Skocz do zawartości
  • Newsy

  • Młodzi lekarze: wysoka cena zdrowia


    Kot

    W ostatnim czasie zarobki rezydentów stały się bardzo modnym tematem. Różnorakie portale prześcigają się w publikowaniu artykułów o patologiach, które dotykają lekarzy w trakcie specjalizacji oraz ich niskich zarobków.

    Ile może zarobić młody lekarz? Całkiem sporo! Wszystko zależy od chęci i dyspozycyjności. Pracy jest pod dostatkiem i znalezienie dodatkowego zajęcia nie jest specjalnie skomplikowane. Wielu lekarzy pracuje w kilku miejscach - w ten sposób maskuje się dramatyczny niedobór lekarzy. Niskie zarobki w podstawowej pracy (na rezydenturze) zmuszają wręcz do szukania dodatkowego zajęcia. Poniżej przedstawiam przykładową kalkulację.

    Na początek założymy, że nasz młody lekarz miał szczęście i udało mu się załapać na rezydenturę. Jako, że jest osobą praktyczną, aby więcej zarabiać wybrał specjalizację deficytową. Pracuje więc w szpitalu w wymiarze jednego etatu czyli około 150h miesięcznie. Zarabia ok 2500 zł netto (czyli na rękę). Do tego dochodzą dyżury w podstawowym miejscu pracy. Za przeciętnie 4 dyżury nocne w miesiącu otrzymuje wynagrodzenie około 1000 zł. Zaledwie 250 zł za dyżur w czasie którego opiekuje się kilkudziesięcioma pacjentami. 4 dyżury po około 16 godzin dają dalsze 64 godziny w pracy. Zarabia więc 3500 zł netto pracując 216 godzin.

    Młody lekarz zakłada rodzinę - musi więc jakoś zarobić na wesele, remont mieszkania (ma takie szczęście, że odziedziczył mieszkanie pozarobki.jpg.5bc789f0a01ea0392da8b5261e7c dziadkach), zakup samochodu, zakup ubranek, zabawek, wózka i innych niezbędnych artykułów. Znajduje więc dodatkową "fuchę" w nocnej pomocy lekarskiej (czyli w skrócie NPL). Udaje mu się wynegocjować całkiem dobrą stawkę 60 zł/h brutto. Ma szczęście, że dyrektor przychodni ma nóż na gardle, w przeciwnym razie zaproponowałby mu o wiele niższą stawkę. Wielu lekarzy pracuje w NPL za 50, a nawet 40 zł za godzinę. Nasz bohater bierze 6 dyżurów w miesiącu - 3 w dni powszednie (trwające 14h) i 3 weekendowe (po 12 godzin). Zarabia dalsze 3900 zł netto pracując dalsze 78 godzin w miesiącu.

    Szef naszego bohatera składa mu propozycję nie do odrzucenia. Będzie zabezpieczał także szpitalną izbę przyjęć. Będzie tam jedynym lekarzem. Dostaje 4 piątkowe dyżury, których nikt nie chciał wziąć. Wiadomo - piątek to dzień "imprezowy", co oznacza więcej nietrzeźwych pacjentów. Stawka nie podlega negocjacji - 60 zł/h brutto. Żeby ominąć przepisy prawa pracy (nie może pracować u jednego pracodawcy na etacie i na umowie zleceniu) zostaje zatrudniony poprzez "znajomą" przychodnię. Nie wdając się w szczegóły: za 64 godziny w szpitalu dostanie "na rękę" 3220 zł.

    Ponieważ znajomy prowadzi firmę wykonującą transporty medyczne od czasu do czasu trafia mu się takie zlecenie. Średnio raz w miesiącu przewozi gdzieś pacjenta karetką. Za 12h transport zarabia około 600 zł "na rękę".

    Podsumowując: 2500 zł pensji podstawowej + 1000 zł dyżury + 3900 zł NPL + 3220 zł izba przyjęć + 600 zł transport = 11 220 zł! To prawdziwa fortuna!

    Według internetowej porównywarki wynagrodzeń, która znajduje się na stronie internetowej partii "Razem", wynagrodzenie tej wysokości stawia młodego lekarza wśród 1% najlepiej zarabiających Polaków!

    Należy jednak zrobić jeszcze jedno podsumowanie - czasu, jaki spędzi w pracy:

    Dodajemy 150h podstawowego czasu pracy + 64h dyżury na oddziale + 78h w NPL + 64h w izbie przyjęć + 12h transportu = 368h. Tymczasem miesiąc ma 720 godzin. Nasz młody lekarz spędza w pracy ponad połowę miesiąca! Pełen etat w dni powszednie od 8 do 15:35 oraz 14 dyżurów w miesiącu (w tym 11 nocnych). Kiedyś musi jeszcze spać lub odsypiać noce zarwane na dyżurach. W miejscach takich jak nocna pomoc lekarska lub izba przyjęć przespane noce to ewenement. Jego zadania nie ułatwia fatalna organizacja pracy, nadmiar biurokratycznych procedur oraz zmęczenie. O wiele łatwiej jest popełnić tragiczną pomyłkę, jeśli jest się zbudzonym do nagłej interwencji o godzinie 3:00 w nocy. Ponieważ jest niedoświadczony, wiele czynności wykonuje wolniej, zleca więcej badań dodatkowych i konsultacji specjalistów. Ma szczęście bo do tej pory nie popełnił żadnego "medialnego" błędu.

    Dla rodziny zostają pojedyncze dni wolne w miesiącu. Młody lekarz jest ciągle przemęczony, rozdrażniony. Przekłada się to na kłótnie w domu, pretensje pacjentów, których przyjmuje - zarzucają mu brak empatii oraz złośliwość, brak czasu na naukę (w domu leżą odłogiem podręczniki do specjalizacji, które powinien czytać), brak czasu dla siebie (nie ma żadnego hobby). Są to rzeczy o wiele cenniejsze niż pieniądze, które może w ten sposób zarobić.

    Lekarz - nawet ten zaraz po studiach może zarabiać naprawdę dużo. Problemem pozostaje cena, którą pozostaje zapłacić za wysoką pensję. Cena, której przeliczyć na pieniądze nie sposób.

    ***

    UWAGA! Do osób, które chcą cytować ten artykuł np. w prasie: Bardzo proszę o zachowanie zasad rzetelności dziennikarskiej podczas udostępniania jego treści. Nie jest w nim napisane, że "lekarz w czasie specjalizacji zarabia 12000 zł na rękę" tylko, że "lekarz w czasie specjalizacji może zarabiać 12000 zł na rękę pracując na 2,5 etatu i przy okazji lekceważąc wszelkie zasady regulujące czas pracy, stanowiąc zagrożenie dla pacjentów oraz niszcząc swoje zdrowie i swoją rodzinę".

    Artykuł powstał na podstawie doświadczeń własnych autora oraz innych lekarzy i nie jest prostym opisem przypadku jednej osoby. To raczej tendencja, którą można zaobserwować wśród młodych medyków.

    (Na zdjęciu: młodzi lekarze z Argentyny "odsypiający" zarwaną noc)

    Edytowane przez Kot


    • Like 1
      Zgłoś News


    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Nie wyobrażam sobie tak dużo pracować... ostatnio z konieczności zabezpieczenia dyżurów w szpitalu i braków kadrowych musiałem (nie chciałem!) wziąć łącznie 280 godzin (jestem rezydentem chirurgii), chodziłem jak zombie. Dostałem chyba 4800. Dziękuje, ale zdecydowanie wolałbym mniej zarobić, a mieć więcej czasu dla rodziny, dla siebie ...

     

    Fajny artykuł z ironią w tle ;)

    Podziel się komentarzem


    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Ja rozumiem artykuł ale boje się boje się że społeczeństwo nie odczyta ironii.

    Albo przeczyta tylko końcowy wynik finansowy albo opowie o tym jak produkując worki na śmieci ma niepłatne nadgodziny.

     

    Dochodzi kwestia bdb stawek , braku oszustw czy idealnego zgrania grafików.

    Podziel się komentarzem


    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Ok. Jest wiele zawodów gdzie pracując na 2,5 etatu osiągnie się ponad 10000tys ale ludzie tego nie robią. Zakładając, że scenariusz przedstawiony w artykule jest zbliżony do rzeczywistości, dlaczego młody lekarz nie weźmie mniej fuch i nie zadowoli się 5000tys zł? Ja rozumiem, że lekarz powinien godnie zarabiać i 5000tys zł nawet bez fuch to wg mnie za mało, ale podejrzewam, że po zrobieniu specjalizacji i odpowiednim "zakręceniu się" w prywatnej firmie czy własnej praktyce lekarskiej jesteście w stanie zarabiać godnie przy zachowaniu przyzwoitego czasu pracy. Do czasu zdobycia doświadczenia, powiedzmy ogólnie zawodowo "uprawnień" swoje trzeba opracować na niższych stawkach. Tak to działa. 

    PS. Nie mam ze służbą zdrowia nic wspólnego. Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli błędne rozumuję, ale w żadnym zawodzie (chyba że się akurat dobrze trafi) nie zarabia się kokosów od razu. A jak ktoś ma chęć się zarzynać, bo przecież skończył studia, jest lekarzem więc musi mieć od razu  kupę hajsu to jego wybór i nie widzę powodu żeby płakać jakim to jest się zapracowanym i jak to lekarzom źle. 

    Podziel się komentarzem


    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Wyprowadzam z błędu: 

    1: Przeczytaj program specjalizacji i zrozum, że realizowanie go to nie tylko chodzenie do pracy i spędzanie w niej x godzin, ale również spora ilość kursów i staży na które trzeba dojechać często z noclegiem i za to zapłacić oraz książek za które trzeba sporo zapłacić, a które dobrze jest mieć w domu pod ręką.(generalnie inwestycje)

    2. Zrozum, że 2200netto za rezydenturę to nie 5000 o których mówisz.

    3. Uświadom sobie, że w życiu nie chodzi o "zakręcanie się" oraz, że fuchy to domena elektryków, hydraulików i innych "ków".

    4. Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "kokosy od razu" lub "kupa hajsu" ale dla mnie 5000 kupą hajsu nie jest. Tym bardziej po 6 latach studiów, 10 miesiącach praktyk, 13 miesiącach stażu.

    5. Jakie znasz zawody w których jest REALNA możliwośc podjęcia pracy na 2.5 etatu i zarobienie 10 000? Weź pod uwagę pogodzenie tych etatów, ewentualny czas dojazdu z jednej pracy do drugiej, kodeks pracy itd.

    6. Przyjmij do wiadomości, że przeciętny lekarz to człowiek statystycznie inteligentniejszy i bardziej wymagający niż przeciętny budowlaniec, cieśla, czy właściciel żabki.

    PS. Więcej czytaj, mniej pisz.

    Podziel się komentarzem


    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Kubior dość twardo przedstawił swoje stanowisko ale wiele w nim racji.

    MBB - pensja młodego lekarza który pracuje tylko dajmy na to od 7 do 15, bez dyżurów to srednio około 2200 netto. Wiec za tyle samo godzin co w każdym innym zawodzie, bez pracy dyżurowych przez całe noce np 6 razy w miesiącu możesz zarobić te 2200 zł. Zgodzisz sie ze obecnie to jest mało prawda? Ponieważ jednak większość w pewnym momencie musi brać dyżury (i to niekiedy w olbrzymich ilościach zeby oddział mogl funkcjonować) jest w stanie  wyrobić te 5 000 zł ale za te 280-300 h. To jednak juz na prawdę spory wysiłek - praca na pełnych obrotach, w nocy, z duża odpowiedzialnością na plecach nie jest łatwa i na prawdę pisze o tym dosc delikatnie ;)

     

    moje zdanie jest takie - powinna byc wyższa pensja podstawowa a dzieki temu byłoby więcej lekarzy (mniej osób by wyjeżdżało) i praca w bardziej ludzkiej ilości godzin, bo rozłożona na więcej osób. Długofalowo to wlasnie podwyższenie pensji podstawowej wpłynie na pozostawanie ludzi w kraju, większa ilośc absolwentów (jeśli zwiększy sie ilośc miejsc o czym mowa) i wyższa jakość opieki (więcej czasu lekarza na jednego pacjenta)

    Podziel się komentarzem


    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    W NPL mam stawkę za godzinę brutto 38 zł w dzień powszedni, 47 zł świąteczny. Grafik ciężko dopiąć, co świadczy o tym, że chętnych do tej pracy brakuje. W większym mieście stawki są podobno wyższe, ale z kolei w sąsiednim województwie nawet w mieście wojewódzkim są niższe i lekarze stamtąd przyjeżdżają na dyżury do tego NPL, w którym dyżuruję. 60 zł dla lekarza bez specjalizacji to dla mnie szok.

    Podziel się komentarzem


    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach


    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

    Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



    Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Kot
      Boisz się pracy na SOR? Uważasz, że to piekło od którego trzeba się trzymać z daleka? Zapraszamy na czwartą edycję Kursu Dantego - czyli jak poradzić sobie w piekle SORu + warsztaty praktyczne.
      Zapraszamy na naszą stronę na FB: https://www.facebook.com/kursyDantego/
      Rejestracja: https://kursdantego4.konfeo.com/pl/groups
      Jedyny w Polsce survivalowy kurs przygotowujący do pracy na SOR.
      + spotkasz doświadczonych lekarzy, którzy od wielu lat pracują na SOR
      + odkryjesz praktyczne algorytmy, wskazówki, triki jak radzić sobie w najczęstszych przypadłościach
      + poznasz aspekty prawne, organizacyjne i specyfikę pracy lekarza na SOR
      + dowiesz się jak uniknąć najczęstszych pułapek
      + nie popełnisz błędów, które popełnili inni
      + SOR przestanie już Cię przerażać

      Możliwość wpłat ratalnych 2x 500zł. Pierwsza rata w ciągu 5 dni od rejestracji, druga rata do 16 listopada 2018.
      Wiedza i umiejętności, które pozyskasz na naszym kursie przydadzą się także:
       > w POZ i NPL
       > na oddziale szpitalnym
       > w pogotowiu ratunkowym
       > na obstawach i podczas transportów medycznych
      Kurs objęty patronatem:
      > Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala MSWiA w Warszawie z jej ordynatorem dr Rafałem Wójtowiczem
      > Polskiego Towarzystwa Pielęgniarstwa Anestezjologicznego i Intensywnej Terapii
      > Porozumienia Rezydentów OZZL
      > Portalu i czasopisma PrzypadkiMedyczne.pl
      > Portalu MedFor.me
      Partner wydarzenia:
      Baxter Polska;
      Live-Med.
      Cena kursu zawiera:
      1) certyfikat z punktami edukacyjnymi
      2) materiały kursowe (wydrukowane prezentacje, algorytmy praktyczne, spis literatury, opisy zabiegów)
      3) przerwy kawowe (woda, soki, kawa, ciastka)
      4) obiad w sobotę i niedzielę
      5) przestronną, nowoczesną i kompleksowo wyposażoną salę z pięknym widokiem
      6) opiekę merytoryczną naszych instruktorów. Przez rok po kursie przez 24h/7 dni w tygodniu. Jeśli na dyżurze natraficie na problem z pacjentem to będziecie mogli uzyskać poradę przez telefon.
      7) udział w WARSZTATACH PRAKTYCZNYCH (Warsztaty z procedur ratujących życie oparte w dużej cześci o procedury Tactical Combat Casuality Care (TCCC) wykorzystując doświadczenia wojskowych)
      Cena kursu nie zawiera:
      - kosztów noclegu;
      - kosztów parkingu.
      WARSZTATY PRAKTYCZNE
      a) Zabezpieczanie dróg oddechowych: intubacja, maska krtaniowa, rurka nosowo-gardłowa - ćwiczenia na fantomie;
      b) konikotomia ratunkowa - ćwiczenia na preparatach odzwierzęcych;
      c) zastosowanie materaca próżniowego, deski i kołnierza, czy zawsze deska i kołnierz są niezbędne?;
      d) pokaz mechanizmu powstawania odmy prężnej na preparacie odzwierzęcym, odbarczenie odmy opłucnowej na fantomie oraz pokaz jedynych skutecznych opatrunków wentylowych;
      e) szybkie badanie urazowe;
      f) bezpieczna defibrylacja z minimalizowaniem przerw w uciskaniu klatki piersiowej;
      g) użycie opaski uciskowej (stazy taktycznej) i tamowanie krwotoku metodą wound packingu.
    • Przez lynx
      Cześć wszystkim:
      Ze względu na moje zainteresowania od dłuższego czasu chciałem pójść na studia na kierunek lekarski, jednak uświadomiłem sobie, że przed podjęciem decyzji (trzeba jeszcze dobrze napisać maturę oczywiście ) warto byłoby się też dowiedzieć jak wyglądają zarobki w tej branży. Niestety, nigdzie nie mogę znaleźć żadnych rzetelnych informacji, a jedynie ogólnikowe stwierdzenia. W związku z tym mam wielką prośbę do kogoś "w temacie", by odpowiedział mi na te pytania:
      1. Ile naprawdę może zarabiać rezydent? Wiem, że to zależy, ale biorąc jakąś rozsądną liczbę dyżurów czy innych prac + podstawa, to o jakich kwotach można myśleć?
      2. Jak wygląda możliwość pracy w szeroko rozumianym przemyśle farmaceutycznym (badania kliniczne, firmy) na studiach i po nich? Czy jest taka możliwość jak na np: studiach ekonomicznych, by w czasie studiów mieć tam praktyki, a podczas robienia specjalizacji dorabiać sobie w jakiś sposób tam pracując?
      Z góry dziękuję za odpowiedzi
       
    • Przez MedFor.me
      Były groźby o odpracowywaniu studiów i płaceniu za specjalizację. Skończyło się porozumieniem Ministra Zdrowia z lekarzami rezydentami i pozytywną motywacją: zostaniesz po specjalizacji w Polsce, możesz w trakcie całego szkolenia zarobić znacznie więcej. Był kij, jest marchewka. Dziś obietnica nabiera realnych kształtów. W ustawie z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (załączonej poniżej w formie PDF) znalazło się szeroko dyskutowane stwierdzenie:
      Oznacza to w praktyce... No właśnie, jak to interpretować, przecież każdy przypadek jest inny!? I oto przed Wami szczegółowy poradnik (FAQ) na temat ministerialnego bonu przygotowany na podstawie setek pytań lekarzy z całej Polski...
      Dla ułatwienia 5 kategorii pytań:
      A) PRZED WZIĘCIEM BONU
      B ) W TRAKCIE
      C) ODPRACOWANIE BONU
      D) ZWROT BONU
      E) DLA KOGO I CZY WARTO
      A) PRZED WZIĘCIEM BONU
      1. Czy ustawa o bonie już weszła?
      Tak, prezydent Andrzej Duda podpisał ją 1 sierpnia 2018 roku, 9 sierpnia 2018 roku została opublikowana w Dzienniku Ustaw, a w życie weszła 24 sierpnia 2018.
      2. Jak wygląda ustawa? Gdzie można zobaczyć jej najnowszy projekt?
      Jest załączona pod artykułem.
      3. Skąd wziąć wzór deklaracji? Czy muszę go przygotować sam?
      Oficjalna deklaracja przygotowana przez prawników NIL i zaopiniowana przez MZ jest załączona pod artykułem.
      4. Czy mogę już złożyć deklarację?
      Tak. Jeśli złożysz deklarację między 24 sierpnia a 7 września, otrzymasz wyrównanie pensji wstecznie od 1 lipca 2018 roku.
      5. Chciałbym złożyć jak najszybciej, aby zwiększone wynagrodzenie otrzymać jak najwcześniej.
      Jeśli spełnisz warunki przedstawione w odpowiedzi na pytanie A4, otrzymasz podwyższone wynagrodzenie wraz ze wszystkimi pochodnymi (dyżury, praca nocna, nadgodziny) wstecznie od 1 lipca 2018 roku.
      6. Gdzie należy złożyć deklarację?
      Deklarację składamy do kadr w swoim miejscu pracy. One już przekazują to dalej.
      7. Chcę się jeszcze zastanowić... kiedy muszę złożyć deklarację, jeśli chciałbym otrzymać bon np. od grudnia?
      Deklarację musisz złożyć do ostatniego dnia poprzedniego miesiąca, czyli w Twoim przypadku do 30 listopada.
      8. Skoro wiadomo, że będę pobierać bon przez rok, dlaczego muszę podpisywać deklarację, że odpracuję go przez 2 lata? Nie można wpisać tam realnego okresu, np. 4 miesiące?
      W wersji przygotowanej przez NIL (zajrzyj do działu "Pliki") zaznaczono już, że czas odrabiania bonu skraca się proporcjonalnie. Poza tym pamiętaj, że składając deklarację, opierasz się o ustawę, z której wynika, że czas odpracowania bonu jest proporcjonalny do czasu jego pobierania. Patrz też punkt: C12.
      9. Czy bon jest tylko dla rezydentów, czy też dla lekarzy odbywających specjalizację w trybie pozarezydenckim?
      Niestety, bon jest tylko dla lekarzy rezydentów, ponieważ tylko oni są finansowani przez Państwo.
      10. Jestem aktualnie na ZLA - czy mogę podpisać deklarację o chęci pobierania bonu?
      Jeśli pracowałeś w lipcu - tak. Jeśli zwolnienie trwa długo i obejmuje też lipiec, możesz podpisać deklarację dopiero po powrocie i wtedy dostaniesz zwiększone wynagrodzenie.
      11. Jestem aktualnie na macierzyńskim - czy mogę podpisać deklarację o chęci pobierania bonu?
      Nie, dopiero po powrocie do pracy.
      12. Zmieniam miejsce specjalizacji 1 sierpnia, a chciałabym skorzystać z bonu - do którego zakładu pracy mam dostarczyć deklarację? A może do obu?
      Warto dostarczyć do starego pracodawcy, bo dzięki temu dostaniesz wyrównanie za lipiec. Kadry prześlą Twoją deklarację do wojewody, a wojewoda powinien przekazać jej kopię do nowego pracodawcy. Monitoruj sprawę i najwyżej złóż jeszcze raz, u nowego pracodawcy, jeśli tak się nie stanie.
      13. Zostało mi tylko kilka miesięcy do końca specjalizacji. Czy warto brać bon?
      Tak, ponieważ jego odpracowanie jest proporcjonalnie skrócone - np. pobieranie bonu przez 6 miesięcy z 6-letniej specjalizacji odpracowuje się przez 2 miesiące.
      14. Czy wszyscy muszą składać te deklaracje, czy tylko ci, którzy chcą dostać bon?
      Tylko te osoby, które chcą dostać bon. Jeśli nie chcesz bonu - niczego nie składasz. Pamiętaj jednak o tym, że przy wejściu w życie ustawy otrzymujemy "promocyjny" termin obowiązywania podwyżek - złożenie deklaracji między 24 sierpnia a 7 września spowoduje wzrost wynagrodzenia wstecznie od 1 lipca. Jeśli spóźnisz się i zrobisz to 8 września, wyższe wynagrodzenie dostaniesz dopiero od października.
      15. Pracuję w szpitalu (rezydentura plus dyżury). W innym szpitalu mam dyżurze na kontrakcie. Czy przysługuje mi bon? Słyszałem, że przysługuje tylko tym, którzy pracują w jednym miejscu - prawda to?
      Bon patriotyczny nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o dodatkową pracę. Możesz we własnym szpitalu pracować 300 godzin, dodatkowo brać 200 godzin dyżurów w innym szpitalu, 100 godzin w karetce i 50 godzin w poradni, aczkolwiek nie polecamy takiego postępowania.
      B ) W TRAKCIE
      1. Czy kwota bonu podana jest brutto czy netto?
      Jest to kwota brutto. 700 zł brutto dla specjalizacji deficytowych i 600 zł brutto dla pozostałych.
      2. Skoro bon dostaję brutto, to ile tak właściwie dostanę na rękę?
      Jeśli zarabiasz tylko podstawę i nie dyżurujesz, Twoja pensja wzrośnie o około 487,66 zł w przypadku specjalizacji deficytowej (bon 700 zł) i około 417,14 zł w przypadku pozostałych specjalizacji (bon 600 zł).
      3. Czy bon będzie wliczany do podstawy?
      Tak. Powiększy on Twoje wynagrodzenie zasadnicze.
      4. Czy bon powiększy kwotę otrzymywaną za dyżury?
      Tak. Wyższe wynagrodzenie zasadnicze, to wyższe wszystkie pochodne - dyżury, średnie dyżurowe, urlopowe, ZLA.
      5. Przerwałem specjalizację w trakcie pobierania bonu. Czy będę musiał zwrócić to, co pobrałem?
      Niestety tak. Będzie to iloczyn miesięcy, przez które pobierałeś bon oraz 75% jego kwoty.
      6. Przerwałem specjalizację z przyczyn zdrowotnych i zmieniłem na inną. Czy mogę nadal dostawać bon?
      Tak, ponieważ zmiana specjalizacji wynikająca z orzeczenia lekarskiego o istnieniu przeciwwskazań do kontynuowania specjalizacji w dotychczasowej dziedzinie, nie jest uważana za zaprzestanie realizacji programu specjalizacji.
      7. Czy jeśli wezmę bon w trakcie rezydentury, a w międzyczasie zmienię specjalizację na inną w trybie pozarezydenckim, czy będę musiał zwrócić pobrane do tej pory pieniądze?
      Tak.
      8. Obecnie jestem w trakcie macierzyńskiego/ZLA/urlopu szkoleniowego/urlopu wypoczynkowego - czy po wzięciu bonu od 1 lipca moja średnia dyżurowa wzrośnie?
      Średnia dyżurowa wypłacana jest w oparciu o dyżury, które już były (np. w kwietniu, maju, czerwcu) i nie da się już podnieść wynagrodzenia, które za nie otrzymałeś.
      Jeśli bon otrzymasz od 1 lipca i już w lipcu będziesz miał jakieś dyżury, pierwszą, nieznacznie podwyższoną średnią dyżurową masz szansę otrzymać w sierpniu.
      9. Za 2 miesiące planuję iść na macierzyński/ZLA. Czy dostanę wyższe wynagrodzenie?
      Tak, ale pamiętaj, że świadczenie jest średnią z ostatnich 12 miesięcy, a Ty tylko przez 2 miesiące będziesz dostawać wyższe wynagrodzenie i jego udział będzie niewielki.
      10. W trakcie specjalizacji zmieniam miejsce jej odbywania. Czy muszę poinformować kogoś o tym, że chcę nadal pobierać bon?
      Nie, ponieważ Twój wojewoda o to zadba. Jeśli zmiana dotyczy tego samego województwa, wojewoda wraz ze skierowaniem do kontynuowania specjalizacji przekaże nowemu pracodawcy kopię Twojej deklaracji. Jeśli przeniesiesz się do innego województwa, wojewoda przekaże oryginał Twojej deklaracji nowemu wojewodzie.
      11. Czy będąc w ciąży na ZLA, a później na urlopie macierzyńskim, również otrzymujemy bon, czy jego wypłacanie jest wówczas wstrzymane?
      ZLA i urlop macierzyński to świadczenia wypłacane przez ZUS, ale liczone w oparciu o zarabiane przez Ciebie pieniądze, a są one większe, ponieważ wcześniej powiększał je bon.
      Tak więc bon nie jest wypłacany w tym momencie, ale wypłacane jest świadczenie, które jest większe, niż gdybyś bonu nie posiadała.
      12. Czy mogę zrezygnować z pobierania bonu w trakcie specjalizacji?
      Tak. Wtedy odrobisz lub oddasz tylko tę część, którą faktycznie pobierałeś.
      C) ODPRACOWANIE BONU
      1. Będę pobierał bon przez całą specjalizację. Ile czasu będę musiał go odrabiać?
      Niezależnie od czasu trwania Twojej specjalizacji, bon odrabia się przez 2 lata. Tak samo jest w przypadku medycyny rodzinnej, neurologii, chirurgii czy ginekologii.
      2. Będę pobierać bon przez 2 lata specjalizacji z 6. Ile czasu będę musiał go odrabiać?
      Czas odrabiania bonu będzie proporcjonalnie skrócony. Jeśli pobierasz go przez 1/3 specjalizacji, odpracowywać go będziesz przez 1/3 wymaganego czasu, czyli przez 8 miesięcy.
      3. Gdzie można pracować, aby odpracować bon?
      Musi być to jednostka, która posiada kontrakt z NFZ. Twoje usługi nie muszą być kontraktowane.
      4. Ile godzin trzeba pracować, aby odrobić bon?
      Ustawa podaje, że musi to być równoważnik jednego etatu przez 2 lata. 1 etat pracownika ochrony zdrowia to średnio ok. 158 godzin 37 minut miesięcznie (w 2018 i 2019 roku).
      5. Czy mogę pracować na pół etatu lub jedną trzecią etatu?
      Tak, jeżeli sumarycznie wypracujesz liczbę godzin odpowiadającą jednemu etatowi przez 2 lata.
      Możesz pracować na pół etatu przez 4 lata lub na 2/5 etatu przez 5 lat.
      Możesz pracować co drugi miesiąc cały etat, a później mieć miesiąc wolnego.
      Wymagana liczba godzin przez 2 lata to około 3822 (suma dni roboczych z roku 2019 i 2020 pomnożona przez 7 godzin i 35 minut pracy dziennie).
      6. Czy pracując na dwa lub trzy etaty, odpracuję bon szybciej?
      Nie, nie odrobisz szybciej. MZ i my tak samo zalecamy pracę w formie etat + dyżury zgodnie z Kodeksem pracy. Więc zapracowanie się na śmierć nie skraca odrabiania bonu.
      7. Czy mogę odpracować bon tylko na dyżurach?
      Ustawa tego wprost nie określa, ale też nie zabrania. Ma zgadzać się liczba godzin i warunek posiadania kontraktu z NFZ przez podmiot zatrudniający.
      8. Czy mogę pracować w kilku miejscach np. pół etatu w szpitalu, 40 godzin w poradni i 48 godzin w wieczorynce?
      Tak, jeżeli suma tych godzin da co najmniej 1 etat przez 2 lata lub cząstkę etatu przez dłuższy czas (patrz punkty: C4 i C5).
      9. Czy można odpracować bon pracując wyłącznie w NPL-u na zlecenie?
      Tak, o ile liczba godzin będzie wystarczająca (patrz punkty: C4 i C5).
      10. Czy trzeba być zatrudnionym na etacie, czy może być to kontrakt?
      Forma zatrudnienia nie ma znaczenia. Istotna jest tylko ilość godzin.
      11. Czy odpracuję bon przyjmując prywatnie?
      Tak, jeśli poradnia, w której przyjmujesz, posiada jakikolwiek kontrakt z NFZ. Ty nie musisz udzielać świadczeń refundowanych. Oczywiście musi zgadzać się wymagana ilość godzin.
      Jeśli nie posiada takiego kontraktu, to niestety nie możesz.
      12. Pobierałem bon przez 2 lata, 7 miesięcy i 13 dni - skąd mam wiedzieć, ile będę musiał odpracować?
      Po zakończeniu specjalizacji zostaniesz poinformowany pisemnie przez wojewodę, który powie Ci dokładnie, ile czasu będziesz musiał pracować, aby odrobić zobowiązanie. Sam nic nie musisz liczyć.
      13. Skąd oni będą wiedzieć, czy odpracowałem bon? Przecież mogę uciec i nigdy mnie nie znajdą!
      Składając deklarację o chęci otrzymywania bonu, zobowiązujesz się jednocześnie do zapłaty ewentualnej kary. Poza tym to Ty musisz, zgodnie z ustawą, po zakończeniu specjalizacji, poinformować wojewodę o miejscu, gdzie będziesz realizował zobowiązanie oraz o każdorazowej jego zmianie. Będziesz musiał też dostarczyć mu potwierdzenie odpracowania czasu w poszczególnych jednostkach, w których będziesz pracować.
      14. Od kiedy właściwie liczy się to 5 lat? Od ostatniego dnia specjalizacji? Od zdania egzaminu?
      5 lat liczy się od dnia uzyskania potwierdzenia zakończenia szkolenia specjalizacyjnego.
      Jest to dzień, w którym wojewoda, po otrzymaniu Twoich dokumentów specjalizacyjnych od konsultanta krajowego, stwierdza, że zakończyłeś specjalizację.
      W praktyce będzie to między 2 a 6 tygodni od złożenia przez Ciebie kompletu dokumentów w Urzędzie Wojewódzkim.
      15. Zamierzam pracować w Polsce - czy bon sam spłaca się z mojej pensji?
      Jeśli spełniasz kryteria odpracowania bonu (praca w jednostce posiadającej kontrakt z NFZ, równoważnik jednego etatu, 2 lata pracy), to właśnie Twoja praca zapewnia odrobienie bonu. Nic nie musisz spłacać i nic nie jest pobierane z Twojej pensji.
      16. Posiadam etat akademicki, a oprócz tego 1/4 etatu szpitalnego. Który z nich liczy się do odpracowania zobowiązania?
      Niestety, praca akademicka nie jest odpracowywaniem bonu. W Twoim przypadku tylko etat szpitalny pozwoli na odpracowanie zobowiązania.
      17. Po zakończeniu specjalizacji zaczynam nową, w placówce posiadającej kontrakt z NFZ, ale odbywam ją w trybie pozarezydenckim. Czy w ten sposób odpracuję bon?
      Tak.
      18. Po zakończeniu specjalizacji zaczynam nową, w placówce posiadającej kontrakt z NFZ, ale odbywam ją w formie wolontariatu. Czy w ten sposób odpracuję bon?
      Tak, aczkolwiek nie polecamy wolontariatów.
      19. Zamierzam odrobić bon pracując na kontrakcie, ale za pośrednictwem firmy zewnętrznej i to ona mnie zatrudnia, a nie bezpośrednio szpital. Czy odpracuję w ten sposób bon?
      Tak.
      20. Jestem w trakcie specjalizacji z radiologii/patomorfologii. W naszej specjalizacji świadczenia rozliczane są zadaniowo, a nie godzinowo - mam płacone od procedury. Da się to jakoś przeliczyć na godziny?
      Tak. Pracodawca zaświadcza, jakiej części etatu odpowiada Twój kontrakt.
      21. Jestem w trakcie specjalizacji stomatologicznej, przez co raczej nie będę w stanie odpracować bonu. Chciałabym go jednak wziąć, aby uzyskać wyższą podstawę i od niej w przyszłości otrzymać wyższe świadczenie chorobowe i macierzyński. Czy wystarczy jak po 5 latach zwrócę bon (wymagane 75% x ilość miesięcy), czy też ZUS dowie się, że nie odpracowałam bonu i może upomnieć się o te pieniądze (różnicę między standardowym wynagrodzeniem a podwyższonym bonem)?
      Ustawa tego nie przewiduje, przez co można powiedzieć: na tę chwilę nie.
      Pamiętaj też, że wystarczy, że jednostka, w której pracujesz, ma chociaż mały kontrakt z NFZ i wtedy jest to miejsce, w którym możesz odpracować bon.
      22. Co w sytuacji, gdy moja specjalizacji wydłuży się np. z powodu macierzyńskiego czy ZLA - czy czas odpracowania się wydłuża?
      Nie, odpracowujesz maksymalnie 2 lata i tylko za okres, kiedy pracowałaś, miałaś urlop wypoczynkowy lub szkoleniowy.
      Urlop macierzyński, ZLA i urlop bezpłatny nie liczą się do tego okresu.
      23. Co w sytuacji, gdy podczas odpracowywania bonu zajdę w ciążę lub zachoruję i nie będę w stanie odpracować bonu w wymaganym terminie? Czy ulegnie on przedłużeniu?
      Ustawa tego nie precyzuje, ale pozostawia furtkę: od zapłaty kary można odwołać się do wojewody. Można mieć nadzieję, że spojrzy przychylnym okiem na młodą mamę.
      Prowadzone są rozmowy PR z MZ: wstępne informacje mówią, że będzie maksymalnie prorodzinnie i prozdrowotnie.
      24. Czy pracodawca, u którego będzie odpracowywało się bon, będzie miał prawo i dostęp do informacji, że zatrudniony w trakcie rezydentury go pobierał?
      Tak.
      25. Czy w założeniu ustawodawcy NFZ będzie wieczny? Co jeśli nastąpi restrukturyzacja i NFZ zniknie? [to jedno z ulubionych pytań redakcji - przyp.red.]
      Chodzi w głównej mierze o publiczne finansowanie. Jak zlikwidują NFZ, to zostaną placówki finansowane ze środków publicznych i "zamienniki" NFZ: kasy chorych czy inne fundusze.
      26. Czy można odpracować bon w czasie dyżurów pod telefonem?
      Tak, ale tylko za godziny pracy, a nie czuwania. W praktyce będzie to zależało od Twojego pracodawcy - jeśli wystawi zaświadczenie, że przepracowałeś określoną część etatu i zaliczy oczekiwanie do czasu pracy, wtedy Urząd Wojewódzki przyjmie taką informację jako odpracowanie bonu.
      27. Czy jeśli będę pobierał bon przez 1 rok, to na odpracowanie mam nadal 5 lat, czy czas ten ulega skróceniu?
      Nadal jest to 5 lat. Skracany jest tylko wymagany czas do odpracowania (np. dla 5-letniej specjalizacji odpracowanie 1 roku pobierania bonu trwa 4,8 miesiąca).
      28. Czy wzięcie bonu wiąże nas terytorialnie z danym województwem, czy można odrobić go w innym?
      Tak, można odrobić w innym. Wojewodowie przekażą sobie stosowne informacje.
      D) ZWROT BONU
      1. Pobierałem bon przez całą specjalizację i nie będę go odpracowywać. Ile muszę oddać?
      Zwracana kwota to iloczyn liczby miesięcy, przez które pobierałeś bon oraz 75% miesięcznej kwoty, tj. 450 zł w przypadku bonu 600 zł lub 525 zł w przypadku bonu 700 zł.
      2. Pobierałem bon przez część specjalizacji i nie będę go odpracowywać. Ile muszę oddać?
      Jak wyżej - pomnóż liczbę miesięcy, przez które pobierałeś bon przez 450 zł lub 525 zł.
      3. Pobierałem bon przez całą specjalizację, ale nie udało mi się go w całości odrobić. Odpracowałem jednak połowę wymaganego czasu. Ile muszę zwrócić?
      Proporcjonalnie. Jeśli pobierałeś przez 6 lat, powinieneś odpracować 2 lata, a odpracowałeś 1 rok (czyli połowę), musisz oddać połowę zobowiązania, czyli za 3 lata. Jak wyżej - mnożysz 36 miesięcy i 450 zł lub 525 zł.
      4. Czy w razie niespełnienia warunków, będę musiał oddać również za zwiększone zarobki za dyżury, pracę nocną, nadgodziny, zwolnienia itd.? Nasze kadry przysłały nam deklarację, z której tak właśnie wynika.
      Nie, oddajemy tylko 75% kwoty bonu, choćbyśmy w czasie pobierania mieli po 15 dyżurów.
      Kadry postępują niezgodnie z ustawą - proponuję poprosić o podstawę prawną.
      5. Do kiedy będę musiał oddać pieniądze? Po 2 czy 3 latach, a może dopiero na koniec okresu?
      Teoretycznie już po 3 latach i 1 dniu niepracowania w Polsce będzie wiadomo, że na pewno nie uda Ci się odpracować bonu i będziesz musiał go zwrócić.
      Zgodnie z ustawą jednak masz 5 lat na realizację zobowiązania, a w ciągu 60 dni od zakończenia odrabiania bonu musisz poinformować o tym wojewodę.
      Jeśli tego nie zrobisz, wojewoda poinformuje Cię o konieczności zapłacenia kary. Od tego momentu masz na to 14 dni. Wygląda więc, że nie będzie to wcześniej, niż po 62,5 miesiąca. Możesz też się odwołać, jeśli uznasz, że kara Ci się nie należy.
      E) DLA KOGO I CZY WARTO
      1. Pracuję w Polsce i zamierzam pracować tu do końca życia - czy warto brać bon?
      Tak, o ile jesteś w stanie go odpracować, tzn. zamierzasz pracować w wymiarze co najmniej jednego etatu przez co najmniej 2 lata w jednostce posiadającej kontrakt z NFZ.
      Jeśli w Twojej specjalizacji nie jest to możliwe (np. medycyna pracy) lub utrudnione (np. stomatologia), musisz się zastanowić (patrz punkt E3).
      2. Pracuję w Polsce i zamierzam pracować tu do końca życia, ale tylko i wyłącznie prywatnie - czy warto brać bon?
      Jeżeli jednostka, w której będziesz pracować prywatnie, posiada jakikolwiek kontrakt z NFZ, być może będziesz w stanie odpracować bon. Jeśli nie, musisz się zastanowić (patrz punkt E3).
      3. Pracuję w Polsce, ale zamierzam wyjechać jak tylko skończę specjalizację - czy warto brać bon?
      Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy wziąć pod uwagę dwie kwoty i dwa fakty.
      Kwota 1: Twoja pensja podstawowa wzrośnie o około 487,66 zł netto, jeśli odbywasz specjalizację deficytową lub o około 417,14 zł netto, jeśli odbywasz specjalizację niedeficytową.
      Kwota 2: jeśli zmuszony będziesz oddać zobowiązanie, w przypadku specjalizacji deficytowej będzie to kwota 525 zł miesięcznie i 450 zł w przypadku specjalizacji niedeficytowej.
      Fakt 1: przez cały okres specjalizacji Twoja pensja będzie powiększona nie tylko w podstawie, ale także o dyżury liczone od niej. Dostaniesz większą średnią dyżurową czy świadczenie chorobowe.
      Fakt 2: w przypadku pobierania samej podstawy (bez dyżurów), miesięcznie stracisz około 37,34 zł w przypadku specjalizacji deficytowej i około 32,86 zł w przypadku specjalizacji niedeficytowej. Zwiększone uposażenie będziesz pobierać przez okres 4-6,5 roku, a zwrócisz dopiero ponad 5 lat później (czyli w najlepszym wypadku 11,5 roku od otrzymania pierwszej wypłaty). Jeśli potraktujemy bon jako pożyczkę, pożyczysz od 20 022,72 zł (4 lata, niedeficytowa) do 38 037,48 zł (6,5 roku, deficytowa), a oddać będziesz musiał odpowiednio: 21 600 zł i 40 950 zł. Różnica to odpowiednio: 1 577,28 zł i 2 912,52 zł. To Twoja opłata za wzięcie tak długiej pożyczki. Jeśli przeliczymy to na oprocentowanie, wychodzi odpowiednio: 7,88% i 7,65% w skali 5 lat. Podzielmy przez 5 lat, mamy: 1,58% i 1,53% rocznie. Zna ktoś tak tani kredyt? W trakcie którego nie trzeba spłacać kapitału, ani nawet odsetek?
      W czasie rezydentury będzie Ci się żyło lepiej o te pieniądze, a później:
      a) jeśli będziesz pracować prywatnie: bez trudu spłacisz zobowiązanie
      b) jeśli będziesz pracować za granicą: bez trudu spłacisz zobowiązanie
      Dodać należy, że jeśli w czasie rezydentury masz dyżury, dostaniesz dużo więcej, a oddać będziesz musiał tyle samo.
      Dlatego według mnie - bon warto brać w każdym przypadku, nawet wtedy, gdy na pewno wiesz, że go nie odpracujesz.
      4. Dlaczego warto brać bon - subiektywne opinie zwolenników:
      - z samych dyżurów dostanę drugie tyle, więc mogę co miesiąc odkładać 500 zł na konto oszczędnościowe i pierwszego dnia po specce oddać całość, a i tak będę 300-500 zł na plus za każdy miesiąc
      - należy też wziąć pod uwagę inflację: dziś za ten bon kupimy 500 bułek, a w momencie, gdy będziemy musieli bon spłacić: 400-450 bułek; za każdy miesiąc jesteśmy bogatsi (i grubsi) o 50-100 bułek
      - jak ktoś nie chce, to ja chętnie wezmę jego bon i odpracuję 4 lata
      5. Dlaczego nie warto brać bonu - subiektywne argumenty przeciwników:
      - w mojej specjalizacji nie będę w stanie go odpracować, ponieważ nie ma w niej pracy na NFZ
      - po specce nie rozdają etatów na prawo i lewo; żeby odpracować tę liczbę godzin, będziecie pracować z 6 lat
      - jest to zobowiązanie do pracy w Polsce, nie wiem na jakich warunkach
      - rząd może zmusić w przyszłości lekarzy do pracy za minimalną krajową w okresie wymaganym do odpracowania bonu i w województwie, gdzie akurat są braki
      - w tym kraju mnie nie zdziwi, gdy okaże się, że odpracowanie bonu będzie bez wynagrodzenia, bo już przecież zostało ono wypłacone w formie bonu właśnie; moim zdaniem te bony to strzał w kolano; w Polsce podpisywać jakąkolwiek lojalkę to ryzyko - gra nie warta świeczki
      - nie chcę się wiązać
      - zaraz po specjalizacji wyjeżdżam do Niemiec
      - mam nadzieję, że nie będziecie brać tego bonu, bo to obniży płace lekarzy po specjalizacji w placówkach NFZ
      - będzie pula osób "uwięzionych" w NFZ - wtedy siłą rzeczy płaca spadnie
      - nie będę się rzucać na takie ochłapy
      - trzeba nie mieć wstydu, żeby zaproponować lekarzom taki ochłap i oczekiwać czegokolwiek w zmian
      - nie składam wniosku, IMHO bardzo słaby deal
      - 2 lata pracy w Polsce i najwyraźniej meldowanie co jakiś czas o pracy, miejscu pracy etc. Raz - pole do nadużyć, a nawet, jeśli nie - są to marne grosze w zamian za ZMUSZENIE do pracy w Polsce, czyli ogólne pozwolenie na niższe stawki za pracę
      - Nawet nie chcę sobie wyobrażać meldowania swoich godzin pracy oraz miejsca urzędasom za jakieś śmieszne 400 zł
      - sorry, wolę być biedniejszy o ekwiwalent 1 dyżuru na 3 miesiące w NPL-u, niż być przywiązany przez jakieś umowy, z których wywiązanie zajmie mi więcej czasu niż w/w dyżur
      - wystarczy mi widzieć na własne oczy, jak NFZ funkcjonuje ze swoimi karami, żeby mieć tyle rozumu w głowie, żeby nie wchodzić w takie umowy, z których wywiązanie może być niemożliwe na kontrakcie
      - po tylu latach edukacji miałem nadzieję zarabiać średnią krajowa, ba, nawet trochę więcej, żebym mógł konkurować z magazynierem w Biedronce, a nie bawić się w lojalki
      Powyższy FAQ opracował Lek. Maciej Tomczak
      w oparciu o pytania i odpowiedzi zadawane i udzielane na grupie fejsbukowej Porozumienia Rezydentów OZZL
      Załączniki:
      OFICJALNA DEKLARACJA DLA REZYDENTA: Wzor-deklaracji-lekarza-rezydenta.doc
      USTAWA (podstawa prawna): USTAWA z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.pdf
    • Przez Newman
      wzory formularzy do wykorzystania przez lekarzy rezydentów oraz specjalistów (posiadających specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty) chcących skorzystać ze zwiększenia wynagrodzenia na zasadach określonych w ustawie z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1532).
×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.