  9. Świro-lotek: "Ostatni dyżur"

    Czyli jeszcze bardziej zdecydowany komentarz
  10. Albo komentarz typu "specjaliści - czyli lekarze w pełnego tego słowa znaczeniu" Czyli, że rezydenci to tacy niepełni lekarze, troche jakby na niby ?;) Oczywiście, wiadomo, że z mniejszym doświadczeniem/wiedzą, to jasne, no ale ...
  11. Chirurgia zna wiele przykładów heroicznych zabiegów. Heroizm tej operacji nie dość, że zapewnił wyleczenie od zaawansowanego kostniakomięsaka (osteosarcoma) stawu kolanowego, to młoda pacjentka nadal spełnia się jako baletnica. Przed trudną decyzją zostali postawieni rodzice i dziewczynka, u której postawiono powyższe rozpoznanie w 9 roku życia. Guz określono jako nieoperacyjny i rozpoczęto 12-tygodniową chemioterapię. Po tym czasie podjęto jednak decyzję o zabiegu usunięcia całego stawu kolanowego ... nie, nie mówimy o amputacji, a usunięciu "samego" stawu. Z prawej kończyny pozostało więc nieco ponad połowę uda, część podudzia i stopa - całość retransplantowano, ale piętą do przodu! Czy omyłkowo? Zapraszamy do obejrzenia ciekawego wywiadu i wideo, w której główną bohaterką sama pacjentka: Zachęcamy do dzielenia się z czytelnikami informacjami o innych ciekawych, nietypowych operacjach! źródło: http://www.medicalnewstoday.com/articles/314009.php
  12. Newman możesz coś odpowiedzieć? Masz jakąś wiedzę?
  13. Przepuklina pachwinowa

    Michalmm fajnie, że sobie to tak rozłożyłeś na czynniki pierwsze Jeśli tylko będe miał chwile to z chęcią pociągnę z Tobą ten temat, a narazie przeczytaj sobie jeszcze o czymś takim jak wyrostek pochwowy otrzewnej - to już całkiem dla zmyłki pozdrawiam rezydent chirurgii dziecięcej
  14. staż zagraniczny w ramach specjalizacji

    Cześć najważniejsze jest byś wybrała sobie miejsce i porozumiała się z tą instytucją/doktorem czy możesz przyjechać. Czasem wystarczy znaleźć maila i napisać proste pytanie o możliwość przyjazdu z jakąś motywacją Potem w zależności od miejsca zapewne różne kwestie formalne. Ja w trakcie rezydentury wyjechałem na 2 miesiące - niestety wyjazd był bezpłatny (nie dostawałem rezydentury) i póki co o tyle przedłuży mi się rezydentura, ale mogę napisać podanie o zaliczenie (staż tematycznie zgodny) i będzie zaliczony najprawdopodobniej - jeszcze mam to przed sobą. Serdecznie pozdrawiam, MP
  15. W tym całym zamieszaniu wokół kleszczy najważniejsze według mnie jest to, by go po prostu jak najszybciej usunąć! Ten krótki artykuł celowo jest publikuję w dziale "opinie i komentarze", gdyż jest tylko moją oceną, podpartą naukowymi dowodami, a nie ściśle przeglądem aktualnej literatury. A zatem, jeśli kleszcza trzeba usunąć jak najszybciej, to najlepiej zrobić to samemu! Sytuacje, że ktoś wybiera się "w drogę" do lekarza, czeka zirytowany kilka godzin w kolejce na ostry dyżur, a potem niejednokrotnie wylewa jeszcze swoje niezadowolenie na pracownika ochrony zdrowia, są niepotrzebne i możliwe do uniknięcia. Tego owada (konkretnie pajęczaka), wcale nie musi usuwać pielęgniarka czy lekarz, choć niewiedza i legendy o tym, jak to niezawodnie zrobić (parafina, masło, spirytus, wykręcanie itp.) przyczyniły się pewnie do stworzenia tej tendencji. A okazuje się, że trzeba kleszcza po prostu: 1. Złapać przy skórze (nisko, nie miażdżąc tułowia) 2. Pociągnąć ku górze. Wyszedł w całości? Super! Został jakiś mały fragment? Trudno, ale też super! Samo odnóże kleszcza już krętka Borrelia nie wstrzyknie. Rysunek do tego artykułu dobitnie pokazuje w zasadzie wszystko co należy wiedzieć. A już po tym należy po prostu pamiętać o 3. Obserwacji skóry i zwróceniu uwagi na wystąpienie niepokojących objawów u pacjenta - rumień (tzw. wędrujący, o lokalizacji niekoniecznie związanej z miejscem ukąszenia), bóle stawów, niewyjaśnione gorączki. Wtedy należy zgłosić się do lekarza. Do tej pory nie wykazano skuteczności podawania profilaktycznej dawki doksycykliny u dzieci, a u dorosłych sugerowana jest jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Piśmiennictwo: http://www.uptodate.com/contents/what-to-do-after-a-tick-bite-to-prevent-lyme-disease-beyond-the-basics http://pediatria.mp.pl/lista/87837,postepowanie-po-ugryzieniu-kleszcza https://www.medicover.pl/307,uwaga-na-kleszcze.htm http://www.choroby-zakazne.pl/uploads/pdf/borelioza.pdf http://www.mp.pl/interna/chapter/B16.II.18.5.1. http://pediatria.mp.pl/choroby/chorobyzakazne/66750,borelioza-z-lyme