Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
hollywoodmaster96

Jak się uczyć od 1 LO do matury ?

Recommended Posts

Witam. Na początku chcę przeprosić za wszystko, bo pewnie zakładając ten wątek złamałam z 1000 przepisów, ale jestem tu całkowicie nowa, pierwszy raz na forum i jeszcze nie wiem "co i jak" icon_smile.gif 
Jestem w 1 LO na profilu biol-chem. Chciałabym zdać dobrze maturę z tych przedmiotów i dostać się na jakis uniwerek medyczny, wydział lekarski (chirurg dokładnie) yahoo.gif Od wakacji zamierzam zabrać się porządnie za naukę, brać korki i po prostu kuć, kuć, kuć, aby spełnić marzenia. 
Mam kilka pytań, na które, mam nadzieję, odpowiecie szczerze icon_razz.gif 
1. Jakie mam szanse na zostanie dobrym lekarzem i czy wgl mam szanse dostać się na Uniwersytet Medyczny ucząc się w liceum na 3,4,5 (przewaga 4, mało 5) z biologii i chemii ?
2. Jak jest naprawdę na medycynie ? Rzeczywiście, aż tak ciężko. ? icon_confused.gif 
3. Jestem sportowcem (codziennie po 2-3 h treningi), mam odpuścić to na rzecz nauki ? Zrezygnować ze sportu zawodowego już w 2 LO ? (nie chcę się chwalić czy coś, ale napisze to, bo myślę, że jest ważne: osiągam ciągle jakieś sukcesy, większe, mniejsze, Mistrzostwa Europy i Polski, mistrzostwa województwa itp. - myślałam, że będzie coś z tego, ale od jakiegoś czasu myślę o medycynie). Co radzicie ?
4. Jakich książek używacie/ używaliście do przygotowania na maturę ?

Zrobiłam "listę" książek, które chciałabym powoli zacząć kolekcjonować i czytać, ale nie wiem czy są dobre, wystarczające na ponad 75% z biologii i chemii icon_biggrin.gif 
LISTA:
Biologia:
- Biologia VILLEGO
- Trening przed maturą - Bukała
- Henry Wiśniewski (Biologia dla klas III )
- Andrzej Kornaś (Biologia 1 i 2 część)
- Vademecum maturalne (Operon)
- "Maturalnie, że zdasz"
- "Fizjologia organizmów z elementami anatomii człowieka" - Hoser

Chemia: (i tu mam większy problem, bo mam tylko tyle co nic) icon_sad.gif 
- Vademecum maturalne
- "Maturalnie, że zdasz"

Do obu przedmiotów są jeszcze słynne NOTATKI PERSILA icon_lol.gif

Proszę Was o szczere opinie, co mam robić, co kupić, za co się brać teraz, a za co w 3 LO ? Jakie książki wybrać, bo nie chcę mieć 15 książek z każdego przedmiotu, gdzie tak naprawdę przydadzą mi się 2 ;/

Pomóżcie póki mam wielkie chęci do nauki (szok) i posiadam ambitne plany icon_wink.gif icon_biggrin.gif 

Jeszcze raz, przepraszam za jakiekolwiek błędy icon_razz.gif

 

Nie wiem czy w dobrym miejscu założyłam temat, ten dział wydawał mi się najbardziej odpowiedni.

Tekst skopiowany z innego forum, na który nie uzyskałam konkretnych informacji :(  Mam nadzieję, że tu mi ktoś pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja Ci radzę zrezygnować z pomysłu rozpoczęcia kariery lekarskiej. Może idź do jakiegoś centrum rozwoju zawodowego, coś innego Ci podpowiedzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

na pewno będziesz musiała wybrać pomiędzy sportem a medycyną, jeśli chcesz rzeczywiście na nią iść.

 

Do matury nie ma się co uczyć od 1 LO, bez przesady. Szczerze, to od zera można przysiąść w klasie maturalnej i spokojnie dostać się na lekarski. Trzeba tylko chcieć i mieć dobrego korepetytora albo jakąkolwiek inną pomoc. A berbelka nie słuchaj, on Ci od razu podetnie skrzydła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Bez obrazy, ale to są głupie pytania. A niby w jaki sposób użytkownicy forum mają ocenić, czy będziesz dobrym lekarzem? Nikt tego nie wie dopóki nie znajdzie się w sytuacji, która to zweryfikuje. Oceny w szkole nie mają nic do rzeczy, więc nie traktuję ich jako wyznacznika czegokolwiek. Czy masz szansę się dostać? Oczywiście, tak jak każdy inny potencjalny kandydat.

2. To, że jest AŻ TAK CIĘŻKO to są w znacznej części slogany powtarzane przez ludzi, którzy z lekarskim nie mają nic wspólnego. Lekko nie jest, ale nie popadajmy w skrajności. Zresztą to, jak będą wyglądały twoje studia wbrew pozorom w dużym stopniu zależy od ciebie, od twoich zdolności pamięciowych, analitycznych i od tego, czy umiesz czasami spasować. Poszczególne semestry mają też różny stopień trudności, np. w Olsztynie V semestr to w zasadzie przedłużenie wakacji, ale VI, VII i VIII to hardkor ze względu na farmakologię. Pierwszy rok też nie jest przyjemny, ale drugi mi się podoba (bo lubię fizjologię :P).

3. Uważam, że nie ma powodu rezygnować ze sportu już w liceum, chociaż na studiach będzie to raczej konieczne.

4. Biologia Operon, Fizyka nie pamiętam (bardzo dobry jest Resnick i Halliday, alle to raczej obszerna pozycja). Nie ma sensu kupować kilkunastu książek do jednego przedmiotu. Zestaw podręcznik+zbiór zadań+matury do każdego przedmiotu w zupełności wystarczy. Uczenie się z wielu książek wcale nie ułatwia zdobywania wiedzy, a nawet to utrudnia.

 

Pierwsza klasa to stanowczo za wcześnie, żeby zacząć przygotowywać się do matury. Póki co ucz się po prostu systematycznie biologii i chemii.

 

A tak a propos, to prawie wszyscy kandydaci i studenci pierwszego roku twierdzą, że będą chirurgami :P Nie wiem skąd ta tendencja, chyba za dużo seriali.  Bo praca na bloku (byłem na kilku operacjach), na stojąco, w nieklimatyzowanej sali, często z nieprzyjemnymi zapachami i wydzielinami nie wydaje się być zbyt kusząca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na tym etapie najwięcej możesz zrobić po prostu nieolewaniem przedmiotów, które za 2 lata będziesz zdawać na maturze . Na korki jest na pewno za wcześnie, z resztą przemyśl, czy rzeczywiście są Ci potrzebne, bo samo chodzenie dla spokoju sumienia to tylko strata czasu, pieniędzy i niepotrzebne usprawiedliwianie swojego lenistwa (nie uogólniam, ale często tak jest). Jeśli masz dobrze prowadzone lekcje w LO to skup się na razie na tym.

 

Ps. Dostanie na kierunek lekarski nie jest równoznaczne z dostaniem się na chirurgię ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie olewaj totalnie biologi i chemii to Ci będzie łatwiej później ale nie ma sensu się już "przygotowywać", chodź i od 0 można się ogarnąć w 3 klasie 

Trudność zależy do semestru jak i od tego czy sobie tę medycynę wypracowałaś czy jesteś po prostu uzdolniona oraz od trybu nauki

Jedni przed kolosem śpią po 2-4 godziny , nie mają czasu na nic a inni mają pasję , czas na przyjemności i sypiają regularnie po 8-10 godzin

Sportu nie porzucaj (tym bardziej z takimi wynikami) chyba ze naprawdę uniemożliwi Ci naukę do matury ale ciężko mi w to uwierzyć 

Na studiach może będziesz musiała trochę to ograniczyć (ale to zależy od dyscypliny ) najwyżej i np z aren międzynarodowych przenieść się na trochę mniejsze ale to też nie wiadomo czy będzie taka potrzeba 

A bez wątpienia szkoda dorobku jaki masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2. To, że jest AŻ TAK CIĘŻKO to są w znacznej części slogany powtarzane przez ludzi, którzy z lekarskim nie mają nic wspólnego. Lekko nie jest, ale nie popadajmy w skrajności. Zresztą to, jak będą wyglądały twoje studia wbrew pozorom w dużym stopniu zależy od ciebie, od twoich zdolności pamięciowych, analitycznych i od tego, czy umiesz czasami spasować. Poszczególne semestry mają też różny stopień trudności, np. w Olsztynie V semestr to w zasadzie przedłużenie wakacji, ale VI, VII i VIII to hardkor ze względu na farmakologię. Pierwszy rok też nie jest przyjemny, ale drugi mi się podoba (bo lubię fizjologię :P).

 

Oczywiście, że jest ciężko, nie wiem czego Ty się spodziewałeś, że mówisz, że jest lekko, w porównaniu ze sloganami. A teraz po tej reformie to jest jeszcze gorzej.

Wystarczy powiedzieć, że na medycynie, trzeba się uczyć CODZIENNIE, a na innych kierunkach uczą się tylko w sesje. Marzysz więc tylko, żeby przeżyć do piątku, a weekend uczysz się, żeby w tygodniu było lżej :D Z roku na rok jest coraz gorzej - i  tu trzeba przyznać, że to było wielkie kłamstwo i slogan, że tylko I i II rok, a potem jest z górki. Każdy kolejny rok cięższy, a po skończeniu studiów jeszcze gorzej.

 

 

A tak a propos, to prawie wszyscy kandydaci i studenci pierwszego roku twierdzą, że będą chirurgami :P Nie wiem skąd ta tendencja, chyba za dużo seriali.  Bo praca na bloku (byłem na kilku operacjach), na stojąco, w nieklimatyzowanej sali, często z nieprzyjemnymi zapachami i wydzielinami nie wydaje się być zbyt kusząca.

 

Oczywiście lepsza jest praca rodzinnego na siedząco przez kilka godzin i wypisywanie kwitów za jałmużnę z NFZ :) Lepiej się nastawiać na chirurgię ogólną, niż dermatologię, okulistykę, ginekologię albo radiologię, bo to pierwsze przynajmniej można zrobić :)

 

Topowe specjalizacje zrobi góra 5-10% najlepszych (lub z największymi plecami) absolwentów, a reszcie to zostanie syf albo suchar, dlatego to kolejny powód, aby odmawiać ludziom medycyny, co też czynię, żeby mieć czyste i spokojne sumienie :)

 

A jeśli masz jakieś sukcesy w sporcie i masz szansę na rozwój, to bym za nic nie rezygnował z tego na rzecz trudnej, żmudnej, niewdzięcznej i niepewnej, co do owoców harówy doktura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Berbelek, czytaj dokładnie. Napisałem, że lekko NIE jest. A powszechnie panujący pogląd, że student medycyny siedzi w książkach codziennie przez 10 godzin nie jest prawdą. Ok, przed kolokwiami trzeba przysiąść, ja się za materiał zabieram tak z tydzień przed jak jest obszerny, ale prawie w każdym tygodniu jestem w stanie wyłuskać ten jeden lub dwa dni nic nie robienia, zazwyczaj piątek (to już bezwzględnie:P) i sobotę. I też uczę się max. 4-5 godzin dziennie, dłużej nie daję rady. Zatem nie przesadzajmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za próbę pomocy, trochę mi się rozjaśniło :P Nowa reforma.. właśnie. Na profilu biol-chem będzie tylko to i angielski rozszerzone. W III kl. fizyka znika (przyznam się, że i tak za nią nie przepadam, ale uczyć to się uczę nawet całkiem dobrze :D ). Myślicie, że na uniwerkach zmienią się zasady ? Bo niby jak zdać dobrze maturę z fizyki nie mające jej w LO  (wiem, że niektóre uczelnie nie wymagają matury z fizyki).  Czy da się pogodzić pracę chirurga z życiem prywatnym, ciążą, małżeństwem itp. (pytanie głównie do kobiet :P) ? 

 

Trochę odejdę od tematu, widziałam już tyle filmów z młodymi lekarzami, którzy właściwie mieli już wszystko (rodzina, specjalizacje, doświadczenie, uznanie) w wieku 35 lat ? Realne ?? Można robić 2 specjalizacje w tym samym czasie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wątpię, żeby uczelnie zmieniły swoje wymagania. Prawdę mówiąc, rektorów nie bardzo chyba obchodzi, co się dzieje z licealnym programem nauczania :P Filmami się nie sugeruj, nie zbyt dobrze oddają realia. W wieku 35 lat przy dobrych wiatrach jesteś 4-5 lat po specjalizacji, więc już trochę doświadczenia masz. Nie można robić dwóch specjalizacji jednocześnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×