LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

Przeszukaj forum

Showing results for tags 'protest medyków'.



More search options

  • Search By Tags

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Search By Author

Typ zawartości


Forum

  • MedFor.me
    • Dyskusja ogólna
    • Specjalizacja: Jaką wybierzesz?
    • Niezbędnik medyka (książki, konferencje, kursy, praktyki, oferty pracy)
    • Naukowo
    • Idę na medycynę
    • Fora lokalne
  • IZBA LEKARSKA
    • Medycyna Ogólna
    • Egzaminy
    • !!! Nowoczesna medycyna
    • Miejsca stażowe i specjalizacyjne
    • Wieści zza granicy
  • PO GODZINACH
    • Na każdy temat
    • MedHumor
    • Fora prywatne
    • MedFor.me - sprawy forum
  • CLUSTERS
    • News
    • Polinnovation
    • Clusters

Kategorie

  • News
  • Opinie i komentarze
  • Ze świata nauki
  • Wywiady
  • Reportaż
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronaty

Blogi

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • blogs_blog_11
  • blogs_blog_12
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas

Kategorie

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Kalendarze

  • Patronaty MedFor.me

Znaleziono 7 wyników

  1. Rezydentura jest umową o pracę, którą lekarz podejmujący specjalizację podpisuje ze szpitalem, ale jego pensja wypłacana jest z budżetu państwa. Jest to umowa na czas określony - na okres szkolenia specjalizacyjnego, który wynosi od 4 do 6 lat, w zależności od programu danej specjalizacji. Jednak wybór jednostki macierzystej jest ograniczony do wolnych miejsc szkoleniowych w placówkach posiadających akredytację. Nie każdy szpital może kształcić młodego lekarza. Liczba miejsc szkoleniowych, jak i rezydenckich, jest ograniczona i często nie pokrywa się z zapotrzebowaniem na specjalistów. Pensja lekarza rezydenta waha się od 2200 do 2570 zł netto w zależności od tego, czy lekarz wybrał specjalizację zwykłą czy deficytową (listę specjalizacji deficytowych określa rozporządzenie ministra zdrowia - obecnie znajdują się na niej m.in. pediatria, onkologia kliniczna, anestezjologia czy medycyna rodzinna. (ze strony rezydenci.org.pl) 8.10.2017 - Dzień 7 Minęła 150 godzina protestu głodowego. Wśród aktywnych około 20 osób są takie, które od samego początku są jedynie na wodzie i elektrolitach. Wielu z spośród protestujących w oczach środowiska urasta do roli bohaterów, którzy na swoje barki biorą brzemię całego „wygłodzonego” pokolenia. Sami głodujący zachęcali do przyjeżdżania do Warszawy i wsparcia. Niedziela była okazją do przypomnienia rysunkowego filmu informacyjnego na temat pracy i problemów młodych medyków: Spokojny w sumie dzień jest okazją do chwili wytchnienia po głośnej sobocie, a także zebrania sił przed poniedziałkiem w Sejmie, gdzie odbyć się ma specjalne posiedzenie Sejmowej Komisji Zdrowia. W czasie meczu reprezentacji Polski w piłce nożnej na Stadionie Narodowym w Warszawie grupy młodych medyków (zarówno obstawy medycznej, jak i kibiców) wyrażali swoje poparcie poprzez okolicznościowe koszulki i banery. Mateusz Malik, lekarz Wszystkie artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ
  2. Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów traktują aktualne działania rządzących jak ruchy pozorne, których celem jest odsunięcie problemów w czasie. A na to, jak podkreślają, czas już się skończył. 7.10.2017 - Dzień 6 W pierwszym dniu wolnym od pracy od początku protestu, w godzinach 15-18 przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia przy ul. Miodowej w Warszawie odbyła się pikieta poparcia. Grupy młodych medyków oraz ich rodzin wyszły na ulice Warszawy, aby zamanifestować solidarność z głodującymi. Wiele osób przyszło z dziećmi. Dołączyli też pacjenci. Protestujący byli ubrani w białe koszulki z napisem: "Popieram protest głodowy lekarzy". Część osób trzymała transparenty z napisami: "Kolejka poniża pacjenta", "Czekamy na spełnienie obietnicy wyborczej 6,8 proc. PKB na służbę zdrowia", "Przepracowany lekarz naraża życie pacjenta" "Czas na zdrowie: lepsze warunki zatrudnienia, pracy i leczenia". Skandowali także hasła: "Chcemy leczyć w Polsce", "Zdrowie Polaka w cenie Tik Taka". Co pewien czas pikietujący puszczali z głośników dźwięk syren karetki pogotowia. Spotkanie otworzyła przewodnicząca protestu głodowego lek. Katarzyna Pikulska. Protestujący uzyskali Poparcie Związku Zawodowego Dietetyków. Lek. Krzysztof Henryk Hałabuz przypomniał historię reaktywowanego Porozumienia Rezydentów i Porozumienia Zawodów Medycznych. Lek. Filip Dąbrowski zaznaczył dramatyczną sytuację polskich pacjentów. Lek. Krzysztof Bukiel, szef OZZL przypomniał rządzącym, aby byli ludźmi sumienia. Jeden z głodujących, którzy musieli zakończyć protest - lek. Damian Patecki, były przewodniczący PR zabrał głos w imieniu wszystkich głodujących. Dr Krzysztof Gojdź wspominał, że gdy kilkanaście lat temu kończył studia, sytuacja była podobnie zła - na ówczesne czasy zarobki były śmieszną jałmużną. Występowali też przedstawiciele dietetyków klinicznych, studentów medycyny, ratownicy medyczni i inni. Sami głodujący podkreślają, że chcą trafić z postulatami do pacjentów. Narzekają też, że traktowani są często jak „stażyści, którzy snują się za prawdziwym lekarzem”, a przecież są już pełnoprawnymi lekarzami. Strajkujący od pięciu dni piją tylko wodę, kawę i soki pomidorowe plus mieszanki elektrolitowe, aby nie doprowadzić do odwodnienia. Lekarzy odwiedzają koledzy po fachu, by wesprzeć psychicznie, zająć rozmową i sprawdzać ich parametry życiowe. W odwiedziny przybywają też ludzie świata kultury, mediów, polityki - nikt nie jest oficjalnie zapraszany, ale też przed nikim głodujący nie zamykają drzwi. Lekarze rezydenci podkreślają, że już w sumie od dwóch lat czekają na spotkanie z premier Beatą Szydło, do której wielokrotnie wysyłano listy z postulatami. Na stronie Ministerstwa Zdrowia pojawił się wpis komentujący każdy z postulatów protestujących. Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów traktują jednak aktualne działania rządzących jak ruchy pozorne, których celem jest odsunięcie problemów w czasie. A na to, jak podkreślają, czas już się skończył. Mateusz Malik, lekarz. Foto: Gazeta Lekarska Wszystkie artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ
  3. Świadomość społeczna co do roli w systemie pracowników innych niż lekarze i pielęgniarki jest znikoma - protest i prace Porozumienia Zawodów Medycznych mają szansa to zmienić. 6.10.2017 - Dzień 5 Głodujących odwiedził prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Maciej Hamankiewicz. Na konferencji prasowej lek. Jarosław Biliński z PR w obecności dra Hamankiewicza oraz Adama Piechnika, koordynatora Protestu Ratowników Medycznych przypomnieli słowa wszystkich ważnych osób z obecnego Rządu wypowiadane w kampanii wyborczej o lekarzach, ich zarobkach i skonfrontowali je z aktualnym stanowiskiem władz centralnych. Podkreślili, że pracownicy ochrony zdrowia nie zgadzają się na niegodnie traktowanie polskich pacjentów. Prosili o podjęcie radykalnych kroków. Dr Hamankiewicz przypomniał, że polscy lekarze walczą o poprawę warunków opieki w Polsce od wielu lat. Potwierdził pełną solidarność polskiej medycyny z protestującymi. Zaznaczył, że z 27% lekarzy do 10.2017 osiągnęło już wiek emerytalny! Zapewnił, że NRL negatywnie zaopiniowała projekt rozporządzenia ministerstwa ws. wynagrodzeń rezydentów. Adam Piechnik ze związku zawodowego ratowników medycznych wyjaśnił, że choć reprezentuje inne zawody medyczne, to czuje się zobowiązany poprzeć protest, gdyż dotyczy on wszystkich medyków. Argumentował, że w znakomitej części Polski ratownicy są zmuszani do pracy jako jednoosobowe firmy, a przez państwo i społeczeństwo sprowadzani są do funkcji laweciarzy, którzy odholowują ludzi z miejsca wypadku. Faktycznie, świadomość społeczna co do roli w systemie pracowników innych niż lekarze i pielęgniarki jest znikoma - protest i prace Porozumienia Zawodów Medycznych mają szansa to zmienić. Do głodujących w Warszawie przyjechał „lekarz gwiazd” Krzysztof Gójdź. Z każdej strony Polski płyną słowa poparcia. Coś, co wydawało się niemożliwe - poparcie dla „bogatych lekarzy” ze strony mediów - ma miejsce każdego dnia. Dziennikarze podchodzą do ematu z coraz większym zrozumieniem. Wyraźny wyłom stanowi relacja mediów publicznych, gdzie widzowie są informowani, że „Początkujący lekarze żądają miliardów złotych”, a protest wciąż sprowadzany jest do walki o wyższe zarobki, a nie mówi się o najważniejszych postulatach… Z powodów zdrowotnych (hiperbilirubinemia) z protestu został zdyskwalifikowany jeden z lekarzy. Głoduje około 20 osób. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M.Latek
  4. "Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić." Olga Pietrzak i inni głodujący to pokazują. 5.10.2017 - Dzień 4 Z całej Polski spływają słowa i zdjęcia pełne poparcia ze strony różnych środowisk medycznych. Są wśród nich m.in. Lekarze Rodzinni z Federacji Porozumienie Zielonogórskie, studenci z IFMSA-Poland, Fundacja MY Pacjenci, World Medical Association, wszystkie polskie Izby Lekarskie oraz od niektóre partie polityczne. W tym dniu do protestujących Rezydentów wystosował pismo Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Pisał m.in.: „Samorząd lekarski od lat żąda wzrostu poziomu PKB na zdrowie w Polsce do przynajmniej 6%. Do rządu wraz z nami zaapelowało o to w czerwcu 2017 roku ponad sto organizacji, w tym organizacji pacjentów i lekarzy skupionych w różnych towarzystwach naukowych. W kwestii określenia poziomu minimalnych wynagrodzeń wypowiedział się dwukrotnie Krajowy Zjazd Lekarzy – po raz pierwszy w 2006 roku, a następnie w maju 2016 roku. W tym roku Wy, młodzi lekarze rezydenci, postanowiliście o to zawalczyć w formie, jaką wybrał Wasz związek zawodowy. Dziękuję Wam za zwrócenie uwagi społeczeństwa na tę kwestię. (…) Rozumiem ten Wasz protest tym bardziej, że przeanalizowałem, ilu lekarzy w dniu 1 października przekroczyło wiek emerytalny. W pediatrii - ponad 40% kobiet lekarek, ponad 20% mężczyzn, podobnie w położnictwie i ginekologii oraz chirurgii ogólnej. Oficjalne poparcie ze strony NIL stanowiło jeden z momentów zwrotnych protestu, bo zaangażowało także wielu starszych lekarzy (specjalistów, nauczycieli akademickich, działaczy izb lekarskich). Do ponad dwudziestu protestujących w kolejce ustawiają się dziennikarze, by zapytać o powody radykalnej formy protestu i przedstawić światu racje młodych medyków z całej Polski, którzy odmawiają jedzenia w słusznej sprawie. 30-letnia Olga Pietrzak z Łodzi, jedna z głodujących, w wywiadzie dla oko.press stwierdziła, że „trzeba działać radykalnie - dlatego zdecydowałam się na strajk głodowy. Wiele osób uważa, że jest beznadziejnie, ale nic się nie zmieni i lepiej się nie wychylać. Zacisnąć zęby, a jak się da, to wyjechać za granicę. Ja chcę uświadomić kolegów i koleżanki, że warto coś robić. Strajk w szpitalu, gdzie pracujemy, nic by nie dał, bo rezydentom płaci ministerstwo. Taki protest nie doszedłby nawet do uszu ministra Radziwiłła. Dlatego przyjechaliśmy”. Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na pytanie dziennikarza „Naszego Dziennika” o to, co zmusza młodych lekarzy do tak radykalnych kroków odpowiedział: „Zmusza ich do tego - każdego indywidualnie - trudna sytuacja życiowa, a w sensie zbiorowym ciężka sytuacja w ochronie zdrowia. Pomimo deklarowanego rozwoju polskiej gospodarki, zwiększonych wpływów z VAT i w ogóle z uszczelnienia systemu podatkowego niestety ochrona zdrowia nie doczekała się dobrej zmiany i lepszych czasów. Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia, który jeszcze nie tak dawno był naszym kolegą lekarzem i związkowcem, dzisiaj wypowiada się niczym ktoś z księżyca. Nie mówi językiem zrozumiałym, ale powtarza slogany podobne do tych, które wygłaszali jego poprzednicy. Ten sposób porozumiewania się min. Radziwiłła wywołuje jeszcze większe niezadowolenie środowiska. Wśród osób popierających protest młodych lekarzy w przestrzeni publicznej pojawiły się osobistości świata mediów, aktorzy, dziennikarze. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M.Latek
  5. "W ocenie OZZL minister zdrowia świadomie i celowo wprowadza w błąd społeczeństwo co do faktycznych żądań protestujących, żeby ich zohydzić w oczach zwykłych ludzi i uciec od odpowiedzi na niewygodne dla siebie postulaty". Młodzi medycy dopiero się rozkręcają, choć niektórzy już przypłacili protest zdrowiem... 4.10.2017 - Dzień 3 Protestujący medycy uzyskali entuzjastyczne wsparcie od studentów medycyny oraz władz i nauczycieli akademickich WUM, którzy licznie zgromadzili się w SPDSK w ramach akcji wsparcia: „WUM na głodówce PR OZZL”. Swojego poparcia dla protestujących udzieliły Okręgowe Rady Lekarskie, m.in. Warmińsko-Mazurska. W niektórych mediach pojawiła się informacja inspirowana przez stronę rządową jakoby cały protest służył wyłącznie wyższym pensjom lekarzy. ‘W ocenie OZZL minister zdrowia świadomie i celowo wprowadza w błąd społeczeństwo co do faktycznych żądań protestujących, żeby ich zohydzić w oczach zwykłych ludzi i uciec od odpowiedzi na niewygodne dla siebie postulaty. Jeśli premier rządu RP w ocenie publicznej ochrony zdrowia opiera się jedynie na słowach ministra Radziwiłła, to obawiamy się, że nie ma świadomości, jak zła jest sytuacja w tej dziedzinie i jak pozorne są reformy wprowadzone przez ministra.’ Słowa z profilu PR OZZL nie były bezpodstawne, bo powtarzane od wielu miesięcy apele o spotkanie z premier Beatą Szydło pozostawały bez odpowiedzi. W siedzibie Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" minister zdrowia Konstanty Radziwiłł wraz ze swoją zastępczynią spotkali się dziś ponownie z protestującymi rezydentami. W spotkaniu w Centrum "Dialog" brał też udział przedstawiciel ministerstwa finansów i KPRM - Paweł Szrot. Spotkanie nie przyniosło jednak porozumienia. Strona resortu zdrowia zaprosiła przedstawicieli PR OZZL na kolejne spotkanie w Centrum. Zaproszenie zostało oczywiście przyjęte. Ze strony K. Radziwiłła pojawiła się propozycja dołączenia kolejnych trzech specjalności do grupy sześciu „deficytowych” i dodatkowo finansowanych, ale nie spełnia to podstawowego postulatu protestujących, więc skutkuje dalszą głodówką. Według lek. Joanny Mateckiej z PR, propozycje ministra Konstantego Radziwiłła nie są proporcjonalnie rozdysponowane i podzielą środowisko. Na wieczornym briefingu Ł. Jankowski i J. Biliński poinformowali o konieczności wycofania się z powodów zdrowotnych z głodówki kolejnej osoby i odnieśli się do słów Ministra Zdrowia ze spotkania z przedstawicielem Kancelarii Premiera RP jakoby postulat 6,8% PKB na zdrowie to propozycja nierealna. Lekarze podkreślili, że protest dotyczy każdego pacjenta i wzrost nakładów na ochronę zdrowia stanowi inwestycję w zdrowie każdego obywatela. Zaapelowali tym samym do Polaków o poparcie protestu i pokazanie władzom, że zdrowie obywateli ma być priorytetem. Mateusz Malik, lekarz; FOTO: M. Latek
  6. "Bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia nie da się przeprowadzić żadnej reformy" Konstanty Radziwiłł, 2008 rok. 3.10.2017 - Dzień 2 Swojego poparcia dla protestujących udzieliły Okręgowe Rady Lekarskie, m.in. Warszawska i Łódzka. Na konferencji prasowej lek. Joanna Matecka i lek. Łukasz Jankowski w obecności byłego rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Marka Krawczyka i prezesa OIL w Warszawie zaapelowali do Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła, Premier Beaty Szydło, Premiera Jarosława Kaczyńskiego, Premiera Mateusza Morawieckiego o „dobrą zmianę w ochronie zdrowia”. Protestujący zdecydowanie przypomnieli obecnemu Ministrowi Zdrowia jego wypowiedzi z 2008 roku, gdy jako Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej twierdził, że bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia nie da się przeprowadzić żadnej reformy. Ówcześnie zjazd podjął uchwałę, w której postuluje zwiększenie składki zdrowotnej z 9 do 13%, odpisywanej od podatku, i wyrównanie poziomu składki płaconej z budżetu państwa za niektóre grupy osób (rolnicy, bezrobotni) do tej, którą płacą wszyscy pracujący Polacy. Proponował też wprowadzenie współpłacenia za niektóre usługi medyczne przez pacjentów, przy zastosowaniu osłon państwa dla najuboższych. Co ciekawe, ex-prezes NIL postulował wtedy 2 średnie krajowe dla lekarza bez specjalizacji i 3 średnie dla specjalisty. Radziwiłł uznawał, że byłby to swoisty "pakt o nieagresji". Wieczorem protestujących po raz pierwszy, bez obecności mediów, odwiedził osobiście Minister Zdrowia Radziwiłł. Rozmawiając, namawiał do zaprzestania protestu głodowego i zachęcał do powrotu do stołu rozmów. Mateusz Malik, lekarz
  7. Jak mogliście przeczytać z powodu stale utrzymującego się lekceważenia przez Rząd problemów polskiej ochrony zdrowia dnia 02.10.2017 Porozumienie Rezydentów OZZL przy oficjalnym wsparciu Porozumienia Zawodów Medycznych rozpoczęło protest głodowy. W Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym (SPDSK) w Warszawie bohaterska grupa kilkudziesięciu medyków różnych profesji rozpoczęła desperacką walkę o dobro Polskiej ochrony zdrowia. Przypominamy iż głodują oni w imię pięciu głównych postulatów, którymi są: Pierwotną grupę uczestników musiało opuścić (miedzy innymi z powodów zdrowotnych) już kilka osób, jednak wciąż do akcji dołączają się kolejne osoby. Pomimo upływu ponad pięciu dni na horyzoncie nie widać przełomu, gdyż wszelkie próby negocjacji pozostają bezowocne. Wszystkich którzy zgadzają się z powyższymi postulatami zapraszamy by pojawić się na pikiecie która odbędzie się pod Ministerstwem Zdrowia (Warszawa ul. Miodowa) dnia 07.10.2017r o godzinie 15:00 Poniżej kilka fotografii z czwartego dnia głodówki: Autor fotografii: M. Latek