LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu

Przeszukaj forum

Showing results for tags 'rezydent'.



More search options

  • Search By Tags

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Search By Author

Typ zawartości


Forum

  • MedFor.me
    • Dyskusja ogólna
    • Specjalizacja: Jaką wybierzesz?
    • Niezbędnik medyka (książki, konferencje, kursy, praktyki, oferty pracy)
    • Naukowo
    • Idę na medycynę
    • Fora lokalne
  • IZBA LEKARSKA
    • Medycyna Ogólna
    • Egzaminy
    • !!! Nowoczesna medycyna
    • Miejsca stażowe i specjalizacyjne
    • Wieści zza granicy
  • PO GODZINACH
    • Na każdy temat
    • MedHumor
    • Fora prywatne
    • MedFor.me - sprawy forum
  • CLUSTERS
    • News
    • Polinnovation
    • Clusters

Kategorie

  • News
  • Opinie i komentarze
  • Ze świata nauki
  • Wywiady
  • Reportaż
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronaty

Blogi

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • blogs_blog_11
  • blogs_blog_12
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas

Kategorie

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Kalendarze

  • Patronaty MedFor.me

Znaleziono 3 wyniki

  1. Wakacyjny cykl "Lekarz dorabia" Kolejny ciekawy pomysł na dodatkowy zarobek dla lekarza to opieka medyczna nad uczestnikami różnych wyjazdów. Kolonie, obozy, wyjazdy studenckie, rejsy, pielgrzymki, wyjazdy na narty, obozy harcerskie to imprezy, których organizatorzy często zatrudniają medyków. Do zadań lekarza na takim wyjeździe polega najczęściej na sprawowaniu szeroko rozumianej opieki medycznej nad niepełnoletnimi uczestnikami. Wiele zależy od charakteru takiej imprezy oraz wieku podopiecznych. Czego innego można się spodziewać na obozie harcerskim w lesie pod namiotami a czego innego na wyjeździe narciarskim dla licealistów w Alpach. Liczba uczestników takich imprez waha się od kilkudziesięciu do kilkuset. Zazwyczaj małe dzieci oznaczają małe kłopoty a duże dzieci to duże zmartwienie. Podopieczni w okresie dorastania to często używki oraz niebezpieczeństwo urazów. Wiele zależy od wychowawców i tego na ile pozwalają uczestnikom. Co jakiś czas pojawiają się niepokojące artykuły o koloniach na których opiekunowie przymykają oko na alkohol i narkotyki bojąc się utraty klientów. Obowiązki Do obowiązków lekarza przed wyjazdem należy przede wszystkim zapoznanie się z chorobami przewlekłymi na które cierpią uczestnicy i przygotowanie się na ewentualne problemy z nimi związane. Typowe problemy to astma, choroby alergiczne, padaczka, niedoczynność tarczycy. Rodzice mają obowiązek podać w karcie uczestnika wszystkie obciążenia oraz przyjmowane leki. Każdy uczestnik powinien mieć ze sobą odpowiedni zapas medykamentów przepisanych przez lekarza. Dobrym pomysłem jest jeśli (szczególnie w przypadku młodszych dzieci) leki znajdują się na stałe w apteczce i lekarz codziennie wydaje je uczestnikom. Dzięki temu ma pewność, że przyjmują je regularnie (co pełni ważną rolę np w padaczce) oraz eliminuje ryzyko zgubienia co rodzi problemy w przypadku np. bardzo drogich leków na astmę (refundacja). Każdy lekarz powinien w porozumieniu z organizatorem skompletować apteczkę na wyjazd. W zależności od specyfiki wyjazdu powinny się znaleźć w niej konkretne elementy wyposażenia. Organizatorzy mają możliwość zakupienia większości leków i sprzętu medycznego. Wielu lekarzy zabiera podręczny zestaw ratunkowy w razie ciężkich zachorowań w którego skład wchodzą płyny infuzyjne oraz leki wchodzące w skład zestawu przeciwwstrząsowego. Ważne, żeby posiadać ze sobą taki sprzęt i wyposażenie, które potrafimy bezpiecznie i skutecznie użyć. Jeśli jedziemy z małymi dziećmi wskazane będzie zabranie ze sobą taśmy Broselowa lub innego systemu pozwalającego na szybkie ustalenie dawek leków ratujących życie. W trakcie obozu lekarz ma do dyspozycji pokój lub namiot stanowiący ambulatorium i tam przyjmuje chorych. Do typowych problemów należą kleszcze, skaleczenia, oparzenia słoneczne, przeziębienia, bóle brzucha, zatrucia pokarmowe, omdlenia, ukąszenia przez przeróżne owady. Starszym uczestnikom zdarza się stan po użyciu alkoholu, złamania oraz urazy głowy. Na wyjazdach narciarskich typowe są kontuzje kończyn. Oczywiście należy przygotować się na każdą ewentualność. Lekarz będzie udzielał wsparcia psychologicznego dla tęskniących za domem oraz dziewczynek przerażonych pierwszą w życiu miesiączką. Jest też druga strona medalu. Co roku w miejscach wypoczynku młodzieży zdarzają się utonięcia, wypadki komunikacyjne, reakcje anafilaktyczne oraz ciężkie urazy w wyniku upadku z wysokości. Słowem - stany zagrożenia życia. W przypadku wątpliwości co do stanu pacjenta lekarz odpowiada za skierowanie do szpitala do dalszej diagnostyki lub wezwanie zespołu ratownictwa medycznego. Jeśli zdecyduje, że uczestnik obozu może być leczony na miejscu może wystawić receptę na niezbędne leki. Lekarze na obozach są często odpowiedzialni za czuwanie nad higieną i żywieniem uczestników. Na przykład na obozach harcerskich mogą odpowiadać za pobieranie próbek żywności. Do ich obowiązków należy kontrolowanie włosów dzieci pod kątem wszawicy. Ważny jest bezpośredni dostęp do kart obozowych uczestników oraz prowadzenie dokumentacji medycznej. Zazwyczaj lekarz prowadzi zeszyt, gdzie opisuje kto i dlaczego zgłosił się do niego oraz jakie leczenie zastosował. Odpowiedzialność Wokół odpowiedzialności lekarzy na takim wyjeździe narosło wiele legend. Na portalach społecznościowych dla medyków nie brakuje opinii straszących mityczną odpowiedzialnością lekarza "jak coś się stanie". Należy podkreślić, że w przypadku postępowania zgodnie z zasadami sztuki i prawidłowego udzielenia pomocy oraz wczesnego przekazania do szpitala uczestnika w stanie zagrożenia życia nie ma możliwości postawienia lekarzowi jakichkolwiek zarzutów. Oczywiście rozżaleni rodzice mogą wytoczyć lekarzowi sprawę cywilną i próbować udowodnić, że do uszczerbku na zdrowiu dziecka doszło w wyniku jego zaniedbania. Jeśli będziemy wypełniać swoje obowiązki sumiennie, badać dzieci zgłaszające dolegliwości oraz dokumentować ich stan ryzyko odpowiedzialności karnej lub cywilnej jest minimalne. Na taką pracę możemy się zdecydować pod warunkiem, że mamy choć minimalną wiedzę i umiejętności z zakresu chorób i stanów nagłych u dzieci. Za wypadki i urazy odpowiadają wychowawcy na co dzień opiekujący się uczestnikami obozu. Zarobki Zazwyczaj oscylują wokół pensji rezydenta za dwa tygodnie opieki nad uczestnikami obozu. Niektórzy organizatorzy kuszą możliwością odpoczynku w spokojnym ośrodku wczasowym oraz korzystania z różnych atrakcji - zazwyczaj kosztem wynagrodzenia. Na obozach harcerskich stawki są zazwyczaj niewielkie a warunki zakwaterowania spartańskie (spanie w namiocie, mycie w wodzie z jeziora). Z drugiej strony możemy trafić do czterogwiazdkowego hotelu w zagranicznym kurorcie pełnym atrakcji na światowym poziomie.
  2. Każdy kończący studia lekarz ma 100% szans na znalezienie pracy. W końcu każdy absolwent medycyny jest kierowany na obowiązkowy staż podyplomowy (z poprawką na roczniki, które obejmie znosząca go reforma), podczas którego jest zatrudniony na umowie o pracę przez 13 miesięcy. Po zaliczeniu stażu znakomita większość młodych lekarzy walczy o rezydentury czyli gwarantowane zatrudnienie w czasie odbywania specjalizacji. Sformalizowany proces zatrudnienia na początku drogi zawodowej to ewenement. Absolwenci innych kierunków muszą poświęcić zdecydowanie więcej energii i czasu na poszukiwanie pierwszej pracy, przechodzą różnorodne procesy rekrutacyjne i negocjują warunki zatrudnienia. Lekarzowi etat się po prostu należy. Wygodna sytuacja, w której znajdują się lekarze, sprawia, że nie nabywają pewnych umiejętności związanych z aktywnym poszukiwaniem pracy. Gdy potem szukają dodatkowego zajęcia lub po zdobyciu specjalizacji wchodzą na rynek pracy, popełniają wiele błędów, co odbija się na warunkach zatrudnienia oraz wynagrodzeniu. Wszystko dlatego, że bezkrytycznie zgadzają się na warunki pracodawców. Na jednym z portali internetowych dla lekarzy bardzo często pojawiają się pełne emocji posty związane ze złymi doświadczeniami naszych kolegów i koleżanek. Nie jestem specjalistą "human resources". Chciałbym podzielić się doświadczeniami własnymi oraz kolegów związanymi z szukaniem i negocjowaniem pracy. Mam nadzieję, że pozwolą one na poprawę warunków zatrudnienia i płacy młodych lekarzy. NIGDY NIE ZGADZAJ SIĘ NA PRACĘ BEZ PODPISANEJ UMOWY! Umowa to konieczność! Nigdy nie zgadzaj się na pracę bez podpisanej umowy! Miałem propozycję pracy w pewnej przychodni i umowa miała być gotowa już na miesiąc przed pierwszym dyżurem. Pracodawca ciągle "zapominał" o przekazaniu mi jej. Gdy przyszedłem na pierwszy dyżur, nadal jej nie było (mimo zapewnień, że czeka na mnie w kopercie). Odwróciłem się na pięcie i odszedłem. Gdy poinformowałem pracodawcę, że nie podejmę pracy bez umowy, to ze złością "podziękował mi za współpracę". I bardzo dobrze - jeśli tak poważnie traktuje swoich pracowników jeszcze zanim ich zatrudni, to strach pomyśleć co byłoby, gdybym postanowił tam pozostać. Umowa to gwarancja wynagrodzenia oraz warunków zatrudnienia. Jest dowodem dla zakładu ubezpieczeń, sądu pracy, sądu cywilnego oraz innych instytucji państwowych (ZUS, ubezpieczenia zdrowotne). Praca bez podpisanej umowy to zawsze strata dla pracownika - szczególnie jak "coś się stanie". Wyobraź sobie sytuację, że zatrudnili Cię w przychodni. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej obiecali Ci stawkę 50 zł/godzinę. Przez 2 miesiące pracowałeś bez podpisanej umowy słysząc wymówki typu "musi ją jeszcze zatwierdzić nasz prawnik", "zapomniałem ją wysłać księgowej" itp. Po 2 miesiącach podczas których wykonywałeś swoje zadania sumiennie dostajesz ją w końcu do podpisania i patrzysz ze zgrozą: "40 zł/godzinę". I co zrobisz? Będziesz się sądził? To słowo przeciw słowu. Nie podpiszesz umowy? To nie dostaniesz ani grosza. Gratulacje! Właśnie zostałeś na lodzie! NIE ZADOWALAJ SIĘ PIERWSZĄ LEPSZĄ OFERTĄ Poszukuj pracy aktywnie. Nigdy nie zatrudniaj się "na szybko" w pierwszym lepszym miejscu. Poświęć kilka tygodni, a nawet miesięcy na poszukiwanie odpowiedniej oferty. Są miejsca, gdzie z powodu braku lekarzy można otrzymać naprawdę dobrą stawkę. Swojej pierwszej dodatkowej pracy w NPL szukałem przez pół roku. Odrzuciłem 5 ofert z różnych powodów - złe warunki pracy, niska stawka, złe opinie innych kolegów. Opłaciło się. Trafiłem na ofertę "z ogłoszenia" i byłem pierwszą osobą, która zadzwoniła i umówiła się na rozmowę kwalifikacyjną. Pracę dostałem z marszu i jestem teraz bardzo zadowolony. Poświęć więc czas na poszukiwanie odpowiedniej oferty, zbieraj informacje od kolegów, przeglądaj portale medyczne pod kątem ogłoszeń. Szpitale i przychodnie często umieszczają oferty na swoich stronach internetowych. Zrób listę miejsc z okolicy, dzwoń do kadr z pytaniem czy nie potrzebują lekarza. PRZYGOTUJ SIĘ Przygotuj się do rozmowy kwalifikacyjnej. Napisz CV. W Internecie znajdziesz całą masę poradników, artykułów a nawet całych portali na ten temat. Dla wielu kwestie związane z poszukiwaniem pracy to cała "nauka". Zbierz wywiad: czym zajmują się lekarze w danej placówce, jak wygląda specyfika pracy, czego mogą od Ciebie oczekiwać. Zastanów się, które Twoje umiejętności i doświadczenia zawodowe mogą się przydać w nowej pracy. Słowem: co może zrobić wrażenie na Twoim przyszłym pracodawcy. W CV wpisz najważniejsze umiejętności, doświadczenia oraz szkolenia, które wiążą się z miejscem, w którym masz pracować. Na przykład: jeśli szukasz pracy w izbie przyjęć, pomocne będą kursy zabiegów resuscytacyjnych lub wolontariat na SOR w czasie studiów. Na firmie farmaceutycznej wrażenie zrobi działalność w organizacji studenckiej i organizacja eventów lub praca naukowa. Do prywatnej przychodni przyjmującej wielu obcokrajowców wpisz praktyki lub staż w zagranicznym szpitalu. Coraz częściej będziesz rozmawiał ze specjalistą do spraw zatrudnienia (często nie mającym pojęcia o medycynie) lub lekarzem-managerem, który przeszedł szkolenia związane z "human resources". Poświęć więc chwilę na przygotowanie się do takiej rozmowy oraz napisanie odpowiedniego CV "pod potencjalnego pracodawcę". WYNAGRODZENIE Możesz negocjować wynagrodzenie. W przypadku kontraktu czy umowy zlecenia wiele zależy od Ciebie. Pracodawca z powodu braku lekarzy bardzo często ma nóż na gardle. Odpowiednie zaplecze kadrowe to warunek realizacji kontraktu z NFZ. To otwiera drogę do negocjacji. Często pada pytanie: "Ile chciałby Pan zarabiać?". Nigdy nie bój się, że podana przez Ciebie kwota jest zbyt wysoka! Najpierw podaj stawkę trochę większą niż faktycznie oczekiwana przez Ciebie. To da pole do manewru. Możesz posłużyć się przykładem kolegów, np. "mój kolega pracując w innym szpitalu na takim samym stanowisku zarabia tyle i tyle". Bardzo często usłyszysz argumenty emocjonalne związane np. ze złą kondycją szpitala albo kolejkami cierpiących ludzi. Wielu szefów będzie Cię przekonywać, że skoro jesteś młodym lekarzem to "na początek" dostaniesz małą pensję. W przypadku wielu stanowisk, na których będziesz pracować samodzielnie (czyli np. NPL albo transporty medyczne) taki argument jest zupełnie nietrafiony - Twój zakres obowiązków w żaden sposób nie różni się od lekarza ze specjalizacją. Odpowiedzialność jest taka sama. Więc jaki sens ma różnicowanie wynagrodzenia w zależności od doświadczenia? Nie bój się negocjować wynagrodzenia, żądać wyższej stawki i odmówić potencjalnemu pracodawcy, gdy jego propozycja wydaje się rażąco niska. Zapewne ktoś przyjdzie na Twoje miejsce prędzej czy później. Tymczasem Ty będziesz miał czas, żeby poszukać lepszej oferty. Kto wie, może za miesiąc znajdziesz o wiele lepiej płatną pracę, bliżej domu a na dodatek z dobrą atmosferą? KONTRAKTY Kontrakt, jak już doskonale wiesz, polega na tym, że lekarz będąc "firmą" świadczy usługi dla szpitala czy przychodni. W niczym nie różni się to od sytuacji, w której firma sprzątająca świadczy usługi porządkowe dla szpitala. Analogicznie, gdy Twoja firma zawiera umowę na dostarczanie papieru toaletowego, w interesie szpitala leży, żeby zapłacić za jedną rolkę papieru jak najmniej, a w interesie Twojej firmy, żeby zarobić jak najwięcej. Nie spodziewaj się, że ktoś będzie doceniał Twoją pracę, zaproponuje Ci podwyżkę dlatego, że się starasz albo zmieni warunki umowy na Twoją korzyść! Lekarzu - jesteś niczym dostawca papieru toaletowego! Na tym polega wolny rynek. To od Ciebie zależy, jaką stawkę wynegocjujesz i na jakich warunkach będziesz świadczył swoje usługi. W umowie "kontraktowej" mogą się znaleźć zapisy dotyczące urlopu oraz zastępstwa. Możesz nie zgodzić się na niekorzystne zapisy. Na swojej zawodowej drodze spotkałem np. zapis o tym, że korzystanie z dyżurki lekarskiej jest płatne. Tak! Musisz uiścić szpitalowi miesięczną opłatę za to, że zużywasz wodę, papier toaletowy oraz szpitalne meble! DOBRE MIEJSCE Ciężko jest znaleźć to jedno, wymarzone miejsce do pracy. Każde ma swoje dobre i złe strony. Staraj się zbierać wywiad i informacje od pracujących w różnych miejscach kolegów. Stawka to tylko jedno z kryteriów. Wiele zależy od warunków i organizacji pracy, atmosfery panującej w pracy, lokalnych zwyczajów i uwarunkowań. Żadne miejsce nie będzie idealne. Czasem lepiej jest zgodzić się na niższą stawkę w szpitalu, w którym panuje dobra atmosfera i nie brakuje leków niż w miejscu, gdzie wykonywanie zawodu lekarza jest balansowaniem pomiędzy pozwem a ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym. Czasem miejsce wydaje się wymarzone, a problem stanowi atmosfera w pracy i apodyktyczny szef, który nie pozwala iść pracownikom na urlop. Pracy dla lekarzy nigdzie nie brakuje, dlatego znalezienie dobrej oferty to tylko kwestia czasu. Nawet jeśli uważasz, że pracujesz w wymarzonym miejscu, nie przerywaj poszukiwań. Przeglądaj oferty, pytaj znajomych, miej rozeznanie w swojej okolicy. Nigdy nie wiesz, czy za pół roku nie stanie się coś, co zmusi Cię do odejścia z pracy. W takim wypadku dobrze mieć "upatrzone" awaryjne miejsca. UWAGA NA MINY! Są takie oferty pracy, które praktycznie nigdy nie znikają. Jeśli jesteś zorientowany w okolicy i widzisz, że od roku czy półtora jakiś szpital lub przychodnia szuka lekarza na to samo stanowisko, to wiedz, że coś jest na rzeczy. Często jest to wina złych warunków pracy. Ludzie uciekają, bo nie są w stanie znieść toksycznego miejsca. Przyparci do muru managerowie oferują podejrzanie dobrą stawkę za pracę w takim miejscu. Gdy widzisz taką ofertę, zbierz dokładny wywiad, dotrzyj do osób, które tam pracowały i dowiedz się, w czym rzecz. Bardzo często w środowisku krążą opowieści i opinie. Dobrze się zastanów, czy będziesz w stanie zaakceptować takie warunki pracy. W innym wypadku - szkoda Twoich nerwów, sił i zdrowia. *** Jakie są Wasze doświadczenia związane z szukaniem pracy, kontaktami z pracodawcami, rozmowami kwalifikacyjnymi i negocjacjami wynagrodzeń? Podziel się z innymi w komentarzach do artykułu lub na Forum! Nie wyważajmy otwartych drzwi!
  3. Cześć, ile tak na prawdę zarabia się na rezydenturach netto? Czy ciężko jest o dyżurowanie? Kto płaci za dyżury - MZ czy szpital? Pozdrawiam!