Jump to content

Zakup pierwszego stetoskopu


Mr.H
 Share

Recommended Posts

z ciekawości sprawdziłem ile teraz kosztują stetoskopy i przyznam, że cena ok. 300zł za najpopularniejszego littmanna classic II SE ścięła mnie z nóg... One są sygnowane przez apple czy jak? bo cena wg mnie jest strasznie zawyżona. No ale jest popyt jest podaż, a młodzi pewnie myślą, że bez Littmanna ani rusz...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Witam. Ja również słyszałam same superlatywy o stetoskopach marki Spirit. Są praktycznie połowe tańsze od Littmanna, a jakość wykonania jest bardzo wysoka względem tak atrakcyjnej ceny. Sama zamierzam zaopatrzyć się w stetoskop Spirit. (...)

Edited by Deadline
Reklama
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 2 weeks later...

a z ciekawości, jakie jest najważniejsze urządzenie, na jakie powinniśmy wydawać pieniądze? Ekspres do kawy? :)

może jest w tym ciut racji, ale strasznie nie lubię jak ktoś mi mówi, na co powinnam a na co nie, wydawać pieniądze :P

Link to comment
Share on other sites

Wow, Littmanny mają podobną tendencję cenową jak trampki Converse - z roku na rok coraz droższe. Na mój też wydałam ok. 200 zł - po sugestii starszej koleżanki, że te tańsze szybko się psują. Też wydaje mi się, że przeważają wśród lekarzy na oddziałach, chociaż część używa np. Spiritów.

a z ciekawości, jakie jest najważniejsze urządzenie, na jakie powinniśmy wydawać pieniądze? Ekspres do kawy? :)

Ekspres do kawy ważna rzecz!
Myślę, że podpis koleżanki daje jakąś podpowiedź :P

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
Dnia 21.07.2014 at 22:13, white napisał:

z ciekawości sprawdziłem ile teraz kosztują stetoskopy i przyznam, że cena ok. 300zł za najpopularniejszego littmanna classic II SE ścięła mnie z nóg... One są sygnowane przez apple czy jak? bo cena wg mnie jest strasznie zawyżona. No ale jest popyt jest podaż, a młodzi pewnie myślą, że bez Littmanna ani rusz...

Tak, dokładnie. Moim zdaniem nie są warte tej ceny. Przed egzaminem praktycznym z interny zostawiłam stetoskop poza miastem i pożyczyłam od koleżanki stetoskop innej firmy, ze dwa razy tańszy? - słyszałam lepiej. Ostatnio zostawiłam Littmanna w pracy, a potrzebowałam stetoskopu - pożyczyłam od przyszłej teściowej... słuchawki od ciśnieniomierza. Idem!

Pomyślałabym, że to mój egzemplarz może jest popsuty, albo gorszy, ale zdarzało mi się doraźnie pożyczać go starszym lekarzom i nikt nie zgłaszał zastrzeżeń. Może po prostu mnie nie leży... Sama nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

Ja też trochę uważam, że cena zwala z nóg. Nie jestem jeszcze co prawda studentem, ale dziadek jest lekarzem i siedzę wy tym już dość długo. Littman nie jest za tani, ale sam chciałbym właśnie taki mieć. Warto może pod choinkę sobie zażyczyć ;p

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • By OMGyn
      Po ostatniej wypowiedzi ministra Gowina dotyczącej opłat za studia medyczne wśród studentów i lekarzy zawrzało. Pewnie każdy związany z tym środowiskiem komentował tę sprawę w domowym zaciszu. Kilka dni temu rozmawiałam na temat studiów pod kątem finansów z moimi rodzicami. O tym, że wcale takie darmowe nie są i ile w toku kształcenia trzeba wydać na jednego studenta. Powiem tylko, że dla większości rodziców i studentów, nie jest to mała suma.
      Nie będę tu mówić o kosztach mieszkania, jedzenia, tzw. życia, bo w zależności od potrzeb i dostępnych funduszy są to różne kwoty. Chciałam za to wspomnieć o tym, co każdy student musi mieć - takie swoiste ‘must have’ i ile to kosztuje.
      Pomijam kwestię książek, materiałów naukowych, notatek, bo jest to sprawa indywidualna - jeden woli kserówki, drugi robi własne notatki, trzeci wypożycza książki a jeszcze inny je kupuje. Są jednak rzeczy, które zwłaszcza na przedmiotach klinicznych są po prostu niezbędne. Mowa tu o fartuchach, stetoskopie, ubraniach i obuwiu medycznym.
      Na początek kilka słów o dobrze rozpoznawalnym i z daleka widocznym białym atrybucie lekarza (także przyszłego) - fartuchu. W Polsce jeszcze nie przyjęła się moda (choć jest to praktykowane w niektórych gabinetach prywatnych) na odejście od tej części lekarskiego stroju. Chociaż udowodniono, że nie spełnia on swojej funkcji ochronnej, wręcz przeciwnie, to jednak wciąż jest używany. Podkreśla prestiż zawodu, tworzy dystans.
      Fartuchy można kupić w wielu miejscach - od sklepów medycznych, które znajdziemy w każdym większym mieście, po sklepy czy aukcje internetowe. Koszt waha się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, w zależności od kroju czy firmy. Większość z nich jest dość wytrzymała, jednak w ciągu studiów zużywa się ich co najmniej dwa. Polecam zakup wersji z krótkim i długim rękawem, które można nosić wymiennie, gdy na różnych oddziałach panuje to ziąb, to upał.
      Każdy, kto o medycynie marzył od lat, zawsze podczas wizyty u swojego doktora zafascynowany był z pewnością stetoskopem. Tajemne słuchawki, dzięki którym lekarz magicznie odkrywa chorobę. Moment, w którym wybiera się ten pierwszy, własny, chwila kiedy czujesz się już trochę doktorem, pamięta się dość długo. Przypomina mi to scenę wyboru różdżki przez Harry'ego Pottera. Jednak do rzeczy: stetoskop na studiach używany jest dość często, zwłaszcza na zajęciach z interny. Przez lata uczymy się osłuchiwać. Najpierw nie słyszymy prawie nic (co przeważnie wstyd nam przyznać przed prowadzącym zajęcia), z czasem się to zmienia. Subtelne szmery po latach zaczynamy kojarzyć z chorobami i zapamiętywać. Uważam, że warto przy zakupie tego sprzętu zastanowić się i zbytnio nie skąpić. Nie chodzi tu o wydawanie setek na stetoskopy elektroniczne czy kupowanie kilku rodzajów - kardiologicznych, pediatrycznych. Te wymienione to już modele zaawansowane, potrzebne specjalistom, którzy potrafią wysłuchać dzięki nim drobne zmiany mogące pomóc zdiagnozować pacjenta. Warto wybrać słuchawki jednej z wiodących marek, ponieważ są one po prostu sprawdzone przez wielu studentów i lekarzy. Nie chcę tu żadnej z nich reklamować, jednak statystycznie najbardziej popularne wśród moich znajomych są stetoskopy firmy Littmann oraz MDF. Do wybory jest wiele kolorów i wersji. Ceny kształtują się pomiędzy 200 a nawet 500 zł. Swój kupowałam pod koniec drugiego roku studiów - razem z innymi studentami z mojego roku złożyliśmy zamówienie w sklepie internetowym.  W taki sposób otrzymaliśmy niewielki, ale jednak rabat, także polecam taką drogę.
      Kolejnym elementem ubioru studenta medycyny, potrzebnym zwłaszcza na późniejszych latach, są tzw. scrubsy. Jest to amerykańska nazwa dwuczęściowego stroju chirurgicznego. Składa się on z bluzy oraz spodni lub spódnicy. Czasami przez kobiety używane są również sukienki chirurgiczne. Na większości oddziałów można się spotkać z dwiema wersjami kolorystycznymi tych zestawów - niebieską i zieloną. Widywałam też inne - różowe, pomarańczowe, granatowe. Gdy w trakcie zajęć idziemy na blok, w większości przypadków dostajemy te szpitalne, przeznaczone dla lekarzy. A jeśli ich brakuje, przebieramy się w jednorazowe komplety. Scrubsy są czasami wymagane podczas zajęć na oddziałach chirurgicznych, ginekologiczno-położniczych czy neonatologicznych. Wszystko zależy od jednostki i prowadzących. Coraz częściej lekarze także na innych oddziałach zamiast ubierać fartuch wolą przebrać się w komplet chirurgiczny - jest to w pewnych aspektach wygodniejsze. Nie trzeba się martwić o poplamienie swoich prywatnych ubrań, przenoszenie na nie zarazków a często podczas pracy czy zajęć czujemy się w nich bardziej komfortowo. Na polskim rynku funkcjonuje kilka firm zajmujących się odzieżą medyczną - Uniformix, Eldan, Apolonia, Medora. Wśród ich asortymentu można znaleźć standardowe, klasyczne zestawy, za które zapłacimy nieco ponad 100 zł. Można też wybierać różne kroje, mniej lub bardziej dopasowane, krótsze czy dłuższe. Największy wybór i pole do popisu mamy wśród bluz. Od niedawna coraz bardziej modne stają się bluzy kolorowe. Znajdziemy przeróżne wzory i kolory. Powstają również firmy, które szyją modele na zamówienie, według wybranego wzoru lub w krótkich, limitowanych seriach. Jest to gratka, zwłaszcza dla kobiet, które chcą w pracy lub na zajęciach wyglądać modnie i unikatowo. Takie bluzy w większości przypadków są droższe od klasycznych, jednak jeśli dobrze poszukamy, możemy znaleźć pasjonatów, którzy uszyją taką bluzę niewielkim kosztem.
      Ostatnim podstawowym elementem stroju lekarza są buty. Jeszcze kilkanaście lat temu typowy doktor kojarzył nam się z drewniakami, które było słychać na pół oddziału. Część lekarzy wciąż je nosi, jednak najpopularniejsze stały się obecnie buty typu Crocs. Lekkie, piankowe, antybakteryjne i niezniszczalne, co wie każdy, kto je posiada i nie jest to kryptoreklama. Ja swoje posiadam od kilku lat i poza kilkoma rysami nic się z nimi nie dzieje. Na rynku można znaleźć kilka odpowiedników oryginałów, ale niestety nie wiem jak one się sprawdzają. Często używane w szpitalach są również skórzane klapki tzw. cichobiegi. Równie wygodne, często bardziej estetyczne, jednak nieco trudniejsze w utrzymaniu w czystości. Wśród butów medycznych na rynku znajdziemy wiele modeli. Wspomniane Crocs’y występują wersjach klasycznych, jednokolorowych, modelach wielokolorowych, węższych, szerszych, a także jako baleriny. Ceny wahają się od kilkudziesięciu złotych na portalach aukcyjnych czy w promocji w różnych marketach, do 200 złotych za najnowsze modele. Za podobną kwotę można kupić również inne rodzaje obuwia medycznego, a cichobiegi znajdziemy u polskiego producenta Dr Cichobieg za około 130 złotych.
      Dodatkowo niektórzy studenci kupują inne lekarskie „gadżety” jak młoteczki neurologiczne czy latarki używane do badania na zajęciach, jednak nie są one koniecznie potrzebne i często wystarczy jedna sztuka takiego sprzętu na kilka osób.
      Jeśli chcielibyśmy zliczyć koszty tych elementów ubioru lekarskiego to w wersji podstawowej wychodzi nam około 500 zł a w wersji rozszerzonej zdecydowanie 500+. Dla jednych mało, dla drugich dużo. Na medycynie jak w życiu „nie ma nic za darmo, jest tylko coś za coś” cytując jednego z polskich raperów. 
      Klaudia Kozioł 
    • By Michał Kornas
      Na sprzedaż posiadam kilka sztuk nowych (nie rozpakowanych) stetoskopów elektronicznych firmy Meditron Welch Allyn. Cena jednego w sklepie to 1400-1500 zł. Mi są one nie potrzebne dlatego moja cena to 450 zł do negacjacji. 
      Pozdrawiam i zapraszam
       
      Kontakt:
      530-691-973
      lub
      fotokornas@gmail.com
       
      P.S. poniżej link allegro
       
      http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=4073550066
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.