Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'alkohol'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MedFor.me
    • General chat
    • Specialization: What is Your Choice?
    • Medical Tool Kit
    • Scientific
    • I Want to Study Medicine
    • Local Forums
  • MD'S PLACE
    • General Medicine
    • Exams
    • !!! Contemporary Medicine
    • Places Where to Learn and Specialize
    • Doctors abroad
  • SPARE TIME
    • Hyde Park
    • MedHumor
    • Private Chats
    • MedFor.me - about forum
  • CLUSTERS

Categories

  • News
  • In our opinion
  • Scientific Universe
  • Interviews
  • Reportage
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronage

Blogs

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • patrycja fenster
  • Bioptron
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas
  • swinska tarczyca suplement diety niedoczynnosc hashimoto Thyroid TR
  • Sprzedam leki na pasozyty tasiemce przywry motylice

Categories

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


Rok rozpoczęcia studiów

Found 2 results

  1. Zapowiadał się bardzo spokojny dyżur w NPL Trzy godziny, kilku pacjentów. Zapada noc. Godzina 22:00. Korzystając z uroków rozpadającej się kanapy i starego telewizora wykorzystuję spokojny czas, aby trochę odpocząć. Sielankę przerywa pielęgniarka: "Doktorze, pacjent jest". "Trudno" - mruczę do siebie i podnoszę się z kanapy. "Załatwię to szybko". W poczekalni moim oczom ukazuje się mężczyzna i dziecko. Na oko 10 lat. Okazuje się, że pacjentem będzie jednak dorosły mężczyzna. Nietypowa sprawa. Zdarza się, że rodzic przychodził z dzieckiem do NPL w nocy, gdy jest chore, ale żeby na odwrót? "Zapraszam do gabinetu" - tymczasem nos wyłapuje dobrze znany zapach, który jednak szybko znika. "Może mi się zdawało" - myślę. "Co Panu dolega?" - próbuję się uśmiechać, gdy pacjent relacjonuje swoje dolegliwości. Mówi dziwnie niewyraźnie. Ponownie wydaje mi się, że poczułem ten zapach. "Trzeba to sprawdzić" - wyciągam szpatułkę i zaglądam do gardła. "Spryciula, wstrzymał oddech" Zaraz się przekonamy. Osłuchuje serce i płuca. Pacjent odwraca głowę ode mnie jakby nie chciał, żebym poczuł. Normalnie żaden pacjent nie przejmuje się zapachem, jaki wydziela się z jego jamy ustnej. Większość bez pardonu dyszy i kaszle na doktora w czasie badania. Tymczasem ten pacjent nagle doznał przypływu dobrych manier. "Zaraz cię dopadnę, bratku" - przebiega mi przez myśl. "Proszę głęboko oddychać! Głębiej! O tak!" Woń przetrawionego alkoholu wypełnia gabinet. "Nie pijesz od dziś" - szybka diagnoza. "Pił pan alkohol?" - szybkie cięcie, bez ogródek. W oczach pacjenta zdziwienie i strach. "Jedno piwo, prawie nic nie piłem" - pada standardowy tekst numer 2. "Przychodzi Pan pijany w nocy z dzieckiem?" "Nie jestem pijany" - protestuje pacjent. Jest dziwnie spokojny. Każdy normalny człowiek już by zrobił awanturę: co sobie ten bezczelny konował wyobraża. "Policja przyjedzie i oceni" - dzwonię na 997, wyjaśniam sprawę dyspozytorowi. "Gdzie jest matka dziecka? Może je odebrać?" - pytam Dziecko próbuje bronić tatusia. Widać, że nie pierwszy raz jest podobny problem. Dowiaduję się, że mama wyjechała pociągiem daleko i nie może przyjechać. Tymczasem pacjent dzwoni i przekazuje komuś przez telefon, że jest problem. Nie zamierzam wypuścić dziecka z przychodni pod opieką pijanego tatusia. Przyjeżdża patrol. Policjanci przystępują do swoich czynności. Badanie alkomatem wykazuje, że pacjent jak najbardziej jest pijany. Po kilku minutach pojawia się matka z jeszcze jednym dzieckiem, małym chłopcem. Ona również spożywała alkohol, ale nie jest pijana. Okazuje się, że nie pojechała nigdzie pociągiem. Była w domu i twierdzi, że tata wyszedł gdy była w innym pokoju. Nawet nie wiedziała, że zabrał ze sobą córkę. Fajna rodzinka... Policjanci spisują wszystko w kajecie. Wychodzą z przychodni w towarzystwie rodzinki. Przez okno widzę, jak puszczają ich wolno. Warto było? Przynajmniej mam czyste sumienie...
  2. Na SOR trafiła pacjentka z powodu "złego samopoczucia". Badania wykazały, że główną przyczyną jej dolegliwości są 4 promile we krwi. Pacjentka otrzymała "kroplówki", po 8 godzinach kontrolny poziom alkoholu: 3,5 promila. Jest godzina 23:00. Coś tu nie gra... Idę do pacjentki. Ja: Piła Pani alkohol w SOR?! Pacjentka: Nie skąd! Ja: To dlaczego ma Pani teraz 3,5 promila!!?? Pacjentka: Niczego nie piłam!... No może troszkę. Ja: PROSZĘ POKAZAĆ CO MA PANI W TOREBCE! Pacjentka: Ale ja... ale ale... Ja: NATYCHMIAST POKAZYWAĆ TOREBKĘ! ŻARTY SOBIE PANI STROI?! (Pacjentka wyciąga torebkę, wyjmuje prawie pustą butelkę 0,5 litra wódki...) Pacjentka: Tylko resztkówka mi została. Ale ja naprawdę prawie nic nie piłam. Ja: TO JAKIŚ OBŁĘD! PRZYCHODZI PANI DO SZPITALA, MY PANIĄ LECZYMY, A PANI TU CHLEJE! KONIEC TEGO DOBREGO! POLICJA I DO IZBY WYTRZEŹWIEŃ! Pacjentka: Dlaczego jest Pan taki niemiły? Ja: Tu leci kroplówka a pani sobie pod kołderką żłopie wódę. I dziwi się Pani, że się źle czuje?! To proszę nie pić alkoholu! A jak Pani pije, to proszę nie wzywać karetki i nie jeździć sobie do szpitala, jeśli chce Pani sobie pić dalej! POPROSZĘ BUTELKĘ! (Wylewam "resztkówkę" do zlewu. Butelkę wylewam do kosza. Biorę telefon, wzywam patrol. Następnie piszę wypis i oddaję pacjentkę pod opieką policji do Izby wytrzeźwień) To już przekracza wszelkie granice...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.