Skocz do zawartości

Recommended Posts

A co to jest OLAZ? ; ) Strzelam że oddział leczenia czegoś tam ; )

 

 

OLAZA - Oddział Leczenia Alkoholowych Zespołów Abstynencyjnych.

 

I tak w ogóle to psychiatrzy nie noszą kitlów bo? Lepszy, intymniejszy kontakt z pacjentem? ; )

 

Generalnie tak.

Schizofrenicy twierdzą np. że w gniazdkach elektrycznych są ukryte mikrofony, które nagrywają wszystko co pacjent mówi - może to w ogóle uniemożliwić badanie (dlatego w niektórych szpitalach gniazdka sa misternie poukrywane, żeby pacjent ich nie zobaczył)

 

Sam się zastanów jak pacjent z takimi urojeniami zareaguje na biały kitel ;)

 

Berbelek, dlaczego?

 

 

Rys, nie od dziś wiadomo, że najlepsza specjalizacja zdaniem berbelka to taka, w której można zarobić wuchtę hajsu nie robiąc nic. Najbardziej optymalne jest nie chodzenie do pracy w ogóle, w ostateczności w grę wchodzi siedzenie na tyłku i majtanie nogą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Staż jest pod tym względem spoko. Tylko kasa marna, ale jak weźmiesz pod uwagę tylko te godziny podczas których cokolwiek robisz to wychodzi 100 zł/h :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No dobra, a jak wygląda system lecznictwa szpitalnego w ramach psychiatrii? Czy oddziały psychiatrii są podzielone na "podspecjalizacyjne" tak jak na przykład wspomniany przez Matta OLAZA? Istnieją oddziały psychiatrii ogólnej? Jakich pacjentów można tam spotkać? Rozumiem że lekarz psychiatra może pracować na każdym z takich oddziałów, czy musi robić dodatkowe kursy albo szkolenia?

I czy faktycznie pacjenci są interesujący z punktu widzenia "internistycznego" czy raczej tylko cukrzyca albo nadciśnienie w wywiadzie czyli kontynuujemy i kontrolujemy leczenie internisty i skupiamy się na diagnostyce i leczeniu psychiatrycznym?

 

Lakoniczność i tajemniczość wypowiedzi berbelka mnie zainteresowała : >

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy oddziały psychiatrii są podzielone na "podspecjalizacyjne" tak jak na przykład wspomniany przez Matta OLAZA?

 

Jedyny występujący powszechnie podział to rozdzielenie na oddziały/odcinki męskie i żeńskie.

Organizacja może być różna:

 - wydzielenie poszczególnych oddziałów specjalistycznych (np. oddział podwójnej diagnozy, ciężkich psychoz, oddział na schizofreników czy osób z zab. afektywnymi),

- oddziały ogólnopsychiatryczne z częścią łózek wydzielonych w ramach pododdziału - np. w jednym ze szpitali w ramach 60 łózkowego oddziału połowę łózek rezerwuje się dla pacjentów z podwójną diagnozą,

- oddziały ogólnopsychiatryczne sprofilowane w mniejszym lub większym stopniu - np. na oddziale I kładziemy głównie psychozy, na II - nerwice itd.

- oddziały ogólnopsychiatryczne w pełnym tego słowa znaczeniu.

 

Są też oddziały typowo ogólne, gdzie leżą różni chorzy - zaburzenia somatyzacyjne, depresje, nerwice i tak dalej.

 

Jak pisałem wyżej często wydziela się oddzielny oddział/pododdział dla chorych uzależnionych. Tego typu oddziały mogą być podzielone na tzw. OLAZA, gdzie trafiają chorzy z delirium i na detoks, oraz na odcinek, gdzie następuje dalsza terapia. Niektóre szpitale mają też oddzielne oddziały psychogeriatrii.

 

Odrębnie istnieją także oddziały psychiatrii sądowej o podstawowym, wzmocnionym lub maksymalnym zabezpieczeniu.

 

Rozumiem że lekarz psychiatra może pracować na każdym z takich oddziałów, czy musi robić dodatkowe kursy albo szkolenia?

 

 

 

Może pracować na każdym bez odbywania szkoleń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że WSZYSCY SĄ CIEKAWI MOJEJ OPINII. WIĘC SPIESZĘ Z WYPOWIEDZIĄ. :P

 

To tylko moje luźne obserwacje. Psychiatria to mało wymagającą i pozwalająca na rozwój specka - takie samo odniosłem wrażenie jak ten psychiatra wykładający farmakologię - 5 grup chorób, 5 grup leków, jak jeden nie działa to dajesz inny i znowu inny, więc praktykowanie psychiatrii nie wydaje mi się wielką sztuką...

 

Ochrona zdrowia psychicznego w tym kraju zdecydowanie niedofinansowana przez NFZ, programy narodowe tworzone przez rząd to fikcja.

 

Lecznictwo scentralizowane w jakiś molochach za kratami, gdzie dzieją się rzeczy prawie jak z głupich hollywoodzkich filmów: zaniedbywanie pacjentów, znęcanie się, wykorzystywanie chorych psychicznie do prac itd. I nie mówię to tylko na podstawie doniesień medialnych, ale i raportu NIKu w tej sprawie.

 

Nie chcę tu też nikogo obrażać, albo się wynosić, ale widać, że psychiatria, delikatnie mówiąc, nie jest atrakcyjną specjalizacją, bo tak patrząc na niektórych psychiatrów, to myślę, że najlepsi absolwenci medycyny jej nie oblegali...

 

A co do samych psychiatrów, to przed zajęciami nigdy nie wierzyłem, że psychiatrzy są jacyś dziwni, zachowują się jak pacjenci, albo idą tam ludzie z problemami, traktowałem to jak krzywdzące stereotypy, zabobony plotkujących bab na targu.. Ale niestety po doświadczeniach z kilkoma psychiatrami na zajęciach faktycznie odniosłem wrażenie, że większość z nich "nie jest normalna". Oczywiście, nie w znaczeniu choroby psychicznej, bo ich "dziwność" była zupełnie inna od zachowania pacjentów psychiatrycznych.

 

Poza tym, zarobki na państwowym to grosze, szpitale psychiatryczne jak ruiny, duża konkurencja na rynku prywatnym...

 

Powyższe czynniki składają się na ogólne nieciekawe wg mnie wrażenie. Ale sama praca niczego sobie, siedzisz kwity wypisujesz. Ale jest też duży minus. Robisz ortopedię i III RP bankrutuje. Na drugi dzień pakujesz manatki i lecisz praktykować gdzieś indziej. A psychiatra zostaje z ręką w nocniku.

 

 

Rys, nie od dziś wiadomo, że najlepsza specjalizacja zdaniem berbelka to taka, w której można zarobić wuchtę hajsu nie robiąc nic. Najbardziej optymalne jest nie chodzenie do pracy w ogóle, w ostateczności w grę wchodzi siedzenie na tyłku i majtanie nogą ;)

 

Przecież są takie specki, więc chyba to nie są nierealne marzenia? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ile czasu trwa specka z psychiatrii?

I ma ktoś jakieś doświadczenia z poradnii psychiatrycznej? Czy słusznie mi się wydaje że większość pacjentów przychodzi ze słowyma "smutno mi od tygodnia, na pewno mam depresję"?

Berbelek, gdzie ćwiczycie psychiatrię? W tym budynku za dziekanatem? Jest tam w ogóle jakiś oddział? ; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na Pasteura jest katedra psychiatrii z poradnią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×