Jump to content

Jakiej firmy odzież medyczną polecacie?


DAnio
 Share

Recommended Posts

Cześć,

 

od czasu kiedy pracuję i dyżuruję poszukuję możliwie najwygodniejszych ciuchów do pracy. Te fartuchy które miałem do tej pory albo słabo "oddychają" albo są niemiłe w dotyku na dłuższą metę.

 

Czy potraficie polecić jakieś produkty, które są rzeczywiście MEGA wygodne i praktyczne?

 

Bardzo proszę o wypowiadanie się tylko osoby, które nie pracują dla firm sprzedających odzież ;)

 

Dzięki!

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 22
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ja mam firmy Eldan, moim zdaniem są wygodne, nie gniotą się, te kolorowe nie spierają się nawet po kilkunastu praniach (miałam ciemnogranatową bluzę, po długim czasie postanowiłam dokupić spodnie, licząc się z tym, że z tego powodu będzie różnica w kolorze - różnicy nie ma). Jeśli chodzi o "oddychanie" - trudno mi to ocenić, moje ubranko jest trochę za luźne (właśnie po to, żeby było wygodne :P), może gdyby było idealnie dobrane, to by gorzej "oddychało". Jedyną wadą jest cena, która mogłaby być niższa... No ale wiadomo, studencki budżet.

Link to comment
Share on other sites

ja mam z firmy Wojdak http://wojdak.pl/ i jestem bardzo zadowolony :) Piorę regularnie w 90 stopniach, nic się nie dzieje z materiałem, łatwo się prasuje, a potem nie gniecie tak bardzo, a do tego cena bardzo przystępna. No i polski producent, więc wspieram naszą gospodarkę :P

Link to comment
Share on other sites

Ja dla odmiany odradzam Authentic Scrubs Cherokee Workwear. Drogie to to jak diabli a uszyte z jakiegoś sztucznego materiału, w którym czuję się jak w plastikowym worku. Zero oddychania, gorąco w tym jak chulera, niezależnie od temperatury otoczenia.

Jedyny plus to taki, że wychodząc na fajkę na minusową temperaturę przed szpital, dalej jest mi w tym ciepło...

Link to comment
Share on other sites

a ja zareklamuję odzież firmy martex. Ubieram się w nią na dyżury od dobrych 4 lat i nie narzekam. Produkują cały zestaw rozmiarów i kolorów. Daję linka do aukcji bluz medycznych.  http://allegro.pl/36-bluza-damska-fartuch-kolory-odziez-medyczna-i4092305345.html

 

 

 

Jedyna do czego się mogę przyczepić to to, że przez pierwsze kilka dyżurów bluzy obcierają sutki co jest nieprzyjemne - mozna temu zaradzić naklejając plasterki :PPP . Po kilku praniach robią się bardzo miłe w dotyku i po kilkunastu godzinach ganiania po szpitalu człowiek nie czuje w ogóle że coś na sobie nosi :) Nie spierają się łatwo, nie ściągają w praniu, nie farbują i są bardzo dobrze wykończone.

Link to comment
Share on other sites

Jedyna do czego się mogę przyczepić to to, że przez pierwsze kilka dyżurów bluzy obcierają sutki co jest nieprzyjemne - mozna temu zaradzić naklejając plasterki

Zależy kto ma jakie fetysze ; )

Z jakiego materiału te mundurki?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • By Nefer
      Coraz więcej słońca, rozkwitające pierwiosnki i krokusy... Wiosna. A mnie wczesnowiosenna aura skłoniła do refleksji nad ubiorem kolegów i koleżanek po fachu. Wiem, że będąc lekarzem nie wypada interesować się modą. Rozumiem, że nie ma czasu na zgłębianie trendów i dopasowywanie koloru apaszki do paska od zegarka. Tylko dlaczego zapominamy o elementarnych zasadach dotyczących wyglądu?
      O ile wśród kolegów po fachu nie jest jeszcze najgorzej, to doświadczenia z wyglądem studentów medycyny mam jak najgorsze. Jeśli chodzi i znajomość zasad estetycznego wyglądu wśród studentów medycyny chyba osiągnęliśmy dno. Ściślej rzecz biorąc - mam nadzieję, że gorzej już być nie może.
      Skąd u mnie tak jednoznacznie negatywne opinie? Z doświadczenia. Jedna dziewucha (przepraszam za zgrubienie) potrafi popsuć wizerunek całej grupy studenckiej, a nawet całego wydziału. Czyja to wina? Nasza - starszych kolegów i prowadzących zajęcia? Pamiętam z czasów studiów jak profesor wyrzucał z zajęć za zbyt ozdobne kolczyki lub brak elementarnej higieny. A obecnie? Nie wyrzuciłam z zajęć dziewczyny z brudnymi, pokrytymi resztkami lakieru paznokciami u stóp, w podartych klapkach. Nie wyrzuciłam z zaliczenia studenta w poszarpanych jeansach do kolan, mimo negatywnych komentarzy ze strony uczestniczących w zaliczeniu pacjentów.
      W moim głębokim przekonaniu student medycyny powinien dowiedzieć się w domu rodzinnym jak powinno się schludnie wyglądać i dbać o higienę. Dlaczego tego nie wie? Tu pojawić się może wywód z pogranicza socjologii, etyki i filozofii. Pójdę jednak na skróty...

      Poradnik stylu dla lekarzy i studentów medycyny.
      Dla studenta i medyka - zasady ogólne
      Na zajęcia (do szpitala) przychodzimy zawsze umyci i po użyciu dezodorantu. Czyste muszą być włosy, zęby i paznokcie. Co ważne zęby wyleczone - bo i z tym bywa różnie. Widoczne braki w uzębieniu u młodego adepta sztuki medycznej? Niedopuszczalne!
      Perfumy: jak najbardziej na tak, jednak małe ilości (jeden „psik”) oraz koniecznie zapachy o małej projekcji i bez tzw. „ogona”.
      Włosy: muszą być uczesane i spięte. Fryzura „na topielicę”, tak obecnie modna wśród dziewcząt nie jest odpowiednia do szpitala. Polecam wszelkie upięcia i warkocze. Ładne to, praktyczne i jakże dziewczęce.
      Zarówno włosy jak i zarost u panów muszą być zadbane, przycięte. Wysoce niewskazane są wszelkie ekstrawagancje. Nigdy nie będzie wyglądał elegancko i profesjonalnie medyk z zielonymi włosami lub ogoloną połową głowy. Fryzury wybieramy klasyczne, kolor włosów możliwie naturalny. Zarówno mężczyzna i kobieta z bardzo długimi włosami nie będzie wyglądać schludnie.
      Paznokcie: obcięte krótko; zabronione hybrydy i inne wynalazki. Są inne zawody pozwalające na emanację swojej osobowości na płytkach paznokci - zawsze można z bycia lekarzem zrezygnować
      Makijaż: podkład, puder, tusz do rzęs, ewentualnie mało widoczna szminka są jak najbardziej dopuszczalne. Studentki z wulgarnymi czerwonymi lub czarnymi ustami na zajęciach? Nie do przyjęcia.
      Strój „prywatny” - czyli to co pod fartuchem lub poza zajęciami klinicznymi: ubranie czyste, uprasowane, dostosowane rozmiarem oraz do pory roku (bose stopy w zimie naprawdę nie wyglądają dobrze). Ideałem jest strój możliwie uproszczony, bez koronek, aplikacji, falban czy przetarć.
      Ważny szczegół - skarpety: w neutralnym dopasowanym do spodni kolorze. Do jasnego stroju szpitalnego mogą być białe, gładkie, nierzucające się w oczy. Nie zakładamy frotowych skarpet w pieski i świnki. Kabaretki także nie pasują do wizerunku lekarki.
      Fartuch: czysty, biały, uprasowany. Obuwie: czyste, neutralny kolor bez widocznych oznak zniszczenia.
      Biżuteria: na rękach jedynie zegarek, kolczyki przy uchu, dopuszczalne są niewielkie naszyjniki. Zawsze lepiej wygląda biżuteria szlachetna, ewentualnie małe perełki. Duże bransolety, pierścionki, wielkie wisiory oraz kolczyki w innych częściach ciała niż uszy - zostawiamy na inne okazje.
      Niedopuszczalne są tatuaże w widocznych miejscach, strój wyzywający, wulgarny, podarty, zawierający kontrowersyjne treści czy obrazy.
      * Nie nosimy do szpitala koszulek z wielkim nadrukiem „trupiej czaszki”pod rozpiętym fartuchem (prawdziwy przykład 37-letniej pani doktor, internistki z doktoratem pracującej w szpitalu klinicznym).
      Strój na egzamin/zaliczenie
      Mężczyźni: garnitur + biała koszula. Krawat, kamizelka lub mucha nie są konieczne. Dopuszczalne są spodnie od garnituru i koszula. Buty czyste - półbuty w kolorze czarnym. Czarne skarpetki! Zabronione jest obuwie czy strój sportowy.
      Kobiety: spodnie, spódnica lub sukienka - nie krótsze niż do kolana w ciemnym kolorze. Biała bluzka. Generalnie paleta dopuszczalnych barw jest dość szeroka - czarny, granat, szarości, biele a nawet błękity czy beże. Strój nie może być prześwitujący, odkrywający bieliznę, posiadający duży dekolt. Konieczne są cieliste rajstopy i zakryte buty (nie mają tu prawa bytu sandały, klapki czy adidasy). Dopuszcza się pantofle bez pięty. Raczej niski obcas niż szpilki lub koturny.
      Zasady dotyczące makijażu, fryzury i biżuterii jak wyżej.
      Do stroju na zaliczenie kobieta powinna dobrać odpowiednią torebkę - małą lub średnią, ze skóry. Nie pasuje tutaj podarty płócienny worek z naszywkami pamiętający czasy nastoletniego buntu właściciela.
      Strój do szpitala - konkrety
      Jeśli chodzi o praktyczne przykłady to studentkę widzę na zajęciach klinicznych w długich dopasowanych spodniach lub spódnicy do kolan, do tego bluzka z materiału (nie T-shirt) najlepiej z krótkimi rękawami. Wygodnym rozwiązaniem jest też sukienka rozszerzana do kolan. Na to biały fartuch do kolan (nie bluza) oraz białe skórzane klapki lub baletki. Dobrze wyglądają także długie spodnie od fartucha (białe, błękitne, zielone, różowe) i biały krótszy fartuch. Spodnie można zastąpić białą prostą spódnicą „fartuchową” do kolan.
      Student powinien zakładać gładkie spodnie (jeśli jeansy to bez dziur, ściągaczy itp., możliwie jak najprostsze), bluzka gładka lub koszula (tutaj dobrze wygląda biały gładki T-shirt). Fartuch i obuwie szpitalne - zasady jak u koleżanek. Generalnie pod fartuch polecam gładkie jasne stroje, bo prześwitujące spod fartucha wielobarwne wzory psują wrażenie czystości i schludności. W mojej opinii wszelkie scrubsy w kwiatki, ptaszki i motylki nie nadają się dla studenta na zajęcia. Pasują tylko chirurgowi dziecięcemu, ale to subiektywna i mało popularna opinia.

      W obronie białego fartucha.
      Ze zdziwieniem obserwuję jak lekarze rezygnują z atrybutu swojego zawodu. Wybierają odzież chirurgiczną lub fartuchy w kolorze szarym, granatowym lub fioletowym. Ja noszę zawsze biały fartuch i tak zostanie. Dlaczego?
      Po pierwsze, jak wspomniałam, jest to atrybut lekarza. Pełni już nie tylko funkcję odzieży ochronnej która, w pierwotnym założeniu, miała chronić prywatny strój lekarza przed zabrudzeniem wydzielinami oraz kontaminacją drobnoustrojami. Odróżnia nas od innych zawodów w tym medycznych (np. ratowników) oraz od pacjentów. Jest to swego rodzaju uniform, nadający nam powagi. Biały fartuch wygląda schludnie, profesjonalnie, elegancko. Biel kojarzy się z czystością, uczciwością, prawością. Na białym fartuchu widać najmniejsze zabrudzenie co wymusza jego częstą zmianę i pranie.
      Innym powodem są względy praktyczne - podczas badania przedmiotowego w świetle dziennym, różowy lub granatowy strój lekarza rzuca poświatę - odblask na skórę pacjenta, co może zakłócić właściwą ocenę np. zmian skórnych.
      Na koniec usprawiedliwienie: powyższy poradnik jest czysto subiektywny. Wykorzystuję tylko częściowo zasady dotyczące stroju formalnego, możliwie upraszczając dobór stroju zarówno zapracowanemu lekarzowi jak i niewyspanemu studentowi. Pamiętajmy tylko, że w szpitalu jesteśmy stale obserwowani przez innych lekarzy, ale przede wszystkim przez pacjentów. Lekarz to w pewnym sensie, eksponowane stanowisko, dlatego nie zaniedbujmy, proszę, naszego wizerunku.
      PS. Ostatnio modne stroje sprzed lat wracają do łask, kto wie... 

      Lek. Beata Tomaszewska, specjalista chorób wewnętrznych
    • By meomartino
      Hej,

      potrzebuje sobie kupić nowy fartuch, albo cały komplet. Polecicie jakiś sklep z dobrym asortymentem?
      We Wrocławiu był super lumpex medyczny na piastowskiej bodajże, ale niestety nie widziałem żeby dalej dzialał.

      Dzięki!
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.