LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

Newman

MD
  • Postów

    1056
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    72

Wszystko napisane przez Newman

  1. MedFor.me objęło patronatem medialnym wydarzenie Zapraszamy do debaty z Ekspertami podczas wydarzenia: „Nowoczesne technologie w opiece nad seniorami” 1 lutego 2018 r., Warszawa Wstęp wolny, wymagana rejestracja->> Społeczeństwo na świecie, a tym samym również w Polsce coraz bardziej starzeje się. To niezwykle niepokojący trend, albowiem oznacza wiele rozmaitych wyzwań, z którymi nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia aż w tak dużej skali. Profesjonalna opieka nad seniorami zyskuje na znaczeniu i zaufaniu. Tematyka konferencji: 1.Nowoczesne technologie jako element wsparcia w opiece nad seniorami systemy e-dokumentacji i zarządzania domem pomocy społecznej elektroniczna wymiana danych e-usługi e-zdrowie technologie cyfrowe rozwój świadczeń usług medycznych na odległość (telemedycyna) opaski monitorujące funkcje życiowe czujniki upadku sprzęt medyczny 2.Opieka nad seniorami w Polsce dostępność opieki geriatrycznej rola instytucji ochrony zdrowia w opiece nad seniorami ramy finansowe i prawne opieki nad seniorami formy opieki nad osobami starszymi rozwój profilaktyki i zachowań prozdrowotnych pomoc społeczna dla seniora innowacyjne sposoby na zdrowe starzenie się rehabilitacja Grupa docelowa: przedstawiciele centrów aktywności seniora, urzędów miast i gmin, szpitali i przychodni właściciele i osoby zarządzające domami opieki właściciele i osoby zarządzające firmami świadczącymi usługi opiekuńcze personel medyczny W ramach zgłoszenia zapewniamy: udział w wykładach, konsultacje z ekspertami, przerwę kawową, materiały konferencyjne i imienny certyfikat potwierdzający uczestnictwo w konferencji. Miejsce: Centrum Bankowo-Finansowe „Nowy Świat” S.A., ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa SALA A, PIĘTRO 1 Czas trwania: 09.30 - 14.30 Ilość miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kontakt: Karolina Gromadzka Tel. 535 304 214 mail: Karolina.Gromadzka@pirbinstytut.pl
  2. Zapraszamy do debaty z Ekspertami podczas wydarzenia: „Nowoczesne technologie w opiece nad seniorami” 1 lutego 2018 r., Warszawa Wstęp wolny, wymagana rejestracja->> Społeczeństwo na świecie, a tym samym również w Polsce coraz bardziej starzeje się. To niezwykle niepokojący trend, albowiem oznacza wiele rozmaitych wyzwań, z którymi nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia aż w tak dużej skali. Profesjonalna opieka nad seniorami zyskuje na znaczeniu i zaufaniu. Tematyka konferencji: 1.Nowoczesne technologie jako element wsparcia w opiece nad seniorami systemy e-dokumentacji i zarządzania domem pomocy społecznej elektroniczna wymiana danych e-usługi e-zdrowie technologie cyfrowe rozwój świadczeń usług medycznych na odległość (telemedycyna) opaski monitorujące funkcje życiowe czujniki upadku sprzęt medyczny 2.Opieka nad seniorami w Polsce dostępność opieki geriatrycznej rola instytucji ochrony zdrowia w opiece nad seniorami ramy finansowe i prawne opieki nad seniorami formy opieki nad osobami starszymi rozwój profilaktyki i zachowań prozdrowotnych pomoc społeczna dla seniora innowacyjne sposoby na zdrowe starzenie się rehabilitacja Grupa docelowa: przedstawiciele centrów aktywności seniora, urzędów miast i gmin, szpitali i przychodni właściciele i osoby zarządzające domami opieki właściciele i osoby zarządzające firmami świadczącymi usługi opiekuńcze personel medyczny W ramach zgłoszenia zapewniamy: udział w wykładach, konsultacje z ekspertami, przerwę kawową, materiały konferencyjne i imienny certyfikat potwierdzający uczestnictwo w konferencji. Miejsce: Centrum Bankowo-Finansowe „Nowy Świat” S.A., ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa SALA A, PIĘTRO 1 Czas trwania: 09.30 - 14.30 Ilość miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kontakt: Karolina Gromadzka Tel. 535 304 214 mail: Karolina.Gromadzka@pirbinstytut.pl
  3. MedFor.me objęło patronatem medialnym wydarzenie Polski Instytut Rozwoju Biznesu zaprasza do debaty z Ekspertami podczas wydarzenia: „Bezpieczny i nowoczesny blok operacyjny” 1 marca 2018 r., Warszawa Wstęp wolny, wymagana rejestracja->> Intensywny rozwój medycyny wpływa na komputeryzację działalności placówek ochrony zdrowia. Bloki operacyjne to kluczowe miejsce placówek medycznych, w których wykonywane są zabiegi zdrowotne ratujące życie, dlatego muszą być bezpieczne dla pacjenta i personelu. Jednostki medyczne potrzebują nowoczesnych i innowacyjnych systemów, sprzętu oraz narzędzi. Wdrażanie systemów sterowania blokiem operacyjnym, wprowadzanie nowoczesnego wyposażenia oraz hybrydowej sali operacyjnej to tylko niektóre skutki zmian zachodzących w tej dziedzinie wiedzy. Już dziś warto dowiedzieć się, jakie innowacje czekają rynek medycyny w Polsce. Tematyka konferencji: · Budować czy modernizować blok operacyjny? Źródła finansowania na rozbudowę oraz zakup wyposażenia i sprzętu Nowoczesne wyposażenie sali operacyjnej – prezentacja narzędzi i technologii Aplikacje nadzorujące aparaturę medyczną Zintegrowany Blok Operacyjny – systemy wykorzystywane na bloku operacyjnym Sala hybrydowa Bezpieczeństwo bloku operacyjnego Dezynfekcja i sterylizacja Zarządzanie blokiem operacyjnym Do udziału w konferencji zapraszamy przedstawicieli placówek ochrony zdrowia: dyrektorów administracyjnych i technicznych, osoby odpowiedzialne za finansowanie sprzętu i nowych technologii osoby odpowiedzialne za planowanie zakupów i doradztwo technologiczne i sprzętowe z działów zamówień kierowników bloków operacyjnych, osoby decydujące o sposobie funkcjonowania bloku operacyjnego chirurgów, anestezjologów, personel bloków operacyjnych W ramach zgłoszenia zapewniamy: udział w wykładach, konsultacje z ekspertami, przerwę kawową, materiały konferencyjne i imienny certyfikat potwierdzający uczestnictwo w konferencji. Miejsce: Centrum Bankowo-Finansowe „Nowy Świat” S.A., ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa SALA A, PIĘTRO 1 Czas trwania: 09.30 - 14.30 Ilość miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kontakt: Karolina Gromadzka Tel. 535 304 214 mail: Karolina.Gromadzka@pirbinstytut.pl
  4. MedFor.me objęło patronatem medialnym wydarzenie Polski Instytut Rozwoju Biznesu zaprasza do debaty z Ekspertami podczas wydarzenia: „Bezpieczny i nowoczesny blok operacyjny” 1 marca 2018 r., Warszawa Wstęp wolny, wymagana rejestracja->> Intensywny rozwój medycyny wpływa na komputeryzację działalności placówek ochrony zdrowia. Bloki operacyjne to kluczowe miejsce placówek medycznych, w których wykonywane są zabiegi zdrowotne ratujące życie, dlatego muszą być bezpieczne dla pacjenta i personelu. Jednostki medyczne potrzebują nowoczesnych i innowacyjnych systemów, sprzętu oraz narzędzi. Wdrażanie systemów sterowania blokiem operacyjnym, wprowadzanie nowoczesnego wyposażenia oraz hybrydowej sali operacyjnej to tylko niektóre skutki zmian zachodzących w tej dziedzinie wiedzy. Już dziś warto dowiedzieć się, jakie innowacje czekają rynek medycyny w Polsce. Tematyka konferencji: · Budować czy modernizować blok operacyjny? Źródła finansowania na rozbudowę oraz zakup wyposażenia i sprzętu Nowoczesne wyposażenie sali operacyjnej – prezentacja narzędzi i technologii Aplikacje nadzorujące aparaturę medyczną Zintegrowany Blok Operacyjny – systemy wykorzystywane na bloku operacyjnym Sala hybrydowa Bezpieczeństwo bloku operacyjnego Dezynfekcja i sterylizacja Zarządzanie blokiem operacyjnym Do udziału w konferencji zapraszamy przedstawicieli placówek ochrony zdrowia: dyrektorów administracyjnych i technicznych, osoby odpowiedzialne za finansowanie sprzętu i nowych technologii osoby odpowiedzialne za planowanie zakupów i doradztwo technologiczne i sprzętowe z działów zamówień kierowników bloków operacyjnych, osoby decydujące o sposobie funkcjonowania bloku operacyjnego chirurgów, anestezjologów, personel bloków operacyjnych W ramach zgłoszenia zapewniamy: udział w wykładach, konsultacje z ekspertami, przerwę kawową, materiały konferencyjne i imienny certyfikat potwierdzający uczestnictwo w konferencji. Miejsce: Centrum Bankowo-Finansowe „Nowy Świat” S.A., ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa SALA A, PIĘTRO 1 Czas trwania: 09.30 - 14.30 Ilość miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kontakt: Karolina Gromadzka Tel. 535 304 214 mail: Karolina.Gromadzka@pirbinstytut.pl
  5. Premier Mateusz Morawiecki dostał od koalicjantów do dyspozycji identyczny zestaw osób do współpracy. Wymiana premiera nie była okazją, by pozbyć się z Rządu skonfliktowanego ze środowiskami medycznymi Konstantego Radziwiłła. Praca w resorcie byłego członka Najwyższej Izby Lekarskiej była i będzie oceniana różnie, ale Radziwiłł ma jeszcze szanse na poprawę swego wizerunku. Oczekując na kolejnego ministra zdrowia, prawdopodobnie w styczniu 2018 możemy być pewni, że lekarza Radziwiłła zastąpi kolejny lekarz rekrutujący się bądź z szeregów partii, bądź też z kręgu nomen omen znajomych królika. Nie ma znaczenia, czy będzie to ideolog prof. Bogdan Chazan, zgrany polityk Bolesław Piecha czy kardiolog/generał/dyrektor Grzegorz Gielerak - nie są to ludzie, w których ambicją jest cywilizacyjny skok polskiej medycyny. Może w przyszłości premier zaskoczy nas nominacją typu Andrzej Sośnierz (rzadkie połączenie lekarza i dobrego menedżera) lub inna osoba znająca sie na zarządzaniu ochrona zdrowia, co nie zmienia faktu, że każdy narodowosocjalistyczny rząd koalicji KACZYŃSKI-Gowin-Ziobro będzie zapewne dalej pchał polską medycynę w kierunku Siemaszki, długów i ekspansji „bomisiów”. Życzymy nowemu ministrowi powodzenia, zdolności słuchania i siły przebicia u chimery premiera-ministra finansów-ministra rozwoju w jednym. Mateusz Malik, lekarz
  6. Termin: 12.01.2018 r Miejsce: Klinika Flebologii, ul. Wawelska 5, Warszawa Koszt: 600zł; 300zł dla lekarzy rezydentów Szczegóły oraz rejestracja pod adresem www: https://klinikaflebologii.pl/kursy-specjalistyczne Program: Charakterystyka żylnego obrzęku kończyn dolnych (Tomasz Grzela, Klinika Flebologii) Charakterystyka limfatycznego i tłuszczowego obrzęku kończyn dolnych (Justyna Wilczko, Klinika Flebologii; Agnieszka Krawczyk, Klinika Flebologii) Diagnostyka obrzęków kończyn dolnych okiem ultrasonografisty (Cezary Szary, Klinika Flebologii) Diagnostyka obrzęków kończyn dolnych okiem internisty (Justyna Wilczko, Klinika Flebologii) Powikłania nieleczonych obrzęków kończyn dolnych okiem lekarza praktyka (Marcin Malka, PODOS) Zasady stosowania kompresjoterapii w obrzękach: żylnym, tłuszczowym i limfatycznym (Hugo Partsch, Uniwersytet Medyczny w Wiedniu) Rola leków flebotrobowych w leczeniu obrzęków kończyn dolnych (Tomasz Grzela, Klinika Flebologii)
  7. Termin: 12.01.2018 r Miejsce: Klinika Flebologii, ul. Wawelska 5, Warszawa Koszt: 600zł; 300zł dla lekarzy rezydentów Szczegóły oraz rejestracja pod adresem www: https://klinikaflebologii.pl/kursy-specjalistyczne Program: Charakterystyka żylnego obrzęku kończyn dolnych (Tomasz Grzela, Klinika Flebologii) Charakterystyka limfatycznego i tłuszczowego obrzęku kończyn dolnych (Justyna Wilczko, Klinika Flebologii; Agnieszka Krawczyk, Klinika Flebologii) Diagnostyka obrzęków kończyn dolnych okiem ultrasonografisty (Cezary Szary, Klinika Flebologii) Diagnostyka obrzęków kończyn dolnych okiem internisty (Justyna Wilczko, Klinika Flebologii) Powikłania nieleczonych obrzęków kończyn dolnych okiem lekarza praktyka (Marcin Malka, PODOS) Zasady stosowania kompresjoterapii w obrzękach: żylnym, tłuszczowym i limfatycznym (Hugo Partsch, Uniwersytet Medyczny w Wiedniu) Rola leków flebotrobowych w leczeniu obrzęków kończyn dolnych (Tomasz Grzela, Klinika Flebologii)
  8. Przeszczep głowy A.D. 2017 - czy dojdzie do skutku?

    Dr Sergio Canavero próbuje utrzymać zainteresowanie medialne projektem. Ogłosił z pompą w drugiej połowie listopada, że przeszczepił głowę!... Problem polega na tym, że głowę denata przyszył innym zwłokom... Dodatkowo wydarzenie owiane jest tajemnicą, więc całość ma na razie wartość wyłącznie medialną. Dodatkowo z projektu wycofał się już ww. Rosjanin, który zrozumiał, że lepsze życie niż eutanazja.
  9. Większość komentatorów traktuje z przymrużeniem oka zapewnienia ekscentrycznego włoskiego neurochirurga Sergio Canavero, który zapowiedział na ten rok pierwszy w historii przeszczep głowy człowieka. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy jest to poważna zapowiedź, czy pompowanie medialnego balona. Lekarz ma wszak i prawo wykonywania zawodu, i chętnego biorcę "ciała", i wsparcie z dalekiego wschodu... Neurochirurg, absolwent i wieloletni pracownik Uniwersytetu w Turynie Sergio Canavero dwa lata temu stwierdził w trącącym bufonadą artykule "Human head transplantation. Where do we stand and a call to arms" współtworzonym przez Xiaoping Ren z Harbin Medical University w Chinach, że ich projekt HEAVEN ma szansę stać się kolejnym po odkryciach Semmelweissa, Pasteura czy Mendla przełomem w dziejach medycyny. Artykuł ma wydźwięk manifestu, który zachęca świat medycyny do podjęcia wyzwania i przyłączenia się do teamu, a świat finansjery do zapewnienia funduszy na ten cel. Przeszczepu głowy nie było i nigdy nie będzie, można jedynie mówić o przeszczepie całego ciała lub całego człowieka, gdyż głowa i szyja żyjącego pacjenta formalnie jest biorcą przeszczepu od zmarłego dawcy.Postęp w transplantologii faktycznie w ostatnich latach jest ogromny, czego dowodzą nawet nasze rodzime przypadki, ale barierą nie do przejścia pozostaje wciąż funkcjonalne zespolenie przeciętego rdzenia kręgowego. Profesor Canavero teoretycznie odniósł się do tego zagadniania w innym artykule The “Gemini” spinal cord fusion protocol. Ale nie zmienia to faktu, że nigdy żaden lekarz nie połączył skutecznie i trwale rdzenia u żadnego zwierzęcia. Zorganizowanie zespołu operacyjnego i zebranie funduszy wydaje się małym problemem wobec samego faktu przeszczepu z cięciem na wysokości szyi. Wchodzi w grę błyskawiczne niedokrwienie mózgu i konieczność zastosowania hipotermii oraz unikalnego krążenia pozaustrojowego, dużym wyzwaniem jest też kontrola funkcji życiowych "donora", które bez nadzoru centralnego układu nerwowego muszą ulec destabilizacji. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że naukowiec znalazł już chętnego biorcę przeszczepu, młodego rosyjskiego informatyka Walerija Spiridonowa z ciężką dystrofią mięśniową, którego jedynym marzeniem jest stanięcie na własnych nogach. Pytanie tylko za jaką cenę? Autorzy pozostają wierni swojemu założeniu i termin 2017 pozostaje wciąż aktualny: http://worldwide.chat/3rcnH4SQA0E.video Mateusz Malik, lekarz Źródła: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4743270/ https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4322377/ informacje prasowe
  10. Ile zarabiają lekarze rezydenci?

    Tak było do tej pory: A tak jest od 1.07.2017: A) Pensje rezydentów zrekrutowanych do wiosny 2017: B ) Pensje rezydentów zrekrutowanych od jesieni 2017: Wszystkie kwoty brutto. Szczegóły w załączonym rozporządzeniu: Rozporządzenie ministra zdrowia z 27.10.2017.pdf
  11. "Nie szarpiemy się o dodatkową dychę do pensji. To nie jest protest części środowiska medycznego. To powinien być protest wszystkich Polaków. O to, by miał ich kto leczyć". 9.10.2017 - Dzień 8 W Sejmie zwołano specjalne posiedzenie Komisji Zdrowia. Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL, który z wykształcenia także jest lekarzem ganił rządzących: „Wygraliście wybory, bierzecie 100% odpowiedzialności. Przyszli do was ludzie zdesperowani, którzy poświęcili swoje urlopy wypoczynkowe. Upominają się nie tylko o własne zarobki”. W obecności przedstawicieli lekarzy rezydentów głos zabierali inni politycy, w tym minister zdrowia. Podkreślał, że roku 2017 na ochronę zdrowia w Polsce rząd przeznaczy ponad 4,7% PKB. Na zarzut wiceprzewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL J. Bilińskiego, że po rządowych reformach wydłużają się kolejki w służbie zdrowia K. Radziwiłł odpowiedział, że niektóre się nie zmniejszają, a inne owszem. Zdaniem szefa resortu zdrowia liczba lekarzy w Polsce rośnie. To powtarzane w mediach i na posiedzeniu zdanie wzbudza wciąż w świadomych lekarzach zdumienie i śmiech. Tym większe, że to Radziwiłł zarzucał mediom kreowanie wirtualnej rzeczywistości oderwanej od tego, co w służbie zdrowia się dzieje. W trakcie przemówienia ministra zdrowia zemdlała lek. K. Pikulska, będąca jedną z głodujących, o której Polska miała jeszcze usłyszeć… (o czym w kolejnych odcinkach). Lekarze rezydenci mówią, że ich głodówkę mogłoby zakończyć spotkanie z premier Beatą Szydło. Tymczasem do protestu odniosła się sama premier i podkreśliła: „Do porozumienia dochodzi wtedy, kiedy obydwie strony chcą porozumienia, więc myślę, że ten dialog zakończy się sukcesem. Po specjalnym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia, dotyczącemu protestowi młodych lekarzy, na środę zaplanowano nadzwyczajne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, które w całości ma być poświęcone problemom służby zdrowia. Wieczorem doszło do kolejnego spotkania protestujących rezydentów z ministrem zdrowia, ale strony rozeszły się bez porozumienia. Wartym podkreślenia jest sposób, w jaki całe wydarzenie komentowały media publiczne. Administratorzy serwisu TVP Info usunęli znaczną część wpisów popierających postulaty rezydentów i uniemożliwili użytkownikom komentowanie tekstów blokując ich konta. Po tygodniowym milczeniu materiał przygotowały też Wiadomości TVP1 - publiczny program informacyjny o najwyższej oglądalności. W programie zaprezentowano urywki z posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia, wypowiedź dwóch osób z Ministerstwa Zdrowia, a w żaden adekwatny sposób nie pokazano motywów lekarzy. A są one ekstremalnie proste. Anonimowo, jeden z młodych lekarzy powiedział o nich: „Nie szarpiemy się o dodatkową dychę do pensji. To nie jest protest części środowiska medycznego. To powinien być protest wszystkich Polaków. O to, by miał ich kto leczyć. O to, by ich lekarz nie był na skraju wycieńczenia. O to, by ich lekarz problemów i frustracji z pracy nie musiał zapijać. O to, by byli leczeni przez dobrze wykształconych specjalistów. Mało kto to rozumie”. Mateusz Malik, lekarz, FOTO: Wprost Wszystkie artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ
  12. Rezydentura jest umową o pracę, którą lekarz podejmujący specjalizację podpisuje ze szpitalem, ale jego pensja wypłacana jest z budżetu państwa. Jest to umowa na czas określony - na okres szkolenia specjalizacyjnego, który wynosi od 4 do 6 lat, w zależności od programu danej specjalizacji. Jednak wybór jednostki macierzystej jest ograniczony do wolnych miejsc szkoleniowych w placówkach posiadających akredytację. Nie każdy szpital może kształcić młodego lekarza. Liczba miejsc szkoleniowych, jak i rezydenckich, jest ograniczona i często nie pokrywa się z zapotrzebowaniem na specjalistów. Pensja lekarza rezydenta waha się od 2200 do 2570 zł netto w zależności od tego, czy lekarz wybrał specjalizację zwykłą czy deficytową (listę specjalizacji deficytowych określa rozporządzenie ministra zdrowia - obecnie znajdują się na niej m.in. pediatria, onkologia kliniczna, anestezjologia czy medycyna rodzinna. (ze strony rezydenci.org.pl) 8.10.2017 - Dzień 7 Minęła 150 godzina protestu głodowego. Wśród aktywnych około 20 osób są takie, które od samego początku są jedynie na wodzie i elektrolitach. Wielu z spośród protestujących w oczach środowiska urasta do roli bohaterów, którzy na swoje barki biorą brzemię całego „wygłodzonego” pokolenia. Sami głodujący zachęcali do przyjeżdżania do Warszawy i wsparcia. Niedziela była okazją do przypomnienia rysunkowego filmu informacyjnego na temat pracy i problemów młodych medyków: Spokojny w sumie dzień jest okazją do chwili wytchnienia po głośnej sobocie, a także zebrania sił przed poniedziałkiem w Sejmie, gdzie odbyć się ma specjalne posiedzenie Sejmowej Komisji Zdrowia. W czasie meczu reprezentacji Polski w piłce nożnej na Stadionie Narodowym w Warszawie grupy młodych medyków (zarówno obstawy medycznej, jak i kibiców) wyrażali swoje poparcie poprzez okolicznościowe koszulki i banery. Mateusz Malik, lekarz Wszystkie artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ
  13. Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów traktują aktualne działania rządzących jak ruchy pozorne, których celem jest odsunięcie problemów w czasie. A na to, jak podkreślają, czas już się skończył. 7.10.2017 - Dzień 6 W pierwszym dniu wolnym od pracy od początku protestu, w godzinach 15-18 przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia przy ul. Miodowej w Warszawie odbyła się pikieta poparcia. Grupy młodych medyków oraz ich rodzin wyszły na ulice Warszawy, aby zamanifestować solidarność z głodującymi. Wiele osób przyszło z dziećmi. Dołączyli też pacjenci. Protestujący byli ubrani w białe koszulki z napisem: "Popieram protest głodowy lekarzy". Część osób trzymała transparenty z napisami: "Kolejka poniża pacjenta", "Czekamy na spełnienie obietnicy wyborczej 6,8 proc. PKB na służbę zdrowia", "Przepracowany lekarz naraża życie pacjenta" "Czas na zdrowie: lepsze warunki zatrudnienia, pracy i leczenia". Skandowali także hasła: "Chcemy leczyć w Polsce", "Zdrowie Polaka w cenie Tik Taka". Co pewien czas pikietujący puszczali z głośników dźwięk syren karetki pogotowia. Spotkanie otworzyła przewodnicząca protestu głodowego lek. Katarzyna Pikulska. Protestujący uzyskali Poparcie Związku Zawodowego Dietetyków. Lek. Krzysztof Henryk Hałabuz przypomniał historię reaktywowanego Porozumienia Rezydentów i Porozumienia Zawodów Medycznych. Lek. Filip Dąbrowski zaznaczył dramatyczną sytuację polskich pacjentów. Lek. Krzysztof Bukiel, szef OZZL przypomniał rządzącym, aby byli ludźmi sumienia. Jeden z głodujących, którzy musieli zakończyć protest - lek. Damian Patecki, były przewodniczący PR zabrał głos w imieniu wszystkich głodujących. Dr Krzysztof Gojdź wspominał, że gdy kilkanaście lat temu kończył studia, sytuacja była podobnie zła - na ówczesne czasy zarobki były śmieszną jałmużną. Występowali też przedstawiciele dietetyków klinicznych, studentów medycyny, ratownicy medyczni i inni. Sami głodujący podkreślają, że chcą trafić z postulatami do pacjentów. Narzekają też, że traktowani są często jak „stażyści, którzy snują się za prawdziwym lekarzem”, a przecież są już pełnoprawnymi lekarzami. Strajkujący od pięciu dni piją tylko wodę, kawę i soki pomidorowe plus mieszanki elektrolitowe, aby nie doprowadzić do odwodnienia. Lekarzy odwiedzają koledzy po fachu, by wesprzeć psychicznie, zająć rozmową i sprawdzać ich parametry życiowe. W odwiedziny przybywają też ludzie świata kultury, mediów, polityki - nikt nie jest oficjalnie zapraszany, ale też przed nikim głodujący nie zamykają drzwi. Lekarze rezydenci podkreślają, że już w sumie od dwóch lat czekają na spotkanie z premier Beatą Szydło, do której wielokrotnie wysyłano listy z postulatami. Na stronie Ministerstwa Zdrowia pojawił się wpis komentujący każdy z postulatów protestujących. Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów traktują jednak aktualne działania rządzących jak ruchy pozorne, których celem jest odsunięcie problemów w czasie. A na to, jak podkreślają, czas już się skończył. Mateusz Malik, lekarz. Foto: Gazeta Lekarska Wszystkie artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ
  14. Świadomość społeczna co do roli w systemie pracowników innych niż lekarze i pielęgniarki jest znikoma - protest i prace Porozumienia Zawodów Medycznych mają szansa to zmienić. 6.10.2017 - Dzień 5 Głodujących odwiedził prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Maciej Hamankiewicz. Na konferencji prasowej lek. Jarosław Biliński z PR w obecności dra Hamankiewicza oraz Adama Piechnika, koordynatora Protestu Ratowników Medycznych przypomnieli słowa wszystkich ważnych osób z obecnego Rządu wypowiadane w kampanii wyborczej o lekarzach, ich zarobkach i skonfrontowali je z aktualnym stanowiskiem władz centralnych. Podkreślili, że pracownicy ochrony zdrowia nie zgadzają się na niegodnie traktowanie polskich pacjentów. Prosili o podjęcie radykalnych kroków. Dr Hamankiewicz przypomniał, że polscy lekarze walczą o poprawę warunków opieki w Polsce od wielu lat. Potwierdził pełną solidarność polskiej medycyny z protestującymi. Zaznaczył, że z 27% lekarzy do 10.2017 osiągnęło już wiek emerytalny! Zapewnił, że NRL negatywnie zaopiniowała projekt rozporządzenia ministerstwa ws. wynagrodzeń rezydentów. Adam Piechnik ze związku zawodowego ratowników medycznych wyjaśnił, że choć reprezentuje inne zawody medyczne, to czuje się zobowiązany poprzeć protest, gdyż dotyczy on wszystkich medyków. Argumentował, że w znakomitej części Polski ratownicy są zmuszani do pracy jako jednoosobowe firmy, a przez państwo i społeczeństwo sprowadzani są do funkcji laweciarzy, którzy odholowują ludzi z miejsca wypadku. Faktycznie, świadomość społeczna co do roli w systemie pracowników innych niż lekarze i pielęgniarki jest znikoma - protest i prace Porozumienia Zawodów Medycznych mają szansa to zmienić. Do głodujących w Warszawie przyjechał „lekarz gwiazd” Krzysztof Gójdź. Z każdej strony Polski płyną słowa poparcia. Coś, co wydawało się niemożliwe - poparcie dla „bogatych lekarzy” ze strony mediów - ma miejsce każdego dnia. Dziennikarze podchodzą do ematu z coraz większym zrozumieniem. Wyraźny wyłom stanowi relacja mediów publicznych, gdzie widzowie są informowani, że „Początkujący lekarze żądają miliardów złotych”, a protest wciąż sprowadzany jest do walki o wyższe zarobki, a nie mówi się o najważniejszych postulatach… Z powodów zdrowotnych (hiperbilirubinemia) z protestu został zdyskwalifikowany jeden z lekarzy. Głoduje około 20 osób. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M.Latek
  15. "Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić." Olga Pietrzak i inni głodujący to pokazują. 5.10.2017 - Dzień 4 Z całej Polski spływają słowa i zdjęcia pełne poparcia ze strony różnych środowisk medycznych. Są wśród nich m.in. Lekarze Rodzinni z Federacji Porozumienie Zielonogórskie, studenci z IFMSA-Poland, Fundacja MY Pacjenci, World Medical Association, wszystkie polskie Izby Lekarskie oraz od niektóre partie polityczne. W tym dniu do protestujących Rezydentów wystosował pismo Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Pisał m.in.: „Samorząd lekarski od lat żąda wzrostu poziomu PKB na zdrowie w Polsce do przynajmniej 6%. Do rządu wraz z nami zaapelowało o to w czerwcu 2017 roku ponad sto organizacji, w tym organizacji pacjentów i lekarzy skupionych w różnych towarzystwach naukowych. W kwestii określenia poziomu minimalnych wynagrodzeń wypowiedział się dwukrotnie Krajowy Zjazd Lekarzy – po raz pierwszy w 2006 roku, a następnie w maju 2016 roku. W tym roku Wy, młodzi lekarze rezydenci, postanowiliście o to zawalczyć w formie, jaką wybrał Wasz związek zawodowy. Dziękuję Wam za zwrócenie uwagi społeczeństwa na tę kwestię. (…) Rozumiem ten Wasz protest tym bardziej, że przeanalizowałem, ilu lekarzy w dniu 1 października przekroczyło wiek emerytalny. W pediatrii - ponad 40% kobiet lekarek, ponad 20% mężczyzn, podobnie w położnictwie i ginekologii oraz chirurgii ogólnej. Oficjalne poparcie ze strony NIL stanowiło jeden z momentów zwrotnych protestu, bo zaangażowało także wielu starszych lekarzy (specjalistów, nauczycieli akademickich, działaczy izb lekarskich). Do ponad dwudziestu protestujących w kolejce ustawiają się dziennikarze, by zapytać o powody radykalnej formy protestu i przedstawić światu racje młodych medyków z całej Polski, którzy odmawiają jedzenia w słusznej sprawie. 30-letnia Olga Pietrzak z Łodzi, jedna z głodujących, w wywiadzie dla oko.press stwierdziła, że „trzeba działać radykalnie - dlatego zdecydowałam się na strajk głodowy. Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić. Strajk w szpitalu, gdzie pracujemy, nic by nie dał, bo rezydentom płaci ministerstwo. Taki protest nie doszedłby nawet do uszu ministra Radziwiłła. Dlatego przyjechaliśmy”. Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na pytanie dziennikarza „Naszego Dziennika” o to, co zmusza młodych lekarzy do tak radykalnych kroków odpowiedział: „Zmusza ich do tego - każdego indywidualnie - trudna sytuacja życiowa, a w sensie zbiorowym ciężka sytuacja w ochronie zdrowia. Pomimo deklarowanego rozwoju polskiej gospodarki, zwiększonych wpływów z VAT i w ogóle z uszczelnienia systemu podatkowego niestety ochrona zdrowia nie doczekała się dobrej zmiany i lepszych czasów. Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia, który jeszcze nie tak dawno był naszym kolegą lekarzem i związkowcem, dzisiaj wypowiada się niczym ktoś z księżyca. Nie mówi językiem zrozumiałym, ale powtarza slogany podobne do tych, które wygłaszali jego poprzednicy. Ten sposób porozumiewania się min. Radziwiłła wywołuje jeszcze większe niezadowolenie środowiska. Wśród osób popierających protest młodych lekarzy w przestrzeni publicznej pojawiły się osobistości świata mediów, aktorzy, dziennikarze. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M.Latek
  16. "W ocenie OZZL minister zdrowia świadomie i celowo wprowadza w błąd społeczeństwo co do faktycznych żądań protestujących, żeby ich zohydzić w oczach zwykłych ludzi i uciec od odpowiedzi na niewygodne dla siebie postulaty". Młodzi medycy dopiero się rozkręcają, choć niektórzy już przypłacili protest zdrowiem... 4.10.2017 - Dzień 3 Protestujący medycy uzyskali entuzjastyczne wsparcie od studentów medycyny oraz władz i nauczycieli akademickich WUM, którzy licznie zgromadzili się w SPDSK w ramach akcji wsparcia: „WUM na głodówce PR OZZL”. Swojego poparcia dla protestujących udzieliły Okręgowe Rady Lekarskie, m.in. Warmińsko-Mazurska. W niektórych mediach pojawiła się informacja inspirowana przez stronę rządową jakoby cały protest służył wyłącznie wyższym pensjom lekarzy. ‘W ocenie OZZL minister zdrowia świadomie i celowo wprowadza w błąd społeczeństwo co do faktycznych żądań protestujących, żeby ich zohydzić w oczach zwykłych ludzi i uciec od odpowiedzi na niewygodne dla siebie postulaty. Jeśli premier rządu RP w ocenie publicznej ochrony zdrowia opiera się jedynie na słowach ministra Radziwiłła, to obawiamy się, że nie ma świadomości, jak zła jest sytuacja w tej dziedzinie i jak pozorne są reformy wprowadzone przez ministra.’ Słowa z profilu PR OZZL nie były bezpodstawne, bo powtarzane od wielu miesięcy apele o spotkanie z premier Beatą Szydło pozostawały bez odpowiedzi. W siedzibie Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" minister zdrowia Konstanty Radziwiłł wraz ze swoją zastępczynią spotkali się dziś ponownie z protestującymi rezydentami. W spotkaniu w Centrum "Dialog" brał też udział przedstawiciel ministerstwa finansów i KPRM - Paweł Szrot. Spotkanie nie przyniosło jednak porozumienia. Strona resortu zdrowia zaprosiła przedstawicieli PR OZZL na kolejne spotkanie w Centrum. Zaproszenie zostało oczywiście przyjęte. Ze strony K. Radziwiłła pojawiła się propozycja dołączenia kolejnych trzech specjalności do grupy sześciu „deficytowych” i dodatkowo finansowanych, ale nie spełnia to podstawowego postulatu protestujących, więc skutkuje dalszą głodówką. Według lek. Joanny Mateckiej z PR, propozycje ministra Konstantego Radziwiłła nie są proporcjonalnie rozdysponowane i podzielą środowisko. Na wieczornym briefingu Ł. Jankowski i J. Biliński poinformowali o konieczności wycofania się z powodów zdrowotnych z głodówki kolejnej osoby i odnieśli się do słów Ministra Zdrowia ze spotkania z przedstawicielem Kancelarii Premiera RP jakoby postulat 6,8% PKB na zdrowie to propozycja nierealna. Lekarze podkreślili, że protest dotyczy każdego pacjenta i wzrost nakładów na ochronę zdrowia stanowi inwestycję w zdrowie każdego obywatela. Zaapelowali tym samym do Polaków o poparcie protestu i pokazanie władzom, że zdrowie obywateli ma być priorytetem. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M. Latek
  17. "Bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia nie da się przeprowadzić żadnej reformy" Konstanty Radziwiłł, 2008 rok. 3.10.2017 - Dzień 2 Swojego poparcia dla protestujących udzieliły Okręgowe Rady Lekarskie, m.in. Warszawska i Łódzka. Na konferencji prasowej lek. Joanna Matecka i lek. Łukasz Jankowski w obecności byłego rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Marka Krawczyka i prezesa OIL w Warszawie zaapelowali do Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła, Premier Beaty Szydło, Premiera Jarosława Kaczyńskiego, Premiera Mateusza Morawieckiego o „dobrą zmianę w ochronie zdrowia”. Protestujący zdecydowanie przypomnieli obecnemu Ministrowi Zdrowia jego wypowiedzi z 2008 roku, gdy jako Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej twierdził, że bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia nie da się przeprowadzić żadnej reformy. Ówcześnie zjazd podjął uchwałę, w której postuluje zwiększenie składki zdrowotnej z 9 do 13%, odpisywanej od podatku, i wyrównanie poziomu składki płaconej z budżetu państwa za niektóre grupy osób (rolnicy, bezrobotni) do tej, którą płacą wszyscy pracujący Polacy. Proponował też wprowadzenie współpłacenia za niektóre usługi medyczne przez pacjentów, przy zastosowaniu osłon państwa dla najuboższych. Co ciekawe, ex-prezes NIL postulował wtedy 2 średnie krajowe dla lekarza bez specjalizacji i 3 średnie dla specjalisty. Radziwiłł uznawał, że byłby to swoisty "pakt o nieagresji". Wieczorem protestujących po raz pierwszy, bez obecności mediów, odwiedził osobiście Minister Zdrowia Radziwiłł. Rozmawiając, namawiał do zaprzestania protestu głodowego i zachęcał do powrotu do stołu rozmów. Mateusz Malik, lekarz
  18. Protest jest efektem braku reakcji rządzącej klasy politycznej na ponaddwuletnią akcję informacyjną i notoryczne ignorowanie postulatów całego środowiska medycznego. Dziś z młodymi lekarzami w Szpitalu w Warszawie jest niemal cala medyczna Polska, a słowa poparcia płyną od pacjentów. To pierwszy w historii III RP protest, w którym ktoś głośno upomniał się o prawa polskich pacjentów! 2.10.2017 - Dzień 1 O godzinie 13.00 w hallu Samodzielnego Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Żwirki i Wigury 63a oficjalnie rozpoczyna się protest głodowy. Grupa dwudziestu-kilku lekarzy specjalizantów odmawia sobie posiłków, spożywając wyłącznie wodę i elektrolity, aby zwrócić uwagę na fatalny stan ochrony zdrowia w Polsce i 5 podstawowych postulatów środowiska: W przededniu zapowiadanej akcji protestacyjnej na stronach rządowych ukazał się ministerialny projekt rozporządzenia, które ma uregulować dla lekarzy rezydentów wejście w życie rządowej ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych podpisanej przez Prezydenta Dudę w lipcu br. W projekcie oprócz stopniowego zróżnicowanego wzrostu wynagrodzeń zaproponowano też specjalne dodatki do pensji (1200zł) dla tych rezydentów, którzy rozpoczną specjalizację w 6 specjalnościach deficytowych od jesieni 2017 roku. Dodatki dla dziedzin szczególnie ważnych dla państwa nie są niczym nowym, ale propozycja spowodowała falę oburzenia, gdyż jest próbą drastycznego zróżnicowania wynagrodzeń lekarzy wykonujących te same zadania w identycznych dziedzinach, ale zaczęli pracę rok, dwa lub kilka lat wcześniej. Propozycję odebrano jako próbę skonfliktowania środowiska. Samą głodówkę poprzedziły i towarzyszą jej akcje poparcia takie jak: „Niech poleje się krew” - akcja oddawania krwi w regionalnych punktach krwiodawstwa w miastach w całej Polsce (nie tylko wojewódzkich), aby wesprzeć głodujących i napełnić banki krwi. (#ProtestMedyków, #GłódKrwi, #glodkrwi). Wiele spośród czekolad, które otrzymują krwiodawcy przekazano dzieciom z oddziałów pediatrycznych. Akcja oddawania włosów na peruki dla pacjentów nowotworowych będących pod opieką fundacji Rak&Roll. Wzięcie urlopu na żądanie. Branie dnia wolnego na opiekę nad dzieckiem. Założenie do pracy specjalnej koszulki „Popieram Protest Głodowy Lekarz”. Już na samym początku uzyskano poparcie: Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, J.M. Rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wielu lekarzy specjalistów, stażyści oraz studenci medycyny Głodówka spotkała się z niezrozumieniem ze strony Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła, który stwierdził na konferencji prasowej (na temat sieci szpitali), że jest to forma protestu nieadekwatna do sytuacji oraz ocenił akcję honorowego krwiodawstwa jako nadużycie. Znamienne, że już pierwszego dnia do kierowników zakładów pracy zatrudniających lekarzy rezydentów skierowano na żądanie MZ pilne pisma z Urzędów Wojewódzkich, aby o raportowano przypadki wystąpienia zakłóceń (np. masowa absencja) w funkcjonowaniu podmiotów leczniczych wraz z ich opisem… Stosunek pracodawców do akcji można określić jako pozytywnie neutralny. Niedobory kadrowe, pomimo, że w wielu miejscach Polski odczuwalne nie spotkały się z radykalnymi reakcjami dyrekcji szpitali i ordynatorów, choć zdarzały się również niechlubne wyjątki. Ogólnopolskie i lokalne media oraz liczni niezależni dziennikarze postulaty młodych lekarzy znają już od ponad roku. O samych lekarzach rezydentach, ich problemach, manifestacji w Warszawie w 2016 roku i propozycjach zmian pisały już wielokrotnie dzienniki, tygodniki, informowały telewizje i stacje radiowe oraz portale informacyjne. Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL dołożyli od jesieni 2015 roku wszelkich starań, by w sposób merytoryczny, wyczerpujący powiadomić społeczeństwo i polityków wszystkich ugrupowań parlamentarnych i pozaparlamentarnych o trudnej sytuacji w ochronie zdrowia. Przedstawiciele rezydentów znaleźli po pracy czas, by dotrzeć zarówno do mediów mainstreamowych, jak i niezależnych; do programów publicystycznych wiązanych zarówno z prawicą, lewicą, jak i centrowych; do prasy branżowej i… brukowej. Ta otwartość i apolityczność zaowocowała dużym zainteresowaniem akcją protestacyjną w środkach masowego przekazu. Oczywiście znalazły się stacje telewizyjne i portale, które ostentacyjnie pominęły temat, nie wspominając o zdarzeniach w swoich serwisach (media publiczne). Młodzi lekarze przypomnieli, że w latach 2009-2015 Rumunia straciła połowę swoich lekarzy. Wyjechali. Podobna sytuacja groziła Czechom. Jednak tamtejsi lekarze przemalowali ambulans na karawan z napisem: "My wyjeżdżamy, wy umieracie". Zadziałało - czeski rząd podniósł im płace, poprawił warunki pracy i kształcenia, a doktorzy przestali wyjeżdżać. Mateusz Malik, lekarz
  19. A już w sejmie Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o związkach zawodowych oraz niektórych innych ustaw, który rozszerza zakres podmiotowego prawa do tworzenia i wstępowania do związków zawodowych (w celu wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 czerwca 2015 r. sygn. akt K 1/13; wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 maja 2008 r. sygn. akt P 50/07 poprzez zmianę przepisów karnych w taki sposób, aby spełniały one wymóg określoności). Lekarz na kontrakcie może być członkiem związku zawodowego! LINK
  20. Przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Gdańsku powstała pierwsza w Polsce zorganizowana grupa lekarzy i lekarzy dentystów, których podstawową forma zatrudnienia jest umowa cywilnoprawna zwana potocznie kontraktem. Aż trudno uwierzyć, że do tej pory nie powstał żaden istotny związek ani stowarzyszenie osób zatrudnionych w medycynie poza etatem. Lekarze kontraktowi stają często w obliczu problemów, które nie dotyczą osób chronionych przez kodeks pracy czy zrzeszonych w związkach zawodowych. A niestety nie brakuje wśród nich osób, którzy o swojej formie zatrudnienia nie mieli okazji zdecydować sami. A jeśli już, to była to decyzja świadoma, ale nie dobrowolna. Tysiące lekarzy słyszy obecnie od dyrektora szpitala "Albo pan/pani bierze ten kontrakt, albo proszę szukać pracy gdzie indziej". Co więcej nierzadko różnymi metodami zmusza się lub kusi pracowników od lat zatrudnionych na umowę o pracę do przejścia na kontrakt. Wygląda na to, że wielu kontraktowców zaczęło już wyciągać wnioski z doświadczeń własnych i kolegów. Zachodni świat doskonale zdaje sobie sprawę, że kilka cyferek więcej na koncie co miesiąc to nie wszystko i nie zawsze jesteśmy piękni, młodzi i bogaci. W USA i krajach Europy Zachodniej lekarze podczas negocjacji warunków zatrudnienia duży nacisk kładą właśnie na zabezpieczenie socjalne, społeczne, zdrowotne, ochronę prawną, warunki wypoczynku od pracy czy możliwość kształcenia - wszystko to, czego ich polscy koledzy wyzbywają się chętnie jednym podpisem. A to przecież dyrektorom szpitali zależy, by specjaliście zamiast umowy o pracę na dobrych warunkach zaproponować "elitarną umowę śmieciową" pozbywając się wielu kosztów pracowniczych i odpowiedzialności. A skoro przybywa wciąż tzw. "lekarzy pierwszego kontRaktu" (bo młodzi ludzie po specjalizacji praktycznie nie mają szans na propozycję umowy o pracę), to problem jest coraz bardziej palący. Starsi lekarze, którzy w pewnym momencie zrezygnowali z etatu na rzecz kontraktu narzekają, że brakuje im siły przebicia w rozmowach z dyrektorem czy menedżerem. Zrzeszenie w Porozumieniu da w końcu wielu lekarzom i dentystom realny i słyszalny głos w debacie publicznej. Dobrze, że sprawa uznawana za "indywidualny problem zainteresowanego" (bo każdy jak sobie wynegocjuje, tak ma) w końcu została zauważona jako problem zbiorowy. Powstanie Porozumienia, a w przyszłości może i związku zawodowego daje szansę na pozytywny ferment w polskich szpitalach i innych placówkach ochrony zdrowia. Trzymamy kciuki za kolejne takie inicjatywy - w jedności siła. Szczegóły na stronie internetowej OIL w Gdańsku. Mateusz Malik, lekarz
  21. I'm still on the green side of the grass!

  22. Przekazujemy stanowisko i postulaty młodych lekarzy z Porozumienia Rezydentów OZZL w związku z rozpoczynającą się akcją protestacyjną: Jako redakcja portalu MedFor.me popieramy postulaty młodych lekarzy i zapewniamy regularne relacje z protestu na naszych łamach. Mateusz Malik, lekarz, redaktor naczelny MedFor.me
  23. Wiele ostatnio w mediach pisze się o młodych lekarzach. Czy w obecnej polskiej rzeczywistości entuzjastycznie nastawieni młodzi ludzie czerpią prawdziwą radość z zawodu, którego uczą się przez 6+1+5= ok. 12 lat? W reportażu "Po co iść na medycynę?" @surowy przytacza wiele z tych plusów dodatnich i ujemnych... A Wy? Nie żałujecie?
  24. W wirze różnorodnych medialnych doniesień może zagubić się sens i najprostszy przekaz, z którym tysiące młodych lekarzy - dojrzałych obywateli, podatników, rodziców, pracowników zaufania publicznego - próbuje od długiego czasu dotrzeć do opinii społecznej i polityków każdej władzy (obecnej i przyszłych). Wszystkim, którzy w przededniu strajku głodowego 2 października 2017 chcą być w pełni na bieżąco polecamy lekturę krótkiego tekstu autorstwa lek. Damiana Pateckiego, który ukazał w sierpniowo-wrześniowym numerze łódzkiego Panaceum. Esencjonalnie, w sześciu punktach podsumowuje on to, o co chodzi lekarzom. (mm) 1) Ustawa o pensjach minimalnych: W szpitalach związki zawodowe informowane są przez dyrekcje o wysokości podwyżek, wynikających z wejścia w życie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Niestety, około 80 proc. planowanych podwyżek przewidziano na lata 2020-2021, z czego znamienna większość zostanie przyznana pod koniec roku 2021. Najlepiej to chyba podsumowuje popularne stwierdzenie: „w grudniu po południu”. Z ustawy wykreślono zapis mówiący o corocznej waloryzacji wynagrodzeń po 2021. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że gdyby podobne regulacje zostały wprowadzone parę lat temu, to nasza sytuacja byłaby bez porównania lepsza. Jakikolwiek wzrost wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia tworzy wyłom w wieloletniej doktrynie, która mówiła, że nie należy białemu personelowi podnosić pensji, ponieważ danie pieniędzy jednej grupie, spowoduje pojawienie się roszczeń u kolejnych. Ratownikom medycznym łatwiej było teraz wywalczyć 800 złotych dodatku brutto od stycznia 2018, dlatego że domagali się jednakowego traktowania z pielęgniarkami.. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że gdyby podobne regulacje zostałyby wprowadzone parę lat temu, to nasza sytuacja byłaby bez porównania lepsza. Jakikolwiek wzrost wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia tworzy wyłom w wieloletniej doktrynie, która mówiła, że nie należy białemu personelowi podnosić pensji, ponieważ danie pieniędzy jednej grupie, spowoduje pojawienie się roszczeń u kolejnych. Ratownikom medycznym łatwiej było teraz wywalczyć 800 złotych dodatku brutto, brutto od stycznia 2018, dlatego, że domagali się jednakowego traktowania z pielęgniarkami. 2) Projekt obywatelski Inicjatywa, która dzięki Waszemu wsparciu powiodła się, na długi czas będzie pewnym punktem odniesienia, podnosząc ponownie stary już postulat, mówiący o dwóch średnich dla lekarza w trakcie specjalizacji, jak i trzech średnich dla lekarza specjalisty. Pozostaje zagadką sposób, w jaki rząd „rozprawi” się z 240 tysiącami zebranych podpisów. Na razie próbuje mówić o tym, że obywatelski projekt jest za drogi, ale w gruncie rzeczy to... rządowy projekt zawiera dokładnie to samo. Z całą pewnością należy o naszej inicjatywie stale przypominać. 3) Czekając na rozporządzenie Ministerstwo Zdrowia wielokrotnie podkreślało, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach nie jest ustawą o siatce płac de iure. Czy będzie nią de facto? Na pytanie dotyczące tego, czy faktycznie dostaniemy od 20 do 80 złotych, resort nie odpowiedziało; od kilku miesięcy ustał też jakikolwiek dialog z przedstawicielami naszego resortu. Wynagrodzenie lekarzy w trakcie specjalizacji określone zostanie w rozporządzeniu ministra zdrowia. Zgodnie z prawem, ten akt prawny powinien w połowie września zostać opublikowany, a wcześniej skonsultowany publicznie, co sprawia, że wysokość podwyżek powinna być już znana. Podejrzewam jednak, w ostatniej chwili poznamy treść rozporządzenia i przy odrobinie szczęścia, razem z październikową pensją, lekarze w trakcie specjalizacji dostaną trzymiesięczne wyrównanie (od 1 lipca). Bardziej realny wydaje się być jednak listopad. 4) Głodówka Ma się rozpocząć 2 października br., najprawdopodobniej w Bydgoszczy, w siedzibie OZZL. Będzie to kolejna inicjatywa, która ma na celu walkę o nasze postulaty. Pomysł ten bierze się z przeświadczenia, że obecny rząd, podobnie jak poprzednie, dobrze czuje się w logice konfliktu, w mówieniu o „konowałach, którzy dla kasy narażają zdrowie pacjentów”. Mam świadomość tego, że działania pokojowe, które przez wielu są krytykowane, wydają się być mało spektakularne. Mają jednak tę wspaniałą zaletę, że nikt nie może odmówić nam prawa do walki o poprawę naszego losu w sytuacji, kiedy kasjerzy w popularnych dyskontach zarabiają więcej niż lekarze. Postulaty można sprowadzić tak naprawdę do jednego zdania: „Zwiększenie finansowania ochrony zdrowia i przeprowadzenie prawdziwej, fachowej reformy, z udziałem ekspertów i długich konsultacji, tak by system stał się przyjazny pacjentom i pracownikom”. 5) Jeden lekarz - jeden etat Ta akcja to moje największe marzenie. Przeprowadzenie kampanii społecznej skierowanej zarówno do lekarzy, jak i do pacjentów, której celem jest zwrócenie uwagi na to, że fakt, że pracujemy tak dużo, wynika i wyłącznie z naszej odpowiedzialności i troski dla pacjentów. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla którego wysoko wykształceni fachowcy, którymi jesteśmy musieli pracować więcej niż reszta społeczeństwa. Możliwość dorabiania czy też dyżurowania nie jest przywilejem. Nie chodzi tutaj oczywiście o zabranianie pracy, tym dla których jest to na przykład główna forma samorealizacji, nie chodzi o wprowadzanie kolejnych przepisów, ale raczej o rozpoczęcie pewnej dyskusji, wypracowanie pewnej zbiorowej świadomości. To jest taki mało spektakularny projekt rozłożony na lata, którego realizacja powinna przynieść wiele korzyści zarówno pacjentom, jak i nam - lekarzom. 6) My lekarze - my pacjenci Środowisko lekarskie powinno spróbować otworzyć się na współpracę ze środowiskiem pacjentów i razem zastanowić się nad tym, co można zrobić, żeby poprawić wzajemne stosunki. Wydaje się, że ważne jest to, żeby jak najszerzej informować społeczeństwo o tym, że administracyjne ograniczenia i kolejkowa codzienność, nie są wynikiem naszej złej woli, lecz wynikają z niedbalstwa i kiepskiego zarządzania zdrowiem przez polityków. Powinniśmy starać się jak najbardziej wychodzić do ludzi i zastanawiać nad tym, co obie strony mogą robić, żeby więź lekarz - pacjent w jak największym stopniu przepełniał wzajemny szacunek i zaufanie. Lek. Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Zdjęcie tytułowe dzięki uprzejmości politykazdrowotna.com
  25. Włodarze polskiej służby zdrowia niepewnym krokiem i zakosami zmierzają w kierunku pełnej informatyzacji dokumentacji medycznej. Znamy scenariusz: gromkie zapowiedzi, ambitne plany i terminy, długo długo nic, pobudka rok przed terminem, odroczenie o kolejne lata... Wyboista droga do EDM przyjęła w Polsce realnie (papierowo) kształty w 2011 roku, gdy przyjęto w parlamencie Ustawę o systemie informacji w ochronie zdrowia. Ostatnio głośno było o sprawie rezygnacji przez MZ z realizowanego planu (P1) z uwagi na niedotrzymanie kolejnego terminu i możliwe poważne konsekwencje finansowe ze strony UE, która zainwestowała w projekt duże środki. Termin realizacji był już wcześniej przesuwany na początek 2017 roku "z uwagi na skalę przedsięwzięcia", a już dziś wiadomo, że i ten termin jest utopią. Nawet tu i ówdzie "liczniki tykają". Nie da się ukryć, że 1. stworzenie 2. wdrożenie ujednoliconego, funkcjonalnego i bezpiecznego systemu przechowywania i udostępniania najbardziej wrażliwych danych, jakimi są informacje o zdrowiu konkretnych osób do łatwych zadań nie należy. Ani tanich. Kilka stopni trudności gwarantowane. Jak głosi wolna encyklopedia "Na polskim rynku istnieje kilkunastu producentów oprogramowania klasy EDM". A można przypuszczać, że małych programów do prowadzenia przychodni i gabinetów jest całe mnóstwo. Bazy są ze sobą często niekompatybilne, podlegają prawom wolnego rynku i tylko odgórnie narzucony model może coś zmienić. Trochę jak z ładowarkami do komórek - było kilkanaście różnych wtyczek, dopiero unijne rozporządzenie zunifikowało tę sferę. Tym, co obecnie najbardziej blokuje postęp jest fakt, że jest jeszcze bardzo wiele świadczeniodawców, którzy mają do dyspozycji tylko kartkę, długopis i pieczątkę. Jak długo nie wyjdziemy z lasu, tak nie ma mowy o wygodnym dostępie do baz danych o pacjentach i ich leczeniu dla ich lekarzy. Idea jest piękna: wszystkie dane medyczne o "świadczeniobiorcy" są zgromadzone na bezpiecznym serwerze, pacjent poddając się opiece w danym ośrodku umożliwia lekarzowi dostęp do tej bazy. Wiadomo co się z pacjentem działo i jakie leki brał/a/bierze, itp. Taki serwer powstał już z prywatnej inicjatywy (Data Techno Park sp. z o.o) przy olbrzymim wsparciu unijnym: nazywa się Medyczne Centrum Przetwarzania Danych i stoi od jakiegoś czasu we Wrocławiu przy Szpitalu Klinicznym. Ostatnie teksty na portalu natemat.pl świadczą o tendencji "tworzenia klimatu" do wdrażania takich inicjatyw w Polsce (Marek Girek: obowiązek prowadzenia e-dokumentacji zapewni wygodę i bezpieczeństwo przetwarzania danych medycznych, Medyczne Centrum Przetwarzania Danych stworzone przez Data Techno Park zapewni bezpieczeństwo dokumentacji). Jego aktywność jest jednak trudna do zauważenia... (Może ktoś coś wie na ten temat?) Jak działa e-dokumentacja w Twoim szpitalu, przychodni? A może znasz filozofie medycznych systemów informatycznych w innych miejscach Europy i świata? Czy da się bez papieru w pewnych sytuacjach, czy zawsze dokumentacja jest w dwu wersjach? Zapraszam do DYSKUSJI NA FORUM >>>