Jump to content

Recommended Posts

Ogólnie może zaproponować Doc Kosmali (On ponoć jest jakimś "kozakiem" z echokardiografii wysiłkowej) takie badanie ?? A co do mierzenia ciśnienie, można spróbować...Jutro postaram się to jakoś ogarnąć jak będę na siłowni...Można podzielić to na trening typowo siłowy/masowy jak również Cardio / Fitness :) Może jakiś pomysł komu jeszcze można zaproponować tego typu badanie? Ja np. brałem w zeszłym roku udział w badani u dr Dorożko (??) nt reaktywności śródbłonka naczyń. Brał sportowców(w tym przypadku większość zawodników drużyny w której gram) i ludzi z AWFu...w usg badał szerokość t. ramiennej przed zaciśnieciem mankietu ciśnieniomierza, po bodajże 2 minutach ciągłego zaciśnięcia mankietu z ciśnieniem rzędu 180-200 mm Hg a potem po szybkim wlewie z Argininy...warto by zapytać jak mu to wyszło :)

Link to post
Share on other sites
  • Replies 23
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Nawiązując jeszcze do tematu siłowni...

Wyrobienie imponującej muskulatury wymaga długich miesięcy ćwiczeń, szeregu wyrzeczeń, a także odpowiedniej diety i jest niemożliwe bez odpowiedniego samozaparcia i motywacji.

Co prawda rynek chemicznych suplementów i ulepszaczy, które rzekomo mają ułatwić osiągnięcie wymarzonych rezultatów, wciąż cieszy się nieustającym powodzeniem (mimo czasami katastrofalnych skutków zdrowotnych), jednak nie zmienia to faktu, że na "prawdziwe" mięśnie trzeba zapracować. A przynajmniej tak było do tej pory. Rewolucyjne odkrycie amerykańskiego naukowca może jednak to zmienić.

Biolog Brian Caspar z Instytutu Badań z Ogólnokrajowego Szpitala Dziecięcego w Columbus w stanie Ohio wraz ze swoim zespołem od lat prowadził badania nad rozwojem tkanki mięśniowej. Mierzył bardzo ambitnie: chciał umożliwić szybki przyrost mięśni za pomocą jednego zastrzyku. Dziś wiele wskazuje na to, że mu się udało.

Eksperymenty przeprowadzone na zwierzętach dały pozytywne rezultaty: tkanka rozwija się sama z siebie po jednej iniekcji. Na czym polega tajemnica sekretnej substancji, która to umożliwia?

Caspar użył folistatyny - białka, które działa na miostatynę. Miostatyna to gen, który ogranicza rozwój mięśni i hamuje ich rozrost. Jeśli go "wyłączyć" mięśnie intensywnie się rozrastają: "Wyeliminowanie miostatyny to jak puszczenie hamulców. Mięśnie stają się większe" - tłumaczy Caspar.

Za pomocą specjalnych wirusów modyfikuje się pobrane z organizmu DNA, a następnie wstrzykuje w mięsień, który ma ulec powiększeniu. W tkance dochodzi do zablokowania miostatyny w łańcuchu genetycznym i mięsień rośnie. Nie jest to, co prawda, efekt natychmiastowy, ale dość szybki i zadowalający: "W ciągu sześciu tygodni można już zauważyć, że mięsień jest większy" - komentuje naukowiec.

Caspar podkreśla, że zablokowanie genu nie oznacza, że nie istnieje żaden limit rozmiaru mięśni. W toku eksperymentów udało się uniknąć efektu nienaturalnego czy wręcz patologicznego rozrostu tkanki mięśniowej u zwierząt. Ponadto środek okazał się bezpieczny.

Aktualnie naukowiec i jego zespół przygotowują się do testowania środków na ludziach.

A teraz coś, co być może niektórych nieco zawiedzie: naukowiec nie wyobraża sobie, by jego środek mógł kiedykolwiek trafić do samodzielnego użytku. Będzie mógł być stosowany jedynie pod kontrolą lekarzy i raczej nie zastąpi siłowni. Celem środka jest bowiem przede wszystkim pomoc chorym, którzy z różnych powodów cierpią na zanik lub znaczące osłabienie mięśni, a nie ułatwienie życia tym, którzy chcieliby "przypakować".

Tyle opinii samego profesora. Wynalazkiem jest zainteresowana amerykańska armia.

Jak myślicie, czy to przyszłość w dziedzinie dopingu, a może pewna forma dla osób wyniszczonych choroba nowotworową czy tez cierpiących na inne schorzenia?

http://facet.wp.pl/kat,1007857,wid,13626616,wiadomosc.html?ticaid=1d9a6

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
tetno ktore czasem sobie fundujemy na treningu a za tym pewnie i wysokie cisnienie mysle ze moze byc niezdrowe.

Jeździłem kilka razy stwierdzać zgon na siłownię więc coś w tym jest. Najmłodszy pacjent mial 21 lat.

Link to post
Share on other sites
Guest Dominik Wojtczak

Zdecydowanie, ale spora część osób korzystających z siłowni je całe tony różnych wspomagaczy, w tym sterydów. Różne są też metody ćwiczeń. Wiele osób niszczy sobie na siłowni zdrowie i trudno to będzie zmienić.

W pytaniu postawionym przez autora tematu chodzi chyba o to, czy siłownia może być zdrowa. Chodzi o trening bez żadnych niedozwolonych wspomagaczy, a może zupełnie bez żadnych odżywek, odpowiednio dobrany do możliwości, nie zakładający podnoszenia ciężarów większych niż powiedzmy 60% możliwości w poszczególnych seriach, a submaksymalnych tylko jednorazowo, w celu sprawdzenia swoich osiągów.

Link to post
Share on other sites

tetno ktore czasem sobie fundujemy na treningu a za tym pewnie i wysokie cisnienie mysle ze moze byc niezdrowe.

Jeździłem kilka razy stwierdzać zgon na siłownię więc coś w tym jest. Najmłodszy pacjent mial 21 lat.

Matt, a wiesz w jakim mechaniźmie dochodziło do zgonu? Pęknięty tętniak i krwotok?

Dominik bardzo słuszne ostatnie Twoje zdanie wg mnie ;)

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

tetno ktore czasem sobie fundujemy na treningu a za tym pewnie i wysokie cisnienie mysle ze moze byc niezdrowe.

Jeździłem kilka razy stwierdzać zgon na siłownię więc coś w tym jest. Najmłodszy pacjent mial 21 lat.

To ze tam jeżdziłeś stwierdzać zgon pare razy ..nie jest zadnych naukowym argumentem przemawiajacym za tym ze siłownia jest niezdrowa :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Gonzo
      Duńscy naukowcy odkryli ciekawą zależność. Stwierdzili, że istnieje powiązanie między występowaniem otyłości u dzieci otyłych rodziców oraz wyjaśnili tego mechanizm. Okazuje się, że otyłość u mężczyzny powoduje zmiany epigenetyczne w nasieniu, między innymi w genach odpowiedzialnych za kontrolę apetytu, co wpływa na zwiększenie ryzyka otyłości u jego potomstwa. Co więcej, wykazano również, że chudnięcie powoduje wycofywanie tych zmian. W pierwszej fazie badania porównywano nasienie mężczyzn szczupłych i otyłych, a następnie poddawano obserwacji nasienie mężczyzn, którzy poddali się operacji bariatrycznej oraz zmiany zachodzące w ich nasieniu. A zatem, Panowie - dbajmy o siebie dla dobra naszych dzieci

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.