Skocz do zawartości

touggourt

MD
  • Postów

    12
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Użytkownik o neutralnej reputacji

O touggourt

  • Ranga
    Użytkownik

Profile Information

  • Status
    Student
  • Miasto uczelni:
    Bydgoszcz
  • Rok rozpoczęcia studiów
    2010
  • Wydział
    LEK
  1. touggourt

    Wirtualny lekarz

    Jak to ma kosztować 1/4 wizyty prywatnej to kto chciałby tak konsultować?
  2. touggourt

    No i mamy rewolucje! Specjalizacje modułowe

    Jeszcze będziemy płakać, na pewno nas oszukają.
  3. Pieniądze to główna motywacja dla wszystkich dzisiaj, taki świat, a dlaczego nie dla lekarzy, mamy zostać frajerami? A Kaamil to żyje kulturą i archetypem lekarza świata, którego już nie ma i nie będzie, naczytał się jakiś Ludzi Bezdomnych czy innych..
  4. Jak pisałem o kujonie to nie miałem na myśli samemu faktu uczenia się. Bo można się uczyć skromnie i w pokorze, a można się chwalić tym wszem i wobec, zadzierać nosa oraz tak jak Messer, który przyznaje jak to się przejmował zaliczeniami i egzaminami, uczyć się całymi dniami na bieżąco, potem w sesje, a przed egzaminem płakać, że się nic nie umie, a po egzaminie płakać, że się na pewno nie zdało, a potem ocena jak zwykle 4 albo 5. Ile jest na medycynie taki osób to się nawet liczyć nie chce i nie dobrze się robi.
  5. Messer, oh, jak to pięknie opisałeś. Lepiej idź poćwicz pasaże na fortepianie, a nie marnujesz swój czas na pisanie z debilami (mordującymi ludzi).
  6. Taki kujonek z ciebie, jak większość studentów med. wypowiadających się w necie. Potem się dziwić, że przeważają w necie jakieś dziwne opinie.
  7. touggourt

    Podręczniki do LEK

    Uzupełniłem na samym wstępie. A co do listy to jak wiemy ze studiów, polecana literatura swoje, a życie swoje. Do każdej dziedziny jest po kilka podręczników, weźmy internę, chyba nie myślisz się uczyć do LEKu ze Szczeklika i Kokota, tylko wybierzesz jeden. I jeśli Szczeklik to duży, czy wystarczy mały na LEK? Bo nie ukrywajmy duży to podręcznik na specjalizacje.
  8. Z czego polecacie się uczyć do LEKu? Pytam o własne doświadczenie uczących się lub tych, którzy mają już LEP za sobą Chciałbym kupować i uczyć się z podręczników na przedmioty kliniczne, które przydadzą się już na LEK. Przypomnę tematykę zadań testowych: choroby wewnętrzne pediatrię chirurgię położnictwo i ginekologię psychiatrię medycynę rodzinną medycynę ratunkową, intensywną terapię bioetykę i prawo medyczne orzecznictwo lekarskie zdrowie publiczne Chyba są tu starsi koledzy, którzy uczyli się lub uczą do LEPu/LEKu albo mają zamiar i już zasięgnęli języka w tej sprawie
  9. touggourt

    Złota specjalizacja 2022

    Kaamil, w ogóle nie rozumiem Twojego ataku. Nie napisałem, że wszyscy, ale większość. I za takie stwierdzenie dam sobie rękę uciąć. Pieniądze to główna motywacja, nie tylko dla lekarzy, ale większości, którzy wychodzą do roboty, więc też dla naszych pacjentów. Nie zamierzam szkodzić pacjentom, żeby więcej zarabiać, ale jak za pracę lekarza wolę zarabiać więcej, niż mniej. A co do zapotrzebowania to nie zawsze pokrywa się z opłacalnością. Weźmy np. pediatrów... Ja bym się nastawiał na wejście dużych sieci medycznych do Polski i ich upowszechnienie i to pod ich profil bym się zastanawiał. no dobrze, a czy szkodzeniem nie jest sytuacja (z osobistych doświadczeń), gdy z całą pewnością najlepszy w stolicy laryngolog od zatok rezygnuje nagle z pracy w poradni na NFZ i kliniki i sobie przechodzi na prywatne wizyty i prywatne zabiegi płatne kilkanaście tys. zł? I co to nie jest szkodzenie w pewien bardzo oczywisty sposób? I taki postawy i takie sformułowania do tego się sprowadzają prędzej czy później. A na czym tu szkodzenie polega? Przyjmuje jednych pacjentów w pewnym miejscu, zamiast innych pacjentów gdzie indziej. A jak lekarz kładzie się spać to też szkodzi pacjentom, bo w tym czasie mógłby przyjmować na NFZ?
  10. touggourt

    Złota specjalizacja 2022

    Kaamil, w ogóle nie rozumiem Twojego ataku. Nie napisałem, że wszyscy, ale większość. I za takie stwierdzenie dam sobie rękę uciąć. Pieniądze to główna motywacja, nie tylko dla lekarzy, ale większości, którzy wychodzą do roboty, więc też dla naszych pacjentów. Nie zamierzam szkodzić pacjentom, żeby więcej zarabiać, ale jak za pracę lekarza wolę zarabiać więcej, niż mniej. A co do zapotrzebowania to nie zawsze pokrywa się z opłacalnością. Weźmy np. pediatrów... Ja bym się nastawiał na wejście dużych sieci medycznych do Polski i ich upowszechnienie i to pod ich profil bym się zastanawiał. Intratność pojmuje tradycyjnie jako dochodowość, a Ty nie wiem jakie nadajesz mu alternatywne znaczenie.. jedynie dużo zapotrzebowanie? Czyli narobię się jak dziki osioł i będę klepał biedę? Ja się pytam po jakiej specjalizacji będę miał pieniądze, a nie tylko dużo pacjentów Ale słusznie zauważyłeś, że w przyszłości ginekologia podupadnie właśnie ze względu na dużą konkurencję
  11. touggourt

    Złota specjalizacja 2022

    Cóż, pieniądze to nie jedyne kryterium, ale co tu dużo mówić, dla mnie i znakomitej większości studentów golenie dużego szmalu to główna motywacja. Ale panowie tutaj pominęliście jedną ważną rzecz, bo nie chciałem tu rozważać, co jest dochodowe teraz, ale co będzie właśnie za 10 lat... Co sądzicie o psychiatrii. W tej chwili jest to chyba najbardziej niedofinansowana specjalizacja przez NFZ. Czy myślicie, że coś się zmieni w przeciągu dekady w tej sprawie?
  12. Cześć! Mam pytanie do starszych czy bardziej rozeznanych koleżanek i kolegów, w jaką specjalizacje celować, żeby tak za 10 lat (jak skończę studia i specke) będzie można dobrze zarobić, a się zbytnio nie narobić? Innymi słowy, co jest dochodowe w przyszłości, ale nie jest to ciężka robota.
×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.