Skocz do zawartości

KatarzynaMościk

Members
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Użytkownik o neutralnej reputacji

O KatarzynaMościk

  • Ranga
    Początkujący

Profile Information

  • Status
    Konto komercyjne
  • Miasto uczelni:
    nie dotyczy
  • Rok rozpoczęcia studiów
    2014
  • Wydział
    inny

Ostatnio na profilu byli

452 wyświetleń profilu
  • kam

  1. Dzień dobry! Niedawno gościłam u siebie znajomą z zagranicy. Rozmowa zeszła na porównywanie opieki medycznej w Anglii i w Polsce. Otóż moja koleżanka zdziwiła się, że w Polsce nadal przoduje rejestracja na "zeszycik". Od tamtej rozmowy zaczęłam się zastanawiać, dlaczego właściwie w naszym kraju do prywatnych gabinetów, których z roku na rok jest coraz więcej, nadal trzeba się dodzwaniać, a nie można, jak w krajach zachodnich, robić tego przez internet. Sama robię zakupy przez internet, zamawiam w ten sposób bliety do kina i jedzenie do pracy. Umawiam się na fitness i do kosmetyczki. Ale do lekarza nadal nie mogę. Dlaczego? Myślę, że dla lekarzy możliwość takiej rejestracji także jest korzystniejsza. Koszty są o niebo mniejsze niż przy prowadzeniu recepcji, panuje porządek, więcej pacjentów korzysta z usług (sama po sobie wiem, że częściej bym się badała, gdyby proces rejestracji był szybszy). Teraz pytanie do lekarzy- skąd ten opór w środowisku medycznym? Dlaczego lekarze nie chcą wychodzić naprzeciw wymaganiom pacjentów? Rozumiałabym taką postawę tylko wtedy, gdyby to się nie opłacało. Ale jeśli profity mają obie strony, to w czym problem? Liczę, że nawiąże się dyskusja i podzielicie się Państwo swoimi obawami i spostrzeżeniami. Myślę, że lepiej wspólnie pracować nad poprawą stanu służby zdrowia. Z góry dziękuję za odpowiedzi!
×