Skocz do zawartości
dsk

Gdzie przygotować się do matury na medycynę?

Jak się przygotowywałeś/łaś na medycynę lub jaki sposób polecasz?  

18 głosów

  1. 1. Gdzie się przygotowywałeś/łaś na medycynę lub jaki sposób polecasz?

    • Lekcje dodatkowe u korepetytorów - "korki"
      6
    • Kursy przygotowawcze organizowane przez uczelnie medyczne
      1
    • Kursy przygotowawcze organizowane przez różne firmy/instytucje
      1
    • We własnym zakresie (lekcje w szkole + fakultety)
      10
    • W inny sposób
      0


Recommended Posts

Temat zakładam z ciekawości, a zarazem jako pomoc/wskazówkę dla kolejnych pokoleń, bo chyba każdy starający się na medycynę chciałby obrać optymalny sposób nauki do matury pod kątem medycyny.

Najlepiej niech wypowiedzą się już studenci medycyny/lekarze którzy pokonali maturę/egzaminy wstępne :)

PS To jak się uczyć i z czego jest poruszone w innym temacie - http://medfor.me/index.php?/topic/555-przygotowania-do-matury/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Interesujące. Ja osobiście Biologii uczę się sam robię zadania Witowskiego pewnie wiele osób słyszało o tej książce. Natomiast z chemii i fizyki korepetycje i zadania. Nie studiuje już ani nie chodzę do szkoły do matury podchodzę drugi raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas w szkole był 1 obowiązkowy fakultet to chodziłem na biologie- jakieś arkusze tam rozwiązywaliśmy, po kilka zadań na każdym czasem z dyskusją dlaczego tak a nie inaczej.

Z chemii mogłem chodzić na fakultet ale nie musiałem i nie chodziłem bo prowadząca średnio potrafiła przekazać wiedzę i tez nie była egzaminatorem.

Wiec uczyłem się w domu sam + to co się w szkole powtarzało na lekcjach/fakultecie , nie jakiś od rana do nocy tak jak pisałem ale jednak

W 2 roku już tylko sam bo szkoły nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z chemii rozwiązywałem zadania. Dwa zbiory Witowskiego. Typowe zadania maturalne, idealne do nauczenia się jak rozwiązywać zadania, żeby dostać za nie maksymalną ilość punktów.

Z biologii chodziłem na korepetycje w maturalnej klasie. Na brak wiedzy nie narzekałem, bo uczciwie się uczyłem w ogólniaku, ale miałem problem właśnie z zadaniami maturalnymi. Nie wiedziałem jakich słów używać i czego ode mnie w ogóle w tych zadaniach chcą. Ktoś mi to musiał wytłumaczyć, a nauczycielce ze szkoły średnio to szło.

Fizyki uczyłem się rozwiązując zadania ze zbioru Persony. Niby wszystkie zamnkięte, ale uczciwie je sobie rozpisywałem i robiłem ze zrozumieniem. Opłaciło się;) Z jakimiś problematycznymi zadaniami chodziłem do nauczycielki od fizy, która z resztą dorzucała jeszcze jakieś karktki z dziwnymi zadaniami.

Reasumując, fizyka jest banalna, wystarczy posiadać wiedzę o podstawowych mechanizmach, do reszty można prędzej czy później dojść. Wystarczy pomyśleć. Chemia - też sporo na logikę, więc problemów nie powinno być. Biologia - trzeba umieć temat i wiedzieć co autor pytania miał na myśli. Strasznie mnie to wkurzało ;)

Pozdrowienia i powodzenia wszystkim:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dużo zależy szkoły. W sprawie chemii wiedziałam, że mogę się zdać na nauczyciela i fakultety. Z biologii rok chodziłam na korki do nauczycielki z mojego liceum, bo naszej więcej nie było niż była. Fizykę opanowała sama ze starych książek (te nowe kolorowe nic mi nie wyjaśniały) ale wiem, że byłam pod tym względem wyjątkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odkopuję temat:

 

Witam serdecznie.

 

W następny weekend wybieram się na pierwsze lekcje rozszerzonej biologii i chemii w instytucie "Medicus", celem poprawienia matury i dostania się na studia lekarskie. W internecie spotkałem się z różnymi opiniami dotyczącymi ww. kursu. Świadom jestem, że sam kurs nie wystarcza i doszkalać się będę również we własnym zakresie, rozwiązując arkusze maturalne i korzystając z repetytoriów i zbiorów zadań.

 

Czy ktoś z Was miał kontakt z tym kursem lub osobami, które na kurs uczęszczały? Nie chcę wyrzucić pieniędzy w błoto. Podkreślę, że jestem bardzo sumienny jeśli chodzi o naukę i wkład idzie także z mojej strony.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Firmy. Nie dość, że było w miarę tanio, to jeszcze byłem bardzo zadowolony, gdy uczyłem się w "Ratajczuk - Edukacja" (cholera, brzmi jak reklama, ale niech im tam będzie :D). Próbowałem korepetytora, ale jak się okazało, trafiłem kota w worku. Sami wiecie, że różni ludzie oferują się przy pomocy w nauce, a nie zawsze wiedzą, jak przekazać wiedzę. Może miałem po prostu pecha, ale to nie ważne- w pewnym sensie, niechęć pozostała. Inna sprawa to cena. Dajmy na to, że chcemy się uczyć zarówno biologii i chemii. Korki kosztują mniej więcej 50 zł za godzinę. Jako, że godzina to za mało by pojąć cały materiał, trzeba wziąć dwie. Z 50 zł robi się 100 zł. A to jeden przedmiot. Za dwa-200 zł. Miesiąc ma ok. 4 tygodnie. Wychodzi prawie 1000 zł bez tam 200 złotych. Firmy są tańsze, ta w której byłem, płaciłem 360 zł, a zajęcia miałem prawie co tydzień. A z tego co wiem, to uczą tam nauczyciele szkolni, więc mający doświadczenie (i w końcu chęć, by uczyć tych, co chcą się uczyć!). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×