Skocz do zawartości
Deadline

Na medycyne z matmą i fizyką?

Recommended Posts

Jak to się nie uczysz od podstaw? Nie wiem z czego Ty się uczyłeś histologii, ja miałem dwa podręczniki Cichockiego i Zabla i tam pierwsze działy są to podstawy budowy komórki eukariotycznej. Oczywiście jest tam dużo więcej, niż w liceum, ale przecież czytasz cały rozdział i musisz się z niego przygotować na ćwiczenia, wejście, koło. Idziesz na wykład pierwszy z histo i tam masz też wyłożone te same podstawy, co w liceum + dużo więcej.

Ja korzystałem tylko z Zabla. To że są opisywane tam absolutne podstawy komórkowe to nie znaczy, że przychodząc na studia medyczne masz ich nie znać. Ja się w te tematy nie zagłębiałem, bo co nieco pamiętałem z ogólniaka.

Po za tym, szczerze nienawidząc banałów, muszę jednego z nich użyć: powtarzanie jest kluczem do zapamiętywania

 

 

Za moich czasów to w ogóle biologia rozszerzona polegała na tym, że kiedy klasa humanistyczna uczyła się funkcjonowania organizmu człowieka, zachowań zdrowotnych itd. to biolchem w tym czasie, czyli przyszli lekarze (tak przynajmniej nauczyciele sądzili, że w biolchemie to każdy marzy o medycynie), tłukł paprotniki, mszaki, cykle rozwojowe grzybów, roślin itd.

 

Oczywiście, jakby ktoś przyszedł z buszu na medycynę to by przeżył szok, że istnieją jakieś komórki, że człowiek ma w środku kości, a nie galaretę.  Ale bądźmy szczerzy, to jest wiedza ogólna, podstawowa, którą ma nawet ten przysłowiowy wiejski głupek, co niósł ten worek z czymś tam. Dlatego sądzę: czy masz maturę z bioli czy nie, to jesteś na takim samym poziomie i ona w niczym nie pomoże, a jej brak w niczym nie przeszkadza.

Klasa biochemiczna przygotowuje ludzi do napisania matury a nie do studiowania na lekarskim. Wcale mnie nie dziwi że wy, jako biochem, uczyliście się o mszakach, gdy humany uczyli się "przydatnej wiedzy o ludzkim ciele". Im wystarczy wiedzieć jak mniej więcej działa organizm, żeby sobie w życiu poradzili, wam - biochemom jest potrzebna wiedza nieco szersza bo, jak wspomniałem byłem, ludzie po tych profilach nie idą jeno na medycynę.

 

Może w ogóle zlikwidujmy szkoły, skoro wiedza, m. in. o komórkach mieści się na kartce? Przecież w podręcznikach akademickich też są absolutne podstawy wymagane przez prowadzących, więc nie widzę sensu uczenia się tego przed studiami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas histo było oparte na Sawickim, do budowy komórki nie przykładano większej wagi zakładając że to już powinniśmy znać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fizyka jest jednym z przedmiotów, z którym można dostać się na medycynę, a jeśli chodzi o matmę to teraz i tak trzeba ją zdawać na mateurze. Chociaż chyba poza fizą i matmą trzeba jeszcze zdać biologię albo chemię. W każdym razie może będzie więcej do nadrobienia ale jakos to pójdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak ktos zna podstawy cytologii z liceum, to zna. Jak ktos nie zna, to na studiach ogarniecie tego zajmie mu kwadrans. Co za roznica...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ważne, żeby tylko Cię na tej podstawie zakwalifikowali do rekrutacji. Przedmioty szkole nie mają żadnego wpływu na późniejszą naukę, bo ten poziom jest dość niski niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×