Skocz do zawartości

Recommended Posts

Co myślicie o robieniu obecnie specjalizacji z chorób wewnętrznych?

 

Ja sama coraz bardziej skłaniam się ku internie. Co prawda w dobie zawężania się specjalizacji jest dziedziną bardzo szeroką i trudną, a może nawet nieopłacalną i przez to chyba trochę niedocenianą. Ale może właśnie zbliża się okres renesansu interny, kiedy starzejące się społeczeństwo generuje nam pacjentów z wielością różnych chorób, a lekarze zaczynają się znać tylko na swojej działce?

 

Dla mnie byłaby też o tyle dobra, że nie umiem póki co zdecydować, którą gałęzią interny chciałabym się zajmować. Bardzo podoba mi się kardiologia, ale zauważyłam, że ostatnio wielu osobom się ona podoba, a miejsc coraz mniej. Świetna też jest nefrologia, pulmonologia czy diabetologia. Może niekoniecznie dobrze czuję się w gastroenterologii, pewnie dlatego, że badania endoskopowe są dla mnie przerażające :P

 

No i gdzie najlepiej pracować? Robić internę na oddziale szczegółowym typu kardiologia, pulmonologia czy raczej w mniejszych szpitalach na typowych oddziałach chorób wewnętrznych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz klepać biedę? No to dobry wybór. Chcesz się urobić po łokcie i wypisywać biurokrację dla 15 pacjentów i zarobić tyle samo, co w klinice, gdzie będą wypisywać kwity dla 3 pacjentów? To idź do powiatu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też się zastanawiam nad interną, ale bardziej względem tego, że otwiera drogę dla wymarzonej przeze mnie specjalizacji.

Poradni internistycznych się obecnie nie kontraktuje, więc robienie specki z interny dla samej interny nie ma chyba większego sensu. Chyba że rzeczywiście na jakiejś prowincji, gdzie na oddział internistyczny przyjmuje się pacjentów normalnie kierowanych do bardziej wyspecjalizowanych ośrodków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

http://www.mp.pl/kurier/?aid=83465

 

http://www.mp.pl/kurier/?aid=83523

 

 

 

Chyba że rzeczywiście na jakiejś prowincji, gdzie na oddział internistyczny przyjmuje się pacjentów normalnie kierowanych do bardziej wyspecjalizowanych ośrodków.

Na oddziale w którym odbywam zajęcia z prop.chorób wewnętrznych sporo pacjentów leży właśnie w celach diagnostycznych wiec to nie tylko prowincji dotyczy .

 

Chociaż dla mnie to taka trochę niewdzięczna specka - pisze o czystej internie a nie o endokrynologi czy diabetologi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

specka dobra - łatwo się dostać na rezydenturę a potem można zacząć robić szczegółową specjalizację. Jest dużo pracy dla internistów - w oddziałach, POZach, karetkach. Mama mojej koleżanki z roku z poradni endokrynologicznej wybudowała sobie 300 metrową chałupę. Można? Można :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ale ma specke z endokrynów czy z interny?

 

I oczywiście nadspecjalizacje takie jak endokryny czy alergologia to piękna praca, która przynosi sławę i bogactwo, tylko czy to tak łatwo 'se zrobi'?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

sam rozważałem, już nie rozważam po rozmowach z wieloma mądrymi osobami - interna sama w sobie obecnie niewiele daje, bo NFZ nie ma takich przychodni spec., do internisty generalnie prywatnie też się nie chodzi, a praca na o.wewnętrznym to ciężka harówa, bardzo niewdzięczna, b.duża śmiertelność i spychologia wszelka (na internie już widziałem i chorych z ZOMR, z udarami itd). Poza tym że wiedzę trzeba mieć b.szeroką to nie jest się szanowanym począwszy od chorych, przez innych lekarzy, skończywszy na urzędnikach z NFZu wyceniających procedury stąd oddziałów ogólne interny jest i będzie coraz mniej, bo są nieopłacalne i generują długi, choć są niezmiernie potrzebne.

Zrobienie nadspecjalizacji (teraz wejdą oby już te moduły to zobaczymy) nie jest takie proste, drugiej rezydentury się nie dostanie, pozostaje etat, wolontariat lub z oddelegowania i tu już zależy dużo od szefa (czy się zgodzi), od wyniku PESu (wyniki są bardzo kiepskie= brak szans na spec. się dalej) i od miejsc szkoleniowych.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No więc właśnie jest problem, bo fakt - na typowym oddziale internistycznym można się bardzo dużo nauczyć i mieć fajną podstawę do leczenia wielu chorób. Ale pytanie, co zrobić, żeby tam nie utknąć, tylko zrobić specjalizację bardziej szczegółową. Ciekawa jestem, jak to się rozwiąże przy modułach. Czy pierwszy moduł z interny będzie można zrobić gdziekolwiek (czyli w praktyce tam, gdzie będzie się potem pracowało, np. na gastroenterologii) czy na jakichś wyznaczonych oddziałach wewnętrznych? I czy jeśli składamy na samym początku papiery, to od razu na np. kardiologię czy najpierw na pierwszy moduł, a po nim dopiero na konkretną specjalizację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Składamy na konkretną specjalizację, oczywiście moduł podstawowy jest taki sam dla wielu internistycznych jak i dla samej Interny.

Właśnie chyba te moduły robi się niezależnie, czyli niekoniecznie tam gdzie ma być docelowa specjalizacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×