Skocz do zawartości
Mr.H

Jak z Polskiej uczelni medycznej dostać się do pracy w USA?

Recommended Posts

Czyli kilka wyjątków a tak to loteria albo ślub ?

 

Znam osoby, które dostały GC z wniosku wysłanego przez pracodawcę, więc jak najbardziej się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, jako że jestem nowy, chciałem się spytać o kilka rzeczy:

1. Jak wygląda praca lekarza po rezydenturze (bo kilka osób pisze, że później jest "lekko", a przynajmniej znacznie łatwiej w porównaniu do rezydentury - jedna osoba z USA twierdzi, że lekarz na klinice ma mniej więcej ustalone stałe i wygodne godziny pracy, za to chirurgia i ostry dyżur musi być pod wezwaniem 24/7 - czy to prawda?)

2. Jak i kiedy najlepiej zorganizować egzaminy (np. część zacząć podczas studiów),wizy (rozumiem, że najlepiej starać się o H1/J1?) i wyjazdy. Czyli jak wyglądałby rozsądnie ułożony plan działań? No i nie do końca rozumiem o co chodziło z pracą opieki nad starszymi - czy czas egzaminów i przygotowań itd... powoduje, iż musiałbym znaleźć tam pracę tymczasową?

 

Dziękuję z góry za cierpliwość i odpowiedź.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam.
Chciałabym dowiedzieć się jak wygląda ścieżka edukacji umożliwiająca pracę w USA? Z tego co zrozumiałam z poprzednich postów, możliwe jest ukończenie studiów w Polsce a następnie wyjechanie za ocean, egzaminy, rezydentura, specjalizacja... Byłabym jednak wdzięczna, gdyby ktoś opisał dokładniej swoją edukację.
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zeby zaczac pracowac jako lekarz w USA musisz zdac egzamin USMLE (http://www.usmle.org) niestety nie jest to prosty I tani egzamin ale cos za cos. Najwiekszym problem jest chyba jednak zielona karta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem lekarzem w USA wiec sprobuje odpowiedziec na pytanie.

 

Musisz oczywiscie skonczyc studia medyczne w Polsce (one sa uznawane bez problemu)

Nastepnie musisz wziasc USMLE step I, II, III and clinical exam.  One sa bardzo trudne I kosztowne.  Plus musisz umiec je zdawac.  Nie wiem jak to opisac po Polsku ale jest sztuka zeby widziec przez te pytanie I widziec co oni chca od Ciebie. Ja bym zdala te wszystkie egzaminy pierwsze.  Ja step III brawam juz na residencji ale chyba od foreign grads moga to zadac przed aplikacja.  Jest Match system.  To znaczy ze masz jedna aplikacje I wysylasz ja do programow.  Kazda aplicacja kosztuje (1 fee za 10 a powyzej 10 musisz doplacac)

Musisz te egzaminy zdac bardzo dobrze.  Nie ma rady bo zawsze wezna Amerikaninow przed Toba ale zwykle maja kilka miejsce zarezerwowanych dla foreign grads.  Na jako specjalizacje chcesz isc bo to jest bardzo bardzo wazne?

 

Family Medicine bedzie Ci sie latwiej dostac niz na przyklad hirurgie

 

Wizy to nastepna sprawa na ktorej sie tak bardzo nie orientuje bo jestem obywatelka.  Wiekszosc dostaje chyba J1.  Wiem ze jak chcesz pozniej zrobic fellowship na sub-specialty to niektore program nie moga przyjac jak nie maja green card albo obywatelstwo ale inne moga.

 

Jak masz jeszcze pytania to sprobuje odpowiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak abstrahujac od konkrentych osob w tym temacie, to mnie cały czas zadziwia, co w tej medycynie takiego jest, ze tyle ludzi sie pcha, zdaje trudne egzaminy przez x lat, zeby potem zdawac jeszcze trudniejszy, po kilku latach jeszcze trudniejszy, na studiach siedzi w ksiazkach dniami i nocami, potem na specjalizacji dniami i nocami, a potem jako specjalista w kliku robotach dniami i nocami... zeby odpowiadac za ludzkie zycie, byc ciaganym po sadach, a na koncu gowno z tego miec. Dla mnie to zjawisko niezwykle.

 

Czasem to mi sie wydaje, ze jakby czlowiek czas i prace, ktora poswiecil zdobywajac tytul lekarza specjalisty, poswiecil rozkrecaniu wlasnego biznesu, to po tych kilkunastu latach bylby milionerem, a nie marnym doktorem, ktora zaczyna zarabiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W 2009 roku jak sie dostalem na rezydenture z anesthezjologii w USA po skonczeniu studiow w PL to myslalem ze mialem duze szczescie bo konkurencja byla zazarta jak na te czasy. Ale z tego co slysze od wielu ludzi ostatnio konczacych studia medyczne poza USA to juz teraz mozna zapomniec o konkurencyjnych specjalizacjach. Juz wkrotce dostanie sie na jakakolwiek specjalizacje z zagranicy bedzie niemal niemozliwe. Dlatego ze bedzie tyle samo pozycji na rezydenture co amerykanskich studentow medycyny konczacych studia. Czytajcie ponizej:

 

http://www.medicalopedia.org/3946/no-more-imgs-for-residency-training-programs-after-2015-says-journal-of-american-medical-association/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×