Skocz do zawartości

Recommended Posts

Jakiś czas temu na chorobach zakaźnych mówiono nam o boreliozie jako bardzo "modnej" w ostatnich latach. W internecie można znaleźć masę stron na których ludzie opisują jak to zmagają się z "boreliozą" od kilku lat, wciąż leczą się antybiotykami, a mimo to badania serologiczne nadal pokazują, że są "chorzy". Zastanawiam mnie skąd się w ogóle wzięła "moda" na boreliozę i dlaczego to akurat ona ma być przyczyną większości schorzeń począwszy od przewlekłego zmęczenia, przez lenistwo na nowotworach skończywszy. Wie ktoś z Was coś więcej na ten temat? ;) Znacie może jakieś inne, "modne", choroby, które wg pacjentów i nawet niektórych lekarzy są przyczyną "wszelkiego zła"? Zapraszam do dyskusji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz modne są zakwaszenie i Camdida, najlepiej w połączeniu. Ludzie czytają, że to powoduje objawy typu zmęczenie, brak koncentracji, problemy z cerą, bla bla bla, czyli to, co ma 90% społeczeństwa. Napędzani przez reklamy i internetowych poszukiwaczy spisków oczyszczają organizm. 

 

No a jak wiadomo kandydoza powoduje wszelkie choroby, głównie mitycznego raka, a zakwaszenie powoduje rozwój grzyba w organizmie.

 

Dowodem na obecność candidy są np. posiewy z jamy ustnej (które oczywiście u wszystkich wychodzą +)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oprócz grzybów jeszcze pasożyty i ogólne zatrucie toksynami.

Jest potrzeba są więc specyfiki typu parafight

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę, że jeszcze zakażenie C. difficile jest modne :) Przynajmniej na Uniwersytecie, bo wśród społeczeństwa to nie wiem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas było modne. Pół oddziału srało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zakwaszenie ;-)

A chorobę bostońską bzdurnie nadrozpoznali nawet u mojego szwagra!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba wymieniliście wszystkie najmodniejsze choroby, które znam.
Ostatnio przeczytałam o nowej chorobie, która jeszcze nie zyskała statusu "modnej", ale ma zadatki na zostanie takową. Nazywa się kryptopiroluria i podobno jest to odmiana porfirii, którą ma 10% społeczeństwa, a lista objawów jest porównywalna z "zakwaszeniem organizmu". Co ciekawe, owe kryptopirole wykrywa jedno laboratorium w Niemczech, a leczy się to wit. B6 i magnezem. Moim zdaniem jest to sprawa grubymi nićmi szyta, ale pod względem wartości jako choroby-wytrychu wciąż rozwojowa. Słyszeliście może coś więcej o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te modne choroby to się biorą stąd, że czasem jacyś lekarze opublikują ważną pracę w poczytnym czasopiśmie medycznym, np. właśnie o boreliozie, o której kilkanaście lat temu mało który lekarz słyszał. Więc po lekturze tego artykułu wielu lekarzy sobie pewnie pomyślało "ach, to moi pacjenci to mieli, ale ja uznałem, że mają SM albo coś innego, będę teraz bardziej czujny na objawy boreliozy".

Teraz modny jest refluks, podobno 40% społeczeństw zachodnich to ma. Właśnie padłam ofiarą tej mody. Wcale nie mam refluksu, tylko zmiany pozapalne i zwłóknienia w płucach, ale o tym dowiedziałam się dopiero po wykonanym prywatnie TK, bo żaden lekarz nie chciał dać skierowania na TK, a wszyscy (kilku) u których byłam, dopatrywali się u mnie objawów refluksu, którego wcale nie mam (chyba że taki fizjologiczny).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×