Skocz do zawartości

Recommended Posts

Witam.

jestem młodą osobą- 25 lat, niestety wyhodowałam sobie kamień w pęcherzyku :((. Ma 12 mm, gładkościenny czy jakos tak..

Bolał mnie 4 razy w przeciagu paru m-cy. 2 razy krótko, ale dosyć znaczny ból. Byłam już u chorurga, mam skierowanie do spzitala na operację,.

Strasznie sie boje i zabiegu i to, ze później mnie będzie bolało, ale przede wszytskim, czy będę miała jakies powikłania związane z brakiem tego pęcherzyka. Słyszałam o tym refluksie...powiedzcie mi jak częste są to powikłania? wiem, ze sprawa może błaha, operacja rutynowa ale ja sie na prawdę bardzo boje. Jestem dosyć wrażliwą osobą. Sama studiowałam na medycznym i jakoś znosiłam to wszytsko, ale jak mnie maja coś robić to koniec :P Chirurg powiedział, ze nie ma innej opcji niż operacja :( Odpiszcie w miarę wcześnie, ja muszę sie jeszcze psychicznie naszykować, a niedługo już termin, nieeeeechce iść:P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

najgorsze co cię może czekać to kalectwo dróg żółciowych - czyli przetną ci przewód żółciowy i żółć zacznie się wylewać do jamy otrzewnej - wtedy będzie potrzebna otwarta operacja, naprawią drogi żółciowe i będziesz przez całe życie walczyć ze zwężeniami w miejscu zespolenia. W wyniku zalegania żółci rozwinie się marskość wątroby a to w perspektywie parunastu lat oznacza przeszczep.

W najgorszym wypadku do powyższego dołączy się sepsa - zakażenie dróg żółciowych. Bardzo wysoka śmiertelność, kilka tygodni na OIT. Ostatnio widziałem taką matkę 4 dzieci, 31 lat - niestety nie przeżyła.

 

Najczęstsze powikłania to bóle brzucha po tłustych pokarmach - nie zawsze drogi żółciowe adaptują się do roli pęcherzyka i czasem dają uporczywe dolegliwości. Wymaga diety. U większości pacjentów przechodzą po max roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

najgorsze co cię może czekać to kalectwo dróg żółciowych - czyli przetną ci przewód żółciowy i żółć zacznie się wylewać do jamy otrzewnej - wtedy będzie potrzebna otwarta operacja, naprawią drogi żółciowe i będziesz przez całe życie walczyć ze zwężeniami w miejscu zespolenia. W wyniku zalegania żółci rozwinie się marskość wątroby a to w perspektywie parunastu lat oznacza przeszczep.

W najgorszym wypadku do powyższego dołączy się sepsa - zakażenie dróg żółciowych. Bardzo wysoka śmiertelność, kilka tygodni na OIT. Ostatnio widziałem taką matkę 4 dzieci, 31 lat - niestety nie przeżyła.

 

Najczęstsze powikłania to bóle brzucha po tłustych pokarmach - nie zawsze drogi żółciowe adaptują się do roli pęcherzyka i czasem dają uporczywe dolegliwości. Wymaga diety. U większości pacjentów przechodzą po max roku.

raczej dietę jestem w stanie stosować. Sama mam trochę już wiedzy na jej temat, uczyłam się z czasem, i chyba ta wiedza działa, bo bez pomocy lekarza, dietetyka czy jakiś specyfików schudłam kilkanaście kg i od paru lat juz nie wracam do wyższych kg. Teraz mam juz swoją wagę, ale wiem, ze pewnie przez to nagłe przytycie mógł mi sie tez ten kamień utworzyc :(( słyszałam tez ostatnio historię o przecięciu przewodu. Na takie show się nie szykuję, ale mimo wszystko...właśnie nie chce, zeby mnie bolał brzuch czy cos piekło...wystarczy, ze żołądek mi dokucza...

ps. przeglądałam pubmed...tam coś piszą, że zarówno obecność kamieni jak i usunięcie pęcherzyka zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegos tam raka:P...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

najgorsze co cię może czekać to kalectwo dróg żółciowych - czyli przetną ci przewód żółciowy i żółć zacznie się wylewać do jamy otrzewnej - wtedy będzie potrzebna otwarta operacja, naprawią drogi żółciowe i będziesz przez całe życie walczyć ze zwężeniami w miejscu zespolenia. W wyniku zalegania żółci rozwinie się marskość wątroby a to w perspektywie parunastu lat oznacza przeszczep.

W najgorszym wypadku do powyższego dołączy się sepsa - zakażenie dróg żółciowych. Bardzo wysoka śmiertelność, kilka tygodni na OIT. Ostatnio widziałem taką matkę 4 dzieci, 31 lat - niestety nie przeżyła.

 

Najczęstsze powikłania to bóle brzucha po tłustych pokarmach - nie zawsze drogi żółciowe adaptują się do roli pęcherzyka i czasem dają uporczywe dolegliwości. Wymaga diety. U większości pacjentów przechodzą po max roku.

po co straszysz? zdarza się to bardzo bardzo rzadko - laparoskopia jest bezpieczna, cholecystektomia to zabieg właściwie rutynowo wykonywany na wszelkich chirurgiach i powikłania są niezwykle rzadko. Nie ma się absolutnie czego bać. Ja sam miałem operację rok temu (akurat nie chir) i to czego się najbardziej bałem to znieczulenia ogólnego i wybicia zębów przy intubacji ;D Na szczęście niepotrzebnie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie. Tato prosił mnie żebym znalazł mu jakiś specjalistow, którzy opiszą mu jak mniej więcej wygląda operacja pęcherzyka żółciowego, cierpi na ten problem i jedynie czytaliśmy o tym  na tej stronie http://www.ukladu-pokarmowego.objawy.net/Objawy+ostrego+zapalenia+p%C4%99cherzyka+%C5%BC%C3%B3%C5%82ciowego ale trudno nam znaleźć cokolwiek o przebiegu operajci (nie wiem może tępy jestem i nie potrafię znaleźć) dlatego pomyślałem, że napiszę do was i może tutaj znajdę pomoc???? było by bardzo miło, tata boi się lekko operacji, nie wie do końca jak ona będzie wyglądać czy potem ma zostać w szpitalu a jeżeli tak to ile. ma 11 mm średnicy i operacja jest zaplanowana na jutro, aktualnie został w szpitalu i telefonował do mnie już od samego rana, więc nie miałem innego wyjścia jak wejsć i zapytać, być może tutaj uzyskam szybką odpowiedź. Czy też tato ma się czego bać czy raczej taka operacja jest standardowa? Mówi, że lekarze mówią mu tylko żeby się nie martwił i go uspokajają ale to cały tata.... Dodam, że ma 47 lat i ogólnie jest zdrowy :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×