Skocz do zawartości
Newman

Polska transplantologia - czy przeszczep twarzy stanie się polską marką?

Rekomendowane odpowiedzi

"Nogi, Ręce przyszywamy - tanio! ;-)"

 

To już nie precedens - w Polsce tworzy się powoli wyspecjalizowana szkoła transplantologii "urazowej".

Najpierw palce, dłonie, całe ręce przyszywane po urazach ich pechowym właścicielom w Szpitalu w Trzebnicy (prof. Jerzy Jabłecki).

 

Następnie wielki przełom w światowej medycynie - pierwszy pełny przeszczep twarzy od dawcy w wykonaniu zepołu prof. Marii Siemionow z UM w Poznaniu w klinice w Cleveland w USA.

 

Ciekawe przypadki obojga powyższych lekarzy można zobaczyć w videorelacji z I Konferencji PrzypadkiMedyczne.pl we Wrocławiu, na której byli prelegentami.

 

kpm-1.jpg

 

Ostatnio głośno jest o ośrodku Gliwickim, gdzie pod dyrekcją prof. Adama Maciejewskiego dokonano w roku 2013 dwóch udanych transplantacji twarzy, w tym pierwszego na świecie tego typu przeszczepu ratującego życie.

 

Do zachodu wybitnie wiele nam brakuje pod względem liczby przeszczepów organów.

Czy sądzicie, że Polska ma szansę stać się "zagłębiem urazowo-transplantacyjnym"?

A może medialność tego typu zabiegów wpłynie pozytywnie i popularyzująco na całą transplantologię w RP?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech oni się lepiej za profilaktykę wezmą. Polityka jak w związku radzieckim - rakiety w kosmos, a zwykli ludzie jedzą zupę z kamieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądzę, że o "zupie" nie wolno zapominać, ale to nie znaczy, że nie warto wybiegać myślami w "kosmos". Współczesny świat opiera się na innowacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Berbelek, Twoim zdaniem zwykli ludzie nie tracą palców/rąk? Przeszczep twarzy też nie zabieg kosmetyczny, a gromisz, jakby tu o liftingach była mowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przeszczepy tego typu bodaj wciąż nie są refundowane z NFZu, więc nikomu teoretycznie się niczego nie zabiera.

Ja tam trzymam kciuki za kolejne i to nie tylko Tx twarzy, ale przede wszystkim narządów wewnętrznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/coraz-wiecej-amputacji-nog-przez-miazdzyce-polska-jedynym-takim-krajem-w-ue,408237.html

 

 

No proszę w czymś jesteśmy potęgą - może nie w przeszczepach twarzy, ale w amputacjach tak! "Zagłębie amputacyjne" to właśnie lecznictwo w Polsce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Zagłębie amputacyjne" to właśnie lecznictwo w Polsce :)

 

To jest lecznictwo pacjentów, którzy, nawet gdy grozi im utrata nogi, nie mają najmniejszej ochoty zmieniać nawyków (dieta, palenie, alkohol, brak ruchu). Nie jestem lekarzem z 30-letnim stażem, a już widziałam takich pacjentów na pęczki. Tak uparte i niedbające o siebie społeczeństwo jak u nas, jest trudno spotkać w Europie.

 

Kończyny dolne amputuje się z konieczności, a nie z braku leków na cukrzycę, więc nie wiem co ma piernik do wiatraka. Poza tym przestałam nadążać: to drażnią Cię w końcu takie "prymitywne" sposoby leczenia, czy "marnowanie" pieniędzy na te nowoczesne? A zresztą, co mnie to obchodzi.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.