LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

Przeszukaj forum

Showing results for tags 'porozumienie rezydentów'.



More search options

  • Search By Tags

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Search By Author

Typ zawartości


Forum

  • MedFor.me
    • Dyskusja ogólna
    • Specjalizacja: Jaką wybierzesz?
    • Niezbędnik medyka (książki, konferencje, kursy, praktyki, oferty pracy)
    • Naukowo
    • Idę na medycynę
    • Fora lokalne
  • IZBA LEKARSKA
    • Medycyna Ogólna
    • Egzaminy
    • !!! Nowoczesna medycyna
    • Miejsca stażowe i specjalizacyjne
    • Wieści zza granicy
  • PO GODZINACH
    • Na każdy temat
    • MedHumor
    • Fora prywatne
    • MedFor.me - sprawy forum
  • CLUSTERS
    • News
    • Polinnovation
    • Clusters

Kategorie

  • News
  • Opinie i komentarze
  • Ze świata nauki
  • Wywiady
  • Reportaż
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronaty

Blogi

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • blogs_blog_11
  • blogs_blog_12
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas

Kategorie

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Kalendarze

  • Patronaty MedFor.me

Znaleziono 27 wyników

  1. "Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić." Olga Pietrzak i inni głodujący to pokazują. 5.10.2017 - Dzień 4 Z całej Polski spływają słowa i zdjęcia pełne poparcia ze strony różnych środowisk medycznych. Są wśród nich m.in. Lekarze Rodzinni z Federacji Porozumienie Zielonogórskie, studenci z IFMSA-Poland, Fundacja MY Pacjenci, World Medical Association, wszystkie polskie Izby Lekarskie oraz od niektóre partie polityczne. W tym dniu do protestujących Rezydentów wystosował pismo Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Pisał m.in.: „Samorząd lekarski od lat żąda wzrostu poziomu PKB na zdrowie w Polsce do przynajmniej 6%. Do rządu wraz z nami zaapelowało o to w czerwcu 2017 roku ponad sto organizacji, w tym organizacji pacjentów i lekarzy skupionych w różnych towarzystwach naukowych. W kwestii określenia poziomu minimalnych wynagrodzeń wypowiedział się dwukrotnie Krajowy Zjazd Lekarzy – po raz pierwszy w 2006 roku, a następnie w maju 2016 roku. W tym roku Wy, młodzi lekarze rezydenci, postanowiliście o to zawalczyć w formie, jaką wybrał Wasz związek zawodowy. Dziękuję Wam za zwrócenie uwagi społeczeństwa na tę kwestię. (…) Rozumiem ten Wasz protest tym bardziej, że przeanalizowałem, ilu lekarzy w dniu 1 października przekroczyło wiek emerytalny. W pediatrii - ponad 40% kobiet lekarek, ponad 20% mężczyzn, podobnie w położnictwie i ginekologii oraz chirurgii ogólnej. Oficjalne poparcie ze strony NIL stanowiło jeden z momentów zwrotnych protestu, bo zaangażowało także wielu starszych lekarzy (specjalistów, nauczycieli akademickich, działaczy izb lekarskich). Do ponad dwudziestu protestujących w kolejce ustawiają się dziennikarze, by zapytać o powody radykalnej formy protestu i przedstawić światu racje młodych medyków z całej Polski, którzy odmawiają jedzenia w słusznej sprawie. 30-letnia Olga Pietrzak z Łodzi, jedna z głodujących, w wywiadzie dla oko.press stwierdziła, że „trzeba działać radykalnie - dlatego zdecydowałam się na strajk głodowy. Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić. Strajk w szpitalu, gdzie pracujemy, nic by nie dał, bo rezydentom płaci ministerstwo. Taki protest nie doszedłby nawet do uszu ministra Radziwiłła. Dlatego przyjechaliśmy”. Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na pytanie dziennikarza „Naszego Dziennika” o to, co zmusza młodych lekarzy do tak radykalnych kroków odpowiedział: „Zmusza ich do tego - każdego indywidualnie - trudna sytuacja życiowa, a w sensie zbiorowym ciężka sytuacja w ochronie zdrowia. Pomimo deklarowanego rozwoju polskiej gospodarki, zwiększonych wpływów z VAT i w ogóle z uszczelnienia systemu podatkowego niestety ochrona zdrowia nie doczekała się dobrej zmiany i lepszych czasów. Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia, który jeszcze nie tak dawno był naszym kolegą lekarzem i związkowcem, dzisiaj wypowiada się niczym ktoś z księżyca. Nie mówi językiem zrozumiałym, ale powtarza slogany podobne do tych, które wygłaszali jego poprzednicy. Ten sposób porozumiewania się min. Radziwiłła wywołuje jeszcze większe niezadowolenie środowiska. Wśród osób popierających protest młodych lekarzy w przestrzeni publicznej pojawiły się osobistości świata mediów, aktorzy, dziennikarze. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M.Latek
  2. "W ocenie OZZL minister zdrowia świadomie i celowo wprowadza w błąd społeczeństwo co do faktycznych żądań protestujących, żeby ich zohydzić w oczach zwykłych ludzi i uciec od odpowiedzi na niewygodne dla siebie postulaty". Młodzi medycy dopiero się rozkręcają, choć niektórzy już przypłacili protest zdrowiem... 4.10.2017 - Dzień 3 Protestujący medycy uzyskali entuzjastyczne wsparcie od studentów medycyny oraz władz i nauczycieli akademickich WUM, którzy licznie zgromadzili się w SPDSK w ramach akcji wsparcia: „WUM na głodówce PR OZZL”. Swojego poparcia dla protestujących udzieliły Okręgowe Rady Lekarskie, m.in. Warmińsko-Mazurska. W niektórych mediach pojawiła się informacja inspirowana przez stronę rządową jakoby cały protest służył wyłącznie wyższym pensjom lekarzy. ‘W ocenie OZZL minister zdrowia świadomie i celowo wprowadza w błąd społeczeństwo co do faktycznych żądań protestujących, żeby ich zohydzić w oczach zwykłych ludzi i uciec od odpowiedzi na niewygodne dla siebie postulaty. Jeśli premier rządu RP w ocenie publicznej ochrony zdrowia opiera się jedynie na słowach ministra Radziwiłła, to obawiamy się, że nie ma świadomości, jak zła jest sytuacja w tej dziedzinie i jak pozorne są reformy wprowadzone przez ministra.’ Słowa z profilu PR OZZL nie były bezpodstawne, bo powtarzane od wielu miesięcy apele o spotkanie z premier Beatą Szydło pozostawały bez odpowiedzi. W siedzibie Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" minister zdrowia Konstanty Radziwiłł wraz ze swoją zastępczynią spotkali się dziś ponownie z protestującymi rezydentami. W spotkaniu w Centrum "Dialog" brał też udział przedstawiciel ministerstwa finansów i KPRM - Paweł Szrot. Spotkanie nie przyniosło jednak porozumienia. Strona resortu zdrowia zaprosiła przedstawicieli PR OZZL na kolejne spotkanie w Centrum. Zaproszenie zostało oczywiście przyjęte. Ze strony K. Radziwiłła pojawiła się propozycja dołączenia kolejnych trzech specjalności do grupy sześciu „deficytowych” i dodatkowo finansowanych, ale nie spełnia to podstawowego postulatu protestujących, więc skutkuje dalszą głodówką. Według lek. Joanny Mateckiej z PR, propozycje ministra Konstantego Radziwiłła nie są proporcjonalnie rozdysponowane i podzielą środowisko. Na wieczornym briefingu Ł. Jankowski i J. Biliński poinformowali o konieczności wycofania się z powodów zdrowotnych z głodówki kolejnej osoby i odnieśli się do słów Ministra Zdrowia ze spotkania z przedstawicielem Kancelarii Premiera RP jakoby postulat 6,8% PKB na zdrowie to propozycja nierealna. Lekarze podkreślili, że protest dotyczy każdego pacjenta i wzrost nakładów na ochronę zdrowia stanowi inwestycję w zdrowie każdego obywatela. Zaapelowali tym samym do Polaków o poparcie protestu i pokazanie władzom, że zdrowie obywateli ma być priorytetem. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M. Latek
  3. "Bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia nie da się przeprowadzić żadnej reformy" Konstanty Radziwiłł, 2008 rok. 3.10.2017 - Dzień 2 Swojego poparcia dla protestujących udzieliły Okręgowe Rady Lekarskie, m.in. Warszawska i Łódzka. Na konferencji prasowej lek. Joanna Matecka i lek. Łukasz Jankowski w obecności byłego rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Marka Krawczyka i prezesa OIL w Warszawie zaapelowali do Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła, Premier Beaty Szydło, Premiera Jarosława Kaczyńskiego, Premiera Mateusza Morawieckiego o „dobrą zmianę w ochronie zdrowia”. Protestujący zdecydowanie przypomnieli obecnemu Ministrowi Zdrowia jego wypowiedzi z 2008 roku, gdy jako Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej twierdził, że bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia nie da się przeprowadzić żadnej reformy. Ówcześnie zjazd podjął uchwałę, w której postuluje zwiększenie składki zdrowotnej z 9 do 13%, odpisywanej od podatku, i wyrównanie poziomu składki płaconej z budżetu państwa za niektóre grupy osób (rolnicy, bezrobotni) do tej, którą płacą wszyscy pracujący Polacy. Proponował też wprowadzenie współpłacenia za niektóre usługi medyczne przez pacjentów, przy zastosowaniu osłon państwa dla najuboższych. Co ciekawe, ex-prezes NIL postulował wtedy 2 średnie krajowe dla lekarza bez specjalizacji i 3 średnie dla specjalisty. Radziwiłł uznawał, że byłby to swoisty "pakt o nieagresji". Wieczorem protestujących po raz pierwszy, bez obecności mediów, odwiedził osobiście Minister Zdrowia Radziwiłł. Rozmawiając, namawiał do zaprzestania protestu głodowego i zachęcał do powrotu do stołu rozmów. Mateusz Malik, lekarz
  4. Protest jest efektem braku reakcji rządzącej klasy politycznej na ponaddwuletnią akcję informacyjną i notoryczne ignorowanie postulatów całego środowiska medycznego. Dziś z młodymi lekarzami w Szpitalu w Warszawie jest niemal cala medyczna Polska, a słowa poparcia płyną od pacjentów. To pierwszy w historii III RP protest, w którym ktoś głośno upomniał się o prawa polskich pacjentów! 2.10.2017 - Dzień 1 O godzinie 13.00 w hallu Samodzielnego Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Żwirki i Wigury 63a oficjalnie rozpoczyna się protest głodowy. Grupa dwudziestu-kilku lekarzy specjalizantów odmawia sobie posiłków, spożywając wyłącznie wodę i elektrolity, aby zwrócić uwagę na fatalny stan ochrony zdrowia w Polsce i 5 podstawowych postulatów środowiska: W przededniu zapowiadanej akcji protestacyjnej na stronach rządowych ukazał się ministerialny projekt rozporządzenia, które ma uregulować dla lekarzy rezydentów wejście w życie rządowej ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych podpisanej przez Prezydenta Dudę w lipcu br. W projekcie oprócz stopniowego zróżnicowanego wzrostu wynagrodzeń zaproponowano też specjalne dodatki do pensji (1200zł) dla tych rezydentów, którzy rozpoczną specjalizację w 6 specjalnościach deficytowych od jesieni 2017 roku. Dodatki dla dziedzin szczególnie ważnych dla państwa nie są niczym nowym, ale propozycja spowodowała falę oburzenia, gdyż jest próbą drastycznego zróżnicowania wynagrodzeń lekarzy wykonujących te same zadania w identycznych dziedzinach, ale zaczęli pracę rok, dwa lub kilka lat wcześniej. Propozycję odebrano jako próbę skonfliktowania środowiska. Samą głodówkę poprzedziły i towarzyszą jej akcje poparcia takie jak: „Niech poleje się krew” - akcja oddawania krwi w regionalnych punktach krwiodawstwa w miastach w całej Polsce (nie tylko wojewódzkich), aby wesprzeć głodujących i napełnić banki krwi. (#ProtestMedyków, #GłódKrwi, #glodkrwi). Wiele spośród czekolad, które otrzymują krwiodawcy przekazano dzieciom z oddziałów pediatrycznych. Akcja oddawania włosów na peruki dla pacjentów nowotworowych będących pod opieką fundacji Rak&Roll. Wzięcie urlopu na żądanie. Branie dnia wolnego na opiekę nad dzieckiem. Założenie do pracy specjalnej koszulki „Popieram Protest Głodowy Lekarz”. Już na samym początku uzyskano poparcie: Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, J.M. Rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wielu lekarzy specjalistów, stażyści oraz studenci medycyny Głodówka spotkała się z niezrozumieniem ze strony Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła, który stwierdził na konferencji prasowej (na temat sieci szpitali), że jest to forma protestu nieadekwatna do sytuacji oraz ocenił akcję honorowego krwiodawstwa jako nadużycie. Znamienne, że już pierwszego dnia do kierowników zakładów pracy zatrudniających lekarzy rezydentów skierowano na żądanie MZ pilne pisma z Urzędów Wojewódzkich, aby o raportowano przypadki wystąpienia zakłóceń (np. masowa absencja) w funkcjonowaniu podmiotów leczniczych wraz z ich opisem… Stosunek pracodawców do akcji można określić jako pozytywnie neutralny. Niedobory kadrowe, pomimo, że w wielu miejscach Polski odczuwalne nie spotkały się z radykalnymi reakcjami dyrekcji szpitali i ordynatorów, choć zdarzały się również niechlubne wyjątki. Ogólnopolskie i lokalne media oraz liczni niezależni dziennikarze postulaty młodych lekarzy znają już od ponad roku. O samych lekarzach rezydentach, ich problemach, manifestacji w Warszawie w 2016 roku i propozycjach zmian pisały już wielokrotnie dzienniki, tygodniki, informowały telewizje i stacje radiowe oraz portale informacyjne. Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL dołożyli od jesieni 2015 roku wszelkich starań, by w sposób merytoryczny, wyczerpujący powiadomić społeczeństwo i polityków wszystkich ugrupowań parlamentarnych i pozaparlamentarnych o trudnej sytuacji w ochronie zdrowia. Przedstawiciele rezydentów znaleźli po pracy czas, by dotrzeć zarówno do mediów mainstreamowych, jak i niezależnych; do programów publicystycznych wiązanych zarówno z prawicą, lewicą, jak i centrowych; do prasy branżowej i… brukowej. Ta otwartość i apolityczność zaowocowała dużym zainteresowaniem akcją protestacyjną w środkach masowego przekazu. Oczywiście znalazły się stacje telewizyjne i portale, które ostentacyjnie pominęły temat, nie wspominając o zdarzeniach w swoich serwisach (media publiczne). Młodzi lekarze przypomnieli, że w latach 2009-2015 Rumunia straciła połowę swoich lekarzy. Wyjechali. Podobna sytuacja groziła Czechom. Jednak tamtejsi lekarze przemalowali ambulans na karawan z napisem: "My wyjeżdżamy, wy umieracie". Zadziałało - czeski rząd podniósł im płace, poprawił warunki pracy i kształcenia, a doktorzy przestali wyjeżdżać. Mateusz Malik, lekarz
  5. Na chwilę staję się ministrem zdrowia... Od zawsze mówi się o problemach systemu ochrony zdrowia w naszym kraju - mam nadzieję, że za mojej kadencji będzie przełom! Prawdziwy przełom! Co? Lekarze zaczęli strajkować? Co teraz? Chwila, chwila! Oni walczą o to, o co tak na prawdę mi chodzi. Tylko czy ich żądania mają poparcie? Zebrali ćwierć miliona podpisów pod ustawą z dobrymi założeniami i cały czas z klasą przedstawiają swoje racje. Chyba trzeba było szybciej zająć się sprawą, bo teraz już na głodówkę się zdecydowali... a walczą o interes wszystkich. Głupio wyszło. Ale brawa dla nich. No nic, trzeba zapisać się teraz w historii i wprowadzić zmiany, które się nikomu nie śniły - koniec z ciągłym, wszechogarniającym biadoleniem na polską ochronę zdrowia. Do dzieła! Łatwo nie będzie, napotkam na opór, ale się uda! To oczywiście wielkie uproszczenie, ale wyobrażam sobie, że większość z protestujących Medyków o powstanie takiego scenariusza w głowie Ministra Zdrowia się modli! Uderzyło mnie dziś, że prosimy i głodujemy w sprawach, które powinny być zagwarantowane, które leżą w interesie Państwa i całego społeczeństwa. Do tego często sprowadza się nas do parteru twierdząc, że nasze żądania się astronomiczne. Brakuje tylko byśmy czuli się winni, że walczymy w słusznej sprawie. Życzę wszystkim Polakom aby rządzący "wpadli" na podobne spostrzeżenia jak ja-minister! A tego prawdziwego Ministra możemy wówczas ozłocić i nosić na rękach po wsze czasy!
  6. Jak mogliście przeczytać z powodu stale utrzymującego się lekceważenia przez Rząd problemów polskiej ochrony zdrowia dnia 02.10.2017 Porozumienie Rezydentów OZZL przy oficjalnym wsparciu Porozumienia Zawodów Medycznych rozpoczęło protest głodowy. W Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym (SPDSK) w Warszawie bohaterska grupa kilkudziesięciu medyków różnych profesji rozpoczęła desperacką walkę o dobro Polskiej ochrony zdrowia. Przypominamy iż głodują oni w imię pięciu głównych postulatów, którymi są: Pierwotną grupę uczestników musiało opuścić (miedzy innymi z powodów zdrowotnych) już kilka osób, jednak wciąż do akcji dołączają się kolejne osoby. Pomimo upływu ponad pięciu dni na horyzoncie nie widać przełomu, gdyż wszelkie próby negocjacji pozostają bezowocne. Wszystkich którzy zgadzają się z powyższymi postulatami zapraszamy by pojawić się na pikiecie która odbędzie się pod Ministerstwem Zdrowia (Warszawa ul. Miodowa) dnia 07.10.2017r o godzinie 15:00 Poniżej kilka fotografii z czwartego dnia głodówki: Autor fotografii: M. Latek
  7. Przekazujemy stanowisko i postulaty młodych lekarzy z Porozumienia Rezydentów OZZL w związku z rozpoczynającą się akcją protestacyjną: Jako redakcja portalu MedFor.me popieramy postulaty młodych lekarzy i zapewniamy regularne relacje z protestu na naszych łamach. Mateusz Malik, lekarz, redaktor naczelny MedFor.me
  8. W wirze różnorodnych medialnych doniesień może zagubić się sens i najprostszy przekaz, z którym tysiące młodych lekarzy - dojrzałych obywateli, podatników, rodziców, pracowników zaufania publicznego - próbuje od długiego czasu dotrzeć do opinii społecznej i polityków każdej władzy (obecnej i przyszłych). Wszystkim, którzy w przededniu strajku głodowego 2 października 2017 chcą być w pełni na bieżąco polecamy lekturę krótkiego tekstu autorstwa lek. Damiana Pateckiego, który ukazał w sierpniowo-wrześniowym numerze łódzkiego Panaceum. Esencjonalnie, w sześciu punktach podsumowuje on to, o co chodzi lekarzom. (mm) 1) Ustawa o pensjach minimalnych: W szpitalach związki zawodowe informowane są przez dyrekcje o wysokości podwyżek, wynikających z wejścia w życie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Niestety, około 80 proc. planowanych podwyżek przewidziano na lata 2020-2021, z czego znamienna większość zostanie przyznana pod koniec roku 2021. Najlepiej to chyba podsumowuje popularne stwierdzenie: „w grudniu po południu”. Z ustawy wykreślono zapis mówiący o corocznej waloryzacji wynagrodzeń po 2021. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że gdyby podobne regulacje zostały wprowadzone parę lat temu, to nasza sytuacja byłaby bez porównania lepsza. Jakikolwiek wzrost wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia tworzy wyłom w wieloletniej doktrynie, która mówiła, że nie należy białemu personelowi podnosić pensji, ponieważ danie pieniędzy jednej grupie, spowoduje pojawienie się roszczeń u kolejnych. Ratownikom medycznym łatwiej było teraz wywalczyć 800 złotych dodatku brutto od stycznia 2018, dlatego że domagali się jednakowego traktowania z pielęgniarkami.. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że gdyby podobne regulacje zostałyby wprowadzone parę lat temu, to nasza sytuacja byłaby bez porównania lepsza. Jakikolwiek wzrost wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia tworzy wyłom w wieloletniej doktrynie, która mówiła, że nie należy białemu personelowi podnosić pensji, ponieważ danie pieniędzy jednej grupie, spowoduje pojawienie się roszczeń u kolejnych. Ratownikom medycznym łatwiej było teraz wywalczyć 800 złotych dodatku brutto, brutto od stycznia 2018, dlatego, że domagali się jednakowego traktowania z pielęgniarkami. 2) Projekt obywatelski Inicjatywa, która dzięki Waszemu wsparciu powiodła się, na długi czas będzie pewnym punktem odniesienia, podnosząc ponownie stary już postulat, mówiący o dwóch średnich dla lekarza w trakcie specjalizacji, jak i trzech średnich dla lekarza specjalisty. Pozostaje zagadką sposób, w jaki rząd „rozprawi” się z 240 tysiącami zebranych podpisów. Na razie próbuje mówić o tym, że obywatelski projekt jest za drogi, ale w gruncie rzeczy to... rządowy projekt zawiera dokładnie to samo. Z całą pewnością należy o naszej inicjatywie stale przypominać. 3) Czekając na rozporządzenie Ministerstwo Zdrowia wielokrotnie podkreślało, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach nie jest ustawą o siatce płac de iure. Czy będzie nią de facto? Na pytanie dotyczące tego, czy faktycznie dostaniemy od 20 do 80 złotych, resort nie odpowiedziało; od kilku miesięcy ustał też jakikolwiek dialog z przedstawicielami naszego resortu. Wynagrodzenie lekarzy w trakcie specjalizacji określone zostanie w rozporządzeniu ministra zdrowia. Zgodnie z prawem, ten akt prawny powinien w połowie września zostać opublikowany, a wcześniej skonsultowany publicznie, co sprawia, że wysokość podwyżek powinna być już znana. Podejrzewam jednak, w ostatniej chwili poznamy treść rozporządzenia i przy odrobinie szczęścia, razem z październikową pensją, lekarze w trakcie specjalizacji dostaną trzymiesięczne wyrównanie (od 1 lipca). Bardziej realny wydaje się być jednak listopad. 4) Głodówka Ma się rozpocząć 2 października br., najprawdopodobniej w Bydgoszczy, w siedzibie OZZL. Będzie to kolejna inicjatywa, która ma na celu walkę o nasze postulaty. Pomysł ten bierze się z przeświadczenia, że obecny rząd, podobnie jak poprzednie, dobrze czuje się w logice konfliktu, w mówieniu o „konowałach, którzy dla kasy narażają zdrowie pacjentów”. Mam świadomość tego, że działania pokojowe, które przez wielu są krytykowane, wydają się być mało spektakularne. Mają jednak tę wspaniałą zaletę, że nikt nie może odmówić nam prawa do walki o poprawę naszego losu w sytuacji, kiedy kasjerzy w popularnych dyskontach zarabiają więcej niż lekarze. Postulaty można sprowadzić tak naprawdę do jednego zdania: „Zwiększenie finansowania ochrony zdrowia i przeprowadzenie prawdziwej, fachowej reformy, z udziałem ekspertów i długich konsultacji, tak by system stał się przyjazny pacjentom i pracownikom”. 5) Jeden lekarz - jeden etat Ta akcja to moje największe marzenie. Przeprowadzenie kampanii społecznej skierowanej zarówno do lekarzy, jak i do pacjentów, której celem jest zwrócenie uwagi na to, że fakt, że pracujemy tak dużo, wynika i wyłącznie z naszej odpowiedzialności i troski dla pacjentów. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla którego wysoko wykształceni fachowcy, którymi jesteśmy musieli pracować więcej niż reszta społeczeństwa. Możliwość dorabiania czy też dyżurowania nie jest przywilejem. Nie chodzi tutaj oczywiście o zabranianie pracy, tym dla których jest to na przykład główna forma samorealizacji, nie chodzi o wprowadzanie kolejnych przepisów, ale raczej o rozpoczęcie pewnej dyskusji, wypracowanie pewnej zbiorowej świadomości. To jest taki mało spektakularny projekt rozłożony na lata, którego realizacja powinna przynieść wiele korzyści zarówno pacjentom, jak i nam - lekarzom. 6) My lekarze - my pacjenci Środowisko lekarskie powinno spróbować otworzyć się na współpracę ze środowiskiem pacjentów i razem zastanowić się nad tym, co można zrobić, żeby poprawić wzajemne stosunki. Wydaje się, że ważne jest to, żeby jak najszerzej informować społeczeństwo o tym, że administracyjne ograniczenia i kolejkowa codzienność, nie są wynikiem naszej złej woli, lecz wynikają z niedbalstwa i kiepskiego zarządzania zdrowiem przez polityków. Powinniśmy starać się jak najbardziej wychodzić do ludzi i zastanawiać nad tym, co obie strony mogą robić, żeby więź lekarz - pacjent w jak największym stopniu przepełniał wzajemny szacunek i zaufanie. Lek. Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Zdjęcie tytułowe dzięki uprzejmości politykazdrowotna.com
  9. Porozumienie Rezydentów OZZL przedstawiło oficjalny program działań protestacyjnych na jesień tego roku. W związku z niezrealizowaniem przez stronę rządową podstawowych postulatów całego środowiska medycznego i zignorowanie społecznego głosu za wyraźną podwyżką płac w medycynie wypowiedzianego przez blisko ćwierć miliona podpisów obywateli lekarze w trakcie specjalizacji zdecydowali się wkroczyć na kolejny szczebel sprzeciwu. Ogólnopolski strajk głodowy pod roboczym hasłem Głodni zmian w ochronie zdrowia, który rozpoczyna się 2 października 2017. Całe środowisko medyczne, znając tragiczną sytuację polskich pacjentów, których spotyka na co dzień walczy od lat o uzdrowienie całego systemu i radykalną poprawę jego finansowania. Te postulaty zbywane przez kolejne ekipy rządowe powracają jak bumerang, bo sytuacja nie jest zła i stabilna: pacjent o imieniu polski system ochrony zdrowia jest wyniszczony, niedożywiony i na granicy przetrwania. Liczba lekarzy, która jest w Polsce przewidziana do pracy z pacjentami jest zdecydowanie zbyt mała i odbiega od europejskich średnich. Podobny problem od lat narasta już wśród personelu pielęgniarskiego, ale też ratowników. Zatrudnieniem kusi Zachodnia Europa, ale i w Polsce wiele lekarzy i pielęgniarek znajduje zajęcie poza niesprawnym systemem: bardziej komfortowa praca za dużo lepsze pieniądze. Jest jednak grupa, która w imieniu swoim i pacjentów nie boi się powiedzieć STOP. Głośniej i liczniej niż kiedykolwiek dotąd zwraca uwagę na nabrzmiewające problemy, wzywając polityków do realizowania swoich obowiązków: Do ogólnopolskiego protestu, który jest ostatnim ostrzeżeniem przed odejściem od łóżek chorych może przyłączyć się każdy lekarz, niezależnie od wielu i doświadczenia. Prospołeczne działanie lekarzy rezydentów można wesprzeć nie tylko przez protest głodowy, ale też poprzez akcję oddawania krwi, pójście na zwolnienie lekarskie czy wzięcie urlopu na żądanie w pierwszych dniach października 2017. Każda droga jest dobra, by zapewnić stabilność polskiego systemu zdrowia na nadchodzące lata, wszak sami lekarze stają się nierzadko pacjentami. Każdemu w Polsce powinno zależeć na sprawnym, wydajnym i europejskim standardzie w krajowej medycynie. Mateusz Malik, lekarz
  10. Sejm oblężoną twierdzą!

    Do pierwszego czytania obywatelskiego projektu "ustawy w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia" pozostało raptem kilka dni, już w tę środę 19 lipca do Warszawy przyjadą z całej polski grupy pracowników ochrony zdrowia by po raz kolejny zaprotestować przeciwko urągającym warunkom pracy. Ciekawie na tym tle wygląda decyzja Pana Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego? W dniu 14 lipca wydał on zarządzenie "w sprawie zapewnienia spokoju i porządku na terenach i w budynkach pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu". Pod tym dwuznacznie brzmiącym tytułem kryje się decyzja o blokadzie wydawania jednorazowych przepustek sejmowych dla gości klubów parlamentarnych i posłów - decyzja, której jedynym celem jest niedopuszczenie suwerena w pobliże swoich przedstawicieli, by jak najskuteczniej wyciszyć temat aktualnych prac sejmu. Po raz kolejny już władza pokazała strach przed transparentnością swoich działań oraz bezpośrednią interakcją z wyborcami. Niech to, że ukryli się przed nami w murach parlamentu nie osłabi naszego krzyku determinacji. Przyjedźmy 19 lipca 2017 do Warszawy, nie pozwólmy by rząd robił sobie z nas żarty! hypersonic
  11. Gorący dzień w ochronie zdrowia

    Dzień 07.06.2017 przejdzie do historii jako kolejny gorący dzień dla polskiej ochrony zdrowia. To właśnie dziś w czasie posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia miało miejsce pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy "O sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych". Kiedy parlamentarzyści pochylali się nad owym projektem, przed Sejmem trwała pikieta pracowników medycznych niezadowolonych z tempa i intensywności planowanych zmian w poziomie ich wynagrodzeń. Gorącą atmosferę jaka panowała na zewnątrz podgrzał jeszcze bardziej fakt odrzucenia przez polityków partii rządzącej wniosku, by prace nad projektem rządowym połączyć z procedowaniem obywatelskiego projektu jaki kilkanaście dni temu złożyło w sejmie PZM. Na nic zdało się przytaczanie opinii, iż dobrą praktyką parlamentarną jest łączenie prac nad zbieżnymi projektami czy opinia Rządowego Centrum Legislacji, że takie połączenie jest możliwe i nie przysporzy zbędnych komplikacji; wniosek nad połączeniem prac został odrzucony proporcją głosów 17:12. Dążenie do przyspieszenia prac nad dzisiejszą ustawą może niestety oznacza chęć nierespektowania woli prawie ćwierć miliona obywateli i doprowadzenie do sytuacji, że obywatelski projekt zostanie odrzucony z powodu dotykania kwestii już „załatwionych” świeżo przyjętą ustawą autorstwa PiS. Bezsprzecznym pozostaje cel rządowego projektu, a mianowicie -pozorowanie pozytywnych zmian; jedynym jednak skutkiem, jaki niesie on za sobą będzie dalsze pogorszenie i tak już trudniej sytuacji białego personelu. Dzisiejsza zgromadzenie medyków przed Sejmem było w pełni pokojowe, pamiętajmy jednak, że czasem nawet mała kropla potrafi przelać kielich goryczy. hypersonic Edycja 08.06.2017r 13:40 Niestety potwierdził się czarny scenariusz błyskawicznej legislacji, drugie czytanie zaplanowano na .... na dziś na godzinę 19:30 . Przyszłość polskiej medycyny oraz wola niemałego odsetka populacji nie na żadnego znaczenia.
  12. Po kilku miesiącach akcji informacyjnej, dyskusji, eventów, ulicznych zbiórek, dzięki zaangażowaniu tysięcy osób w całej Polsce Porozumienie Zawodów Medycznych zaprezentowało dziś wyniki zbiórki podpisów pod Obywatelskim projektem ustawy ws warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia. Na konferencji prasowej zwołanej w Domu Lekarza w Warszawie przedstawiciele wszystkich zawodów medycznych ogłosili, że pod projektem podpisało się ponad 239 tysięcy obywateli. Taki wynik zobowiązuje polski parlament do rozpatrzenia omawianego projektu w Sejmie. Projekt powstał w kontrze do rządowego projektu minimalnych wynagrodzeń dla różnych grup zawodowych w ochronie zdrowia. Obie propozycje legislacyjne to trwałe umocowanie względem średniej krajowej wynagrodzeń dla lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych, ratowników medycznych, techników medycznych, logopedów, psychologów i innych pracowników publicznej ochrony zdrowia. Ministerialny projekt proponuje jednak stawki dalece niesatysfakcjonujace dla środowiska. Teraz w sejmie będą rozpatrywane równolegle dwa projekty dotyczące tego samego. Skoro już projekt rządowy budzi duże kontrowersje w samym gabinecie premier Szydło z uwagi na ograniczone możliwości budżetowe, to tym większego sprzeciwu ministra finansów można spodziewać się w przypadku projektu obywateli. Rząd Prawa i Sprawiedliwości doszedł do władzy między innymi dzięki hasłu "wsłuchiwania" się w głos obywateli. Czy politycy posłuchają głosu pracowników polskiej medycyny? Mateusz Malik, lekarz
  13. Pod koniec stycznia pisaliśmy o rozpoczynającym się procesie zbiórki podpisów poparcia pod obywatelskim projektem ustawy w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia. Teraz, na finiszu zbiórki, uwzględniając dobre warunki pogodowe medycy postanowili zebrać ostatnie z 100 000 podpisów (a bez wątpienia nawet więcej) "wychodząc do ludzi" tj. poza podmiotami leczniczymi. Poprzednie tego typu akcje np. "RATUJ SIĘ, bo KTO poMOŻE" pokazały że społeczeństwo z sympatią i zrozumienie podchodzi do problemów medyków. 23 KWIETNIA na ulicach wielu polskich miast, między godziną 12.00 a 16.00 odbędzie się zbiórka podpisów pod projektem ustawy. Kto popiera postulaty medyków, może dać tego świadectwo. Zbiórki podpisów odbędą się m.in. w następujących lokalizacjach: Gdańsk - Starówka, pod pomnikiem Neptuna, Szczecin- Błonia, Warszawa- plac przy metrze Centrum, Poznań - ul Półwiejska, Kraków- Planty pomiędzy teatrem Słowackiego a przystankiem "Dworzec główny", Lublin- okolice Bramy Krakowskiej, Wrocław Rynek i ul. Świdnicka, Rzeszów- Stary Rynek koło studni, Łódź - pl. Schillera, Opole - okolice Rynku. Porozumienie Rezydentow OZZL
  14. Lekarze z Porozumienia Rezydentów OZZL wykorzystali dotychczas w walce o godne warunki pracy wiele dostępnych pokojowych form nacisku na polskie władze. Aktualnie w arsenale możliwości pozostały jeszcze m.in. własna inicjatywa legislacyjna, wniosek o referendum, zatrudnianie lobbystów czy walka wyborcza o własnych reprezentantów w parlamencie i rządzie. Bierne oczekiwanie na ruch władz wobec rosnącego kryzysu kadrowego w polskiej ochronie zdrowia jest strategią dość nierozważną. Dlatego nadszedł czas na oddolny, zaakceptowany przez wszystkie medyczne grupy zawodowe projekt ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w polskich placówkach leczniczych. Przygotowany starannie w procesie negocjacji i przeanalizowany przez prawników potrzebuje teraz poparcia co najmniej 100 tysięcy obywateli, aby mogła uzyskać parlamentarny bieg. Zachęcamy do zaangażowania w zbieranie podpisów pod projektem. Polskie społeczeństwo, a przede wszystkim władze potrzebują jasnych sygnałów, że inicjatywa jest po stronie obywateli. Zamieszczamy informacje dla osób, które chcą aktywnie włączyć się w akcję. W załączeniu oryginał projektu i formularze do zbierania podpisów. Obywatelski projekt ustawy w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia.pdf Tabela podpisy pod ustawa.pdf Mateusz Malik, lekarz Źródło: http://www.rezydenci.org.pl/2017/01/23/obywatelski-projekt-ustawy-100000-podpisow-zebrania-czas-start/
  15. Dziś już wiadomo, że Manifestacja PZM z 24.09.2016 wywarła realny wpływ na pewne polityczne decyzje. Jak bardzo odległe będą to skutki - przyszłość pozostaje niewiadomą. Pewnie wiele osób się ze mną zgodzi, że jednym z największych sukcesów tego wydarzenia, jak i trwającej od wielu miesięcy kampanii informacyjnej jest wzrost społecznej świadomości na temat realiów funkcjonowania opieki zdrowotnej w Polsce. Na niespotykaną dotąd skalę ogólnopolskie i lokalne media analizują i relacjonują postulaty środowisk medycznych, a do opinii publicznej w końcu przebija się przekaz, że tylko dobrze opłacana i sprawnie funkcjonująca opieka zdrowotna może zagwarantować bezpieczeństwo dla pacjentów. Drodzy Medycy - przejęliśmy media w tym dniu i co do tego wątpliwości być nie może! Zachęcamy do obejrzenia drugiej części naszej fotorelacji. Tym razem przedstawiamy kulisy przygotowań do marszu. Manifestacja PZM "od zaplecza". FOTORELACJA Ratownicy medyczni na placu Zamkowym Manifestacja umożliwiła wyjście z cienia wielu środowiskom związkowym, które do tej pory nie miały siły przebicia... Tak, chodzi o Nysę z Opolszczyzny! Przybyliście z całej Polski! Dobra organizacja = dobra manifestacja! Młode twarze i charakterystyczne PR wplecione w stetoskop - było Was naprawdę wiele, Młodzi Lekarze! Katarzyna Pikulska nie traci werwy i głosu od początku do samego końca! Warszawska Starówka, polska młodzieżówka... Z humorem, dystansem, ale o poważnych sprawach... Codzienne dylematy młodych lekarzy... Jest w nas wiele nadziei i entuzjazmu. Nie wyjedziemy za granicę, jeśli stworzycie nam warunki do pracy i rozwoju! Nic nie jest za darmo. Karma też! Warszawa jest nasza - wszystkie zawody medyczne! To nie hamletyzowanie! Nikt nas nie podzieli! Tekst: Mateusz Malik. Autorzy zdjęć: Kinga Antos-Latek i Mateusz Latek
  16. W manifestacji Porozumienia Zawodów Medycznych 24 września 2016 w Warszawie licznie wzięli udział przedstawiciele medycznych związków zawodowych oraz wszystkich zawodów związanych z medycyną (pielęgniarki, położne, technicy medyczni, ratownicy medyczni, diagności medyczni, fizjoterapeuci, technicy radiologiczni, lekarze specjaliści, lekarze rezydenci, lekarze stażyści, studenci). Kolorowy orszak białych fartuchów, pomarańczowych ratowniczych kurtek, niebieskich zabiegowych bluz przyciągał wzrok warszawiaków i odznaczał się na tle miejskich murów. Marsz rozpoczął się pod Kolumną Zygmunta, przebył Trakt Królewski i mijając Prudentiala oraz PKiN dotarł do placu Konstytucji. Tam wystąpienia mieli zarówno reprezentanci wszystkich grup zawodowych, jak i minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który jak niespodziewanie się pojawił, tak też po angielsku zszedł ze sceny. "Wszyscy medycy są na ulicy", by zwrócić uwagę społeczeństwa i polityków na palące problemy służby zdrowia i aby skłonić Rząd do szybkiego wzrostu państwowych nakładów na ochronę zdrowia. Czy premier Beata Szydło usłyszy coraz głośniejszy głos środowiska medycznego i włączy "Program Zdrowie+" do harmonogramu prac? Czas pokaże... FOTORELACJA Początek Manifestacji na Krakowskim Przedmieściu Czas na ZDROWIE + "Żył z pasji do ratowania innych" - siebie nie uratował... Pochód rozciągał się na całą ulicę... "Powołaniem się nie najesz" "Wszyscy medycy są na ulicy" "Wyzysk rakiem ochrony zdrowia!" Mogliśmy liczyć na ochronę policji - dziękujemy! "System zmusza mnie, bym zoperował Twoje biodro za 12 lat" - lekarz ortopeda "Kolejka poniża pacjenta" Lekarze powinni zarabiać dobrze, jeżeli chodzi o młodych, a bardzo dobrze, jeżeli chodzi o tych doświadczonych - Jarosławie Kaczyński, Pamiętamy! Przejście przed siedzibą Ministerstwa Finansów - to między innymi tu muszą zapaść kluczowe decyzje! Służba zdrowia zrujnowana jak budynek Prudential... Czas na odbudowę! "Jeszcze Polska nie zginęła póki my leczymy!" "Nie zabierajcie czasu pacjenta biurokracją!" Pałac Kultury i Nauki nigdy nie widział jeszcze tylu medyków w jednym miejscu... Polska - Europejski kraj, a medyczny trzeci świat... "Zdrowie Polaka w cenie BigMaca!?" "Nie zmuszajcie nas do palenia opon!" Medycy RAZEM na ul. Marszałkowskiej "Wszyscy medycy są na ulicy" - a jesienne słońce nam przyświeca "Polko! Kto odbierze Twój poród jak wyjedziemy?" Scena na placu Konstytucji "Biała manifestacja" w Warszawie - czy politycy zachęcą tych młodych, uśmiechniętych ludzi do pozostania w Polsce? Autor zdjęć: Mateusz Malik, lekarz
  17. Wywiad z Damianem Pateckim

    O życiu lekarza w pracy i po pracy, realiach polskiego systemu opieki zdrowotnej, buncie młodych lekarzy i nadchodzącej demonstracji Porozumienia Zawodów Medycznych - o "medycynie i życiu" naszemu portalowi opowiedział lekarz Damian Patecki, charyzmatyczny przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Mateusz Malik: damianmowi.pl - skąd idea bloga o dość przewrotnej nazwie? Lekarz Damian Patecki: Strona Bartosz Mówi mnie zainspirowała, poza tym lubię pisać. Mam nadzieję, że moja twórczość jest atrakcyjna dla czytelników. Lektura. Piszesz na swoim blogu o wartości czytania. Kto czyta, nie błądzi i zajdzie wysoko... Odwołujesz się do kilku pozycji, które są obowiązkowe dla każdego, kto myśli o karierze politycznej lub publicznej w ogóle. Które (powiedzmy 5) książek uważasz za kluczowe i polecasz? To się cały czas zmienia. Na teraz: "Przebudzenie" Anthony de Mello "Kapitał w XXI wieku" Thomas Piketty "Fantomowe Ciało Króla" Jan Sowa "Inna Rzeczpospolita jest możliwa" Jan Sowa "Prześniona Rewolucja" Andrzej Leder Stałeś się dla współczesnego pokolenia młodych lekarzy swego rodzaju znakiem sprzeciwu. Uosobieniem idei, że można postawić na swoim, nie ugiąć się, zawalczyć, rozpocząć konstrukcję zamiast ciągłej dekonstrukcji. Jak się czujesz w tej roli? Nie analizuję tego, nie czuję się w ten sposób. Po manifestacji planuję odpocząć i już nie mogę się doczekać. Mam świetny zespół, co sprawia, że moja rola polega raczej na byciu arbitrem, wyznaczaniu pewnej wizji i kierunku działania. Czasem nierealne z pozoru marzenia warto wyartykułować. Minie 15 lat i my, obecni trzydziestolatkowie zaczniemy dobiegać pięćdziesiątki. Obecni rezydenci będą ordynatorami, młodsi asystenci doktorami hab, a niejeden z nas stanie się dyrektorem placówki medycznej czy politykiem. Co zrobisz, gdy dostaniesz od ówczesnego premiera propozycję przyjęcia teki ministra? Zgodzę się, zaproponuję śmiały plan reform i podam się do dymisji, jeśli moje założenia nie będą miały szans na realizację. Chciałbym zapoczątkować taką tradycję, że brak możliwości na efektywne działanie sprawia, że rezygnujesz. Boję się tylko, że teraz kiedy publicznie zdradziłem swój plan to nikt nie zaproponuje mi tej posady (śmiech). Problem jest taki, że niespecjalnie lubię politykę, to taka gra, gdzie nie liczą się wartości takie jakie wyznaję, jak lojalność czy uczciwość. Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że apolityczny i bezpartyjny fachowiec może cokolwiek zmienić na polskim podwórku? Nie może nic zmienić. Do przeprowadzenia zmian jest potrzebne albo poparcie właściwych, decyzyjnych ludzi albo bardzo duże wzmożenie nastrojów społecznych. Zawód - lekarz. Chciałbym poznać twoja opinię na temat optymalnego systemu opieki zdrowotnej. Czy bliższy jest Ci model szwedzki (zero praktyki prywatnej, potencjał lekarza wykorzystuje państwo dla dobra obywateli) czy amerykański (ubezpiecz się i przeżyj, liczyć możesz praktycznie tylko na siebie: i jako pacjent, i jako lekarz)? Za najlepszy na świecie jest uznawany system holenderski, gdzie są ubezpieczyciele którzy ze sobą konkurują. Amerykański system jest nieefektywny finansowo, ale lekarze dużo zarabiają. W Szwecji lekarzom też się dobrze żyje, ale co jest bardziej istotne, kiedy zachorujesz, to nie grozi ci bankructwo. Jak uważasz? Czy obecny młody lekarz powinien sobie zaplanować drogę swojej kariery zawodowej, rozpisać plan rozwoju, postawić przed sobą cele i realizować je niczym Frank Underwood? A może lepiej dać się ponieść nieprzewidywalnym wiatrom kariery, a tym samym przeżyć mniej rozczarowań i „zawodowych zawodów”? Nie wiem, warto być dobrym dla pacjentów i współpracowników. Inaczej to wszystko nie ma sensu. Lekarze jeśli aspirują do bycia elitą społeczną powinni kierować się przede wszystkim światem wartości. Czy w którymś momencie poważnie myślałeś o emigracji? Dokąd? Od czasu do czasu myślę. Południe Europy, mówię biegle po hiszpańsku, uczę się francuskiego. Mam nadzieję, że uda nam się coś osiągnąć i że nie będę musiał emigrować. Co jest dla Ciebie celem nadrzędnym? To znaczy: wyobraźmy sobie sytuację, gdy sprawy pracownicze i płacowe w służbie zdrowia zostaną sensownie uregulowane i uda się rozwiązać najbardziej palące problemy. O co wtedy będzie walczył Damian Patecki? Nie będę o nic walczyć, tylko będę sobie spokojnie żył. Czy był ktoś, kto nadał szczególny smak Twojej zawodowej ścieżce? Spotkanie z kim traktujesz jako ważne z perspektywy Twojej kariery medycznej? Kilku lekarzy zarówno w mojej obecnej pracy jak i poprzednich. Miałem dużo szczęścia pod tym kątem i mogłem się bardzo dużo nauczyć od starszych koleżanek i kolegów. Na studiach mądry nauczyciel, laryngolog, doktor Maciej Przestalski powiedział nam (studentom wówczas), że musimy koniecznie znaleźć sobie jakieś zajęcie poza pracą zawodową, bo w przeciwnym razie będziemy pić, ćpać albo jedno i drugie. Gdzie jest Twój wentyl bezpieczeństwa? Lubię sport, biegam, gram w piłkę, jeżdżę na rowerze i na rolkach, gram w piłkę, chodzę na siłownię. I na koniec: Co powiesz tragikomicznym bohaterom <<magazynu porażka>>? "Zawiodło was wstrętne państwo" czy "Jesteście sami sobie winni, widziały gały, co studiowały” Ani jedno ani drugie, Wasze życie jest w Waszych rękach, rzeczywistość można zmienić, choć jest to trudne zadanie. Bardzo dziękuję za wywiad, za cenny lekarski czas. *** Rozmawiał: Mateusz Malik, lekarz. Zdjęcia: politykazdrowotna.com, zdjęcia prywatne dzięki uprzejmości Damiana Pateckiego i FB Porozumienia Rezydentów
  18. Zapraszamy wszystkich na manifestację Porozumienia Zawodów Medycznych 24.09.2016! Przemarsz rusza spod Kolumny Zygmunta na Placu Zamkowym w Warszawie w samo południe. Pomóż nam zmieniać polską ochronę zdrowia. To wiekopomna chwila, gdy wszystkie zawody medyczne mówią jednym głosem. Walczymy razem! Lekarz nie jest ważniejszy od Pielęgniarki. Pielęgniarka nie jest ważniejsza od ratownika! Wszyscy jesteśmy niezastąpieni! FILM: https://www.youtube.com/watch?v=rUQYhzh8Nuk TRASA PRZEMARSZU: Zapraszam do zapoznania się z materiałami informacyjnymi na fanpage'u Porozumienia Zawodów Medycznych i Grupie na Facebooku. Potrzebujemy zaangażowanych! Pomóż nam tworzyć realną szansę na zmiany. Manifestacja w czerwcu przyciągnęła 10 tys. osób. teraz będzie nas kilka razy więcej! Każde ręce do pracy będą przydatne. Jest z Nami już JEDENAŚCIE związków zawodowych! Szczegóły wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1656852984636059/ Darmowy transport dla wszystkich chętnych do wzięcia udziału z każdego dużego miasta w Polsce!
  19. Sobotnia manifestacja zorganizowana w Warszawie przez młodych lekarzy z Porozumienia Rezydentów OZZL zakończyła się dużym sukcesem. Liczbę uczestników szacuje się na ok. 5 tysięcy, a "biały marsz" przyciągał uwagę przechodniów i mediów. Dotarcie z kluczowymi postulatami do opinii publicznej było i jest jednym z najważniejszych zadań i założeń lekarzy, którzy najlepiej zdają sobie sprawę, że ich jakość ich kształcenia i wartość pracy wprost przekłada się na jakość opieki nad polskimi pacjentami. Relację z wydarzenia przekazały wszystkie najważniejsze ogólnopolskie stacje telewizyjne m.in. w wieczornych serwisach informacyjnych. O postulatach przeczytamy też w serwisach wiodących gazet. Przedstawiamy najciekawsze z nich: Warszawiacy obecni na trasie przemarszu reagowali pozytywnie, rośnie też ilość głosów poparcia w internecie, jak inicjatywa Popieramy Młodych Lekarzy na Facebooku. Gratulujemy i dalej trzymamy kciuki. Dziękujemy za Waszą obecność! Redakcja MedFor.me
  20. Publikujemy artykuł lekarzy Jarosława Bilińskiego i Łukasza Jankowskiego, w którym opisują szczegóły rozmów z przedstawicielem Ministerstwa Zdrowia, na które zaproszono przedstawicieli młodych lekarzy. Pokazuje on, że wyczerpał się potencjał rzeczowych negocjacji, akcji społecznych i demokratycznego nacisku na władzę. Zdrowie polskich Pacjentów jest zbyt ważną sprawą, by lekarze rezydenci przyjęli bez reakcji kompromitujące zachowanie decydentów. Być może jedynym sposobem na nagłośnienie postulatów środowiska młodych lekarzy jest wyjście na ulicę. Manifestacja Porozumienia Rezydentów OZZL, na którą serdecznie zapraszamy wszystkich, którym leży na sercu przyszlość polskiej ochrony zdrowia, odbędzie się w sobotę, 18 czerwca 2016. Przemarsz wyruszy o godz. 14.00 spod siedziby Ministerstwa Zdrowia (ul. Miodowa 15, Warszawa). Mateusz Malik, lekarz
  21. Czas nieubłaganie płynie, a medyczna rzeczywistość wciąż jest pogrążona w szarości. Nie tak dawno pisaliśmy (tu), że lekarze rezydenci słusznie walczący o poprawę swojego bytu mogą liczyć jedynie na cięcia płac, a zmian w jakości szkolenia można się spodziewać w bliżej nieokreślonej przyszłości. Porozumienie Rezydentów OZZL, zrzeszające blisko 17 tysięcy członków wykonało w ciągu ostatniego półrocza tytaniczną, pod względem intensywności pracę, ale też przełomową: w przestrzeni publicznej nie było dotąd żadnej grupy zawodowej, która działała w pełni merytorycznie i w oparciu jedynie reguły demokracji. Jak czytamy w najnowszym komunikacie prasowym: W ramach akcji #ReceptaJestProsta do Pana Prezydenta, Pani Premier oraz Ministra Zdrowia trafiło tysiące gotowych do realizacji recept na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia (patrz niżej). Nadszedł jednak czas by dokonać analizy obranego kursu Pani Premier dnia 11 maja bieżącego roku w swojej przemowie podsumowującej dokonania poprzedniej koalicji powiedziała znamienne słowa: Lekarze pragną wiec powiedzieć „Sprawdzam” i zapytać, jakie kroki zostały podjęte celem realizacji następujących słów zawartych w expose obecnej Pani Premier: Nie bez znaczenia są również wypowiedzi Premiera Jarosława Kaczyńskiego (jako prezesa partii, która tworzy większościowy rząd) odnoszące się do wynagrodzeń lekarzy. W 2013 r. na spotkaniu w Turku powiedział on: Porozumieniu Rezydentów OZZL nie udało się uzyskać zaproszenia od Pani Premier, dlatego postanowiono skrócić ten fizyczny dystans i zorganizować przemarsz pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Jeśli zależy Ci na polskiej ochronie zdrowia, cenisz prawdomówność oraz chcesz powiedzieć stanowcze „nie" wyzyskowi pracowników, przyłącz się do Manifestacji Porozumienia Rezydentów OZZL.
  22. "To o co można obecnie rozważać to obniżenie wynagrodzeń" - taką informację otrzymali Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów podczas konferencji uzgodnieniowej, która odbyła się 19 kwietnia 2016 w Ministerstwie Zdrowia. Na usta aż ciśnie się pytanie: Czy rezydentom nie zaśmiano się tym samym w twarz? A może warto rozważyć zgodę na obniżki, gdyż kryje się za tym jakieś wyższe dobro? Od wielu miesięcy Porozumienie Rezydentów OZZL prowadzi szereg bardzo przemyślanych i edukacyjnych działań mających na celu podniesienie podstawowego wynagrodzenia dla lekarzy rezydentów (przypomnijmy, że w chwili obecnej to... 70% średniej krajowej!) Tu od razu pada kolejne pytanie: Czy dotychczasowe rządy świadomie przeznaczały tylko 70% średniej krajowej na pensje osób, które dbają o nasze zdrowie? Czy tylko tyle ono jest warte? A może zdrowie nie jest priorytetem? Pytań jest zdecydowanie więcej ale nie zmienia to faktu, że w Polsce młody lekarz, który poświęca, jak bywało dotychczas, minimum 8 lat swojej edukacji (początek rezydentury, a pod jej koniec nawet 16 lat) zarabia średnio 2250 zł netto... Na podobny problem zwrócili uwagę nasi koledzy z Wielkiej Brytanii - oni jednak już protestują na ulicach. Na jakie zakończenie możemy liczyć w Polsce? To pokażą najbliższe miesiące! Tymczasem zapraszamy do lektury całego komunikatu, który wydało PR OZZL po spotkaniu z 19 kwietnia br. Komunikat Porozumienia Rezydentów.docx
  23. Było rozczarowanie, były marzenia, były myśli i plany, były słowa pisane i mówione - w walce o podwyżki i godne życie w trakcie specjalizacji polskim rezydentom pozostały: CZYNY. Jeśli jesteś całkowicie zadowolony z przebiegu Twojej specjalizacji, z rezydenckiej pensji, z wolontariatu, który kochasz, z lubością realizujesz swój program specjalizacji od A do Z, dyżury w Twoim miejscu szkoleniowym mógłbyś robić do końca życia i z utęsknieniem czekasz na egzaminacyjną loterię PES z plusem - nie pojawiaj się jutro na spotkaniu w Okręgowej Izbie Lekarskiej o 11.00… Jeśli spośród wszystkich członków zamkniętej grupy „Porozumienie Rezydentów” na Facebooku na sobotnim spotkaniu zjawi się 1% powinno nas być 164 i jedna trzecia człowieka. Kimkolwiek jesteś - nie bądź anonimową jedną szesnastotysięczną. Może jesteś lekarzem rezydentem, może stażystką, może studentem, który poważnie traktuje przyszłą pracę, może emigrantką jedną nogą, a może przyszłym ministrem zdrowia! - nie daj innym decydować za siebie. Spotkajmy się w Warszawie, zewrzyjmy szyki i postawmy na swoim: codziennie w naszych rękach spoczywa ludzkie życie - weźmy w nie WŁASNY LOS. A wszystkim, którzy myślą, że inni za nich to załatwią, mówimy: niejedna wielka inicjatywa upadła jednym przeważającym głosem. Tak chcecie przejść do historii? Na spotkaniu przy ul. Puławskiej 18 w Warszawie ustalona zostanie strategia postępowania młodych lekarzy na każdą ewentualność (z demonstracją włącznie). A ostateczne rozstrzygnięcia naszej wielomiesięcznej batalii to kwestia najbliższych tygodni. Umiesz liczyć - licz na siebie. My też na Ciebie liczymy! Mateusz Malik, lekarz
  24. W serwisie informacyjnym TVP1 zaprezentowano materiał dziennikarski "Dlaczego brakuje lekarzy?", który w pełni oddaje problemy młodego środowiska lekarskiego w Polsce i jego postulaty. Wydźwięk "Wiadomości" o rezydentach nie budzi wątpliwości: jako pełnoprawni lekarze z wieloma obowiązkami i ogromną odpowiedzialnością rezydenci zarabiają niewiele ponad 2100 zł emigracja lekarzy jest naturalnym procesem wynikającym z różnicy: zarówno drastycznej różnicy płac, jak i ogromnej medycznej biurokracji, przez którą przebija się polski lekarz powoduje to nie tylko wyrwę pokoleniową w polskiej medycynie, ale też średnia liczba lekarzy na 1000 mieszkańców jest stanowczo niższa w porównaniu ze średnią unijną na Rząd wywierana jest presja, co powinno skłonić decydentów do podwyżki płac - propozycja to minimum 5700 PLN na rękę wniosek: nie będzie podwyżek - zabraknie lekarzy Brawo dla przedstawiciela Porozumienia Rezydentów lek. Jarosława Bilińskiego, który zabrał głos w materiale! ZOBACZ: http://wiadomosci.tvp.pl/24163074/dlaczego-brakuje-lekarzy PEŁNE WYDANIE: 14' 30" - http://wiadomosci.tvp.pl/23883550/24022016-1930
  25. Długie i wymagające spotkanie przedstawicieli Porozumienia Rezydentów OZZL odbyło się dziś u Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła. Czy na jego warunkach? Młodzi lekarze dyskutowali na tematy ważne dla całego środowiska takie jak 1) Wzrost wynagrodzenia rezydentów 2) Wynagrodzenie dla kierowników specjalizacji 3) Jawność PES-ów i możliwość zdawania ich na ostatnim roku specjalizacji 4) Możliwość zmiany rezydentury 5) Wzrost jakości kształcenia specjalizacyjnego, możliwość ewaluacji? 6) Problemy prawne podczas szkolenia specjalizacyjnego 7) Problematyka dyżurów medycznych Kwestia podwyżek rezydenckich wynagrodzeń należy do najbardziej trudnych – decyzja o przyznaniu dodatkowych środków zależy nie tylko od MZ, ale także od Ministra Finansów i - szerzej - polityki Rządu. Minister wprawdzie zdaje sobie sprawę problemu braku z wynagrodzeń dla kierowników specjalizacji ale deklaruje, że na zmiany nie ma pieniędzy. Negocjowane kwestie, w których nie ma różnicy zdań między MZ a PR: system dyżurów jest zły i trzeba go zmienić - padły konkretne propozycje należy zmienić system rekrutacji na specjalizacje potrzeba uproszczenia procedur do specjalizacji konieczna jest aktualizacja literatury do programów specjalizacji Do dużych sukcesów negocjatorów należy deklaracja min. Radziwiłła, że o ważnych dla rezydentów sprawach zawsze ich opinia będzie wysłuchana.