Skocz do zawartości

Recommended Posts

Berbelek mam nadzieję, że to ironia (trudno wyczuć). Jeśli nie to idąc tym tokiem rozumowania i biorąc pod uwagę liczbę miejsc na poszczególne specki, nie potrzeba w naszym kraju więcej niż góra 50 specjalistów z danej dziedziny. No może oprócz lekarzy rodzinnych, internistów i pediatrów. Miejsca dla innych specjalności to niepotrzebna rozrzutność.

 

Trudno wyczuć ironię, bo to nie ironia. O ile w wielu speckach są braki, a miejsc mało, to tutaj za bardzo nie wiem, gdzie ci specjaliści mieliby pracować. 

Chirurgia klatki piersiowej to niszowa specjalizacja, jak epidemiologia czy diagnostyka laboratoryjna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Berbelek mam nadzieję, że to ironia (trudno wyczuć). Jeśli nie to idąc tym tokiem rozumowania i biorąc pod uwagę liczbę miejsc na poszczególne specki, nie potrzeba w naszym kraju więcej niż góra 50 specjalistów z danej dziedziny. No może oprócz lekarzy rodzinnych, internistów i pediatrów. Miejsca dla innych specjalności to niepotrzebna rozrzutność.

nie potrzeba w naszym kraju więcej niż góra 50 specjalistów z danej dziedziny-chyba zapominasz ,że co roku daną specjalizację kończy pewna ilość osób i następna się na nią dostaje,np.we Wrocławiu tylu jest psychiatrów,że trudno osobie po rezydenturze-znaleźć pracę czy mieć pacjentów w gabinecie;

 

dla mnie oczywiste jest ,że potrzeba więcęj rodzinnych,anestezjologów, internistów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tak, przecież świat kończy się tylko na miastach wojewódzkich albo takich powyżej 200tys. mieszkańców. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?
Wg mnie powinno być tyle miejsc wolnych ile tylko się da i to z każdej specjalizacji. W ten sposób rynek sam by zweryfikował, czy jest "za dużo" lekarzy z danej specjalizacji. Nowe roczniki szły by na coś innego jeśli zobaczyłyby, że nie ma pracy dla ludzi z taką a taką specką (co dla mnie jest nie do wyobrażenia przy takich brakach), a ceny usług prywatnych by się obniżyły. Podobnie przy speckach w stomatologii. No ale, to tylko pobożne życzenie, szczególnie gdy sami studenci uważają, że lepiej mieć mniej niż więcej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, na studiach medycznych też zróbmy miejsc ile się da, a potem niech lekarze siedzą na bezrobociu. Stać nas. 

 

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

 


 

Źle to jest, ale nie w torakochirurgii, bo na to jest śladowe zapotrzebowanie, śladowa ilość miejsc pracy <-> śladowa ilość miejsc szkoleniowych.

Źle to jest w takich specjalizacjach jak interna, rodzinna albo pediatria. Ale tego duzi chłopcy nie chcą robić, bo są zbyt wielcy, lepiej płakać, że nie ma gdzie się specjalizować z torakochirurgii.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tak, przecież świat kończy się tylko na miastach wojewódzkich albo takich powyżej 200tys. mieszkańców. 

jasne,że się nie kończy ale torakochirurg raczej nie rozwinie skrzydeł w 30 tys. miasteczku,i co niby miałby tam robić w małym szpitalu powiatowym-tam się przyda chirurg ogólny

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok, torakochirurg może i nie i z tym się zgodzę, ale inne specki jak najbardziej. Tylko to temat na inną dyskusję i trochę offtopem pojechałem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×