Skocz do zawartości
Adam Trepner

Jaką uczelnię wybrać?

Recommended Posts

Ja myślę, że ta opinia wynika z tego, że jednak jest tam trochę mniej stresująco niż w słynnym Mordorze :P Ale w blasku powszechnej opinii nt. oddziału w Kato każda inna uczelnia/wydział wypada kolorowo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aż boję się pomyśleć co jest na WUM, Jagiellońskim. Tam zapewne najbardziej piłują.

Najbardziej mnie ciekawi jak jest w Łodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja słyszałam właśnie, że w Kato bardziej piłują niż na jagiellonce czy WUMie, zresztą czemu akurat tam najbardziej by mieli?

 

Ja ci mogę polecić Gdańsk, bo poza kilkoma osobami, które np. donoszą profesorom, że było niesprawiedliwie, bo dali giełdę ;) i że zerówki powinno nie być, bo czegoś tam w regulaminie nie dopisali, przez co cierpi spora część roku, nie zauważyłam jakichś większych patologii. A piłują tak, jak na innych medycznych, bez szału.

 

Tylko skoro masz najbliżej do Katowic, to Gdańsk cię chyba nie urządza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trochę piłują na pierwszych dwóch latach, ale też nie wszyscy, a poza tym z tego co słyszałem to paru "słynnych" asystentów już nie ma. Na wyższych latach jest już spokojnie, oczywiście zdarzają się asystenci, którzy nie mają co robić tylko spędzają wolny czas na gnębieniu studentów, no ale to chyba wszędzie się takie jednostki pojawiają. Ogólnie to nie jest źle, wszystko do przejścia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To może potwierdzisz bądź zdementujesz - chodź nie wiedzę powodu dla którego moi znajomi mieliby kłamać.

Czy to prawda że wśród kadry zdarzają się takie psychole że poprawki urządzają no o 22 czy 6 rano wszystko tylko po to by złamać psychicznie studenta ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja marzyłem o Gdańsku. Nie dostałem się i poszedłem do Szczecina i w sumie cieszę się, że się tam nie dostałem, bo od znajomych z Gda słyszałem, że nie jest za fajnie. Na roku mam też znajomych, którzy zaczynali studia na innych uczelniach, np. w Katowicach, Wrocławiu i twierdzą, że była tam niezdrowa atmosfera wśród studentów, ale też asystenci/profesorowie nie byli zbyt przyjaźnie nastawieni. Ale też trzeba pamiętać, że to są subiektywne opinie.

 

Co do PUMu, to uczelnia w moich oczach przyjazna studentowi. Co prawda im bardziej bezsensowny przedmiot, tym większe ciśnienie, żeby z niego maglować (higiena wymiata po prostu). Ale konkretne przedmioty są z reguły prowadzone dobrze, a przynajmniej bezproblemowo. Bo nie oszukujmy się, nauczyć się trzeba samemu. Studenci PUMu zazwyczaj wypadali na LEPie dobrze, ale to znowu nie liczy się uczelnia, a Twój własny wkład.

 

Szczecin jako miasto jest nudne i brzydkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Łódź? Hmmm, za każdym razem jak ktoś pyta to mówię, że spoko, po czym na tej "najbardziej prostudenckiej uczelni w Polsce" (wtf, kto przyznał nam tą nagrodę?) dzieje się coś takiego, że zastanawiam się, jakim to k... prawem i co ja tu robię.

Trudno mi określić, bo może na innych uczelniach jest gorzej/lepiej, ale mnie tam nie było, więc nie mam porównania. Poza tym ciężko powiedzieć, bo roczniki idące za mną mają po 1 mocno zmieniony program (serio, tak na dziko zupełnie), po 2 w mniej więcej połowie katedr pozmieniał się zarząd po naszym przejściu, więc może być inaczej niż za "moich czasów".

Jako miasto - no nie jest to Kraków, wiadomka - ale ma swój urok, mnie szczególnie odpowiada projekt "Mia100 kamienic", w ramach którego odnawiają kamienice w mieście. Serio, wychodzą z tego naprawdę niezłe perełki (mijam jedną dosyć często jadąc czy to na uczelnię czy gdzie indziej i od chyba niecałego roku nie mogę się na nią napatrzeć). Na razie mamy wielkie rozkopy drogowe ewryłer, gdzie się nie ruszyć, więc też jest ciekawie :P ale za te 2 lata, jak skończą, to BendzieBosko :)

gdzie by nie iść, na pewno znajdzie się coś, co nam nie będzie odpowiadać. A wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma.

taki pesymistyczny post mi wyszedł chyba, to przez to, że zaczynają mnie powoli męczyć te studia, i przez dzisiejszą pediatrię w najwredniejszym szpitalu Rzeczpospolitej Polskiej. Przepraszam, jak będę w lepszym humorze to może napiszę coś przyjemniejszego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja polecam Bydgoszcz - nie ma jakoś bardzo chamskiego piłowania i uwalania na siłę, jak się nauczysz to zdasz. Zajęcia w miarę ciekawe, bardzo sympatyczny klimat, wzajemna pomoc między rocznikami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja polecam Bydgoszcz - nie ma jakoś bardzo chamskiego piłowania i uwalania na siłę, jak się nauczysz to zdasz. Zajęcia w miarę ciekawe, bardzo sympatyczny klimat, wzajemna pomoc między rocznikami ;)

hehe :D ja słyszałam od koleżanki z roku niżej niż Twój dużo gorsze opinie ;) jedyne. co jest fajne, to znajomi ze studiów, a nauka na tym nowym programie - przerąbana jak wszędzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×