Skocz do zawartości

Kawa

MD
  • Postów

    417
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    26

Wszystko napisane przez Kawa

  1. Kawa

    Nie lubię fb

    Przejdzie, tak jak przechodziły poprzednie mody (jak i moda na fora). Nie ma się co podniecać. Facebook minie, jak wymyślą coś w zamian. I ta następna opcja też będzie miała hejterów
  2. Kawa

    Neurologia

    Wiesz, z mojej strony to trochę "nie znam się, to się wypowiem", bo nie jestem neurologiem IMO specka dość ciężka, dużo ciężkich stanów, często choroby, które fajnie się diagnozuje, ale beznadziejnie leczy (albo wcale). Mimo to jeśli ktoś to czuje, to pewnie warto, jak się neurolog przedrze przez te wszystkie udary i zawroty, to może się czasem w doktora Hałsa pobawić. Ci, których spotykałam w pracy byli zadowoleni z wyboru.
  3. Kawa

    Neurologia

    Zmarszczka, praca w szpitalu to taka trochę interna. 80% to udary tak na oko, niektóre idą do trombolizy, inne nie. Potem rehabilitacja, logopeda, psycholog, badania kardiologiczne, aspiryna i statyna. Taki standard. Zdarzają się też rwy, bóle kręgosłupa, bóle głowy w tym migreny itp. Wtedy trzaskasz MR danej okolicy ciała. Jak dyżurujesz na SOR to czasem jakiegoś guza w głowie zdiagnozujesz albo krwawienie śródczaszkowe.
  4. Czyli czarny nie do końca, bo nie widać krwi na fartuchu. A reszta kolorów?
  5. Jeszcze mnie ciekawi jedno: dlaczego kobity nie mają nosić T-skirtów? O ile nakaz bieli można tłumaczyć starymi zaszłościami ordynatorskimi, to zakaz T-shirtów? W takim razie co?
  6. To znaczy, że pielęgniarkom nie wolno nosić białych fartuchów, bo są one zarezerwowane dla poważnych zawodów, czyli lekarzy? O ile zgadzam się w pełni co do higieny osobistej, to ta wszechobecna biel bardziej niż z oddziałem szpitalnym kojarzy mi się ze sztywną atmosferą jakichś laboratoriów z początku studiów typu biochemia, biofizyka i inny bioszit.
  7. Kawa

    Dermatologia

    Post wyżej to najbardziej bzdurny spam, jaki zdarzyło mi się czytać...
  8. Kawa

    Osłuchiwanie

    Nie będzie dobrego podręcznika do osłuchiwania, bo jak te dźwięki opisać? Te wszystkie artystyczne opisu są o kant tyłka rozbić.. To trzeba kilka razy usłyszeć na żywo, wtedy się wie. Medycyny nie nauczysz się z podręczników, jak jesteś studentem, to idź na oddział, najlepiej internistyczny, podbij do lekarza i poproś, żeby Ci pokazał pacjentów i powiedział, co tam słychać.
  9. Kawa

    Medycyna bez biologii?

    IMO ciśnij te trzy rozszerzenia na Łódź, awaryjnie złóż papiery na jakiś inny kierunek, który w razie czego skończysz. Z biologii, jeśli się dostaniesz, poucz się genetyki, komórki i trochę człowieka, bo reszta biologii nigdy Ci się poza maturą nie przyda, chyba że chcesz dla własnej wiedzy to czytać.
  10. Kawa

    medycyna (przygotowania do matury)

    Ja robiłam sobie drzemki w dzień, a uczyłam się wieczorami po trochę, jeśli już tak chcesz wiedzieć Uczyłam się na lekcje w szkole, bo mieliśmy nauczycielkę ładnie uczącą do matury. Większość arkuszy dobrze zrobić po materiale, tak jak Ty chciałeś, ale kilka najlepiej przejrzeć w trakcie nauki. I jak już będziesz robić te sprawdzające arkusze przed samą maturą, to rób je ze stoperem na czas.
  11. Kawa

    W jaki sposob oszczędzacie

    Na osobnym koncie lepiej oprocentowanym.
  12. Kawa

    medycyna (przygotowania do matury)

    A co Ci da wiedza, o której godzinie inni zaczynali się uczyć? Oo Po pierwsze patrz od początku na arkusze, na klucze - czego się uczyć, a czego NIE. Wkuwanie pierdół zamiast skupieniu się na tłuczeniu zadań to podstawowa przyczyna porażek. Dwa to umiejętność odpowiadania na pytanie. Brzmi banalnie? A ile razy ludzie rozpisują się, leją wodę zamiast odpowiedzieć na to, o co tak naprawdę pytają? Czasowniki znaczące w pytaniu - ogarnij to. Słowa bliskoznaczne w biologii znaczą zupełnie coś innego często. Nie płacz, że przecież "napisałeś to samo, tylko trochę inaczej" - ucz się pisać poprawnie z naukowego (biologicznego) punktu widzenia. Tyle
  13. Jeśli chodzi o takie typowe sprawy na rozumienie, to raczej nie, trochę fizjologii, trochę biochemii się przyda, ale jak ktoś myśli, to da radę
  14. Zależy, jak jest prowadzona i czego wymagają Dla niektórych może być trudna, bo trzeba zapamiętać masę nazw leków (które z reguły trzeba wykuć, bo z niczym się nie kojarzą), a także liczb, typu dawki, czasy półrozpadu itp. A poza tym wszystkim jeszcze trochę kojarzenia faktów się przydaje. Ale np. w Gdańsku za moich czasów farma nie była jakimś strasznym uwalaczem studentów. Więcej osób cierpiało przez patomorfę w tej sesji.
  15. Fizjoterapeuta to fizjoterapeuta, lekarz to lekarz. Po fizjoterapii możesz zostać fizjoterapeutą w klubie.
  16. No i brawo, sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie Zbyt późny wiek to wtedy, kiedy nie czujesz się już na siłach, finansowo, umysłowo itp., a skoro twierdzisz, że 26 lat to tylko kilka lat później, to znaczy, że na siłach się czujesz.
  17. Nie, lekarz sportowy to specjalizacja lekarska. Po fizjoterapii jesteś mgr fizjoterapii.
  18. A co mamy napisać? IMO skakanie z kwiatka na kwiatek, "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", ale ci, co chcą być lekarzami w późniejszym wieku, często są dziwacznie przekonani o nieomylności tej decyzji i "powołaniu", więc pewnie oczekujesz odpowiedzi motywujących.
  19. Kawa

    Rozterki na 1 roku

    Dlatego napisałam to, co napisałam, zacytuję siebie: Jak samemu się nie uda zwalczyć takich poglądów, to lepiej na terapię iść. A co do leków, to jestem na tak, ale nie należy myśleć, że bez pracy nad problemem (samemu czy też na terapii) uda się samymi lekami rozwiązać problem.
  20. Kawa

    Rozterki na 1 roku

    W tej sytuacji leki już trzeba brać (byle nie benzodiazepiny...), ale żadne leki nie pomogą, jeśli dziewczyna nie zmieni nastawienia. Naczyta się człowiek głupot, że medycyna jest jedyną miłością lekarza, że trzeba być hiper-najlepszym z najlepszych, a potem tak to się kończy. Jak samemu się nie uda zwalczyć takich poglądów, to lepiej na terapię iść, a leki tylko wspomagająco w kryzysie.
  21. Kawa

    Rozterki na 1 roku

    Znasz powiedzenie "miej wy*jebane, będzie ci dane"? Jeśli nie, radzę się zapoznać. Jasne, uczyć się trzeba, ale bez przesady. Życie tylko książkami i medycyną = psychiatryk. Odpuść. Pierwsze lata studiów nie są warte takich poświęceń.
  22. Generalnie robienie specjalizacji to praca na etacie plus 3-4 dyżury miesięcznie. 4-6 lat, w zależności od specjalizacji. Szybciej się nie da, choćbyś nie wychodził z roboty. Rezydentura plus te trzy dyżury to ok 3k pln, więc jak ktoś ma dzieci, to słabo. Dlatego te dodatkowe prace. Dodatkowe prace to wyąłcznie kwestia finansowa. Dodatkowe dyżury to raz finanse, dwa mobbing ze strony pracodawcy lub brak asertywności ("no bo jak ja nie wezmę, to zmuszą kolegę...").
  23. Kawa

    Alergologia

    Hypersonic, bo jeszcze nikt nie skończył alergologii modułowo, o co pyta autor wątku
  24. Kawa

    Alergologia

    Są tacy, co się ze mną ie zgodzą, ale ja jestem za. Oczywiście - wiedzę będziesz miała mniejszą niż ktoś, kto skończył internę. Musisz się liczyć z koniecznością samokształcenia. Jednak jeśli uczciwie zrobisz moduł podstawowy (70 tygodni interny plus kolejny rok staży), nie dasz się zastraszyć, żeby siedzieć na swoim oddziale cały czas, to też się sporo nauczysz. A szybciej zostaniesz specjalistą niż robiąc najpierw internę, a potem bujając się, żeby ktoś Cię zatrudnił na alergologię z etatu. Znam ludzi, co robią moduł i siedzą wyąłcznie na własnym oddziale, nie umiejąc leczyć prostego zapalenia płuc i do wszystkiego jęczą o internistę (głównie kardiolodzy, bo oni mogą robić staż z interny u siebie, a często mają syndrom Boga), ale znam i takich, co robią coś szczegółowego modułowo, ale przemęczyli się na internie i podstawowe jednostki są w stanie spokojnie wyleczyć. Więc ja jestem za modułami.
  25. Pewnie jest możliwe, pytanie, czy wykonalne. Zakładanie, że się napisze matury z biologii i chemii na 90% już wieeelu udupiło w rekrutacji, jak się w czerwcu okazywało, że ups, 75%. Poza tym wiem, że to niepoprawne politycznie w dobie dyskalkulii, ale jednak człowiek myślący, a nie tylko wkuwający cykle rozwojowe mszaków po przygotowaniu jest w stanie napisać rozsądnie maturę z matematyki. Dla jednego "bardzo trudnym" rozszerzeniem będzie matematyka, dla innego WOS. Poza tym nie pisz kilku takich samych wątków jeden pod drugim.
×