Skocz do zawartości

eMCe71

MD
  • Postów

    2914
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    73

eMCe71 last won the day on August 12 2016

eMCe71 had the most liked content!

Reputacja

207 Użytkownik o wspaniałej reputacji!

O eMCe71

  • Ranga
    Użytkownik
  • Urodziny 26.02.1987

Contact Methods

  • Gadu-Gadu
    1326634
  • Skype
    eMCe71

Profile Information

  • Status
    Lekarz
  • Miasto uczelni:
    Wrocław
  • Rok rozpoczęcia studiów
    2006
  • Wydział
    LEK

Ostatnio na profilu byli

19307 wyświetleń profilu
  1. Mimo samego centrum - cicho i spokojnie! Wszędzie blisko (budynek Odra Tower, róg ul. Podwale i Sikorskiego, Wrocław). Dobra cena. W pakiecie NETFLIX i inne standardy jak WiFi internet. Bardzo polecam szczegóły poniżej http://premiumrealestates.pl/mieszkanie-wynajem-49m2-1990pln-podwale-stare-miasto-wroclaw-dolnoslaskie,20/6125/OMW
  2. Od kilku dni w rodzinach, wśród znajomych i w pracy rozmawiamy o sytuacji małego Alfie Evansa. Po długim czasie u chłopca zakończono mechaniczne wspomaganie oddechu i mimo ciężkiej, choć nie do końca zdiagnozowanej choroby neurodegeneracyjnej nie doszło do niewydolności oddechowej, a chłopiec nadal żyje. Nadzieję daje możliwość przeniesienia Chłopca do Włoch, a ogromne wrażenie robi włączenie się w sprawę Papieża Franciszka. Entuzjazm i nadzieja są wielkie, ale i ogromna jest panująca złość. Co wiemy o chorobie i stanie Alfiego? Czy naprawdę można lekarzy i sędziów z UK podejrzewać o złą wolę? Chyba cały świat obecnie życzy Alfiemu zdrowia. Tylko jakie jest dla niego obecnie najlepsze wyjście? Wydaje mi się, że trudno nam to oceniać z takiej odległości. W poszukiwaniu medycznych danych o stanie i o chorobie Alfiego znalazłem informację, że jego mózg doznał katastrofalnego uszkodzenia tkanki mózgowej (portal Express.co.uk - trudno mi ocenić wiarygodność). Nadal niewiele, choć brzmi bardzo poważnie. Nigdy nie zapomnę przypadku ciężarnej Pacjentki, u której nienarodzonego jeszcze dziecka wykryto rozległe zmiany w śródmózgowiu. Rokowania dla dziecka były bardzo poważne. Kobieta usłyszała wszystkie możliwe scenariusze i propozycje dalszego postępowania: przerwanie ciąży lub poród wraz z terapią wszystkimi dostępnymi metodami, a także poród i obserwacja czy dziecko podejmie wolę walki, czy będzie miało choćby odruch samodzielnego oddychania. Samo wysłuchanie przez Pacjentkę tych alternatyw było dla niej ciężkie i okraszone potokiem łez. Decyzja jeszcze trudniejsza. Wyglądało jednak, że Pani zaznała krzty spokoju w ostatnim wyjściu - dziecko miało się urodzić i zacząć oddychać lub odejść w spokoju i komforcie. Które rozwiązanie wybrano dla Alfiego? Intuicja podpowiada mi, że to trzecie. A może jednak pierwsze i wybrano dla niego śmierć, choć nie była ona konieczna? Nie wiem. A czy Wy wiecie? Wydaje mi się, że to co na pewno możemy zrobić to modlić się o najlepsze dla Chłopca rozwiązanie. Zdecydowanie mniej pewny jestem czy możemy negatywnie ocenić lekarzy zajmujących się nim. Czy oby na pewno chcą dla niego źle? Tylko dlaczego Alfie nie jest żywiony? Czy nie poddano się zbyt łatwo? Co czują Rodzice? Czy powinni dostać szansę próby leczenia dziecka poza Anglią? Czy jest szansa na cud? Może zawsze w takich sytuacjach powinniśmy na niego liczyć? Czy tu w ogóle są jakieś łatwe i pewne odpowiedzi? Bądźmy razem z Alfiem! Niech stanie się dla niego to co najlepsze! Czytelników, szczególnie Lekarzy, ale i wszystkich Medyków, zachęcam do rzeczowej dyskusji poniżej. Obyśmy potrafili coś dobrego wynieść z tej jakże trudnej lekcji. Mateusz Palczewski, lekarz
  3. ELITARNE STUDIA DOKTORANCKIE DLA MENEDŻERÓW ZDROWIA: Społeczeństwo w Polsce akceptuje bardzo wysoki poziom ryzyka w obszarze ochrony zdrowia. Szacuje się, że z powodu błędów profesjonalistów medycznych umiera w kraju od 12 do 20 tys. osób rocznie, z kolei zdarzeń niepożądanych w systemie jest ok 600 – 800 tys. (przy zgłaszalności poniżej 10%). Z tej oceny wynika konieczność pilnych, świadomych i kompleksowych działań. Dlatego niezbędne jest stałe podnoszenie wiedzy i edukacja kadry zarządzającej. Aktualnie, w Polsce brakuje studiów doktoranckich dla menedżerów z zarządzania w ochronie zdrowia, które odpowiadałyby na potrzeby i wymagania stawiane przez rynek usług zdrowotnych i jednocześnie przygotowywałyby kadrę kierowniczą do: • kompleksowego zarządzania i prowadzenia jednostek ochrony zdrowia, • przekazywania swojej wiedzy i doświadczeń w otoczeniu społeczno-gospodarczym oraz naukowym, • skutecznego radzenia sobie z zagrożeniami i zdarzeniami niepożądanymi w codziennej pracy, • zarządzania procesem rekonstrukcji zdrowia oraz kwestiami roszczeń odszkodowawczych. W odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku usług zdrowotnych Uniwersytet Medyczny w Łodzi zaprasza na elitarne studia doktoranckie dla menedżerów ochrony zdrowia na Wydziale Nauk o Zdrowiu (WNOZ UM). Studia te mają charakter unikatowy, bowiem ich założenia zostały opracowane przy wsparciu praktyków z obszaru zdrowia. To pierwszy w Polsce program interdyscyplinarny, uwzględniający efekty kształcenia z dziedzin nauk medycznych o zdrowiu, ekonomicznych, prawnych, społecznych i technicznych. Takie połączenie jest niezbędne i daje doskonałe przygotowanie do kompleksowego zarządzania placówką/jednostką zdrowotną. Ponadto przedstawiamy praktyczne walory naszych studiów: ü Wysokie stypendia dla doktorantów ü Dofinansowanie na rozwój naukowo – badawczy ü Wizyty studyjne w kraju i UE ü Wdrożenia wyników badań w szpitalach ü Granty wdrożeniowe ü Zajęcia w trybie stacjonarnym i e-learning ü Zespołowe prace doktorskie Rekrutacja na studia rozpoczyna się już 20 kwietnia i potrwa do 30 maja br. ZAPRASZAMY Partnerami w prowadzonych studiach są: Klaster Medyczny PIKMED, Wydział Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego, Wydział Zarządzania i Inżynierii Produkcji Politechniki Łódzkiej Szczegółowe informacje znajdą Państwo na stronie internetowej www.doktoranckiestudia.pl. W przypadku pytań należy kontaktować się z dr Anną Staszewską, Opiekunem studiów i Koordynatorem projektu InterDoktorMen anna.sztaszewska@umed.lodz.pl, tel. 602 615 250 dr Arturem Kwaskiem, Koordynatorem projektu InterDoktorMed artur.kwasek@umed.lodz.pl, tel. 516 199 906.
  4. Dawno nie widziałem tak zaciętej dyskusji na MF Jestem za dbaniem o wygląd w pracy lekarza, Autorka zwraca uwagę na to, że pisze subiektywnie i myślę, że można na całość popatrzeć także z przymróżeniem oka Nie do końca rozumiem co miała Nefer na myśli pisząć "że nie powinniśmy interesować się modą". Noo, być może nie byłoby naturalne gdyby 99% lekarzy było zaciętymi wizażystami czy coś w tym stylu, ale ja uważam, że trzeba wiedzieć jaką koszulę wybrać w sklepie. Ja pracuję z dziećmi, dość często w ogóle się nie przebieram tylko idę w koszuli w spodniach. A na ubranie jak Pan powyżej (koszula, krawat i fartuch) u mnie nie ma szans - jedna warstwa max, bo inaczej przy takiej liczbie zadań, biegania i gorąca w szpitalu popłynąłbym ...
  5. Elunia to wiele powodzenia i dalszych spełnień Wszystkiego dobrego!
  6. W czasie gdy informacje ze świata atakują nas z każdej strony, z dużą częstotliwością i w znakomitej większości polegamy na "pierwszym wrażeniu", przekazie tytułu czy wstępu, opublikowany został spot Ministerstwa Zdrowia pt. "Króliczki – Narodowy Program Zdrowia". Do odbioru każdej treści, rozważny odbiorca, powinien jednak podejść z rezerwą i podjęć się obiektywnej oceny. Czy taka obiektywna ocena w tym wypadku może jednak być pozytywna? Redakcja MedFor.me zapytała kilka osób. "Czy to jest na prawdę spot MZ?", "Nie wierzę, że wydano na to niemal 3 mln złotych", "Nie rozumiem jak to ma nas zachęcić do prokreacji" - to kilka z odpowiedzi jakie uzyskaliśmy od wczoraj. Króliczki są ładne, film jest profesjonalnie zmontowany, na końcu pojawia się powszechnie lubiany i uśmiechający się aktor. Ale więcej pozytywów chyba znaleźć się nie da - no bo spróbujmy sobie odpowiedzieć czym ten klip miałby nas zachęcić do powiększania rodziny? Trudno znaleźć na to odpowiedź - chyba, że ma on nas skierować na przypomnienie o prorodzinnej strategii rządu (np. na program 500+). Skoro więc atuty tego filmu są tak wątpliwe powstaje pytanie. Jak można było wydać na niego 2,7 miliona PLN? Czy stać nas na to? Kto jest odpowiedzialny za taką decyzję? I pytanie na dziś - czy ten film nie został przypadkiem już usunięty z oficjalnego źródła? Dziś nie można już znaleźć wzmianki o nim na stronach MZ, a w dziennikach, które donosiły o klipie wczoraj link jest nieaktywny (youtube: Film jest nieaktywny)
  7. eMCe71

    Po prostu dla poprawy

    Dużo osób, które to czyta zna mnie na wskroś, od podszewki. Nigdy nie kłamię. Chciałem więc powiedzieć: #protestmedyków jest całkowicie oddolny - znam osoby które organizują nasze Porozumienie Rezydentów i jednym z założeń tego ruchu jest całkowite odcięcie się od polityki. Druga sprawa: jeśli jesteś przeciwko naszym postulatom to najprawdopodobniej nie znasz dobrze sytuacji, gdyż sprzeciwianie się naszym pomysłom to głos przeciwko samemu Tobie. To tak jakbyś powiedział... no nie wiem... wole cierpienie niż szczęście. Serio. Trzecia sprawa: postulat podstawowy to zwiekszenie finansowania na ochrone zdrowia - np. po to by szpital mogl zatrudnic wiecej personelu, żeby kolejka była krotsza, zeby móc zoperować Cię w godziwych warunkach a nie na sali operacyjnej sprzed 50 lat. Zarobki to jakaś tam pochodna i nie to jest centrum problemu. Jeśli chodzi o mnie - ja bym z chęcią brał 3 dyżury w miesiącu a nie 7-8 (godząc sie oczywiście relatywnie mniej zarobić) tylko że nie mogę bo inaczej nie ma komu ich wziąc. Stąd pracuje nawet 300 godzin w miesiącu. Zadajcie sobie przy tym pytanie - jak byście się czuli gdyby Wasza praca wymagała spędzenia 8 pełnych dób w miejscu pracy? Bardzo, bardzo proszę więc nie głosić nieprawdy a szerzyć tylko to co prawdziwe. Pozdrawiam Lekarz z 5-letnim doświadczeniem, w trakcie specjalizacji (tryb rezydencki) Mateusz Palczewski
  8. Na chwilę staję się ministrem zdrowia... Od zawsze mówi się o problemach systemu ochrony zdrowia w naszym kraju - mam nadzieję, że za mojej kadencji będzie przełom! Prawdziwy przełom! Co? Lekarze zaczęli strajkować? Co teraz? Chwila, chwila! Oni walczą o to, o co tak na prawdę mi chodzi. Tylko czy ich żądania mają poparcie? Zebrali ćwierć miliona podpisów pod ustawą z dobrymi założeniami i cały czas z klasą przedstawiają swoje racje. Chyba trzeba było szybciej zająć się sprawą, bo teraz już na głodówkę się zdecydowali... a walczą o interes wszystkich. Głupio wyszło. Ale brawa dla nich. No nic, trzeba zapisać się teraz w historii i wprowadzić zmiany, które się nikomu nie śniły - koniec z ciągłym, wszechogarniającym biadoleniem na polską ochronę zdrowia. Do dzieła! Łatwo nie będzie, napotkam na opór, ale się uda! To oczywiście wielkie uproszczenie, ale wyobrażam sobie, że większość z protestujących Medyków o powstanie takiego scenariusza w głowie Ministra Zdrowia się modli! Uderzyło mnie dziś, że prosimy i głodujemy w sprawach, które powinny być zagwarantowane, które leżą w interesie Państwa i całego społeczeństwa. Do tego często sprowadza się nas do parteru twierdząc, że nasze żądania się astronomiczne. Brakuje tylko byśmy czuli się winni, że walczymy w słusznej sprawie. Życzę wszystkim Polakom aby rządzący "wpadli" na podobne spostrzeżenia jak ja-minister! A tego prawdziwego Ministra możemy wówczas ozłocić i nosić na rękach po wsze czasy!
  9. eMCe71

    Chirurgia naczyniowa

    Najlepiej gdyby wypowiedział się specjalista tej dziedziny i jednocześnie lekarz w trakcie specjalizacji. A powiedz jakie są Twoje obserwacje na ten moment? pozdrawiam, MP
  10. eMCe71

    Kto ma lepiej? Lekarze czy prawnicy?

    Lepiej pączki wypiekać hehe
  11. A ja mysle sobie ze na nowych wydzialach lekarskich poziom nauczania moze nawet byc wyzszy
  12. Szanowni Państwo, ZOL dla dzieci w Wierzbicach (woj. dolnośląskie) pilnie poszukuje pediatry na etat (ewentualnie dwóch, którzy mogliby się etatem podzielić). Kontakt: siostra Agnieszka, nr tel. +48 885-485-473 pozdrawiam i zachęcam, Mateusz Palczewski
  13. Nie potrafię zrozumieć notorycznego umieszczania zdjęć swoich dzieci w portalach społecznościowych. Na co dzień spędzam z dziećmi bardzo dużo czasu i lubię je, żeby nie powiedzieć uwielbiam. Po ludzku jednak bardzo zastanawia mnie przelewanie tak dużej i ważnej części swojego życia do sieci zamiast po prostu je przeżywać. Chciałbym pobudzić do dyskusji, a poniżej przedstawić kilka materiałów do lektury. Nie oceniam, dociekam. Mam niemal wrażenie, że część mam - bo z moich obserwacji, to one głównie są autorkami - umieszczają na facebooku każde kolejne zdarzenie z życia dziecka. Śpi, obudziło się, nie jednak śpi, siada, wspina się na szczebelki, jest karmione piersią, trzyma chlebek, ma kaszel, ma katar, ma znów kaszel, oj... ciągle jesteśmy chorzy, o.. już zdrowi, idziemy na spacer z nowymi rękawiczkami, nie jednak ma katar, zostajemy w domu i tak w kółko. To są rzeczy, których się doświadcza i w zależności od zdarzenia mniej lub bardziej się je przeżywa, ale czy na pewno trzeba na facebooku? Czy jeśli tak nas ucieszyło, że dziecko postawiło pierwsze kroki to nie lepiej przypatrzeć się temu, dobrze zapamiętać i cieszyć się chwilą zamiast szukać telefonu i "postować na wallu"? Tu także takie moje ogólne spostrzeżenie - idziemy na koncert, na jakąś galę, wydarzenie i wszyscy wyciągają aparaty żeby narobić masę zdjęć. A czy to nie chodzi o to by ten moment w pełni przeżyć a nie od razu się nim dzielić? Jadę na wakacje, staje w pięknym miejscu, obserwuje je, chcę się nacieszyć ale od razu słyszę "stańcie o tu razem koło siebie to Wam zdjęcie zrobię", "jeszcze jedno, tylko Ty kucnij". Wg mnie tu chodzi o jakiś rozsądek, umiejętność wypośrodkowania na ile chcemy moment przeżywać, a na ile potrzebujemy go uwieczniać (tylko czy my uwieczniamy moment w takim wypadku czy tylko scenerię i wzajemne ustawienie?) i dzielić się nim. Czy wklejanie zdjęć dzieci na facebooka może być groźne? W sieci krąży wiele artykułów traktujących na ten temat i kwestię jaką się bardzo często podnosi to bezpieczeństwo danych osobowych i wola naszych dzieci [1][2][3]. Czy ja chciałbym aby moi znajomi z pracy zobaczyli na profilu mojej mamy zdjęcie (i komentarze) jak w pieluszce stawiam pierwsze kroki? Nie miałbym z tym raczej problemu, ale już przeżywanie (w tym fotograficzne) trudów odstawiania mnie od piersi byłoby pewnie trochę krępujące. Inną jednak, dużo poważniejszą kwestią jest to jak nasze dane w przyszlości mogą zostać użyte. Jak potoczy się rozwój social mediów i jakie dane będą udostępniane szerokiemu ogółowi w przyszłości? Czy zdarzało Wam się przeglądać czyjś profil przed pierwszym spotkaniem aby wiedzieć kogo można się spodziewać i jak się przygotować? Czy podobnie może zachować się Wasz potencjalny pracodawca lub kredytodawca?[4] Jakkolwiek to może momentami abstrakcja, ale skąd mamy mieć pewność, w którą stronę "pójdzie świat"? Po co prowokować? Proszę zobaczcie, jak nieszczęśliwie już, pewne zachowania potrafiły sprowokować [5 - Ranker.com] W jakim celu umieszczamy zdjęcia dzieci na facebooku? [6] Czy umieszczając je zaspokajamy jakieś swoje potrzeby? Czy do takich zachowań predysponowane są osoby o pewnych osobowościach? Zapraszam do dyskusji i przemyśleń! lek. Mateusz Palczewski, specjalizant chirurgii dziecięcej
  14. eMCe71

    Świro-lotek: "Ostatni dyżur"

    Czyli jeszcze bardziej zdecydowany komentarz
  15. Albo komentarz typu "specjaliści - czyli lekarze w pełnego tego słowa znaczeniu" Czyli, że rezydenci to tacy niepełni lekarze, troche jakby na niby ?;) Oczywiście, wiadomo, że z mniejszym doświadczeniem/wiedzą, to jasne, no ale ...
×