Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Showing results for tags 'liceum'.



More search options

  • Search By Tags

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Search By Author

Typ zawartości


Forum

  • MedFor.me
    • Dyskusja ogólna
    • Specjalizacja: Jaką wybierzesz?
    • Niezbędnik medyka (książki, konferencje, kursy, praktyki, oferty pracy)
    • Naukowo
    • Idę na medycynę
    • Fora lokalne
  • IZBA LEKARSKA
    • Medycyna Ogólna
    • Egzaminy
    • !!! Nowoczesna medycyna
    • Miejsca stażowe i specjalizacyjne
    • Wieści zza granicy
  • PO GODZINACH
    • Na każdy temat
    • MedHumor
    • Fora prywatne
    • MedFor.me - sprawy forum
  • CLUSTERS
    • News
    • Polinnovation
    • Clusters

Kategorie

  • News
  • Opinie i komentarze
  • Ze świata nauki
  • Wywiady
  • Reportaż
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronaty

Blogi

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • patrycja fenster
  • Bioptron
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas
  • swinska tarczyca suplement diety niedoczynnosc hashimoto Thyroid TR
  • Sprzedam leki na pasozyty tasiemce przywry motylice
  • Med

Kategorie

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Find results in...

Find results that contain...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    End


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    End


Filter by number of...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    End


Grupa


Skype


Rok rozpoczęcia studiów

Znaleziono 6 wyników

  1. witam! jestem uczniem liceum 2 klasy (wiadomo biol-chem) chciałbym się od was dowiedzieć jak wyglądały u was przygotowania do matury? jako młodszy kolega wiem co chcę robić w życiu,gdzie się uczyć,co zdawać ale potrzebuje pomocy względem ''technik'' nauki biologi i chemii. wydaje mi się że to co robię nie jest wystarczające,robię czasem matury z tematów które miałem lecz często się zdarza że źle formułuje zdania (biologia) ale ogólnie nie jest źle. jak to było u was? siadaliście do książek mniej więcej o której porze/godzinowo? robiliście notatki? zaznaczaliście sobie ważne rzeczy? chciałbym żeby zainteresowani postem opowiedzieli coś o sobie,chciałbym się uczyć od innych jak i na swoich błędach ale niestety czasu jest mało a marzenia wielkie z góry dziękuję!!!
  2. metek19a

    Studia Medyczne a Liceum

    witam wszystkich! (z góry przepraszam jeśli jest już taki temat) Mój problem jest taki...jestem w 1 Liceum i od 3 gimnazjum marzy mi się Medycyna,konkretnie chirurgia ale to poteeem. 1.jestem na profilu BioChemAng ponieważ myślałem że będę miał poważne problemy z matematyką, w gimnazjum nie uczyłem się za dużo i strasznie się bałem rozszerzenia.jednak wyszło wszystko inaczej i okazało się że całkiem nieźle sobie z nią radzę i ''być może' dałbym sobie z nią radę (motywacją jest medycyna więc) ale rodzi się tutaj problem...nie wiem jakie uczelnie są dobre i na które warto składać papiery,różnica jest tutaj taka że mogę zmienić klasę na BioChemMat żeby pójść do Krakowa,mam tam dziewczynę i wydaje mi się że fajną opcją by było tam studiować ponieważ mieszkam niedaleko gdańska a to jakieś 500km ode siebie.Do Gdańska na medycynę wiem że nie trzeba Matematyki rozszerzonej czy w Krakowie też jest taka uczelnia? nie chciałbym zmieniać klasy ale jeśli trzeba to trzeba...z matematyki sam się nie nauczę a korki odpadają patrząc na ilość materiału. co o tym sądzicie? powinienem zmienić klasę na klasę z matematyką żeby starać się do Krakowa? warto walczyć o Kraków czy lepiej zostać w tej samej klasie z Angielskim i składać do Gdańska? 2.są jakieś kursy/szkolenia/kółka chirurgii? chciałbym sprawdzić się w 1000% że jest to dla mnie bo jednak oglądając filmy to trochę różnica... 3.czy to prawda że chirurg nie ma czasu na nic tylko na operacje?Martwi mnie to ponieważ chciałbym mieć czas również dla dziewczyny jak i zainteresowań drugoplanowych.Powiedzcie jak wygląda to u was z góry dziękuję!
  3. Cześć, mam na imię Maciek i mam 15 lat. Jestem obecnie w 3 klasie gimnazjum. Ostatnio dosyć poważnie zacząłem myśleć o przyszłości, bo wiem, że im wcześniej tym lepiej i ważne jest też to, żeby powoli jakoś się ukierunkowywać. Mam poważne wątpliwości, zapytania, po części też marzenia, ale chciałbym się troszkę tutaj dowiedzieć co i jak - na forum gdzie spotkam ludzi którzy poszli w stronę medycyny. Więc na początek chciałbym napisać o swoich ocenach. Niestety, bądź stety jestem raczej "humanistą", choć nie lubię tego podziału. Rozumiem przez to, to, że zdecydowanie łatwiej wchodzą mi do głowy przedmioty pokroju Biologia, Historia, Polski, WOS, Geografia itd. itd. Nawet ostatnio poprawiłem się z chemii, co łatwe nie było, ale nawet ona nie sprawia mi takich problemów jak nieszczęsna matematyka czy fizyka. O ile z fizyki czy chemii mam nieco łatwiej - nauczycielka tych przedmiotów jest bardzo schematyczna, lubi powtarzać pewne schematy. Kartkówki czy sprawdziany są bardzo proste, więc o 4 czy 5 nie trudno na koniec roku. Czasami wkuć kilka wzorów, definicji, reakcji i przeczytać temat 2 razy i jest potem piątka z pracy klasowej. Niestety z matematyką nie jest tak kolorowo. W ogóle mam problemy z podjęciem się nauki matematyki, sam od siebie. Biologii, historii czy nawet chemii nie mam problemu się uczyć, jakoś sam od siebie zapamiętuje wszystkie pojęcia jeśli przyłożę się do nauki. Z matematyka tak nie jest, ile bym nie brał korepetycji, sam bym się nie uczył, ile bym zadań nie rozwiązał z podręcznika..... przychodzi kartkówka i sam nie umiem napisać nic. Albo 3, albo 4- bo coś się od kolegi podpatrzy - wiem, że brzmi to perfidnie, ale mam niesamowity problem z matmą. Oczywiście nie jest to problem zapału, czy rozkojarzenia, bo chce umieć matematykę, ćwiczę, robię zadania, biorę korki - ale często wychodzi to na marne. Po prostu dziwnie się z tym czuję, że jestem kapiasty z matmy - no niestety tak to wygląda. Mam dobrą pamięć i wszyscy mówią mi, żeby iść w kierunku takim, aby tą pamięć wykorzystywać. Bardzo szybko uczę się definicji, poszczególnych opisów, zapamiętuje nazwy.. z biologii nawet udało mi się przejść teraz do 2 etapu konkursu przedmiotowego (rejonowego) więc słabo ze mną nie jest z biologii. Dodatkowo bardzo lubie się jej uczyć. Nie ma tu obliczeń, wzorów, a sama nauka mnie ciekawi. Nawet na "najtrudniejsze działy" które sprawiały wszystkim problem w klasie, u mnie wystarczyły 2-3 godziny i znałem perfekto, wszystko na pamięć, zawsze dostaję piątki i nauka sprawia mi przyjemność i same lekcje są dla mnie ciekawe. Zamierzam się wybrać do liceum - do technikum mnie nigdy nie ciągnęło, a poza tym jeszcze jako tako liceum może mnie ukierunkować? No i temat teraz kluczowy. Wstępnie myślałem o biol-chem. Biologia to dla mnie pestka, na chemię potrzebuję więcej czasu, ale też nie jest nie do nauczenia, choć wchodzi gorzej spokojnie da się ją jakoś zrozumieć. Lecz jaki zawód po takim rozszerzeniu? Jedyny sensowny i który bym chciał to bycie lekarzem. Kierunek lekarski, medycyna - oj tak. Niestety czasem spotykam się z różnymi komentarzami, że długo się trzeba kształcić, że potrzeba pomocy innych, że samemu finansowo się nie da rady, do któregoś roku kompletnie nie ma zarobków, gdzie ludzie po politechnice już po studiach mogą szukać pracy która w tak młodym wieku zapewni im dosyć oczywiście podkreślę DOSYĆ dobre życie. Jednak medycyna do któregoś tam roku życia to po części życie na garnuszku innych - tak mi mówią inni, nawet dziewczyna mojego kolegi, mówi, że to ciężkie studia. Ja to rozumiem w 100% ale mi się to podoba, gwarancja późniejszego zawodu, no przynajmniej teoretycznie i robiłbym to co kocham już teraz się uczyć. Nie podoba mi się tylko fakt, że trzeba tak dużo czasu i nauki, aby dopiero ustatkować się po 30, po 40 roku życia. Znam wielu młodych programistów, automatyków którzy mają 30 lat, zarabiają bardzo dobrze. Jeżdżą na różne projekty, znają jezyk perfecto i to jest karta przetargowa. Więc pojawił się dylemat - biol-chem czy... mat-inf.. Wcześniej jeszcze myślałem o prawie, ale wybiło mi się to z głowy. Po części z przesytu rynku, ale też sama praca mi się jako tako nie podoba. Papierki, chodzenie po sądach itd - z wiekiem mi to przeszło. O ile biol-chem i ciężka praca w kierunku medycyny jest jeszcze bardzo realne, bo w miarę te przedmioty ogarniam, to już mat-inf i politechnika z ROZSZERZONĄ MATEMATYKĄ NA MATURZE to ból głowy kiedy o tym pomyślę. Nie dość, że matematyka to mój wróg nr.1 i mam straszne z nią problemy, w dodatku mi się nie podoba mimo chęci zrozumienia to jeszcze na samych studiach tej matmy jest bardzo dużo.. I teraz zawód programisty czy automatyka z pozoru przyjemny, ale same studia czy liceum to byłaby męczarnia. Może mi się tak wydaje, może jeszcze nikt mi matematyki dobrze nie rozjaśnił, no ale właśnie.. jak na razie jest źle. Jestem dosyć ambitny, zawsze stawiam poprzeczkę wysoko. Chciałbym zarabiać dużo, być spełniony zawodowo, rodzinnie, mieć czas dla bliskich. Znajomość języka angielskiego na poziomie perfekcyjnym to karta przetargowa. Będąc lekarzem po wielu latach też się uda zarabiać dużo, lecz do 40r.ż. raczej nie ma co się łudzić na wysokie zarobki. Programista czy automatyk w tym wieku już się jak najbardziej ustatkuje. Spokojnie. Więc jak to widzicie? Jakie dacie mi rady? Jakie macie spostrzeżenia? Z góry dziękuję i proszę o liczne odpowiedzi, ponieważ mam straszny mętlik w głowie. Pozdrawiam.
  4. Jak w temacie. Ja wiem o wrocławskiej "SIÓDEMCE": http://www.lo7.wroc.pl A jak jest w innych miastach?
  5. Cześć! Jak zapewne część z Was, stoję przed pierwszym ważnym wyborem w swoim szkolnym życiu, mianowicie - przede mną wybór profilu liceum. Wiedząc, że będę w przyszłości kierowała się na coś medycznego, myślę nad profilem biologiczno-chemicznym lub biologiczno-chemiczno-matematycznym. Oba są dosyć sensowne, lecz teraz przyszedł czas, by wybrać spośród nich tylko jeden, a w mojej głowie mnożą się przeróżne myśli. 1) Czy w tym momencie jest sens iść na profil z dodatkowo rozszerzoną matematyką biorąc pod uwagę fakt, że coraz więcej uczelni medycznych odchodzi od niej przy rekrutacji zastępując ją fizyką/poziomem podstawowym, itp.? 2) Czy warto męczyć się trzy lata z rozszerzoną matematyką w szkole? Czy nie lepiej jest iść na profil biologiczno-chemiczny, a matematykę rozszerzać na korepetycjach ze sprawdzonym nauczycielem? Chodzi mi tutaj głównie o to, że samo rozszerzenie biologii i chemii nie należy do najprostszych i najlżejszych, i dołączając do tego matematykę może już totalnie nie być wesoło, a mam możliwość uczenia się rozszerzonego materiału na korepetycjach - pytanie, na ile właściwie przygotuje mnie to do ewentualnego zdawania matematyki na poziomie rozszerzonym. 3) Czy zdawanie rozszerzonej matematyki na maturze jest obecnie i w przyszłości na tyle dużym combo przy rekrutacji, że warto i się opłaca? Z góry dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Pozdrawiam, erbestynka
  6. Witam, jestem w trzeciej klasie gimnazjum i niedługo będę się musiała zdecydować jaki profil w liceum wybrać. W tym, do którego się wybieram są takie profile jak biol-chem-mat i biol-chem-fiz. Mnie bardziej przekonuje ten pierwszy, lubię matmę i idzie mi lepiej niż fizyka. W sumie w ogóle bym się nie zastanawiała gdyby nie to, że nasłuchałam się opinii, że na medycynie jest trudniej jak się dobrze nie umie fizyki i że wybierając sie na takie studia po prostu bardziej się opłaca profil z rozszerzoną fizą. Co o tym myślicie? Można iść na medycynę nie będąc orłem z fizyki?
×