Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pierwsza pomoc'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MedFor.me
    • General chat
    • Coronavirus
    • Specialization: What is Your Choice?
    • Medical Tool Kit
    • Scientific
    • I Want to Study Medicine
    • Local Forums
  • MD'S PLACE
    • General Medicine
    • Exams
    • !!! Contemporary Medicine
    • Places Where to Learn and Specialize
    • Doctors abroad
  • SPARE TIME
    • Hyde Park
    • MedHumor
    • Private Chats
    • MedFor.me - about forum
  • CLUSTERS
    • News
    • Polinnovation
    • Clusters

Categories

  • News
  • In our opinion
  • Scientific Universe
  • Interviews
  • Reportage
  • MED-Memories
  • Weekend For.me
  • Patronage

Blogs

  • Oficjalny blog MedFor.me
  • Medicus Sapiens Semper Digitum in Ano Tenet
  • Naczelny Lekarz Trąbkowaty
  • Visca El Barça
  • Meoblog
  • Medycyna jest ciekawa
  • Ania18101Blog
  • Zabiegowcy
  • patrycja fenster
  • Bioptron
  • Dzienniczek przyszłego doktora.
  • Ratuj-z-nami
  • KotBlog
  • JMBlog
  • Breakfast at Tiffany's.
  • DanioJanioBlog
  • NarzedziaLekarza
  • see
  • aniamos - blog
  • vipomaBlog
  • Kawa
  • przyczynaBlog
  • Wino i Medycyna - In vino sanitas
  • swinska tarczyca suplement diety niedoczynnosc hashimoto Thyroid TR
  • Sprzedam leki na pasozyty tasiemce przywry motylice

Categories

  • Choroby wewnętrzne
  • Chirurgia
  • Pediatria
  • Ginekologia i położnictwo
  • Łacina
  • Inne
  • Redakcyjne

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


Rok rozpoczęcia studiów

Found 1 result

  1. Podczas ostatniej podroży, lecąc samolotem, a tym samym błądząc między kolejnymi gazetami, wpadła mi do głowy myśl na temat medycyny w chmurach. Co się dzieje, gdy kilka kilometrów nad ziemią, z dala od wszelkiej pomocy ktoś ogłasza przez głośnik: czy na pokładzie samolotu jest lekarz? Co się dzieje, gdy podczas słynnego lotu do „luksusowej Hurghady” jegomość turysta dostaje duszności, ktoś zatrzymania krążenia, a kobieta zaczyna rodzić? Jak personel pokładowy jest na to wszystko przygotowany? Czy w ogóle jest? Otóż jest! I to całkiem nieźle. Postanowiłem zgłębić temat i oto ku mojemu zaskoczeniu czuję się dziś z tą wiedzą całkiem bezpiecznie w chmurach. Zatem po kolei: Każdy członek załogi samolotu "na dzień dobry" przechodzi bardzo szczegółowe szkolenie z zakresu pierwszej pomocy. Poznaje nie tylko podstawowe objawy chorobowe i sposób reagowania według prostych algorytmów. Pracownicy linii lotniczych mają również dobry sprzęt, leki i stały dostęp do lekarza konsultanta w bazie. Następne szkolenia, w zależności od linii lotniczej, odbywają się co 2-3 lata. To tak, jak zalecają wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji. Badania pokazują, że wiedzę z zakresu pierwszej pomocy należy stale utrwalać, powtarzać i sprawdzać, bo, mówiąc potocznie „nieużywany narząd czy wiedza ponoć zanika”. To przygotowanie jest naprawdę solidne, a wiedza restrykcyjnie kontrolowana. Zapewnia to wysoki standard i dobre możliwości reagowania. Do tego oczywiście szkolenia psychologiczne, czyli jak reagować na wypadek paniki, trudnego pacjenta czy innych przykrych zdarzeń, które mogą zdarzyć się na pokładzie samolotu. Jeżeli chodzi o sprzęt, to na pokładzie samolotu ekwipunek z zakresu pierwszej pomocy (i nie tylko) jest całkiem pokaźny. W końcu w chmurach też można zachorować, a tam LPR raczej nie doleci... Mamy tu 3 rodzaje apteczek, czyli tzw. FAK-ów (First Aid Kit). Pierwsza, podstawowa zawiera najbardziej potrzebne rzeczy w zakresie pierwszej pomocy. Bandaże, opatrunki, nożyczki, koc, szyny do złamań, maseczka do wentylacji pacjenta, chusty, plastry - wszystko do najprostszych urazów, łatwych do miejscowego zabezpieczenia. Jest sprzęt, który każdy świadek zdarzenia powinien umieć wykorzystać. Oprócz tego jest tam też kilka podstawowych leków: przeciwbólowe tj. paracetamol; no-spa na ból brzucha; espumisan na wzdęcia; argosulfan na oparzenia; loperamid na biegunkę; validol na uspokojenie oraz wapń i glukoza. Leki te są oczywiście powszechnie dostępne, dlatego też personel może robić za "powietrzną aptekę" i pacjent zażywa dany specyfik na własne ryzyko. Chodzi o względy prawne i późniejsze liczne oskarżenia. (Mmm... zabrzmiało jak z naszego medycznego podwórka.) Mamy też drugą apteczkę, która jest przeznaczona wyłącznie dla personelu medycznego. Tu się musi pojawić słynne pytanie: Czy leci z nami lekarz? Tam już mamy fajniejszy sprzęt i dużo leków. Sprzęt do intubacji, aż 3 rurki, rurki UG, cewnik, zestawy do wkłucia, słynne Ambu, termometr, pulsoksymetr, ciśnieniomierz, skalpel, stetoskop, igły, glukometr - no jednym słowem można się już bawić w medycynę. Do tego dochodzi dość pokaźna torebka z lekami. Znajdziemy tam: adrenalinę, atropinę, loratadynę, digoksynę, dexaven, hydroksyzynę, ketonal, lignokainę, captopril, nitroglicerynę, propranolol, salbutamol i parę innych. Brzmi jak karetka na skrzydłach? Trochę tak. Oczywiście personel pokładowy nie może wykorzystywać tego sprzętu i leków. Jest to prawnie zakazane. Ale nie zwalnia ich to z obowiązku udzielania pierwszej pomocy, a w zależności od sytuacji mogą przecież korzystać z pomocy lekarza swojej linii (zdalnie). Po połączeniu i przekazaniu stanu i oceny zdrowia pacjenta na jego zlecenie mogą wykorzystać leki bądź konkretny sprzęt i udzielić bardziej zaawansowanej pomocy. I wreszcie mamy apteczkę nr 3 z dodatkowym sprzętem. Tam znajdziemy przede wszystkim ssak, dodatkowe Ambu, zestaw porodowy i zabezpieczający "świeżorodka" oraz AED. Oczywiście rodzaj sprzętu i leków ustalają odrębne przepisy. Każda linia lotnicza może do tego mieć własne wewnętrzne procedury, np. co do większej ilości sprzętu. Do tego w zależności od długości lotu, ilości pasażerów wszystko może być zmieniane. Jeżeli chodzi o zakres wiedzy to personel jest szkolony w najbardziej typowych sytuacjach z tzw. medycyny ratunkowej: udar, zawał, padaczka, wstrząs anafilaktyczny, zaburzenia metaboliczne czy zabezpieczenie wszelkich złamań. Mnie to zadowala. Daje mi poczucie, że lecąc gdziekolwiek i z kimkolwiek pomoc będzie udzielona dobrze, a procedury są tak szczegółowe ze pomoc specjalistyczna dotrze do mnie zawsze. Do tego chyba każdy z nas zareagowałby na pytanie "czy jest z nami lekarz"… A tak mniej oficjalnie to miałem okazję porozmawiać ze znajomym, który pracuje w liniach lotniczych. Ich działania bywają zblizone do naszych: „Często jak nie wiemy, co robić, to podajemy tlen - najczęściej działa”. Tak oto przy ogromnym rozwoju tanich linii będzie coraz więcej podróżujących, a zatem coraz więcej interwencji medycznych w chmurach. Za parę lat nie będzie nas dziwić i szokować artykuł: urodziła w samolocie. Łukasz Surówka
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.