LIBERMED - Książki medyczne i weterynaryjne wszystkich wydawców w jednym miejscu
Zaloguj się, aby obserwować  
Medman

Ulubiony/najgorszy przedmiot na studiach

34 postów w tym temacie

Na początku tej dyskusji wspomniałem o najgorszym według mnie przedmiocie na studiach, czyli histologii. Teraz pora na pare pozytywnych słów na temat bardzo ciekawego przedmiotu, który na łódzkim UMEDZie jest nowością.

Chodzi o PNMK czyli Podstawy Nauczania Medycyny Klinicznej, przedmiot zwany przez niektórych Przenajświętszej panny Marii Klinicznej.

Jest to przedmiot,który zaczyna się w drugim semestrze drugiego roku a kończy egzaminem w pierwszym trzeciego.Zajęcia podzielony były na 12 tematów: 6 jednym, 6 w drugim semestrze. Obejmują najważniejsze zagadnienia takie jak EKG, cewnikowanie i badanie per rectum, badanie ginekologiczne i badanie piersi, wywiad, badanie okulistyczne, badanie brzucha, klatki piersiowej, szycie chirurgiczne.

Z resztą zobaczcie sami: http://www.umed.lodz.pl/znpmk/

Bardzo fajny, pozytywny przedmiot.

Jedyną jego wadą był bardzo nierówny i niesprawiedliwy egzamin, ale i tak PNMK wspominam dobrze.

ja jestem dzisiaj po badaniu per rectum i cewnikowaniu, super, że mamy taki przedmiot:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko egzamin jest nie równy.

Dużo lepiej wylosować wywiad niż communication skills.

Badanie per rectum jest prawie zawsze na 10, z cewnikowaniem dużo gorzej itp.

Poza tym jak ja zdawałem było strasznie nierówno - proste zestawy, które można było zawalić i dostać4 albo 4,5albo trudne, z których ciężko było wyciągnąć więcej niż 3,5.

Przeprowadzenie wywiadu z pozorantem miało by dużo większy sens, gdyby wszyscy byli po patofizjologii. A to nisetety nierealne. My mieliśmy patofizjologię w drugim semestrze III roku i chyba tak jest nadal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za najgorszy (najbardziej bezużyteczny) przedmiot do tej pory uważam CHEMIĘ. Szkoda, że nowa reforma nie weszła jeszcze w życie i w obecnym roku nadal studenci muszą uczyć się tych zbędnych zapychaczy. Na naszej uczelni przedmiot ten, o zgrozo, kończy się egzaminem, który nie tak łatwo zdać. Wiedza, którą trzeba ogarnąć, jest w większości przedawniona (ćwiczenia na sprzęcie, który już 30 lat temu był uznawany za archaiczny). Parę zadań do obliczenia, poza tym masa wzorów i nazw na pamięć.

Co przeciętny student wykorzysta z tego w przyszłości? Ano nic. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż z tego co widać to nie ma idealnej uczelni w PL w której każda katedra może być wzorem, a zawsze się zdarza jakiś wrzodzik. Choć z drugiej perspektywy nawet te najgorsze przedmioty/katedry mają swoją zaletę. Po paru latach to głównie je się wspomina zapominając o tych na których student prześliznął się jak po wazelinie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepszy: patofizjologia (choć beznadziejnie prowadzona), farmakologia, niektóre działy interny, obecnie neurologia zaczyna mi się bardzo podobać

Najgorszy: histologia, patomorfologia, higiena, medycyna nuklearna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My mieliśmy patofizjologię w drugim semestrze III roku i chyba tak jest nadal.

Teraz wykłady zaczynają się w I semestrze, a ćwiczenia w II semestrze II roku. Egzamin z PNMK - II semestr II roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co takiego było w tym egzaminie?

Badanie piersi było fajne- gdyby normalne guzki i węzły zachowywały się jak te w modelach to nie byłoby szans na przeoczenie.

Na początku tej dyskusji wspomniałem o najgorszym według mnie przedmiocie na studiach, czyli histologii. Teraz pora na pare pozytywnych słów na temat bardzo ciekawego przedmiotu, który na łódzkim UMEDZie jest nowością.

Chodzi o PNMK czyli Podstawy Nauczania Medycyny Klinicznej, przedmiot zwany przez niektórych Przenajświętszej panny Marii Klinicznej.

Jest to przedmiot,który zaczyna się w drugim semestrze drugiego roku a kończy egzaminem w pierwszym trzeciego.Zajęcia podzielony były na 12 tematów: 6 jednym, 6 w drugim semestrze. Obejmują najważniejsze zagadnienia takie jak EKG, cewnikowanie i badanie per rectum, badanie ginekologiczne i badanie piersi, wywiad, badanie okulistyczne, badanie brzucha, klatki piersiowej, szycie chirurgiczne.

Z resztą zobaczcie sami: http://www.umed.lodz.pl/znpmk/

Bardzo fajny, pozytywny przedmiot.

Jedyną jego wadą był bardzo nierówny i niesprawiedliwy egzamin, ale i tak PNMK wspominam dobrze.

mimo wszystko chyba jeden z najprzydatniejszych przedmiotów na studiach który daje już II roczniakom jakieś umiejętności ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wygląda ciekawie - u nas by się coś takiego przydało by dodać trochę sensu do drugiego roku, tylko absolutnie nie można stwierdzić że się umie np. szyć czy cewnikować skoro robiło się to choćby i 100 razy na manekinie jedynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tylko absolutnie nie można stwierdzić że się umie np. szyć czy cewnikować skoro robiło się to choćby i 100 razy na manekinie jedynie.

no to zdecydowanie racja, ale rzeczywiście "ożywia" trochę te nudy z 2 roku no i daje jakieś podstawy (które potem trzeba wyćwiczyć).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W Gdansku dopiero teraz na II roku wchodzi przedmiot typu PNMK. Szkoda, ze ja tego nie mialem :P

Ja z perspektywy 3 lat lubilem te przedmioty ktore latwo mi wchodzily: biofizyka, fizjologia, chemia :>

Teraz na 4 roku podobala mi sie nawet gastroenterologia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować