Skocz do zawartości
Otto

Mikrobiologa lekarska

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć i czołem!

Zacznijmy może od tego, że jestem w trzeciej liceum i wiążę swoją przyszłość z mikrobiologią lekarską. Aby nie byłoby wątpliwości co do tego, że "po studiach zmieni mi się kierunek", to na wstępie powiem - nie mam powołania, nie widzę siebie przy stole, a przekazywanie ludziom informacji o nowotworze w moim przypadku było przedstawieniem ze spalonego teatru. Idąc do sedna, chciałabym prosić o Wasze przemyślenia, rady i odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania oraz wywód w temacie. Wszelkie cytaty użyte w poście są słowami profesor Walerii Hryniewicz. Mam zamiar poruszyć: kim jest mikrobiolog i dlaczego ich jest tak mało? co odstrasza studentów od tej specjalizacji? czy daje ona jakiekolwiek perspektywy, skoro szpitale wolą ludzi zastępować maszynerią? Także przechodzimy do sedna i zaczynamy!

Co robi mikrobiolog lekarski?

"Do mikrobiologa należy opracowywanie mapy epidemiologiczno-mikrobiologicznej szpitala, wykrywanie mechanizmów oporności, ognisk epidemicznych, dostarczanie danych do szpitalnej polityki antybiotykowej, a także praca w zespole ds. zakażeń szpitalnych - a to jedynie wycinek jego działalności. Służy jako konsultant lekarza klinicysty w zakresie nie tylko antybiotykoterapii, ale również w zakresie profilaktyki zarówno immuno-, jak i chemio-, a ponadto to mikrobiolog jest pierwszym ogniwem systemu wczesnego ostrzegania o szczególnie niebezpiecznych patogenach ze względu na zjadliwość lub oporność" - wymienia prof. Hryniewicz. Być może nikt nie widzi problemu braku mikrobiologów, ponieważ oficjalne statystyki mówią, że w Polsce zakażeń szpitalnych jest niewiele? Zdaniem prof. Hryniewicz, mamy teraz wiele narzędzi, które pozwalają jednak stwierdzić prawdziwą liczbę zakażeń szpitalnych. Tylko czy zastąpienie maszynami ludzi nam coś da? Dyrektorzy szpitali nie szukają mikrobiologów, są raczej nastawieni na likwidację zakładów i pracowni mikrobiologii, przekazanie usług laboratoryjnych firmom zewnętrznym, które nie są w stanie współpracować na co dzień z lekarzem, konsultując "przy łóżku" chorego trudne przypadki zakażeń. Mikrobiolodzy ostrzegają, że takie podejście może się okazać zgubnym. Tym bardziej że zakażenia szpitalne to narastający problem wywoływany przez coraz bardziej oporne na antybiotyki patogeny bakteryjne. Czy ktokolwiek z Was wyobraża sobie taką maszynę przy łóżku chorego, która zimnymi, metalowymi palcami dotyka jego ran? :) 

Ile mamy tych mikrobiologów i dlaczego tak mało?

Jak mówią statystyki jest ich około 80 sztuk, a powinno być około 600. Dlaczego? "Powodem są m.in. bardzo niskie uposażenia. Studia medyczne nie pokazują, że jest to ciekawa dziedzina medycyny. Nie ma zachęty na studiach, zajęcia z mikrobiologii odbywają się na III roku, czyli za wcześnie, aby student rozumiał całość problemu związanego z leczeniem, opornością bakterii i przebiegiem klinicznym chorób. Brakuje kół naukowych, które promowałyby tę dziedzinę nauki i w przyszłości wprowadzały do medycyny lekarzy świadomie korzystających ze zdobyczy wiedzy mikrobiologicznej. To apel do uczelni medycznych" - nie ukrywa prof. Waleria Hryniewicz. Drodzy studenci, czy profesor ma rację? Jak to jest z tymi zajęciami mikrobiologicznymi i kołami? Czy one faktyczni nie istnieją? Dodam jeszcze, że mikrobiolodzy nie zarabiają "oczekiwanych pieniędzy w tak ciężkim fachu", bo ich zarobki to średnio 2,5-4 tysiące miesięcznie. W sumie to ciekawe, skoro tyle zarabiają jako osoby na etacie, to co dostają na rezydencji? 900 złotych czy może 1,200?

Perspektywy?

No właśnie, tutaj mamy schody. Skoro szpitale wolą sprzedawać, to czy za pięć lat będzie jeszcze istniał mikrobiolog na terenie szpitala? Coś się na to nie zapowiada. Szkoda, bo lekarz mikrobiolog ma wiele do zrobienia w szpitalu, właściwie jest niezbędny. Ma niezwykle szerokie pole do działania. Tymczasem często jest postrzegany jako osoba wyłącznie prowadząca diagnostykę zakażeń, tzn. jego rola sprowadza się do ustalania czynnika etiologicznego zakażenia i jego wrażliwości na leki. To jest zdumiewająco ograniczony punkt widzenia. "Lekarz mikrobiolog to skarb dla dyrektora szpitala, dlatego że może mu bezpośrednio pomóc zaoszczędzić na lekach, skrócić pobyt pacjentów w szpitalu, jak i ograniczyć liczbę ewentualnych odszkodowań. NIESTETY NIEWIELU SZEFÓW SZPITALI" - zdaniem prof. Hryniewicz - "MA WYSTARCZAJĄCĄ WIEDZĘ I WYOBRAŹNIĘ, ABY TO DOCENIĆ". Czy to przypadkiem nie jest strzelenie bramki dyrektorom, którzy uważają, że mikrobiolog to kolejny niepotrzebny do utrzymania i dużo lepiej na jego miejsce zatrudnić kolejnego internistę?

Czekam na Wasze opinie, przemyślenia i odpowiedzi na pytania zawarte w temacie. :) Liczę na szczerość wypowiedzi - nie trzeba tu słodzić, tu trzeba nawet i linczować, jeśli jest to konieczne.

Ciepło pozdrawiam,

Otto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

U nas w Lublinie koło mikrobiologiczne prężnie działa bardzo prężnie.

Wg GUS średnia stawka godzinowa lekarza w tym kraju to 25zł  wiec za pełny etat wychodzi ok 4 tys. Tak taki mamy patologiczny system.

Rezydent nie może dostać 900 czy 1200 ponieważ jego pensja jest ustalana w rozporządzeniu ministra zdrowia (obecnie 2170 oraz po 2 latach 2475zł netto) oraz nie jest w żaden sposób powiązana z pensją specjalisty. 

 

Z tego co wiem w szpitalach badaniem posiewów zajmują się technicy laboratoryjni a nie lekarze specjaliści mikrobiologii lekarskiej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie działalność tego koła jest cudna i nic, tylko życzyć mu powodzenia! :) Co do stawek, jakie zostały przedstawione, to postarałam się co nieco doczytać i faktycznie, średnia w zawodzie lekarza to 4 tysiące - wcześniej trafiłam na elaborat o mikrobiologach po mikrobiologii i mikrobiologach lekarskich, zostali oni w nim zabrani pod jedną lupę i tak oto wyszło, że płaci się im średnio od 2,5-4 tys. W przypadku poruszenia tematu rezydencji, to bardziej chciałam się zabawić w uszczypliwość, aczkolwiek pod względem prawnym masz dużą rację. :)

Zarówno zajmują się tym technicy, jak i mikrobiolodzy. Trzeba tutaj dodać, że ci drudzy robią to dużo częściej na katedrach naukowych lub instytutach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.