Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Newman

Pieczątka lekarska

Recommended Posts

Na stażu miałem swoch pacjentów i używałem własnej pieczątki.
1) nie ma co się migać- chcesz pracować jako lekarz to musisz się pacjentem zająć i się pod tym podpisać- w założeniach tego też na stażu powinno się nauczyć.
2) chcesz zlecić badania, ale musisz szukać po całym, oddziale swojego opiekuna, żeby strzelił pieczątkę- bez sensu. strata czasu i nerwów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ps. wpisujecie telefon?

 

 

telefon na pieczątce? to chyba żart :)

NIGDY W ŻYCIU!

 

no chyba że mamy drugi telefon który leży wyłączony w szufladzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kocie, czemu nie podać numeru telefonu?

Niewątpliwie ułatwia konkakt z lekarzem, chociaż faktycznie można się spodziewać ciągłego zawracania gitary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ginekolodzy w 99% mają tel. na pieczątce, ale to zupełnia inna medycyna jest jak dla mnie.

Ogólnie sam bym nr swojego nie podał, na co, po co komu, chyba że ostatecznie miałbym służbowy, który jest włączony tylko w określonym czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to chyba pytanie retoryczne?! :)

 

Bo wśród naszych pacjentów jest masa po*****, którzy wszelkie zasady współżycia społecznego mają w głębokim poważaniu. Jesteś w pracy - musisz się nimi zajmować. Jesteś w domu - odpoczywasz a nie odbierasz telefony.

 

Mam propozycję - wybierz sobie jakiegokolwiek lekarza którego znasz z imienia i nazwiska i spróbuj w internecie znaleźć jego adres, pesel i inne dane. Gwarantuję, że bez problemu znajdziesz. Będąc lekarzem masz i tak zero prywatności więc po co ułatwiać świrom zadanie?

 

Znam historię pewnego chirurga naczyniowego z Warszawy, który stał się ofiarą "stalkingu" ze strony kobiety-wariatki, której ubzdurało się, że jest w nim zakochana. Problem w tym, że miał żonę i dzieci. Nękała go telefonami, smsami, mailami, przychodziła do domu, do pracy, rozgłaszała różne ciekawostki na jego temat w miejscu pracy - a to że się z nią przespał i chce zostawić dla niej swoją żonę, a to że chodzi do burdelu, podrywa gimnazjalistki itp. Na portalach typu "dobrylekarz" pisała, że morduje pacjentów, że zabił jej matkę itp. Człowiek miał zatrute życie i zniszczoną opinię zawodową.

 

Warto takim ludziom ułatwiać życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardziej mi chodziło o to, że łatwiejszy jest kontakt lekarz-lekarz, gdy np. przekazujesz pacjenta dalej i ktoś z innego szpitala dzwoni bo coś tam, coś tam. Gdy ktoś prowadzi prywatną praktykę, to tak czy siak fajnie by było podać numer telefonu, oczywiście służbowego, włączonego w określonych porach. Też bym nie chciał zgadywać czy na mój numer dzwoni pacjent czy kolega zapraszający na wódkę.

A co do stalkingu, niewątpliwie występuje, może nawet w większym procencie, ale wydaje mi się że nie na tyle dużym, żeby zaraz panikować i wykreślać swój numer ze wszystkich rejestrów i książek telefonicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Numer telefonu na pieczątce? Nigdy w życiu- a już na pewno nie prywatny.
Pacjent zadzwoni w sytuacji awaryjnej? Od sytuacji naprawdę awaryjnych są inne jednostki.
Po pracy wyłącza się służbowy telefon i koniec- wolne.
W mojej miejscowości (mała mieścina gdzie nawet gołębie brzuchami do góry latają, bo się fajdać nie opłaca) lekarz rodzinna
miała swojego czasu spore stresy- adres, numer telefonu powszechnie znany. Złazili się pacjenci do domu niezależnie od pory dnia. Byli też tacy co  potrafili dzwonić o 3 w nocy bo ciśnienie im podskakiwało trochę... a drugi raz o 3:30, żeby oznajmić że tabletka pomogła i już lepiej.

A propo komunikacji lekarz-lekarz. Fajny system jest w niemczech. Każdy wypis ze szpitala trafia do lekarza rodzinnego, a kopia trafia do jednostki, która do nas pacjenta skierowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Starsi i bardziej doświadczeni koledzy i koleżanki

 

Jaką wielkość pieczątki preferujecie ?

Analizy aktów prawnych nie przyniosła żadnej pomocy w tej materik dlatego chciałbym sięgnąć do waszego doświadczenia.

 Producenci oferuja różne wielkości tego samego modelu bo 12x27, 14x38 czy np 18x51 wiec zamieszczenie jedynie danych obligatoryjnych tytul dane osobowe numer PWZ daje dość duzy wachlarz czcionki(bądź nie wykorzystanie powierzchni roboczej przy zbyt duzej pieczątkę).

Chcialbym by moja pieczątka uniwersalna (nie tylko na 1 rok) myślałem więc o prostej 2 wersowej

Lek. Adam Iksińsk

1234567890

A nie chciałbym by pieczątka była dziwnej wielkości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.