Skocz do zawartości
eMCe71

Pediatria - Kubicka, Dobrzańska czy jeszcze inna książka?

Recommended Posts

A czy nie uważacie że Pediatria Lissauer'a nie nadaje sie dla studentów?

Czemu? Ja co najwyżej uważam, że opierając się tylko na tej książce może być ciężko zdać egz z pediatrii u nas w Polsce, natomiast czyta się ją świetnie i uczy wg mnie dobrego podejścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie chodziło mi o zdanie egzaminu w opraciu o wiedzę tylko z tej książki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeden z naszych doktorów powiedział kiedyś (coprawda o Robbinsie z patomorfy): "Ja się nie dziwię, że wy nic nie umiecie, uczycie się z Robbinsa, to jest książka dla Amerykanów, więc musi być napisana bardzo prosto". Też czytałem Lissauera i tak jak mówi Mateusz, ciężko byłoby jakichś konkretów się z niej nauczyć. Natomiast czytając Kubicką mam wrażenie, że nic w niej nie ma :P

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie na mały offtopic.

Jeden z naszych doktorów powiedział kiedyś (coprawda o Robbinsie z patomorfy): "Ja się nie dziwię, że wy nic nie umiecie, uczycie się z Robbinsa, to jest książka dla Amerykanów, więc musi być napisana bardzo prosto".

Nie ma jak są polskie podręczniki napisane, najlepsze to oczywiście Traczyk, Maśliński, Kruś i Kostkowski, cała plejada najlepszych na świecie podręczników, są tak dobrze i złożenie napisane, że ciężko je zrozumieć, a przebrnąć przez nie to męka, a co najważniejsze: zawierają najświeższą wiedzę medyczną wyłożoną w najnowocześniejszy sposób podług wyśrubowanych standardów lat 50 czy 70 ubiegłego wieku. Są tak dobre, że wszyscy garną się je tłumaczyć na swoje języki, ale że to praca bardziej złożona, niż tłumaczenie utoworów Jamesa Joycea, to z tego powodu owoce zachodnich tłumaczy zobaczymy najwcześniej za 50 lat.

Naprawdę jak mam się przedzierać przez te polskie, napisane ciężkim stylem i przeładowane szczegółami, przestarzałe ramoty to już wolę prostackie podręczniki dla głupich amerykanów.

A tak z ciekawości Pan Doktor nie tłumaczył swojego rozdziału w Robbinsie? Pewnie redagował coś w Stachurze (wyjątkowo dobry polski podręcznik) i jego zachwala :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wg mnie do pediatrii nie ma u nas dobrej książki - sam mam Dobrzańską bo wygrałem na PM, ale tez nie zachwyca. Ja preferuje nasze uczelniane skrypty - niekiedy szczegółowsze niż Kubicka, ale sensownie napisane, szkoda że tylko z kilku dziedzin zostały zaktualizowane.

Pozwolę sobie na mały offtopic.

Jeden z naszych doktorów powiedział kiedyś (coprawda o Robbinsie z patomorfy): "Ja się nie dziwię, że wy nic nie umiecie, uczycie się z Robbinsa, to jest książka dla Amerykanów, więc musi być napisana bardzo prosto".

Nie ma jak są polskie podręczniki napisane, najlepsze to oczywiście Traczyk, Maśliński, Kruś i Kostkowski, cała plejada najlepszych na świecie podręczników, są tak dobrze i złożenie napisane, że ciężko je zrozumieć, a przebrnąć przez nie to męka, a co najważniejsze: zawierają najświeższą wiedzę medyczną wyłożoną w najnowocześniejszy sposób podług wyśrubowanych standardów lat 50 czy 70 ubiegłego wieku. Są tak dobre, że wszyscy garną się je tłumaczyć na swoje języki, ale że to praca bardziej złożona, niż tłumaczenie utoworów Jamesa Joycea, to z tego powodu owoce zachodnich tłumaczy zobaczymy najwcześniej za 50 lat.

Naprawdę jak mam się przedzierać przez te polskie, napisane ciężkim stylem i przeładowane szczegółami, przestarzałe ramoty to już wolę prostackie podręczniki dla głupich amerykanów.

A tak z ciekawości Pan Doktor nie tłumaczył swojego rozdziału w Robbinsie? Pewnie redagował coś w Stachurze (wyjątkowo dobry polski podręcznik) i jego zachwala :P

heh, całkowita zgoda. Robbins to jedna z najlepszych książek dotychczas. Polski Szczeklik, który jest tak chwalony, najczęściej mam wrażenie przez osoby, które go nawet nie przerobiły w całości, też wg mnie jest dobry tylko momentami, no ale cóż zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a wracajac do ksiazki do pediatrii:) Gdy bylam w Krakowie w rece wpadla mi ostatnio ta oto pozycja: http://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,1563,strona,Vademecum_pediatry,katid,79.html

Jest to ksiazka z wydawnictwa Uniwersytetu Jagielonskiego - powiem tak, cena przystepna, ksiazka nie gruba, bez niepotrzebnych szczegolow, prosto i na temat - fajna do powtorki(jesli lubicie repetytoria wszelkiej masci).W dodatku napisana w oparciu o najnowsze dostepne wytyczne(przynajmniej w tej czesci, ktora do tej pory przeczytalam). Jest ciekawa alternatywa dla Kubickiej, Gornickiego czy Dobrzanskiej. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas u Dobrzańskiej mówi się raczej negatywnie - że dużo błędów, stosunek informacji ogólnych do szczególnych odwrotnie proporcjonalny do potrzeb itd

Kubicka, Kawalec - ocenia się ją lepiej niż Dobrzańską, choć i tu profesorowie zwracają uwagę na pewne elementy, z którymi się nie mogą zgodzić

A uczelniane skrypty - w naszym przypadku naprawdę dobre, choć niestety, jak to skrypty, deaktulizują się w niektórych aspektach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wiecie cos może o Pediatria, Diagnostyka i leczenie. T. Jackowskiej?

 

zainwestowałem i BARDZO polecam ... wpółczesna wiedza, oparta o EBM, duzo schematów, i wszystko ładnie wytlumaczone... oczywiscie minus taki ze to przeklad z USA wiec czesc standardów, badan przesiewowych etc sie rózni i trzeba miec na to poprawkę, no i wiadomo że czasami trzeba rozszerzyć o inne żródła, ale jako taka baza podr moge zdecydowanie polecic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.