16 postów w tym temacie

Krzysztoff, mam kolegę który pracuje w ten sposób na co dzień mieszka sobie w Chinach, ma podpisane umowy z 2 klinikami w Londynie które wysyłają mu badania do opisu. Życie jak marzenie. 

Ale ciekawostką np. jest to że mój Londyński szpital miał umowę ze szpitalem w Sydney i opisywali sobie badania na wzajem, dzięki czemu nie trzeba było zatrudniać radiologów na nocne dyżuru, tylko samych techników. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko ile taki biedaczysko radiolog zarobi z opisywania samych zdjęć :-D No i sama robota też nudna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robota nudna? Według mnie jest bardzo wymagająca i trzeba sporo w tej specce myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie nie za bardzo, bo nie ma ciągłości terapeutycznej, a ja chcę znać efekty długofalowe, widzieć, jak pacjent wraca ;) Ale niektórzy się o tę radio zabijają przecież.

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie interna byłaby 100x lepsza niż radiologia, pomijając wszystkie wady, zalety, chciałbym mieć kontakt z pacjentem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5.07.2013 at 11:15, berbelek napisał:

Dla mnie zrobić radiologię i trzepać jakieś USG marnej jakości w 50 tysięcznej dziurze to przegrać życie. Ta specka daje ogromne perspektywy. Ale jak dla mnie to jest wielka kobyła, bardzo rozległa, trzeba się ciągle uczyć i inwestować w siebie, kursy itd. Olbrzymia wiedza. A jak jesteś słaby to jesteś pośmiewiskiem w środowisku lekarskim. :P

Dokładnie... Do tego caly czas styczność z promieniowaniem... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się