Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'firmy farmaceutyczne'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MedFor.me
    • General chat
    • Coronavirus
    • Specialization: What is Your Choice?
    • Medical Tool Kit
    • Scientific
    • I Want to Study Medicine
    • Local Forums
  • MD'S PLACE
    • General Medicine
    • Exams
    • !!! Contemporary Medicine
    • Places Where to Learn and Specialize
    • Doctors abroad
  • SPARE TIME
    • Hyde Park
    • MedHumor
    • Private Chats
    • MedFor.me - about forum
  • CLUSTERS
    • News
    • Polinnovation
    • Clusters

Categories

  • News
  • In our opinion
  • Scientific Universe
  • Interviews
  • Reportage
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronage

Blogs

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • patrycja fenster
  • Bioptron
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas
  • swinska tarczyca suplement diety niedoczynnosc hashimoto Thyroid TR
  • Sprzedam leki na pasozyty tasiemce przywry motylice

Categories

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Calendars

  • MedFor.me Patronages

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


Rok rozpoczęcia studiów

Found 2 results

  1. Reklamy suplementów diety to gałąź przemysłu farmaceutycznego i spożywczego o dużym udziale w rynku i ogromnych obrotach. Od dłuższego czasu kontrowersje środowiska medycznego i organizacji konsumenckich budziło wiele z prezentowanych w ogłoszeniach i reklamach treści na temat tych produktów. Część z nich jawnie łamało obowiązujące przepisy, a wiele w podstępny sposób przekazywało wiadomości wprowadzające konsumentów (pacjentów/kientów) w błąd. W związku z zapowiadanymi przez Ministerstwo Zdrowia i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów krokami w kierunku prawnego ograniczenia tych praktyk lub nawet całkowitego zakazu reklamy leków OTC środowisko ich producentów wyszło z inicjatywą samoregulacji w tym zakresie. Jak donoszą branżowe portale udało się po okresie negocjacji wypracować wspólny dokument: Kodeks Dobrych Praktyk Reklamy Suplementów Diety. Cztery organizacje zrzeszające producentów suplementów diety, a posiadające łącznie ok. 80% udziałów w rynku: KRSiO - Krajowa Rada Suplementów i Odżywek, POLFARMED - Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych, PASMI - Polski Związek Producentów Leków Bez Recepty, SUPLEMENTY POLSKA - Związek Producentów i Dystrybutorów wydały wspólne oświadczenie dla mediów. Jak piszą: Kodeks odnosi się do głównych zarzutów podnoszonych wobec producentów suplementów oraz metod ich promocji i wprowadza długo oczekiwane zasady, m.in.: Ustanowienie obowiązku umieszczania nazwy kategorii „suplement diety” w reklamie w prawym dolnym rogu. Ułatwi to identyfikację produktu konsumentowi. A w reklamach radiowych obowiązek dwukrotnego zaznaczenia nazwy kategorii. Zakaz wykorzystywania wizerunku lub rekomendacji lekarza czy farmaceuty. Zakaz odnoszenia się w reklamie do chorób sugerując właściwości lecznicze produktu. Warunkiem powodzenia tej inicjatywy jest przestrzegania zasad kodeksu przez wszystkich jego sygnatariuszy. Na pewno pomoże w tym presja z góry. Jak zaznacza UOKiK: PASMI zrzesza większość znanych i rozpoznawalnych firm farmaceutycznych, których produkty wręcz "wsypują się" do polskich mieszkań poprzez środki masowego przekazu. Czy efekty zobaczymy już niebawem w telewizji, gazetach i radio? Byłaby to bardzo pozytywna zmiana. Nie odnalazłem w sieci pełnej treści Kodeksu. Mateusz Malik, lekarz Źródła: Notatka dla mediów UOKiK: Reklama suplementów diety: czy możliwa jest samoregulacja? http://pasmi.pl/
  2. Publikacja raportu Kodeksu Przejrzystości (Code of Transparency, Disclosure Code) odbiła się niemałym echem w mediach. Ale to, co się rozpętało później, raczej nie było zgodne z zamierzeniami jego twórców. Przynajmniej na naszym podwórku, gdzie takie otwarte deklaracje firm farmaceutycznych są nowością, dziennikarzom udało się wybudzić grozę nieufności, i nieuchronną czarną wizję korupcji w ochronie zdrowia. Czy słusznie? Kodeks Przejrzystości powstał dzięki inicjatywie organizacji INFARMA. Zrzesza ona śmietankę koncernów farmaceutycznych - wszyscy na pewno znamy Bayera, Eli Lilly, MSD, Novartis czy Glaxo Smith Kline. Wszyscy członkowie, których w ramach tego opracowania nie byłoby miejsca wymieniać (a można sprawdzić TU), jednogłośnie zdecydowali się na publikowanie danych dotyczących finansowania m.in. szkoleń, czy konferencji przedstawicielom zawodów medycznych, placówek ochrony zdrowia, grantów. Celem owych działań jest odbudowa podupadającego zaufania do przemysłu farmaceutycznego, oraz środowiska lekarskiego. A to, co nie powinno być szokujące, jest mocno nadwyrężone. Aż 4 na 5 pytanych pacjentów sądzi, że lekarze wypisują im preparaty tylko od firm, z którymi współpracują, podaje Rzeczpospolita (nie bacząc na prawo do wyboru zamiennika w aptece, jeśli ten istnieje). Pierwszy raport w naszym kraju INFARMA opublikowała w tym roku. Żartobliwie mówiąc, zwolennicy teorii spiskowych otrzymali w końcu dowód na to, że „Big Pharma uprawia sponsoring dla lekarzy”. Tylko czy rzeczywiście, jak mówi z sensacyjnym zacięciem serwis WP Money kwoty dla nosicieli białych fartuchów idą w miliony złotych? Ile naprawdę przemysł farmaceutyczny płaci lekarzom? Niestety tak nie jest. Złośliwiec powiedziałby, że przedstawiciele zawodów medycznych jakoś wybitnie się nie cenią. Gigant Glaxo Smith Kline dla wszystkich lekarzy przekazał kwotę niecałych… 32 tys. złotych. Po przeliczeniu na osobę to niecałe 2 300 zł, czyli pensja lekarza rezydenta, zatem, względnie dużo. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że wykupienie jednego z nieco droższych – ale nie najdroższych – coachów w kraju na jeden dzień szkolenia, albo wejściówki na wykład znanego szarlatana, Jerzego Zięby dla 12 osób kosztuje podobną sumę… To kwota ta nie wydaje się zawrotna. Co więcej, niemal wszystkie te osoby (13 z 14) zdecydowały się na ujawnienie swoich nazwisk, ryzykując wystawienie się na ostrze opinii publicznej. Podobnie w przypadku koncernu MSD - tu kwoty, które zasiliły bezpośrednio portfele lekarzy nierzadko nie przekraczają nawet 1000 zł. I chociaż widniejące w podsumowaniu 2 mln zł działają na wyobraźnię, kiedy do podziału tortu jest cała brygada, to raczej o skandalicznie wysokich sumach nie ma tu mowy. Za co koncerny farmaceutyczne płacą miliony? Oczywiście w przypadku placówek ochrony zdrowia sprawa ma się nieco inaczej - tu w roli głównej występują znacznie wyższe kwoty. Na przykład, Roche aż 95 mln złotych wydał na badania kliniczne w Polsce, a część tej kwoty, rzecz jasna, „zarobiły” prowadzące je placówki ochrony zdrowia. Ponadto, w tym jednym roku Roche podarował pacjentom leki za 12 mln złotych. Biorąc pod uwagę sytuację polskiej ochrony zdrowia, można powiedzieć, że koncerny zapewniają jej naprawdę znaczny zastrzyk gotówki rodzimemu budżetowi. Bo chociażby badania kliniczne, w naszym prawodawstwie nazywane złowrogo „eksperymentami medycznymi” oznaczają często nic innego, jak nowoczesne leki dla polskich pacjentów, do których w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia - nie mieliby dostępu. Jak na przykład pacjenci potrzebujący leków biologicznych ("na NFZ" tylko w programach lekowych), albo pacjenci onkologiczni, dla których Polskie Towarzystwo Onkologiczne uruchomiło rejestr takich inicjatyw, bo wiadomo, że nasza onkologia na tle reszty Europy, nie ma się najlepiej. Ogółem, według danych witryny badaniaklinicznewpolsce.pl w ramach badań klinicznych „leczy się” w Polsce około 40 000 osób rocznie. Oczywiście, wiele firm oraz ich beneficjentów nie zdecydowało się na podanie takich szczegółów. W licznych raportach, publikowanych na stronach koncernów, niestety widnieją czarne luki. Nie wszyscy lekarze chcą publikować swoje nazwiska - co raczej nikogo nie dziwi w obecnym, niezbyt przychylnym „klimacie”. To się jednak może zmienić. Podobne inicjatywy funkcjonują już w innych krajach Europy, i są standardem np. w Wielkiej Brytanii. Nie ma większych wątpliwości, że dane, dotyczące wydatków firm farmaceutycznych na ochronę zdrowia i jej przedstawicieli powinny być jawne. To pozwoliłoby wychwycić potencjalne konflikty interesów, a społeczeństwu, uzyskać wgląd w to, jak funkcjonują producenci leków. Jednak w tym celu musieliby mieć okazję by zrozumieć znaczenie raportów transparentności, i jak je rozumieć. Czy artykuły takie jak na WP, w Dzienniku Bałtyckim czy na Forsal.pl na to pozwalają? Chyba nie - bo w dział „komentarze” lepiej nie wchodzić. Chyba, że ma się naprawdę mocne nerwy. lek. Martyna Hordowicz grafika: http://www.thedailybeast.com/
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.