Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Today
  2. Yesterday
  3. Już niedługo rozpoczynam moją studencką przygodę we Wrocławiu i mam do Was pytanie dotyczące ksera. Czy punkt ksero w Reprotechnice to polecane miejsce? Nie mam pieniędzy na ten moment, żeby kupić sobie drukarkę. Słyszałam, że na studiach większość notatek dostaje się w pfd, więc będę musiała je drukować. Mam też ograniczony budżet, więc zależy mi na niskiej cenie. Co Wy na to?
  4. Last week
  5. Witam Wszystkich tu zgromadzonych.
  6. W dzisiejszych czasach szkoda byłoby nie korzystać z cudów, jakich dostarcza nam technika. Mój dziadek dawno temu, kiedy prowadził swój gabinet, to zapisywał wszystko w kalendarzu papierowym, a teraz nawet on przerzucił się na specjalny program. Bardzo fajne opcje widziałam u https://egabinet.pl/o-nas/ To naprawde bardzo dużo ułatwia, wszystko można sprawdzić przez komputer.
  7. Jakoś sobie radzimy, mamy mniej planowek, pacjenci chyba dłużej czekają tylko na endoskopie (bo to nasze główne planowki), ale też zaczęli częściej robić sobie badania ambulatoryjnie. Jeśli chodzi o ostre to jak pilnujemy się rejonizacji i przyjmujemy tylko pacjentow z naszego rejonu to nie ma problemów z miejscami, pozostali są odsyłani do okolicznych powiatowych szpitali na interny - tam pewnie przez to mają więcej pracy...
  8. Nie wiem, czy w taki sposób będziecie w stanie opanować angielski na odpowiednim poziomie. Najlepiej będzie, jeśli zajrzycie do https://www.archibald.pl/dorosli/kursy-jezykowe/kursy-wakacyjne/ i sami przekonacie się co zrobić, by nauka angielskiego była szybka i przyjemna. Pomyślcie nad tym.
  9. A wiesz jak poradziła sobie ta reszta pacjentów dla których nie ma teraz miejsca? Bo pamiętam, że oddział mieliście obłożony zawsze prawda? Gdzie jeżdzą?
  10. Minęły prawie dwa lata od moich ostatnich wpisów. Czy wiele się zmieniło? Nadal pracuję na prowincji, nadal na internie, mam nadzieję, że wiem już znacznie więcej. Od niedawna poznaję się też całkiem blisko ze Szczeklikiem (biblią internistów) - powoli kończę specjalizację i egzamin czyha tuż za rogiem... Chyba też lepiej radzę sobie ze stresem, mniej dyżuruję, więcej żyję poza pracą, ale też w ostatnich dwóch latach sporo życia straciłam (albo zyskałam?) na podróżach specjalizacyjnych - na stażach, kursach obowiązkowych do ukończenia specjalizacji. W międzyczasie zmieniłam też tryb pracy - od grudnia jestem rezydentką. Rok temu w lipcu po zwolnieniu się z Oddziału kilku osób zredukowaliśmy liczbę łóżek o połowę - zamknęliśmy całe jedno skrzydło, dzięki czemu jesteśmy w stanie zająć się prawidłowo pacjentami, nie narażając ich zdrowia i życia z powodu zbyt małej liczby lekarzy. Ale jak widać nie wszyscy tak twierdzą i nie zawsze jest tak miło, jakby człowiek tego oczekiwał. Siedzę właśnie na dyżurze, mam akurat chwilę, żeby zjeść, więc pomyślałam, że napiszę kilka słów, bo dawno aż tak się nie zdenerwowałam. Zaczęło się dzień wcześniej - przyjęta w trybie pilnym dwudziestokilkulatka z bólami w nadbrzuszu, z podwyższonymi parametrami zapalnymi, po włączeniu IPP znaczna redukcja dolegliwości, spadek CRP bez właściwie żadnego leczenia poza inhibitorem pompy protonowej (leku hamującego wydzielanie kwasu solnego w żołądku), wczoraj wykonana gastroskopia, USG brzucha, liczne inne badania, na dziś rano ustalono wypis do domu. Wczoraj jeszcze bardzo miły ojciec, z córką stojącą tuż obok, dopytywał o jej stan, o wyniki wykonanych badań, o dalsze plany. Wyszłam z pracy zadowolona z dobrego dnia. Ale nic nie trwa wiecznie - dziś od rana jedna wielka afera, matka pacjentki wykrzykująca do mnie, jak to jest zbulwersowana moim zachowaniem (widzi mnie po raz pierwszy w życiu), jak to ordynator powinien mnie nauczyć zachowania (podczas całej rozmowy milczę, ewentualnie przytakuję), no i tam różne inne ciekawe historie, jak to m.in. w POZ nawet brzucha nie zbadają, jak to tylko odsyłają na dodatkowe badania. Podsumowując – dostało mi się za całą ochronę zdrowia. Po chwili przychodzi córka okropnie niezadowolona, oczekująca informacji - rozmawiałyśmy wczoraj, dziś rano, ale w porządku, tłumaczę po raz trzeci wszystko od nowa, córka nie pozwala matce słuchać - odsyła matkę do pakowania rzeczy, krzycząc, że ona jest przecież dorosła. Na koniec, w chwili wręczania obu paniom karty informacyjnej matka przeprasza mnie za swoje zachowanie i dopytuje, czy przyjmuję gdzieś prywatnie, bo ona bardzo by chciała mieć takiego swojego lekarza. Czasem zastanawiam się, czy przypadkiem nie pracuję w psychiatryku.... I niby człowiek po 6 latach pracy w zawodzie lepiej radzi sobie ze stresem, ale jednak wytrąca go to z równowagi na cały dzień... A tu jeszcze prawie cała doba przede mną i leczenie naprawdę ciężkich stanów, ratowanie życia... Pozostawię to po prostu bez komentarza. Ale może to ze mną jest coś nie tak...?
  11. Kiedyś tu coś pisałem
  12. Earlier
  13. Bierzesz do rąk dziecko, które przed chwilą się urodziło, badasz je... co dalej? Rezydentów i specjalistów neonatologii bardzo prosimy o wszystkie informacje o specjalizacji
  14. Na fb jeszcze rozpoczęliśmy temat: https://www.facebook.com/MedForme-257540810949894/
  15. Najlepiej by się też wypowiedziały osoby, które studiowały czy tu czy tu.
  16. Dzień dobry wszystkim! Otóż po ogłoszeniu pierwszych list w tym roku staję przed trudnym wyborem: lekarski w Łodzi czy w Katowicach? Może macie swoje doświadczenia z jednego z tych miejsc i moglibyście mi coś doradzić?
  17. Medycyna zaczyna się od rozmowy. Umiejętność komunikacji pacjentem to podstawowa umiejętność lekarza niemal każdej specjalności. Dlaczego wciąż z tym tak ciężko w Polsce? Ludzie nie rodzą się z umiejętnością. Trzeba ją nabyć na drodze nauki. Gdzie? Sopocki Areopag Etyczny to tygodniowe warsztaty dedykowane studentom ostatnich lat medycyny będące kontynuacją projektu patrona naszej fundacji – księdza Jana Kaczkowskiego, tworzone we współpracy z polskimi i międzynarodowymi ekspertami. Postanowiliśmy zacząć od początku, od ludzi, którzy chcą i mogą zmienić przyszłość. Ucząc dobrej rozmowy i przekazując wiedzę oraz wartości, które są nam bliskie, chcemy kształtować sposób myślenia przyszłych specjalistów. Szkolenie oparliśmy na trzech modułach: wykładach prowadzonych przez polskich i międzynarodowych ekspertów, warsztatach z aktorami wodnych zajęciach sportowych pod opieką instruktorów. A wszystko to tuż nad brzegiem morza, w sercu Sopotu. Zapraszamy do zapisów za pomocą formularza online http://bit.ly/zglossae. Warsztaty odbędą się w dniach 31.08-7.09 2019, wszystkie szczegółowe informacje organizacyjne znajdują się na stronie SOPOCKI AREOPAG ETYCZNY Oficjalnymi patronami merytorycznymi Sopockiego Areopagu Etycznego są m.in. Polskie Towarzystwo Komunikacji Medycznej, Polska Unia Onkologii, Kolegium lekarzy Rodzinnych w Polsce oraz Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne. MedFor.me obejmuje wydarzenie patronatem medialnym! Zapraszamy do uczestnictwa i przypominamy wywiad, którego x. Jan Kaczkowski udzielił nam u schyłku życia: "Lekarzu! Pacjent kompetentny rzadziej będzie podważał Twoje decyzje". Ostatni wywiad z ks. Janem Kaczkowskim!
  18. Sopocki Areopag Etyczny to tygodniowe warsztaty dedykowane studentom ostatnich lat medycyny będące kontynuacją projektu patrona naszej fundacji – księdza Jana Kaczkowskiego, tworzone we współpracy z polskimi i międzynarodowymi ekspertami. Postanowiliśmy zacząć od początku, od ludzi, którzy chcą i mogą zmienić przyszłość. Ucząc dobrej rozmowy i przekazując wiedzę oraz wartości, które są nam bliskie, chcemy kształtować sposób myślenia przyszłych specjalistów. Szkolenie oparliśmy na trzech modułach: wykładach prowadzonych przez polskich i międzynarodowych ekspertów, warsztatach z aktorami i wodnych zajęciach sportowych pod opieką instruktorów. A wszystko to tuż nad brzegiem morza, w sercu Sopotu. Zapraszamy do zapisów za pomocą formularza online http://bit.ly/zglossae. Warsztaty odbędą się w dniach 31.08-7.09 2019, wszystkie szczegółowe informacje organizacyjne znajdują się na stronie http://bit.ly/sopockiareopagetyczny Oficjalnymi patronami merytorycznymi Sopockiego Areopagu Etycznego są m.in. Polskie Towarzystwo Komunikacji Medycznej, Polska Unia Onkologii, Kolegium lekarzy Rodzinnych w Polsce oraz Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne. MedFor.me obejmuje wydarzenie patronatem medialnym! Zapraszamy do uczestnictwa i przypominamy wywiad, którego x. Jan Kaczkowski udzielił nam u schyłku życia: https://medfor.me/news/wywiady_23_23/ostatni-wywiad-z-ks-janem-kaczkowskim/
  19. until
    Sopocki Areopag Etyczny to tygodniowe warsztaty dedykowane studentom ostatnich lat medycyny będące kontynuacją projektu patrona naszej fundacji – księdza Jana Kaczkowskiego, tworzone we współpracy z polskimi i międzynarodowymi ekspertami. Postanowiliśmy zacząć od początku, od ludzi, którzy chcą i mogą zmienić przyszłość. Ucząc dobrej rozmowy i przekazując wiedzę oraz wartości, które są nam bliskie, chcemy kształtować sposób myślenia przyszłych specjalistów. Szkolenie oparliśmy na trzech modułach: wykładach prowadzonych przez polskich i międzynarodowych ekspertów, warsztatach z aktorami i wodnych zajęciach sportowych pod opieką instruktorów. A wszystko to tuż nad brzegiem morza, w sercu Sopotu. Zapraszamy do zapisów za pomocą formularza online http://bit.ly/zglossae. Warsztaty odbędą się w dniach 31.08-7.09 2019, wszystkie szczegółowe informacje organizacyjne znajdują się na stronie http://bit.ly/sopockiareopagetyczny Oficjalnymi patronami merytorycznymi Sopockiego Areopagu Etycznego są m.in. Polskie Towarzystwo Komunikacji Medycznej, Polska Unia Onkologii, Kolegium lekarzy Rodzinnych w Polsce oraz Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne. MedFor.me obejmuje wydarzenie patronatem medialnym! Zapraszamy do uczestnictwa i przypominamy wywiad, którego x. Jan Kaczkowski udzielił nam u schyłku życia: https://medfor.me/news/wywiady_23_23/ostatni-wywiad-z-ks-janem-kaczkowskim/
  20. Masakra. Wszystkie te "pilne" przyjęcia do poradni.
  21. Ostatnio podczas praktyk pozwolono mi zamknąć pacjentkę po operacji. Wcześniej już zdarzało mi się szyć banany, świńskie nogi, kurze szyjki, a nawet urżniętego menela na SOR. Zepsuć koronkową robotę z bloku operacyjnego? Ręce mimo uprzednich ćwiczeń mi drżały, a na pocieszenie od chirurga usłyszałem, że tak ma każdy z pierwszym pacjentem. Drugi, trzeci i kolejne razy już nie były tak emocjonujące. Trzymaj się tego, co chcesz robić. Pewność siebie przychodzi z doświadczeniem. Pozdrawiam, Łukasz.
  22. Siema, jestem nowa. Miło tu dołączyć.
  23. Piszesz, że chcesz brnąć dalej w medycynę, więc tak jak i sama stwierdziłaś - ćwiczenia i powtarzanie czynności będzie Ci pomagać, ręcę będą się mniej trzęść. Jeśli się czymś interesujesz, przykładasz to inni to widzą i nie ma co się przejmować, że widzą Twoje trzęsące się recę Każdy ma jakieś słabostki A psychoterapia zapewne pomogłaby Ci rzeczywiście znaleźć źródło tej sytuacji i pomóc w tej kwestii. Zaatakowałabyś wiec temat z obu stron pozdrawiam serdecznie!!! Mateusz
  24. Cześć wszystkim, fajnie do Was dołączyć
  25. Cześć. Mam pewien problem. Chodzi o to, że jestem studentką 2 (w sumie to już 3) roku lekarskiego i kiedy się denerwuję, stresuję to trzęsą mi się ręce. Głównie jest to w sytuacjach, kiedy robię coś po raz pierwszy lub nie jestem jeszcze pewna danej czynności, co się nasila jeśli ludzie mnie obserwują. Z natury nie jestem zbyt pewna siebie ale pracuję nad tym i widzę pewne postępy. Wydaje mi się, że jeśli coś już potrafię zrobić i czuję się w tym w miarę pewnie np. pobrać krew to nie denerwuję się już i wszystko jest w porządku. Te początki są jednak najgorsze. Zwłaszcza, że ja potrzebuję dużo ćwiczyć, żebym potrafiła coś dobrze zrobić. Nie jestem z tych, którzy pierwszy raz widzą i już umieją. Często stresuję się, tym, że będę się stresować i będą mi się trzęsły ręce i inni studenci, czy lekarze czy personel, czy pacjenci będą to widzieli i pomyślą sobie, że co ona w ogóle tu robi. Jeśli chodzi o kolegów i koleżanki, to z tego, co zauważyłam nawet jeśli się czymś denerwują to w mniejszym stopniu niż ja i nie trzęsą im się raczej ręce. Dlatego piszę, bo chcę się dowiedzieć co o tym myślicie i czy ktoś może ma podobny problem. Nie chcę rezygnować z tego powodu ze studiów, bo na razie czuję, że medycyna to jest to, co chcę robić w życiu, ale czekam aż przedmioty kliniczne to zweryfikują Myślę też o psychologu, może terapia by coś na to poradziła.
  26. Kiedyś o tym robiła wideo bloga Mama Ginekolog. Polecam poszukać, obejrzeć. Sama przenosiła się do Austrii. W skrócie: można. Łatwe nie jest ani przeniesienie, ani w ogóle zmiana systemu nauczania, bo te znacznie się różnią za granicą.
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.