Jump to content

Deklaracja Wiary Lekarzy - czy zasługuje na tak szeroką dyskusję?


Recommended Posts

Ebedziebe, Ty się nie spotkałeś, a ja tak.

 

Tylko jakie to ma znaczenie czy ta deklaracja sprowadza medycynę do średniowiecza? Jeśli ktoś nie pomoże pacjentowi, bo "Bóg chciał, żeby był chory", to postąpi wbrew prawu: i dlatego nikt przy zdrowych zmysłach tak nie postąpi. A wszyscy spoza środowiska płaczą, jakby ci lekarze mieli co najmniej odmawiać reanimacji, bo na JG poszedł papier. Ja bym tego nie podpisała, nawet gdybym była wierząca, bo to, co tam jest napisane faktycznie mija się z celem bycia lekarzem, ale tak czy inaczej to nie ma żadnego znaczenia oprócz dobrego samopoczucia podpisujących.

 

Co do wypisywania antykoncepcji itp. to deklaracja też nic zupełnie nie zmieniła, bo w prawie polskim istnieje coś takiego jak klauzula sumienia i jeśli komuś przeszkadza, że lekarz nie chce wypisać tabletek, to należy mieć pretensje do osób, które pojęcie klauzuli sumienia wprowadziły do przepisów. Póki ona jest, to ci, co chcą mogą z niej korzystać i deklaracja nie ma tu nic do rzeczy. Więc moim zdaniem szum jest rozdmuchany i kompletnie bezsensowny, chyba, że ktoś skieruje go właśnie na tory klauzuli.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 21
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć tego szumu wobec tej deklaracji, niech sobie ktokolwiek podpisuje cokolwiek. Zapoznałem się z treścią tego dokumentu i przed wizytą u lekarza sprawdzę czy go pod

Jak dla mnie, dyskusja na temat "deklaracji wiary" po raz kolejny pokazuje, jak daleko w Naszym kraju religia i prywatne przekonania ingerują w każdy zakątek życia, także tego zawodowego, co dla mnie

Często gęsto takie medialne burze wybuchają z powodu nieznajomości aktualnych przepisów przez różne gadające głowy. Więc żebyśmy mieli jasność o czym mówimy:   Kodeks etyki lekarskiej Art 7 W szcz

A moim zdaniem to jest jedna wielka bzdura, podpisuj sobie co chcesz, rob co chcesz ale po pracy. Gdy przychodzisz na dyzur to jestes pracownikiem i robisz to co jest najlepsze dla pacjenta, tym sie powinno kierowac a nie wlasnymi pogladami.

Link to post
Share on other sites

No właśnie nie do końca zgodzę się ze sformułowaniem "robisz to co najlepsze dla pacjenta". Przede wszystkim robisz to, co dla pacjenta przewidział ustawodawca. Przykładowo nie włączę chorego do leczenia biologicznego w RZS dopóki nie będzie spełniał kryteriów, mimo że terapia jest świetna zasadniczo powinna być zalecana większości chorych z zaostrzeniem. Tak samo nie odmówię aborcji dziewczynie po gwałcie, mimo że w ten sposób uratowałbym ją od grzechu (porównanie).

Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie, dyskusja na temat "deklaracji wiary" po raz kolejny pokazuje, jak daleko w Naszym kraju religia i prywatne przekonania ingerują w każdy zakątek życia, także tego zawodowego, co dla mnie nie powinno mieć miejsca.

Tak jak napisał Patryk R, swoje poglądy na życie zostawmy na czas po pracy, a w pracy bądźmy po prostu profesjonalistami.
Wszystkie  założenia tej deklaracji przeczą profesjonalnemu wykonywania zawodu lekarza. Jak ktoś ma problem np. z wypisywaniem środków antykoncepcyjnych, to niech zmieni zawód, droga wolna.

Czasami przeglądam opinie na znanym lekarzu (wiem, kiepsko źródło informacji), kiedyś natrafiłem na opis wizyty pacjentki, która od wielu lat nie może zajść w ciąże, poszła z partnerem do ginekologa zajmującego się naprotechnologią. Niestety ginekolog odmówił leczenia tej pary ponieważ nie mieli ślubu...

 

Tak samo nie odmówię aborcji dziewczynie po gwałcie, mimo że w ten sposób uratowałbym ją od grzechu (porównanie).

 

Tylko właśnie tu jest całe sendo sprawy, narzucanie swojego światopoglądu innym. Dla tej dziewczyny aborcja wcale nie musi być grzechem, nie każdy musi być wierzący, nie każdy musi bać się grzechów.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Wg mnie ta deklaracja ma znaczenie w sensie tego że dla mnie nieporozumieniem jest jawne deklarowanie przez lekarzy zatrudnionych przez świeckie państwo że o życiu ludzkim decyduje Bóg który stworzył człowieka- to po co ten lekarz pracuje, czy nie po to by przedłużać to życie  i jakie jest miejsce ewolucji ?

 

 

A przy okazji skłania to do dyskusji by zmienić prawo i usunąć klauzule sumienia

Link to post
Share on other sites

Często gęsto takie medialne burze wybuchają z powodu nieznajomości aktualnych przepisów przez różne gadające głowy. Więc żebyśmy mieli jasność o czym mówimy:

 

Kodeks etyki lekarskiej

Art 7

W szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej.

 

Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty

 

Art. 30.
Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.

 

Art. 38.
1. Lekarz może nie podjąć lub odstąpić od leczenia pacjenta, o ile nie zachodzi przypadek, o którym mowa w art. 30, z zastrzeżeniem ust. 3. (czyli tego zapisu kilka linijek wyżej - przyp. Kota)
2. W przypadku odstąpienia od leczenia, lekarz ma obowiązek dostatecznie wcześnie uprzedzić o tym pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego bądź opiekuna faktycznego i wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym.
3. Jeżeli lekarz wykonuje swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby, może nie podjąć lub odstąpić od leczenia, jeżeli istnieją poważne ku temu powody, po uzyskaniu zgody swojego przełożonego.
4. W przypadku odstąpienia od leczenia lekarz ma obowiązek uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.

 

 

Jak wiecie lub nie zawód lekarza jest wolnym zawodem - to oznacza, że każdy z nas ma swobodę decydowania odnośnie sposobu jego wykonywania. Nie jesteśmy niewolnikami i w żadnej mierze nie możemy się dać zredukować do "służby zdrowia" lub czegoś co w języku pacjentów nazywa się "Jesteście od leczenia jak dupa od srania".

Każdy lekarz ma prawo do odmowy leczenia jeśli z jakiś istotnych powodów nie chce. Jeśli akurat boli go głowa to prawdopodobnie nie jest to istotny powód. Jednak jeśli z jakiejś ważnej przyczyny (a może być to kwestia światopoglądowa, religijna, osobista, obawa o własne bezpieczeństwo) nie chce to nikt mu nie może tego zabronić. Definicje opisane w przytoczonych przeze mnie aktach prawnych powyżej są jednak nieprecyzyjne i dają szerokie pole do interpretacji. Klauzula sumienia nie obejmuje jedynie przypadków przerywania ciąży (choć z myślą o tym została opracowana). Pozwala także nie leczyć pacjentów którzy z jakiegoś powodu są dla nas niekomfortowi - np. żądają zapisania konkretnego leku, uparcie lekceważą nasze zalecenia, kłamią i oszukują w relacjach z lekarzami ("nie miałam nigdy rezonansu pani doktor"), w sposób nagminny nie przychodzą na wizyty blokując terminy w poradni (szczególnie częsta sprawa np. w psychiatrii).

Przyczyną medialnego szumu wokół "deklaracji" sumienia jest próba wywołania kolejnej odsłony dyskusji o aborcji w naszym kraju. Dwa skrajne obozy znowu tłuką się po łbach argumentami przy okazji wykorzystując do tego lekarzy. Zauważcie, że przy okazji podejmuje się próby ograniczania wolności środowiska lekarskiego - podnoszą się głosy usunięcia klauzuli sumienia, likwidacji naszych samorządów zawodowych czy jakiś prawnych zapisów ograniczających dostęp do określonych specjalizacji dla osób z określonym światopoglądem. Co więcej, ci wszyscy "trudni pacjenci" zostali by w ten sposób wyposażeni w maczugę do walenia w łeb lekarzy i wysuwania kolejnych absurdalnych żądań i nie mielibyśmy możliwości się od nich uwolnić.

 

Jeśli chodzi o wszelkie deklaracje to konstytucja RP mówi, że każdy ma prawo do swoich przekonań i NIE WOLNO go dyskryminować z tego powodu. Nawet tych, którzy podpisali tę deklarację.

 

Jeśli chodzi o ginekologów - jeśli któryś z nich odmawia np. przepisywania leków antykoncepcyjnych to jest to jego prawo. Nikt nie może go do tego zmusić! Najwyżej straci część pacjentów z prywatnego gabinetu. Nikogo nie zmusza się, żeby do niego chodził - mogą iść do innego ginekologa który zapisuje leki antykoncepcyjne. Jeśli ktoś jest farmaceutą i nie chce sprzedawać środków antykoncepcyjnych - ma do tego prawo (z zastrzeżeniem zapisów ustawy prawo farmaceutyczne) - klienci pójdą do innej apteki. ŻADEN PROBLEM!

 

Jeśli chodzi o przerywanie ciąży to w Warszawie są przynajmniej dwa szpitale co do których jestem pewien, że wykonuje się w nich takie zabiegi. Jeśli ktoś chce to sobie w internecie znajdzie które to dokładnie. Jeśli w jakimś szpitalu z jakiś powodów nie wykonuje się takich zabiegów to kobieta ma prawo dostać skierowanie do innego ośrodka.

 

Nie chcę się tu wdawać w dyskusje na temat aborcji - czy jest słuszna czy nie. Każdy może to rozsądzić w swoim sumieniu. Ja do swojej obecnej opinii dochodziłem w następujący sposób:

1) Przyjąłem, że jest niezbitym naukowym faktem, że człowiek zaczyna się w momencie zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik. Nikt nigdy nie powstał w inny sposób. Z ludzkiego zarodka który rozwija się prawidłowo zawsze powstaje człowiek (a nie np. mrówka, roślina czy kamień)

2) Zacząłem się zastanawiać czy chciałbym zostać "przerwany", "usunięty" albo "pozbyty się" pływając sobie jako mały zlepek komórek w łonie matki. Nie chciałbym. Zdecydowanie.

3) Przyjąłem do wiadomości, że każdy człowiek ma prawo do życia odkąd powstanie - jest to jeden z fundamentów mojej wewnętrznej etyki.

4) Przyjąłem do wiadomości, że w pewnych, wybranych, dramatycznych okolicznościach sam fakt powstania nowego człowieka może w znaczący sposób wpływać na życie innych ludzi.

 

Wobec powyższego uważam, że aborcja powinna być generalnie zakazana za wyjątkiem kilku sytuacji:

  • Gdy płód ma ciężkie wady czyniące go niezdolnym do życia, (sam zespół Downa a priori nie jest taką wadą). Bo nie ma sensu narażać matki na koszmar noszenia w brzuchu dziecka ze świadomością, że będzie musiała oglądać jego śmierć zaraz po narodzinach (co nie zmienia faktu, że wiele kobiet decyduje się na donoszenie takiego dziecka)
  • Ciąża w sposób niebudzący wątpliwości zagraża życiu lub (w poważny sposóB) zdrowiu matki i żadne postępowanie zachowawcze nie może jej uchronić przed utratą zdrowia lub życia (sytuacja bardzo rzadka). Bardzo często można uratować oboje.
  • W wyniku gwałtu, ale tylko wtedy, gdy stan psychiczny matki w związku z ciążą zagraża jej (sytuacja rzadka) - tu wiele zależy od matki, jej przekonań, światopoglądu, kręgosłupa moralnego itd. Każdy taki przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie z pomocą odpowiednich osób - lekarzy, psychologów, pracowników socjalnych.

Reasumując jestem przeciwnikiem aborcji z kilkoma drobnymi wyjątkami. I  nie wierzę w Boga ani nie chodzę do kościoła. Uważam, że seks to nie zabawa w bierki i jak ktoś to robi to musi być świadomy konsekwencji - nawet jeśli używa zabezpieczeń. Jeśli decydujesz się na współżycie to bądź przygotowany że od zarania dziejów jest to jedyny sposób (do niedawna) na uzyskanie nowego człowieka. Nawet jeśli bardzo nie chcesz.

 

Z drugiej strony nie wiem kto potrzebuje lekarza do aborcji. Wystarczy wpisać w google "Artrotec" i za 100-200 złotych kłopot z głowy. Potem wystarczy zgłosić się do ginekologa jako poronienie. Nie ma śladów, nie ma podejrzeń, nie ma problemu. I ktoś w tym porąbanym kraju ma pretensję do lekarzy o aborcję?!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Oczywiście że jest wolnym zawodem i może go w wolny sposób realizować ale wg mnie jako wolny podmiot.

Pracodawca ( a wiec osoba zlecająca wykonywanie konkretnych zadań) powinien jednak mieć wpływ na prace swoich pracowników.

A owy pracodawca realizuje swoje zadania w imieniu obywateli (ja ogólnie nie jestem zwolennikiem NFZ'u , ale skoro on istnieje to bądźmy konsekwentni ) .

 

Co do aborcji to chodź ja sam  bym jej nie dokonał ani będąc kobietą się jej poddał uważam że to decyzja każdego z osobna i nie rolą państwa jest jej zakazywanie.

A co do przedstawionej przez Ciebie Kocie metodzie- to uważam że właśnie takie myślenie (myślenie typu podziemia aborcyjnego) jest bólem obecnego prawodawstwa.

Bo największym problemem nie jest to jak, ale jakie niesie to konsekwencje a przy braku opieki około tego poronienia o którym piszesz może się wiele wydarzyć.

A osoba którą leczyła wysokointensywnie stawy/wrzody może się w przypadku komplikacji bać zgłosić do lekarza

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Nowość - kara finansowa dla Szpitala św. Rodziny.

Popieram, ale jednocześnie żądam nowych ram prawnych - w przypadku wątpliwych moralnie sytuacji lekarz ma mieć obowiązek odesłać pacjentkę/pacjenta do np dyrektora medycznego, który kieruje sprawę do innego szpitala. Plus ma być obowiązkowo w każdym województwie możliwość wykonania każdej procedury medycznej, także przerywania ciąży w dopuszczalnych prawem sytuacjach.

 

I jeszcze uwaga prywatna. Gdy słyszę wypowiedzi polityków - mężczyzn, którzy mają śmiałość wygłaszać swoje tezy o szeroko pojętym zdrowiu reprodukcyjnym kobiet, to nóż się w kieszeni otwiera. Zrobić tym ch*jom in vitro - niech poczują na sobie.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
Zapraszam na webinary/szkolenia w serwisie SzkolimyOnline.pl:
 
m.in.
 
"Klauzula sumienia"
Zasady wykonywania zawodu, a prawo lekarza do odstąpienia od
wykonywania świadczenia medycznego.
Więcej na:
 
30.09.2014
 

 

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

akurat aborcja nie jest w mojej specjalizacji ale uważam że powinna być ogólno dostępna.

żadne prawo nie powinno regulowac decyzji kobiety o jej życiu - i nie bawmy sie tu w przekonania że płód żyje. jest wówczas swojego rodzaju pasożytem ;) a jak w jakichś okolicznościach matka ginie to i płód takze... ale nie o tym tutaj...

sytuacje które skłaniaja kobiety do takich wyborów powinny być poza naszymi kręgami zainteresowań - jej brzuch, jej ciało, jej zycie.

klauzuli nie podpisałem i nie podpiszę - uważam że wprowadzenie tego było totalnym bezsensem i tylko stawia lekarzy i służbę zdrowia w złym świetle...

dziękuję, pozdrawiam ;)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.