Skocz do zawartości
martyna.kwacz

pielęgniarstwo

Recommended Posts

Zdaję sobie sprawę, że to forum zostało utworzone głównie dla studentów medycyny oraz lekarzy, ale interesuje mnie jakie macie podejście do pielęgniarek, do ich pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podejście mam różne, w zależności od tego jaka jest to pielęgniarka i jak wykonuje swoją pracę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Otóż to. Ja na przykład ponad relacje koleżeńskie przedkładam profesjonalizm i sumienne wykonywanie swoich obowiązków. Jeśli personel średni jest w porządku to ja tez jestem w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na określenie "personel średni" wiele pielęgniarek reaguje alergicznie, podobnie zresztą jak na nieśmiertelne już "siostrooo" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja używam tego określenia bo współpracuje rownież z pielęgniarkami, ratownikami i ratowniczkami medycznymi. Nie chce mi sie rozpisywać :)

na lekarza a juz szczególnie młodego tez często reaguja alergiczne. Generalnie współpraca z pielęgniarkami to cała nauka z pogranicza szamanstwa i fizyki kwantowej :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szanuję pracę pielęgniarek, bo wykonują gównianą robotę, ale są najbliżej pacjentów i dużo mogą o nich powiedzieć dzięki czemu są często skarbnicą wiedzy o pacjentach. Oczywiście jak wszędzie zdarzają się wiedźmy co to nawet ciśnienia nie chcą zmierzyć, ale to zdecydowana mniejszość.
Swoją drogą nie wiem dlaczego pielęgniarki tak alergicznie reagują na zawołanie pacjentów "siostro". Nie kumam tego. Jak pacjenci np 80 letni, którzy przez całe życie tak mówili mają tytułować pielęgniarki? "Proszę pani?" "Pielęgniarko?" "Pani magister? (nie każda nim jest)". Nie raz słyszałem jak jakaś staruszka woła "siostro" a pielęgniarka jej dogaduje "Nie jestem Pani siostrą!" po czym pacjentka wpada w niezłą konsternację i widać smutek na jej twarzy, bo w jej mniemaniu nie zrobiła nic złego i nie rozumie skąd ta opryskliwość. Ja sam nie wiem jak się do nich zwracać. Chyba "proszę Pani" jest najlepsze żeby nikogo nie urazić. Może ktoś z Was starszych i mądrzejszych jest w stanie wytłumaczyć ten fenomen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja mamę podczas ostatniego pobytu w szpitalu znacznie bardziej zdenerwowaly pielęgniarki niż perspektywa wielogodzinnej operacji. :) miały taka niezbyt miła manierę "zawarczenia" pacjenta na samym początku zeby broń Boże niczego od nich nie chciał i sie nie odzywał. Jedna warczala zeby nie wstawała z łóżka, inna ze ośmieliła sie prosić o basen.

Powiedzieć siostro do pielęgniarki to jeszcze pól biedy. Niektórzy tak mówią do ratowniczek medycznych :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówią że są trzy instytucje Władzy Absolutnej:

Pan Bóg

Pani z Dziekanatu

Siostra Oddziałowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hahaha świetny ostatni komentarz, słyszałam wiele najróżniejszych opinii od lekarzy, studentów medycyny oraz od samych pielęgniarek. Szczerze mówiąc nie rozumiem osób, które wybierają się na pielęgniarstwo, a potem strajkują, bo mają źle. Doskonale wiedziały na co się piszą, były świadome, a teraz nagle im to przeszkadza. Tak samo nie rozumiem oburzenia na wołanie do nich per "siostro". Od października sama zaczynam studia na kierunku pielęgniarskim (chyba jestem jedyną osobą tego kierunku na tym forum) i zdaję sobie sprawę co tak naprawdę będzie należeć do moich obowiązków i ile mniej więcej będę zarabiać, a wiadomo, ze atmosferę w pracy tworzy grupa nie jednostka. Ważne, zeby strony potrafiły ze sobą współpracować, bo zawsze wpajano mi, że służba zdrowia nie dzieli się na lepszych (lekarzy) i gorszych (pielęgniarki) tylko jest to wspólna praca na rzecz dobra pacjenta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem o co drą się piguły za nazywanie ich "siostrami". Taki to zwyczaj, że do lekarza mówi się "doktorze", sprzedawcy w aptece "panie magistrze" a do biskupa "ekscelencjo". Też mi powód do focha.

Pielęgniarka ma wykonywać swoje obowiązki a współpraca z lekarzem ma się układać dobrze. Co do podejścia do innych ludzi to w każdym środowisku znajdzie się postać, która będzie towarzyska i miła dla innych, jak i postać która będzie wredna i opryskliwa. Ludzie są różni i tyle.

To że zarabiają grosze to inna bajka. I rozumiem że są z tego powodu sfrustrowane. Może to wynik tego że zarabiały lepiej (?) za komuny? Sam jestem ciekaw jak to wtedy wyglądało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.