Skocz do zawartości

Ciekawski

Members
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Użytkownik o neutralnej reputacji

O Ciekawski

  • Ranga
    Początkujący

Profile Information

  • Status
    Student
  • Miasto uczelni:
    nie dotyczy
  • Rok rozpoczęcia studiów
    2013
  • Wydział
    LEK
  1. Za warunki? Słyszałem, że płaci się tylko w przypadku repety, a warunki są za darmo - ale można mieć maksymalnie warun z 2 przedmiotów.
  2. Kiedyś czytaliśmy co nieco na ten temat, ale w czerwcu Trybunał Konstytucyjny uznał przymus opłat za drugi kierunek za niezgodny z Konstytucją RP i teraz panuje chaos - które dokumenty i akty prawne na stronie uczelni nadal obowiązują, a które już nie. Ostatnio ustaliliśmy, że moja przyjaciółka powinna zapłacić za wykorzystane ECTSy (minus 30 - bo tyle każdy student dostał "w prezencie" oprócz 360) -> czyli opłata za 90-30=60 ECTSów. Na tym bazowaliśmy. Jest jeszcze coś takiego jak opłata za zajęcia powtarzane z powodu niezadowalających wyników w nauce. Zastanawialiśmy się, czy uczelnia nie mogłaby się na to powołać i zażądać opłat. Uważam jednak, że czymś innym jest powtarzanie przedmiotu z powodu zmiany uczelni i odmowy przepisania go, a czym innym powtarzanie go na macierzystej uczelni, bo się oblało. Nie wiem, jaka jest polityka obecnych władz uczelni, jeśli chodzi o przepisywanie przedmiotów i przenosiny nowo przyjętej osoby na wyższy rok. Przyjaciółka powiedziała mi, że dostała się na I rok, ale były jakieś problemy z przerzuceniem jej na II rok i dlatego zrezygnowała. W zasadzie nie wiem, czy dostała odmowę, czy miałaby dużo różnic programowych do nadrobienia i sama sobie odpuściła, a teraz żałuje. W internecie krążą różne informacje na temat przepisywania przedmiotów we Wrocławiu (jak zresztą na temat każdej uczelni - każdy pisze co innego). Wiem, że zdała anatomię w drugim terminie (Profesor zgodził się u nas na II termin na przełomie czerwca i lipca), podobnie było z parazytologią, ale to w sem. zimowym. Kiedyś czytałem, że we Wrocławiu nie praktykuje się uczęszczania na zajęcia z zaległych przedmiotów z niższym rocznikiem (np. u Was fizjo jest podzielona na I i II rok, u nas cały II rok, patomorfa to tutaj III rok, u Was już II. Ostatnio jednak dowiedziałem się, że zdarzają się takie kombinacje - idziesz do Wrocławia na II rok, w sem. zimowym chodzisz ze swoją grupą na fizjo, w letnim z I rokiem i egzamin piszesz w zimie rok po tym, kiedy pisała go Twoja grupa. P. S. rys - widzę, że masz już niezły staż, jeśli chodzi o lekarski we Wrocławiu - V rok. Będę musiał przejrzeć Twoje posty, może dowiem się wielu ciekawych rzeczy, jeśli chodzi o wrocławską uczelnię.
  3. Witam! To mój pierwszy post na tym forum. Wraz z przyjaciółką studiujemy kierunek lekarski w trybie stacjonarnym na jednej z polskich uczelni medycznych, obecnie II rok. Oboje jesteśmy z Dolnego Śląska. W 2013 roku, kiedy byliśmy zaraz po maturze, nie mogliśmy rozpocząć wymarzonych studiów we Wrocławiu - za słabe wyniki z fizyki. Wg obecnych zasad nie byłoby z tym najmniejszego problemu. Moja koleżanka podczas wakacji próbowała się przenieść na II rok do Wrocławia - bezskutecznie. Wzięła udział w rekrutacji, została przyjęta na I rok i złożyła podanie o przeniesienie na II. Odmówiono (2 egzaminy zdane w 2. terminie, przeciętna średnia), a ona nie chciała marnować roku, więc została na obecnej uczelni. Jakiś czas temu dziewczyna zaczęła jednak z wielu przyczyn żałować tej decyzji i uważa, że szansa na studia we Wrocławiu przeszła jej koło nosa. Nasza obecna uczelnia jest we wszelkich rankingach niżej niż wrocławska, ma mniejszą renomę (zwłaszcza zagranicą, a przyjaciółka rozważa pracę w Niemczech, bo ma tam dalszą rodzinę). No i do Wrocławia mamy 100 km, a do naszej uczelni około 500 km. Przejdę do sedna sprawy: Załóżmy, że dziewczyna znów weźmie udział w rekrutacji, zostanie przyjęta na I rok stacjonarnego lekarskiego (na tym I roku zostanie, skoro nie chcą wpisać jej na wyższy) i zrezygnuje z obecnych studiów po II roku. Czy w takiej sytuacji będzie ona musiała cokolwiek płacić za studia we Wrocławiu? Będzie de facto po raz 2. uczęszczać na anatomię, biofizykę, biochemię, fizjologię itd. (ale po raz 1. na wrocławskiej uczelni) To dla mnie bardzo ważne i proszę o odpowiedź kogoś, kto będzie w 100% pewien, jak to jest. Akurat na tym forum jest dużo osób z wrocławskiej uczelni, może ktoś z Was jest z Samorządu albo ma dobre stosunki z pracownikami dziekanatu i zechciałby dowiedzieć się, jak to konkretnie wygląda. Koleżanka nie chce dzwonić ani pisać maili, bo już raz miała u nas kwas po tym, jak najpierw dziekanat wydał jej w czerwcu stos papierów na temat przebiegu studiów i naszego programu nauczania, a potem w październiku okazało się, że zostaje, "bo Wrocław jej nie chce". Byłoby słabo, gdyby u nas jakimś cudem dowiedzieli się, że ona nadal myśli o tym Wrocławiu.
×