Skocz do zawartości
iwona.w

Ilu osobowe grupy na klinikach?

Recommended Posts

Hej:) jak wyglądają zajęcia kliniczne na Waszych uczelniach? Ilu osobowe grupy są tworzone? Słyszałam że w GUMedzie maja być 2-3 osoby na jednego lekarza czy to prawda? kliniki jeszcze przede mną ale wydaje mi się, że im mniejsza grupa tym lepiej i więcej można się nauczyć bo w 6 osób osaczyć jednego pacjenta może być ciężko... Piszcie jak to u Was jest i jakie macie odczucia:) pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No pewnie że im mniejsza grupa tym łatwiej się uczyć. I jest łatwiej "dopchać się" do pacjenta, i jedna osoba może poświęcić więcej czasu np. na osłuchiwanie, i pacjent się mniej stresuje. Ja wiem że na pewno byłabym zestresowana gdyby nagle osaczyła mnie banda studentów ze stetoskopami :D

U nas są grupy sześcioosobowe (w wyjątkowych wypadkach siedmioosobowe, jak nam dorzucili kogoś z przenosin) i na razie dajemy radę, ale strasznie dużo czasu schodzi przy jednym pacjencie żeby każdy pomacał dokładnie to co ma tam pomacać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To tylko na początku tak jest, że wszyscy badają jednocześnie jednego pacjenta. Zauważcie, że wcale to nie jest tak, że wszyscy się wyrywają do zbierania wywiadu czy do badania. Nikt się raczej o pacjenta nie bije. Za chwilę, jak się nauczycie co i jak, asystenci porozdzielają was pojedynczo albo w dwójkach do kilku pacjentów. RELAX! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczecin i gr 6 osobowe na propedeutyce interny i pedałów ( 3 rok ) i obecnie na internie i pedałach ( 4 rok ) tak samo. W tamtym roku miałem fajnie bo nitk z gr się do badania nie wyrywał ( nie to że teoretycznie by mogli się dopchać bo i tak byłbym szybszy :) ) i było im na rędę żebym ja wszystko robił. Nieambitna grupa ... zaleta tego taka że sam dużo poćwiczyłem ale wada że nie wiem jak inni przyjmują koncepcję ( stad fajny dla mnie temat jest na tym forum o zbieraniu wywiadów ), druga wada że nie ma z kim powspółpracować a chętnie poćwiczyłbym pracę w zespole ...

W tym roku gr ambitniejsza więc powiedziałbym że 1 osobowa - nie do końca najlepiej, 6 to przesada ( jak każdy coś chce ).

Dobrze być we 2 jeśli oboje kumaci - takie moje zdanie ...

zorz jest z gumedu - zaraz go pogonie by sie wypowiedział :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bitte ;)

Na Gumedzie podzieleni jestesmy na podgrupy 4os i na 3 roku caly czas to tak funkcjonowalo. Teraz na 4 roku to tak naprawde zalezy od kliniki, oficjalnie pracujemy w 4os, ale de facto zdarzaja sie 6-8os laczone podgrupy gdy pacjentow jest mniej, asystenci sa na sympozium, akurat zdarzyl sie pacjent z rzadka choroba i warto by kazdy mial okazje go zobaczyc itp.

Przy sprawnej organizacji wieksze grupy nie stanowia problemu by kazdy mial okazje zbadac pacjetna, choc czasami bywa nielatwo.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W Krakowie jest zawsze baaaaardzo gromadnie, co ma przede wszystkim duzo minusów, bo tak jak wspomnieliście wyżej, jedno badanie zabiera bardzo duzo czasu :( zdecydowanie zgadzam sie z Deesys, ze w dwójkach pracuje sie najlepiej ( jeśli przydzielają nam pacjentów, to często zdarza się nam pracować dwójkami)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to prawda, że na GUMedzie od 5 roku mają być 2-3 osobowe grupy? :)

Nowe prawo zakłada, że praktyka na 6 roku (mająca zastąpić staż) tak ma właśnie wyglądać. 2-3 osoby na jednego asystenta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pediatra 4-5 os.

interna i pokrewne 5-6 os.

Pewne jak wszędzie czasem bywa i więcej, ale to i tak jest za dużo. Na szczęście są jeszcze dyżury, wolontariaty itp. gdzie się ejst samemu lub w parze i się wtedy faktycznie można najwięcej nauczyć.

Najbardziej mnie jednak wkurza że ED ma grupy 1-2 os. na większości klinik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pediatra 4-5 os.

interna i pokrewne 5-6 os.

Pewne jak wszędzie czasem bywa i więcej, ale to i tak jest za dużo. Na szczęście są jeszcze dyżury, wolontariaty itp. gdzie się ejst samemu lub w parze i się wtedy faktycznie można najwięcej nauczyć.

Najbardziej mnie jednak wkurza że ED ma grupy 1-2 os. na większości klinik.

Jakbyś słyszał co ED potrafi wymyśleć za nowe tezy naukowe to byś im 10 asystentów poprzydzialał to może by wyszli po studiach na lekarzy ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×