LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

Sabi

MD
  • Postów

    76
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    9

Sabi last won the day on May 15

Sabi had the most liked content!

Reputacja

23 Użytkownik o wspaniałej reputacji!

2 obserwujących

O Sabi

  • Ranga
    Użytkownik

Profile Information

  • Status
    Lekarz
  • Miasto uczelni:
    Kraków
  • Rok rozpoczęcia studiów
    2006
  • Wydział
    LEK

Ostatnio na profilu byli

6285 wyświetleń profilu
  1. Tonący brzytwy się chwyta. Kiedy lekarze rozkładają ręce, pacjenci sięgają po najbardziej abstrakcyjne metody leczenia. A niestety diagnoza raka jest w Polsce utożsamiana z wyrokiem, w przeciwieństwie do cukrzycy czy nadciśnienia. To dużo mniej przerażający zabójcy, łatwiej ich zbagatelizować.
  2. Stop NOP

    Szczepienia to jest najlepszy wynalazek ludzkości zaraz obok antybiotyków. A jaki był Twój wybór? Jako osoby zapewne wyszczepionej i dzięki swoim rodzicom odpornej? Szczepienie własnych dzieci? Nie wyobrażam sobie żeby moje dzieci nie przeszły podstawowych szczepień. Ile jest ciężkich odczynów poszczepiennych? A ile ciężkich reakcji na antybiotyki? Czy to znaczy, że mamy przestać stosować antybiotyki w ogóle? Bardzo proszę, niech mądralińskie mamuśki nie szczepią swoich dzieci. Ale niech pożegnają się z darmowymi żłobkami i przedszkolami. Ale żeby było zabawnie, nie raz na dyżurze trafia do mnie spanikowana mamuśka, bo dziecko bawiło się w ogrodzie i się zadrapało, a przecież nie szczepiliśmy na tężca bo to takie złeeeee... Oczywiście z oczekiwaniem, że pogłaszczę ją po ramieniu i powiem, że spokojnie, na pewno wszystko będzie dobrze i na pewno nie trzeba nic robić.
  3. Medyczna flegma

    PS. Pokrzywiony w kącie, zahukany błazen w białym kitlu? Serio? Na prawdę tak słabo jest z przyszłymi lekarzami?
  4. Medyczna flegma

    Wniosek o podziale środowiska na podstawie 4 komentarzy? Trochę chyba za daleko idący... Kolega Surowy się chyba trochę zdenerwował swoją sytuacją z praktyk. Świetnie, że są tacy zaangażowani, ambitni studenci, którzy chcą poświęcić każdą chwilę spędzoną na praktykach na naukę. Trafić na takiego to jak trafić... 4 w totka (daję tym samym sobie i innym nadzieję, że tych zaangażowanych jest jednak więcej ;) ). Przytoczony przez Ciebie program praktyk jest nawet całkiem możliwy do zrealizowania. W skrócie można go sprowadzić go do przebywania z pielęgniarkami w rejestracji, zabiegowym i punkcie pobrań (gdzie robisz niemal to co na praktykach po 1 roku), siedzeniu za/obok dochtora, wypełnianiu mu druczków... Wywiad w POZ nie wygląda tak jak w klinice, zwłaszcza jeśli przebywasz z lekarzem, który swoich pacjentów dobrze zna, więc nie wypyta ich o wszystko wg schematu. Badanie też nie przystaje do tego, którego uczy się studenta w trakcie studiów. Dużo bardziej logiczne i z korzyścią dla studenta byłoby jednak wprowadzenie zmian w programie praktyk. A żeby nie było, jakie te stare doktory są niedobre, jak to nie przejmują się studentami i nie chcą tych diamencików szlifować - w swojej nie tak długiej karierze miałam do czynienia z kilkoma studentami i stażystami. Znacząca większość wykazała się karygodną ignorancją, lenistwem, brakiem podstawowej wiedzy i umiejętności. Gdyby chociaż wykazywali chęci, żeby się czegoś nauczyć... Ale więcej energii poświęcali na zdobyciu mojej pieczątki w dzienniczku praktyk, niż na zdobywanie wiedzy. I skoro ja to widzę po tak krótkim okresie pracy w szpitalu, to co mogą powiedzieć moi starsi koledzy? Może to z tego wynika ich niechęć do młodzieży, która jest po prostu leniwa (w większości)? Pozdrawiam i życzę nieustającego zapału w zdobywaniu wiedzy.
  5. Najgorsze praktyki

    Sporo żalu, ale zacznijmy może od podstaw: co potrafi student po 2 roku medycyny? Może i wiedzę już jakąś ma, ale odpowiedź jest krótka: potrafi nic. Nie potrafi zbadać pacjenta, nie potrafi wypisać recepty, nie potrafi prowadzić dokumentacji medycznej... Może potrafi pobrać krew i zmierzyć ciśnienie, pod warunkiem, że nie olał praktyk po pierwszym roku. My to wiemy, personel w przychodniach tym bardziej to wie, bo co roku trafiają im się praktykanci, którzy praktycznie nie wiedzą co z sobą zrobić, bo w końcu nie mają nawet podstaw pracy lekarskiej (znajomość anatomii i fizjologii nie jest równoznaczna z przygotowaniem do pracy w zawodzie lekarza). Może i teraz program studiów się zmienił, nie wiem, ale wiem co było kilka lat temu, kiedy to sama odbywałam te praktyki. Mogłam sobie posiedzieć z pielęgniarkami, pomóc im w rejestracji, mogłam w godzinach działania punktu pobrań pokłuć pacjentów... Trochę posiedziałam za lekarzem na wspomnianym taborecie, ale dużo z tego nie wyniosłam. Brak podstawowych umiejętności praktycznych. W przychodniach to wiedzą, dlatego praktykant po 2 roku jest dla nich zbędnym gościem, który trochę się popałęta po przychodni, ale najlepiej, żeby poszedł do domu, a oni mu podbiją w książeczce praktyk, że był. Krótko: wada programu nauczania, praktyki w POZ po 2 roku są po prostu bez sensu. Na koniec pokuszę się o małą złośliwość do autora tekstu (bez urazy ;)) - zatrzymanie krążenia miało przyjść do POZ? serio? Jakim cudem? Zakładanie gipsu w POZ? W tym, w którym pracowałam na początku mojej kariery zawodowej nie miałam nawet jak zrobić opatrunku, czy zdjąć szwy, żeby człowiekowi oszczędzić czekania w wielogodzinnej kolejce do chirurga. Ale pocieszę Cię: praktyki w szpitalu są dużo bardziej satysfakcjonujące
  6. W praktyce (mojej): konieczność zmarnowania urlopu na wyjazd w celu "dorobienia" za cały dzień dyspozycyjności wyszło mniej więcej tyle, co za 3 dodatkowe godziny w POZ na miejscu możliwość wypoczynku, która to przekonała mnie do wyjazdu, w praktyce sprowadziła się do frustracji, bo ilekroć wykroczyłam poza bramy ośrodka celem np udania się na plażę, otrzymywałam telefon, że taki a taki zrobił sobie to i to i potrzebna pilna pomoc... Nie polecam, zwłaszcza w przypadku dużych ośrodków. Wzywają człowieka o każdej porze, nie ma możliwości realnego wypoczynku, a zarobki na pewno tego nie rekompensują.
  7. Lubuskie też łaskawie ogłosiło.... http://www.lubuskie.uw.gov.pl/wydzial_zdrowia/Aktualnosci/Wyniki_postepowania_kwalifikacyjnego_przeprowadzonego_w_terminie_01-31_pazdziernika_2013r._dla_lekarzy_i_lekarzy_dentystow/idn:10357.html Najmniej chętnych - nadłuższy okres oczekiwania. Handlujcie z tym A co wyższości onkologii nad plastyczną - plastyczna to nie tylko nadmuchiwanie cyców, ale również chirurgia rekonstrukcyjna. Jedni i drudzy są potrzebni.
  8. Mam takie pytanie do stażystów z innego województwa niż lubuskie. Wg którego rozporządzenia odbywacie w tym roku swój staż? My teoretycznie mamy ułożony plan wg tego z 26go września 2012. Dzisiaj jednak w rozmowie z prawnikiem okazało się, że generalnie powinniśmy odbywać staż jeszcze według starego rozporządzenia, ponieważ każde takie uprawomocnia się dopiero po 2 tygodniach od ogłoszenia. Zatem w momencie rozpoczęcia przez nas stażu nie było jeszcze prawomocne. Czy ktoś może spotkał się z tym problemem? Jak to rozwiązano u was?
  9. Kontrowersyjna eWUŚ

    Nie do końca jest tak, że każde dziecko jest ubezpieczone. Wg ustawy każda osoba, która nie ukończyła 18rż, jak również kobieta w ciąży i w okresie porodu i połogu ma prawo do korzystania ze świadczeń finansowanych ze środków publicznych, jednak nie jest to równoznaczne z byciem ubezpieczonym. Nie zagłębiając się jednak w szczegóły ustawy, koszty opieki zdrowotnej tych osób pokrywane są z funduszy danej gminy. Jeśli natomiast mowa o czynnościach ratujących życie reguluje to ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty: Art. 30. Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. A taki system jest podobno obecnie tworzony Włącznie z tym, że pacjent z domu ma mieć dostęp do swojej historii choroby, włącznie w wyszczególnionymi procedurami, które zastosowano np. w czasie jego pobytu w szpitalu i za które oddział rozliczył się z NFZ. Powiem tyle - będzie się działo ciekawie
  10. Na pieczątce niezbędne są dane: imię i nazwisko o raz nr prawa wykonywania zawodu. Nie ma nigdzie nakazu o umieszczaniu na pieczątce informacji o posiadanych specjalizacjach. Choć są sytuacje, kiedy taka informacja jest przydatna (np. przywystawianiu zapotrzebowania na sprzęt ortopedyczny, jednak podbicie karty "zwykłą" pieczątką nie jest błędem, a jedynie dołoży pracy NFZtowi, który będzie musiał zweryfikować uprawnienia osoby podbijającej do wystawienia zapotrzebowania ). Jeśli jednak posiadana specjalizacja w żaden sposób nie pokrywa się z obecną, nie ma przymusu przyznawania się do jej posiadania.
  11. Między VI rokiem a stażem

    No i trzeba brać poprawkę na to, że niektóre OILe mają bliższe terminy składania dokumentów (i tak na przykład ja miałam o tydzień mniej czasu na załatwienie formalności niż koledzy zostający w Krakowie).
  12. Dokładnie tak - stenoza odźwiernika, dla której takie zaburzenia elektrolitowe są bardzo charakterystyczne
  13. Medycyna sportowa jest fajną specjalizacją jako dodatek do podstawowej. Niestety ciężko jest się wkręcić w ciekawe kontrakty obejmujące współpracę z wybitnymi sportowcami i ich klubami. Najczęściej działalność ogranicza się do kilku godzin tygodniowo w prywatnym gabinecie spędzonych na oglądaniu młodych adeptów szkół sportowych, wydawaniu im zaświadczeń itd.
  14. LEK (po raz pierwszy) - 23 lutego 2013 r.

    Widzieliście wyniki sobotnie LDEKu? Wygląda na to, że w tej edycji trochę podnieśli trudność pytań. Ciekawe, że na LEKu też będziemy mogli się tego spodziewać. Co by nie mówić, wrześniowy do trudnych nie należał. Dla porównania - wyniki z września:
  15. Praktyki wakacyjne w Warszawie

    Znajomi, którzy robili praktyki w Warszawie po prostu pisali pismo do dyrektora konkretnego szpitala i czekali na odpowiedź czy wyraża zgodę. Czyli ta sama ścieżka co do każdego innego szpitala poza uczelnią.