Skocz do zawartości

Recommended Posts

ci co piszą o niewymagającej psychiatrii i pytający ile się zarabia  i czy obciąża psychicznie... jeśli podejdziecie w ten sposób do specjalizacji będziecie mieć ludzkie życie na sumieniu i niestety, ale za złą diagnozę, leczenie i brak efektów stracicie pacjenta, bo pójdzie do uznanego, z wiedzą fachową i potrafiącego czytać tomografię. pomogłam? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To czy jest obciążająca zależy od ciebie. Każda praca może być obciążająca psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja uważam, że zdecydowanie jest to kwestia osobistych predyspozycji. Mieliśmy teraz blok z psychiatrii, zajęcia na oddziale dziennym i w szpitalu i np.ja uznałam, że to zdecydowanie nie dla mnie, bo ci pacjenci bardzo źle na mnie wpływają. Chciałabym się odnieść jeszcze do tego, co pisał wyżej berbelek, że orły nie idą na psychiatrię - otóż nasz asystent powiedział, że jak on kończył studia 20 parę lat temu, to wiadomo było, że nikt nie chce pracować z trupem ani z wariatem - i tam było najłatwiej się dostać, bo też nikt o te miejsca nie walczył. Może stąd to przeświadczenie. Niemniej teraz na rezydenturę z psychiatrii trzeba było mieć więcej punktów niż na ginekologię ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak są po jednej rezydenturze to wszędzie są wysokie wyniki, czy psychiatria, czy neurologia, czy med. rodzinna. Jeden zapaleniec trafi się na każdą specjalizację. Ale ja pamiętam takie listy, że na psychiatrię było po 8-10 miejsc. I dwie pierwsze osoby miały wysokie wyniki, potem takie stany średnie 7x%, a na końcu łapali się ci, co ledwo LEP zdali.. gdyby na ginekologię było 10 miejsc to ostatnia osoba na liście i tak by miała 80%.

 

Nie ma się co oszukiwać.. psychiatria to nie jest topowa specjalizacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć.

Od jakiegoś czasu czytam to forum. Ostatnio zastanawiam się nad wyborem specjalizacji i do głowy przyszła mi psychiatria. Niestety nie zauważyłam tutaj takiego tematu. Czy ktoś coś wie? Nie mam pojęcia, czy praca psychiatry jest ciężka, jakie są predyspozycje, ile się zarabia, czy łatwo jest mieć rodzinę? Co z szacunkiem ze strony innych lekarzy? Czy jest to praca mocno obciążająca psychicznie?

Z góry dziękuję za odpowiedzi :)

 

Całkiem ciekawa specjalizacjia, brakuje rąk do pracy, liczba osób z depresją rośnie, a psychiatrów coraz mniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jeżeli chodzi o prywatną praktykę to jakie schorzenia przewijają się najczęściej? Orientuje się ktoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Cześć.

Od jakiegoś czasu czytam to forum. Ostatnio zastanawiam się nad wyborem specjalizacji i do głowy przyszła mi psychiatria. Niestety nie zauważyłam tutaj takiego tematu. Czy ktoś coś wie? Nie mam pojęcia, czy praca psychiatry jest ciężka, jakie są predyspozycje, ile się zarabia, czy łatwo jest mieć rodzinę? Co z szacunkiem ze strony innych lekarzy? Czy jest to praca mocno obciążająca psychicznie?

Z góry dziękuję za odpowiedzi :)

 

Całkiem ciekawa specjalizacjia, brakuje rąk do pracy, liczba osób z depresją rośnie, a psychiatrów coraz mniej :)

 

 

I finansowanie z NFZ też maleje :) W tym roku o 200 milionów złotych :)

 

Ludzie co z tego, że dużo chorych i dużo pracy, jak nie ma kto za nich płacić!!! W Afryce i Azji pełno głodnych ludzi i co piekarze ręce zacierają, ktoś tam bułki wysyła i kokosów się dorabia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć )
jak na mnie to psychiatrą być prestiżowy, poza tym można jeść собі każde kolorowe tabletki

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sama specjalizacja może i jest łatwa ale uważam że praca już nie. Leczy się nie tylko głowę ale i ciało, co często jest ze sobą powiązane. Przy doborze leków trzeba brać wiele rzeczy pod uwagę, często trzeba zmieniać, bo pacjent źle reaguje albo kompletnie się pogorszy. Wywiad do zebrania na początku jest niekiedy nierealny albo bardzo trudny i musisz się domyślać o co chodzi.

Duża odpowiedzialność za pacjenta, bo nie wiesz kiedy, nie wiesz jak, a potrafi się okaleczyć i prokurator na głowie. Te wszystkie aspekty prawne, unieruchomienie, przyjęcie bez zgody wiążą się z wizytami sądu, który może podważać twoje decyzje i trzeba się tłumaczyć. Tułaczka po sądach też bywa, bo pacjent w psychozie cię o coś oskarży. 

Bywa różnie, na moje nie jest to łatwy zawód. Nie tak spokojny jak okulistyka itp. 

A przede wszystkim PODEJŚCIE. Pacjent bywa tak trudny, że bez lekkiej manipulacji i odpowiedniego podejścia nie wprowadzisz go choćby na oddział nie mówiąc o przyjęciu leków. "Normalni" pacjenci często robią, co lekarz poleci, biorą co zleci i efekty są, a niestety tutaj wyjdzie ze szpitala, odstawia leki i za miesiąc lub szybciej wraca. 

 

Osobiście myślę, że trzeba mieć do nich mnóstwo cierpliwości i zapału do pracy, bo czasem jak ci tak wróci po raz enty w roku, myślisz sobie jaki to wszystko ma sens. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.