Skocz do zawartości

duch

MD
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez duch

  1. Drodzy Czytelnicy, chciałem zapytać jakie jest Wasze postępowanie kiedy do Waszych szpitali czy gabinetów zgłaszają się pacjenci (szczególnie dzieci), które nigdy nie były szczepione? Np. dlatego, że rodzice zrezygnowali ze szczepienia dziecka. I moje drugie pytanie - czy są jakieś dokumenty opisujące, normujące zachowanie w takiej sytuacji? Czy takie przypadki należy komuś zgłaszać? Pytam z perspektywy chirurga - sytuacja np. podczas dyżuru, gdy do drobnego zabiegu w ramach ambulatorium zgłasza się nieszczepione dziecko. pozdrawiam!
  2. Złe samopoczucie, dolegliwości, a w końcu podejrzenie i rozpoznanie najcięższego kalibru - nowotwór złośliwy. Nikt nie chciałby tego przechodzić. Skierowanie do szpitala, przyjęcie, a potem ... wszystko jak należy, krok po kroku, bez przytłaczających kolejek, na spokojnie i skutecznie. Tak wygląda scenariusz wielu pacjentów leczonych w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Przez wielu, ten szpital jest oceniany jako najlepszy w Polsce. Życzymy sobie aby takich przykładów było jak najwięcej. Zapraszamy na materiał TVN24 Czarno na białym: https://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/czarno-na-bialym-dwa-swiaty,807015.html#autoplay
  3. Dzień dobry, pytanie do starszych Kolegów i Koleżanek a także tych wkraczających dopiero w pracę zawodową - czy wolicie prowadzenie dokumentacji na papierze czy cyfrowo (na komputerze)? Zapraszam do sondy! Jednocześnie mam pytanie jak to wygląda u Was teraz? Czy nie jest przypadkiem tak, że robi się dwa razy to samo - raz na komputerze, raz na papierze? Osobiście jestem za dokumentacją wylącznie cyfrową - jest to zdecydowanie szybsza forma (przynajmniej w zamyśle... ) ale ja lubie pracować przy komputerze, więc czekam na zmiany! pozdrawiam i jestem ciekaw dyskusji
  4. duch

    Przyszedł rak nieborak...

    Można nieśmiało dopytać cóż za npl się Doktorowi przypałętał?
  5. duch

    Piątkowy dyżur lekarki z prowincji

    Nie, to ja napisałem niejasno - chodziło mi o to jak zareagował przy wręczaniu mu jego wypisu na żądanie? Jakaś refleksja z jego strony? Powiedział, że się tym zajmie dalej sam czy coś...?
  6. duch

    Piątkowy dyżur lekarki z prowincji

    Wypisałaś i poszedł mimo prawdopodobnie poważnego stanu?
  7. duch

    Absurdy serialu Szpital

    hehe, po dokładności Twojej analizy podejrzewam, że się nieźle musiałem zirytować oglądając "serial" pretensjonalność niemalże każdego pacjenta
  8. A czy może udało się ustalić kolejne kroki działań mających na celu ustalenie czy te podwyżki będą możliwe? Czy np. Minister Zdrowia wspomniał, że będzie rozmawiał o tym z Ministrem Finansów? pozdrawiam!
  9. Wyobrażenia. Obchód lekarski w białych, wykrochmalonych fartuchach, wszyscy w skupieniu, przechodzimy z sali do sali, od pacjenta do pacjenta - każdego jeden po drugim szczegółowo omawiamy. Wszystko z powagą, niemalże pietyzmem. Pacjenci leżą równo w łóżkach, czekają spokojnie, panuje cisza. W głowie kłębią się poważne koncepcje co do diagnostyki, rozpoznań i leczenia. Choć tak na prawdę ... 7:15: zaczynamy raport z kończącego się dyżuru. Przyjętych 8 nowych pacjentów, 4 operowanych. Zabiegi skończyły się 3:30 w nocy. Na Izbie praca do rana. Na raporcie 5 specjalistów i 2 rezydentów. Na 2 oddziałach około 30 pacjentów. Zaraz będzie problem. Do obstawienia 3 poradnie, 5 zabiegów na jednym stole i izba przyjęć. Ok, starczyło rąk do podziału, tylko, że na izbę i oddział pozostał jeden młodszy lekarz. Idziemy na obchód, szybko, bo zaraz trzeba ruszyć dalej. Wyobrażenia. Po obchodzie czas zająć się swoimi pacjentami - każdego zbadać, porozmawiać i napisać zlecenia. W dyżurkach odbywa się szczegółowe planowanie dalszego procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Lekarze pracują i planują, w atmosferze owianą przed pacjentami niemalże tajemnicą, dalsze plany. Wszystko po to by móc później odpowiedzieć wyczerpująco na każde pytanie pacjenta i rodziny - lekarz wie wszystko Choć tak na prawdę ... 7:45 - na oddziale 8 nowych pacjentów z dyżuru, 2 z planowych przyjęć. Kto się kim zajmie? Jeden z kolegów już schodzi do poradni, dwóch biegnie na blok, chwilę później zostaje już całkiem sam. Zaczynam dawać zlecenia. Dzwoni telefon z Izby Przyjęć - Doktorze, przyjechało pogotowia, pacjent z silnymi bólami brzucha - Dobrze, jeśli może, to niech usiądzie w poczekalni, pogotowie proszę odesłać, skończę zlecenia i zejdę, jak coś to proszę dzwonić - Dobra - słyszę ze słuchawki. Zamiast kolejnego akapitu z serii "Wyobrażenia", czyli jak widzimy pracę lekarza, proszę obejrzeć losowy odcinek dr House'a czy "Na dobre i na złe" (wczoraj była "piękna" akcja ratunkowa przechodniów potrąconych na przystanku - nawet ginekolog odbarczał odmę opłucnową!). Tam z reguły pokazują wszystko dokładnie odwrotnie niż jest na prawdę lub tak, że na prawdę chciałoby się tam pracować. Choć tak na prawdę ... 8:00: Potrzebuję konsultację ginekologiczną dla jednej z pacjentek, ale ginekologię mamy w innym budynku. Sama nie pójdzie, wózek nie przejedzie. Ok, trzeba wezwać transport pogotowia ... dzwonie ... dzwonie... nikt nie odbiera. Zadzwonie za chwilę, najpierw wypełnię papiery: zlecenie na transport, podbicie 4 kopii, skierowanie na konsultację.... Doktorze, pacjentka z 13-stki (z sali nr 13.) wymiotuje, a lekarz prowadzący dziś po dyżurze. - Dobrze, zaraz podejdę - odpowiadam. Co to ja robiłem? Aaaa, transport... dzwonie... dzwonie.... uff, załatwione. Ledwo odłożyłem telefon, ten zaczyna dzwonić - Doktorze, pacjent na izbie się już niecierpliwi, zejdzie Pan? Dotarłem na Izbę, 11-latek, od 3 dni wymioty i biegunka, od rana mocno zaczął boleć brzuch. Badam, brzuch zupełnie miękki, niebolesny ... CZEMU WIĘC TRAFIŁ NA CHIRURGIĘ? I w tym momencie przypominam sobie, że "podobno" każdy pacjent z ostrym bólem brzucha, który trafi na oddział pediatryczny jest odbijany najpierw do chirurga. Coś mi się nie chce w to wierzyć, ale tak mówią. Szkoda tylko, że w naszym mieście nigdzie nie ma chirurgii i pediatrii razem i muszę wysłać chłopca do pediatry do innego szpitala. Mama krzywi się, że nie mają jak dojechać, a drugie dziecko zostawiła na chwile z sąsiadką i co ona teraz ma zrobić? Robi mi się przykro, chciałbym jakoś pomóc, ale ... znów telefon - Proszę przyjść na blok, potrzebna 2 asysta do zabiegu, pilne. Kończę kartę informacyjną dla chłopca i lecę na blok. Napilbym się czegoś, ale nie mam drobnych do automatu, a rano nie zdążyłem nic wziąć... no nic, biegne do zabiegu, później się napiję. - Proszę stanąć od lewej strony i tak złapać hak... nie, nie tak... dobrze... proszę trzymać... - Mija 30 minut, ręka mi cierpnie, boje się ruszyć, walczę sam ze sobą. - Prosiłem Pana żeby trzymał Pan o tak do góry, ja wiem, że ciężko, ale jeszcze chwile - Podtrzymuje sobie rękę drugą ręką. Ale bym się napił kawy. Ciekawe ile pacjentów już czeka na izbie... I tak latam, biegam do północy i kiedy to próbuję na chwile przymknąć oko... znów telefon i słyszę, że na izbie pojawia się jeszcze 8-latka, która 2 dni temu doznała urazu głowy i zaczęła teraz wymiotować. Niechętnie schodzę do izby - tam spotykam uśmiechniętą i nieco skrępowaną sytuacją i godziną mamę z uroczą córką, która snuje się z kąta w kąt po poczekalni i chyba nie do końca wie po co tu jest. Na szczęście okazuje się, że nic poważnego się nie stało, a "dziewczyny" na odchodne śmieją się, że skoro mogą iść do domu to będą dalej rozpaczać nad NIEWYOBRAŻALNĄ porażką szczypiornistów z Chorwatami. Wszyscy się śmiejemy, żegnamy i tym miłym akcentem kończy się rozwiązywanie problemów na dziś. Wyjątkowo śpię od 1 do 6 rano bez przerw. Luksus Z mojej kilkuletniej, zawodowej perspektywy, medycyna to jednak nie jest codzienne stawianie spektakularnych diagnoz i wykonywanie heroicznych zabiegów, a wymagająca, ciężka praca u podstaw. Czasem denerwująca, zniechęcająca, a czasem niezwykle przyjemna, satysfakcjonująca i inspirująca. Powyżej chciałem pokazać jak może wyglądać dzień rezydenta czyli młodego lekarza w trakcie specjalizacji. Pacjent, który do mnie przychodzi, chciałby abym oddał mu swoją całą uwagę, zaangażowanie i wiedze - młody lekarz też by tego chciał, tylko w takich dniach jak ten, nie zawsze jest już w stanie.
  10. duch

    Młodzi lekarze: wysoka cena zdrowia

    Nie wyobrażam sobie tak dużo pracować... ostatnio z konieczności zabezpieczenia dyżurów w szpitalu i braków kadrowych musiałem (nie chciałem!) wziąć łącznie 280 godzin (jestem rezydentem chirurgii), chodziłem jak zombie. Dostałem chyba 4800. Dziękuje, ale zdecydowanie wolałbym mniej zarobić, a mieć więcej czasu dla rodziny, dla siebie ... Fajny artykuł z ironią w tle
  11. duch

    "Młodzi lekarze" w TVP. Pierwsze wrażenia

    Oglądałem tylko część - niestety nie umiałem skupić się nad merytoryką odcinka. Najogólnie i żeby nikogo nie urazić - uważam, że nienajlepszy dobór lekarzy. Strasznie sztywno, oficjalnie i sztucznie Te wrażenia niestety głównie na podstawie występujących koleżanek. No ale zobaczymy jeszcze, powodzenia
  12. duch

    Dokumentacja papierowa czy cyfrowa?

    Dzięki za odpowiedź, ktoś jeszcze? Jak to u Was wygląda? Jeśli macie elektroniczną to i tak trzeba drukować?
  13. Hej ;D proszę nie odbierzcie tego jako spam ale po prostu pękam ze stronki, którą założył kolega i nie ukrywam prosił o pomoc w promocji Sweet foty robione z ręki czyli jak on to zatytułował najlepsze selfie całą dobę Gdyby ktoś chciał pomóc w uzupełnianiu o nowe foty to dziękuje w jego imieniu Adres: www.selfie24.net Swoją drogą - myślicie, że sie przyjmie?
  14. Jak już wielu z Was pewnie zauważyło, podobno MZ szykuje projekt, który ma zobowiązać lekarzy po rezydenturze do jej "odpracowania" na rzecz państwowej służby zdrowia (nie będzie można np. wyjechać do pracy zagranicę czy pracować wyłącznie w sektorze prywatnym). Najpierw odpracowanie .... heh jak to brzmi. Co Wy na to? ;o Ja jestem przerażony i dwa argumenty dla mnie są niepodważalne - będąc na rezydenturze jestem pracownikiem i PRACUJĘ i jednocześnie się uczę, więc to chyba normalne, że otrzymuję pieniądze za PRACĘ, więc co jeszcze "odpracowywac"? Mam odpracować to, że pracowałem?! Po drugie... pieniądze na naszą "edukację" nie daje nam hojne ministerstwo czy rząd z własnych oszczędności, SKARBU którym się wielkodusznie dzieli, a podatnicy, czyli kto? My, nasi rodzice i nasze dzieci m.in. Nie wierzę...
  15. Cześć, czy istnieje gdzieś spis/wykaz badań profilaktycznych aktualnie obowiązujących w Polsce? Zmieszałem się dzis, bo chciałem dokładnie poznać co obecnie w naszym kraju podchodzi pod ten system i lipa... bazując na swojej wiedzy można wyszukać coś na stronie MZ, ale żeby jakoś to było zebrane w jednym miejscu to niebardzo.. Macie może jakąś taka listę? Jeśli nie to spróbujmy proszę wypisać te badania (bez jakiegoś bardzo głębokiego wchodzenia w grupy ryzyka) poniżej i ewentualnie podać źródło/rekomendacje. Ja zacznę. Program badań przesiewowych dla wczesnego wykrywania raka jelita grubego - kolonoskopia między 50-65 rż u wszystkich, 40-65 jeśli krewny pierwszego stopnia miał rozpoznanegho raka j. grubego, 25-65 r jeśli w rodzinie HNPCC rż. (http://www.mz.gov.pl...am_20120625.pdf) Populacyjny program wczesnego wykrywania raka piersi - mammografia, kobiety w wieku 50-69 lat, które nie wykonały w ostatnich 2 latach badania mammograficznego finansowanego przez NFZ Populacyjny program profilaktyki i wczesnego wykrywania raka szyjki macicy - cytologia, kobiety w wieku 25-59 lat. Gdy kobieta ma mniej niż 25 lat powinna chodzić na cytologię co roku w ramach corocznej, rutynowej wizyty ginekologicznej.
  16. Cześć, temat myślę, że dość ważny, nad którym trzeba się zastanowić i warto zasięgnąć opinii - chciałbym Was zapytać (najchętniej starsze Koleżanki i Kolegów) kiedy w karierze zawodowej lekarze jest najdogodniejszy czas na potomka? Chodzi mi o kwestie urlopów macierzyńskich/tacierzyńskich, kiedy najłatwiej zrobić sobie taką przerwę i o możliwości kontynuowania kształcenia. Będę wdzięczny za konstruktywną dyskusję Dzięki
  17. duch

    Wpis...

    Jak widać działa, więc teraz musisz sypać mądrościami pozdr
  18. duch

    Program przeznaczony do cytowań

    Nie jestem pewien o czym piszesz - czy chodzi Ci o program do tworzenia cytowań i piśmiennictwa w artykule który piszesz?
  19. Jak w temacie - ile netto (na rękę) obecnie zarabia się na stażu? Dzięki pozdrawiam
  20. Ja miewam niejednokrotnie wrażenie, że slajdy to przekalkowywane książki. Na niektórych seminariach przesada sięgała już takiego poziomu, że czytano nam treść slajdów, a my mieliśmy przepisywać Ja jakoś nigdy nie lubiłem przepisywać i notować, tym bardziej, że uczę się później z książki, więc na zajęciach wolę słuchać.
  21. duch

    Intensywny nadzór...

    Jestem ciekaw jak opisałbyś tą sytuację będąc np. będąc po 5 roku. Zaskakuję się czasem tym, jak lekko niektórym "młodszym" przychodzi tak żargonowe i luźne opisywanie sytuacji Wczucie, duża odwaga i pewność siebie czy może jednak troche pychy? Takie moje rozważanie, nie odbieraj jako ofens. Powodzenia w kolejnych dniach! Pozdrawiam!
  22. duch

    Ile zarabia się na stażu podyplomowym?

    To jest raczej brutto co nie? Ile podatku trzeba odliczyć?
  23. duch

    Brak chemioterapeutyków!

    A czy to nie jest trochę tak, że wina leży po obu stronach i ewentualnie ta szala przechyla się bardziej na jedną ze stron? To jest oczywiście gdybanie, ale ja wyobrażam to sobie tak, że szpitale, ordynatorzy itd zawiadamiają ministerstwo, że nie są w stanie kupić leków, bo nie ma, ale robią to niedostatecznie wytrwale, a sama góra to potem odkłada i odkłada... aż sytuacja jest podbramkowa.
  24. Z jednej strony masakra, a z drugiej chyba trochę stanę w obronie... jeśli jest się pewnym, że bada się mocz, to wyszukuje się w nim tego co normalnie w nim się znajduje - a może herbata akurat wygląda podobnie? Z drugiej strony... czy w herbacie pływa coś podobnego do erytrocytów czy leukocytów? Głęboko wątpie!
  25. duch

    Biotechnologia i.......w planach medycyna

    Ciekawa sytuacja - i co, podjęłaś jakies decyzje?
×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.