Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz jest jakiś nowy podręcznik wydany przez PZWL pod intrygującym tytułem "Patofizjologia człowieka" Badowskiej.

 

Jestem ciekaw, czy to jakaś nowa nadzieja dla studentów na dobry podręcznik z patofizjologii czy kolejny syf polskiego piśmiennictwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie liczyłbym na fajerwerki....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam(w sumie to złe słowo - korzystam z):
-Maśliński
-Tchórzewski(wykłady - można znleżć w pdfie, starsza książka ale napisana bardzo przystępnym językiem)
-Guzek
-Szczeklik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zanim zacząłem patofizjologię słyszałem, że na 1 semestr Guzek, a na 2 - Zahorska. Z tych dwóch sam korzystam + ewentualnie jakieś inne materiały (prezentacje z zajęć i inne kwiatki). A prawda jest taka, że wszystko zależy od asystenta. U nas na ostatnim kolokwium były jakieś pierdółki wyjęte ze Szczeklika (w sumie jest podany w literaturze...), podczas gdy u innych grup wystarczyły prezentacje i notatki z ćwiczeń. Maśliński owszem, przewija się gdzieś w tle, ale nie jest szczególnie popularny wśród studentów. Nie ma się co dziwić, wg mnie jest napisany koszmarnie i strasznie "rozwlekle". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za to Zahorska jest napisana tak, że często w ogóle nie wiadomo co się skąd wzięło, bo patomechanizm jest albo wymieniony w myślnikach albo wcale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maśliński jak Sienkiewicz - lanie wody i nie da się tego czytać. Zahorska - tu przychylam się do zdania Szatany.

Ja patofizju uczyłem się z Robbinsa, fajnie ma poopisywane wszelakie patomechanizmy. Szczeklik też byłby w porządku do nauki, ale zbyt denerwowało mnie skakanie po całym tomiszczu. Prawie połowę kartek podarłem.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Bdg do tej pory mieliśmy 2 działy:
-endokrynologia Zahorska (chociaż ja się uczyłem ze skryptu uczelnianego Rość)
-krwionośny (Zahorska i Lilly) + oddechówka (Damjanov)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja, podobnie jak rys, jestem wielką fanką Robbinsa, ale niestety paru ważnych rzeczy tam nie ma: od elektrofizjologii serca, przez zaburzenia wodno-elektrolitowe, po informacje do zastosowania czysto klinicznego (różne skale, choćby NYHA, badania diagnostyczne itp.), więc trzeba było tak czy inaczej czegoś innego poszukać. Jak dla mnie do takich informacji pozostawał Szczeklik, bo u nas obowiązywała Zahorska, a w niej rozdziały albo żywcem ze Szczekla przepisane (kardio), albo koszmarnie byle jakie (nerki) więc sobie odpuściłam :P Maśliński to jakaś mordęga (przynajmniej dla mnie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak to jest z tą patofizjologią w Szczekliku? Są dla niej specjalnie wydzielone rozdziały? Warto znaleźć pdf, zebrać odpowiednie strony i wydrukować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.